[2001] Take care of my cat

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

[2001] Take care of my cat

Postautor: Snake » 13 paź 2010

Obrazek

inne tytuły : Zaopiekuj się moim kotem , Goyangileul butaghae
reżyseria: Jae-eun Jeong
scenariusz: Jae-eun Jeong
premiera: 13 października 2001 (Świat)
produkcja: Korea Południowa
gatunek: Dramat
obsada : Bae Du-Na , Lee Yo-Won , Ok Ji-Young , Lee Eun-Sil, Lee Eun-Ju


alternatywny plakat :
Spoiler! Obrazek

linki:
http://www.filmweb.pl/film/Zaopiekuj+si ... 2001-38567" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.imdb.com/title/tt0296658/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://asianmediawiki.com/Take_Care_of_My_Cat" onclick="window.open(this.href);return false;

opis:
Historia pięciu młodych dziewcząt z małego miasteczka, które po skończeniu szkoły średniej szukają swojego miejsca w życiu. Kiedy jedna z nich przeprowadza się do Seulu, ich przyjaźń wystawiona zostaje na próbę.


ode mnie :

Zapoznałem się z filmem dość późno, bo obawiałem się trochę naiwnej opowieści o szalonych przyjaciółkach i uroczych kotkach - nic z tych rzeczy - Take care of my cat to klimatyczny i realistyczny dramat.

Niezbyt często zdarza się, aby w filmie i to takim, w którym bohaterkami są młode absolwentki szkół, była przedstawiona tak realistyczna, klimatyczna i uderzająca rzeczywistość Korei Południowej. Jak dotąd nie przypominam sobie filmu, gdzie zamiast kolorowych, radosnych opowieści przedstawione są koreańskie dziewczyny, które pewnie każdego dnia miałyby powody, aby wpisać się do wątku na dokidoki.pl o smutkach i smuteczkach ;)

Opowiadana historia jest jednak realistyczna, nie ma w niej cały czas dołującego defetyzmu, jest też miejsce na radości, a bohaterki lubią sobie pofolgować we własnym towarzystwie.

Filmowa rzeczywistość jest naturalna i raczej nietypowa jak na koreańskie filmy. Osiągnięto to poniekąd za sprawą fabuły, może niezbyt intrygującej na pierwszy rzut oka, ale która pokazuje swoje atuty wraz z upływem czasu. Na pewno będą osoby, które powiedzą, że film jest nudny i nie dzieje się w nim nic spektakularnego, ale dla mnie on był naprawdę interesujący i to cały czas.

Bohaterki poznajemy cały film, aż do samego końca. Zmagają się z wpasowaniem się do systemu, z wkraczaniem w dorosłe życie oraz z własnymi charakterami. Postacie nie są czarno-białe, w sumie nie ma jednoznacznie negatywnych i pozytywnych postaci. Tytułowe zdanie nie pada nawet w takiej formie, a kot jest tylko tłem dla wydarzeń. Zakończenie filmu, moim zdaniem świetne, czy będzie optymistyczne, czy pesymistyczne, to już zależy od widza.

Kilka niezłych ujęć, dobra, choć niezbyt często pojawiająca się muzyka i Bae Doona, która jak zawsze nie zawiodła. Film objechał mnóstwo festiwali (np. był też w Szwecji) a Doona dostała w Korei 4 nagrody dla najlepszej aktorki właśnie za udział w Take care of my cat.( ale również Lee Yo-Won zagrała naprawdę nieźle)


z pozoru nudny film, który wciągnął mnie do ostatniej minuty - świetne kino ; 8/10


Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość