[2008] Breathless

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

[2008] Breathless

Postautor: Snake » 05 sty 2011

17 nagród i 3 nominacje, w tym na europejskich festiwalach : holenderskim, hiszpańskim, czeskim ,szwajcarskim i francuskim !

Obrazek

inne tytuły: : Ddongpari, Bez tchu (był wyświetlany w Polsce)
reżyseria: Yang Ik-Joon
scenariusz: Yang Ik-Joon
premiera: 8 października 2008 (Świat)
produkcja: Korea Południowa
gatunek: Dramat, Kryminał
obsada: Yang Ik-Jun , Kim Kkot-Bi, Jeong Man-Sik , Lee Hwan , Yun Seung-Hun , Kim Hee-Su , Park Jeong-Sun

opis:
Yang Ik-Jun jest "windykatorem", który odzyskuje długi zaciągane u jego przyjaciela lichwiarza. Specjalnością windykatora jest walka na gołe pięści. W życiu głównego bohatera zachodzą zmiany, gdy "poznaje" licealistkę, której życie także dało mocno w kość. W międzyczasie jego ojciec wychodzi z więzienia, a do gangu windykatorów przyłączają się nowe osoby ...

Linki:
http://www.imdb.com/title/tt1373120/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.filmweb.pl/film/Bez+tchu-2008-505323" onclick="window.open(this.href);return false;
http://asianmediawiki.com/Breathless_%2 ... h_Korea%29" onclick="window.open(this.href);return false;


Reżyser gra jednocześnie główną rolę w swoim filmie i gra w sposób świetny, a w jego debiutanckim dziele (które aby dokończyć musiał sprzedać mieszkanie) widać przebłyski geniuszu .

Historia kręci się wokół głównego bohatera i jego bliskich : siostry, siostrzeńca, własnego ojca, kumpla lichwiarza i przypadkowo poznanej dziewczyny (poznanej w bardzo nietypowy sposób).

Relacje między tymi osobami są bardzo specyficzne, bo mimo masy przekleństw i docinek, bohaterowie są niesamowicie sympatyczni. Mimo iż zachowują się nieodpowiedzialnie albo przekraczają granice właściwego zachowania to po bliższym poznaniu można ich z tego rozgrzeszyć. Przykład głównego bohatera, który bije ludzi i zachowuje się źle wobec np. siostry, ale tłumaczy go zarówno przeszłość (takie dość krótkie i klarowne retrospekcje), jak i to, że mimo wszystko jest pozytywnym charakterem.

Fabuła jest ciekawa (i szła w inne strony niż na początku się spodziewałem, plus za nieszablonowość), postacie interesujące i sympatyczne (np. licealistka), kamera to dużo ujęć kręconych z ręki, a treść to sporo dramatu (mnóstwo patologii), trochę specyficznego, kontrastującego humoru "ku pokrzepieniu" (polecam polskie napisy ; może nawet jest nieco podobnego dialogowego klimatu co w My Sassy Girl, natomiast poznanie się dwójki bohaterów przebija to z MSG ) i odrobinę akcji (przemoc)

Jedno zdanie nt. zakończenia. Dawno nie było mi tak smutno po zakończeniu seansu, głównie dlatego, że bohaterowie zostali bardzo ładnie nakreśleni i nie sposób mi było ich nie polubić, ani nie współczuć.

Znakomity reżyserski debiut. Warto !
8/10


Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2008] Breathless

Postautor: Piżmak » 07 sty 2011

Tak jak obiecałam Sneak-owi - obejrzałam film w dwa dni. Nie dlatego, ze czasu zabrakło czy coś nagle wyskoczyło, ale przez zmęczenie psychiczne. Film jest bardzo intensywny, nasycony przede wszystkim brutalnością o różnym odcieniu w zależności od powiązań pomiędzy postaciami. Na przykład: jeśli windykator uczy swoich podopiecznych - mamy do czynienia z uderzeniem (jakże typowym dla gangsterskich filmów) w twarz, jeśli jednak wchodzi w grę ktoś obcy bądź osoba, której nienawidzimy całe życie - w ruch idą wszystkie kończyny i człowiek w oka mgnieniu zalewa się krwią.

Postaci nietuzinkowe, każda z nich posiada wyrazisty, mocno zarysowany charakter, Zarówno windykator jak i "przyjaciółka" to silne osobowości, borykające się z przeszłością lub teraźniejszością. Oboje wiedzą, ze najłatwiej byłoby umrzeć, ale póki płynie w nich krew - należy tę szansę wykorzystać. Oczywiście główny bohater stara się nie powielać błędów ojca, ale zdaje to egzamin tylko i wyłącznie przy jego siostrzeńcu, ponieważ mały często bywał świadkiem domowych awantur kończących się rękoczynami .Patrząc na głównego bohatera początkowo widz nie daje mu żadnych szans - chłopak zastraszony przez swojego agresywnego ojca, będący świadkiem morderstwa, bicia matki i czujący totalną niemoc . Jako dziecko - bezbronny i nie posiadający w sobie woli walki. Jako mężczyzna - częściowo wypłukany z emocji facet, który każdy problem rozwiązuje przy pomocy pięści, bo ma plan, by wytępić wszystkich słabeuszy. Słabeuszy, którzy w krytycznych sytuacjach siedzą skuleni w kącie pokoju i staja się obserwatorami - jak on kiedyś. Uczennica natomiast wykazuje wole walki - męczy się codziennie ze swoim umysłowo chorym ojcem i bratem, który żyje sobie tak, jakby wszystko mu si należało. Dziewczyna szuka rozwiązań normalnych mimo tak zwichrowanego środowiska, z jakim styka się każdego dnia. Uczęszcza do szkoły, gotuje, sprząta. Jest dzielna i bardzo odpowiedzialna - swoje smutki dusi w sobie, nie dzieląc się nimi.


Spotkanie głównej dwójki to jak punkt zwrotny, uderzenie pioruna. Oczywiście wszystko następuje stopniowo, by widz mógł przyjrzeć się patologiom różnego rodzaju. Jakby bawił się w zadawanie trudnych pytań, na które pewnie każdy z nas dałby inną odpowiedź. Praca kamery mnie odrobinę irytowała - w trakcie bijatyk kamera wariowała wręcz i mimo dynamizmu całej akcji ja gubiłam się, bo wyglądało to tak, jakby ktoś trzeci wszedł do domu i nagrywał osobny film. Nie wiem - akurat ten zabieg nie przypadł mi do gustu. Rozmywał mi konkretne szczegóły - nawet pomyślałam sobie, ze takie było zamierzenie reżysera - by zmniejszyć dawkę negatywnych doznań poprzez brak konkretnych szczegółów i skakanie kamery z pleców na plecy. Inna myśl jaka wpadła mi do głowy, to taka, ze dzięki temu jakby widz wyraźniej, mocniej odczuwał daną scenę, prawie tak jakby tam był. kamera biega ze ściany, na drzwi, potem od pleców na podłogę - robi się istne zamieszanie, nie wiadomo kto dostał, a kogo biją, czy czasem role już się nie odwróciły - praktycznie jak podczas prawdziwej bijatyki, której jesteśmy świadkami. Czułam się oglądając te sceny jakbym siedziała gdzieś tam z tyłu i obserwowała całość w nerwach strasznych.


Końcówka nie zaskoczyła mnie niczym. Wiedziałam, że zło , któremu daje się szanse dalej rozwinąć - może zrodzić tylko i wyłącznie zło. Postać windykatora od środka była zeżarta przez nienawiść, niemożność zapomnienia pewnych sytuacji z przeszłości, wielki żal. Wszystko to rodziło w nim agresję, której trzeba było dawać upust, bo inaczej rozwaliłaby go od środka. Moment, gdy zaprosił uczennicę na plażę był najpiękniejszym w całym filmie. Gdy człowiek otwiera się tak naprawdę niczego nie mówiąc, obnaża całkowicie obcej osobie.I przede wszystkim jest to jakby podsumowanie tych lat spędzonych w pracy, której nikt nie lubi, w szkole, w której jest się całkiem samej, w domu, gdzie nikt na ciebie nie czeka bądź w kółko pod twoim adresem lecą inwektywy. Znajomość tej dwójki wpłynęła w rezultacie na losy innych osób. Pojawiła się nadzieja, wyniszczająca egzystencja zaczęła przypominać życie, było do kogo zadzwonić i spotkać się w środku nocy - człowiek przestał się czuć sam jak palec. Słowo "suka", mimo, że nadal się je słyszało - zaczęło nabierać zupełnie innego znaczenia.
Moje wypowiedzi są dość chaotyczne, ale mam nadzieje, ze nikogo nie zrażę do obejrzenia tego filmu. Film wart polecenia (dzięki Snake) i tym bardziej wart obejrzenia. W żadnym filmie nie spotkałam takiego nagromadzenia bluźnierstw, które zamiast razić - dodaje specyficznego uroku filmowi. Sposób zwracania się poszczególnych osób - bez przynajmniej jednego "matoła", "cymbała", bądź "młotka" - nie byłby już tym samym. Nie wiedziałam, że za pomocą kilku powtarzających się wulgarnych słów można tak zgrabnie i dosłownie nakreślić więzi emocjonalne pomiędzy bohaterami.
Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2008] Breathless

Postautor: Snake » 08 sty 2011

Oj i teraz mi smutno, bo wyszło jakbym Cie naciskał do oglądania filmu ;) Na serio to powinno się oglądać filmy, gdy jest dobry klimat :) Wątek może poczekać nawet parę lat :)

Ciężko mi polemizować z tym co napisałaś, bo poza jedną rzeczą, z resztą się zgadzam i nie ma sensu się powtarzać.

Kamera też na początku mnie drażniła, ale z biegiem czasu wydało mi się to idealne rozwiązanie.

Co do postaci windykatora, "naznaczonego" przeszłością, to widać było, że cały czas zmaga się ze sobą (znalazł sposób na funkcjonowanie, gdy ojciec był w więzieniu, mimo to nie był szczęśliwy) , a emocje nasilały się choćby przez kontakt z ojcem. Mimo wszystko nie zgadzam się tym fatalizmem Twojej wypowiedzi, że zło rozwinie zło. Po pierwsze zło jest wyjątkowo subiektywne, co widać w przypadku filmu - bohater robi rzeczy okrutne, ale mimo to można znaleźć jakieś usprawiedliwienie (emocje, psychika, przeszłość) i relatywizować to pojęcie. Po drugie windykator nie tyle się zmieniał, co uświadamiał sobie pewne rzeczy i ostatecznie jego zachowanie mogło nieść iskierkę nadziei, że negatywne emocje zostały przynajmniej częściowo przytłumione, a on sam da radę żyć tak, jak nigdy nie potrafił.
Z kolei są też analogie w zachowaniu dziewczyny i jej brata oraz ojca, których nazwałaś umysłowo chorymi ;). Przecież ten brat też stracił matkę w młodym wieku, też zachowuje się okrutnie wobec siostry (windykator jest też oschły wobec swojej siostry) i w młodym wieku robi dokładnie to samo, co robił windykator (nawet w jednej scenie obie postaci są "nałożone" na siebie). Może w przyszłości rodzina dziewczyny, tj ojciec i brat też zrozumieją co robili albo po prostu się zmienią ?

To co było fajne i co rokowało na optymistyczne zakończenie to zetknięcie się jednostek z patologicznego środowiska, które zaowocowało jak napisałaś zmianami i u innych osób. Sytuacja jednak w dalszym ciągu pozostawała patologiczna i widać było, że musi jeśli nie nastąpi totalna zmiana, to historia prędzej, czy później i tak się źle kończy. Szansa na zmianę jednak była ...

PS. Na pewno zapamiętam sposób w jaki zapoznali się windykator z dziewczyną, to jest taki klimat tego filmu w pigułce. Wymiotowanie w metrze w My Sassy Girl nie zrobiło na mnie takiego wrażenia, jak scena z Breathless :)
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2008] Breathless

Postautor: Piżmak » 08 sty 2011

Oj i teraz mi smutno, bo wyszło jakbym Cie naciskał do oglądania filmu


Kompletnie nie!!! Ja czasem potrzebuje kogoś, kto poradzi mi jaki film byłby wart obejrzenia, w zasadzie to mnie zmobilizowałeś, bo od dłuższego czasu dramy zajmują 1 miejsce w moim czasie antenowym i filmy zeszły na dalszy plan...Jestem wdzięczna za polecenie mi tego konkretnego filmu. Dwie godziny dobrego kina rozłożone na dwa dni:)

Z kolei są też analogie w zachowaniu dziewczyny i jej brata oraz ojca, których nazwałaś umysłowo chorymi


Za umysłowo chorego uważam tylko i wyłącznie ojca. Brat tak jak napisałeś jest półsierotą o ile nie całkowita sierotą, bo ojciec przypomina warzywo tkwiące przed telewizorem i zadające to samo pytanie w kółko. Gdyby tylko na tym kończyła się jego rola to z Bogiem sprawa, ale Wietnam, być może nagła śmierć żony doprowadziła go do takiego stanu, w którym wypierał ze świadomości fakty. W jego umyśle stworzył sobie obrazek niewiernej żony, która prysnęła z jakimś gościem i zostawiła na pastwę losu cała rodzinę. Nie wie, co robi ze swoimi pieniędzmi, kompletnie jakby zatracił kontakt z rzeczywistością. Gdyby tak się przedstawiała sytuacja nie byłoby tragedii, ale ojciec stanowi niebezpieczny ciężar dla dzieci, w zasadzie to tylko było to pokazane na przykładzie córki. Ona była straszona nożem, obrzucana inwektywami zupełnie bez powodu, to ja doprowadzał do łez i krzyku, to przez niego wychodziła z domu i płakała sama jak palec. A jednak miała na tyle siły , by wracać do tego samego domu, znosić od początku to wszystko, gotować komuś, kogo się obawiasz, bo nie wiesz co do głowy mu akurat w danej chwili wpadnie. Nawet pracę znalazła i starała się coś przekazać swojemu bratu, ale on nie chciał słuchać.
Podobieństw jest bardzo wiele - jakby odmłodzić głównego bohatera o dwadzieścia lat - można śmiało postać brata i windykatora nałożyć na siebie, co zresztą, jak słusznie zauważyłeś, miało miejsce w filmie.
Z tym całym złem rodzącym zło miałam na myśli właśnie te dwie postaci - windykatora i brata - mimo, że przyszło im żyć w podobnych realiach to jeden drugiego uratować nie potrafił, mimo przykrych doświadczeń i wiedzy, jakiej tamten nie mógł jeszcze mieć ze względu na młody wiek. Windykator w sumie nieświadomie po części ukręcił na siebie bata - szturchaniem, obijaniem, bluźnierstwami. Końcowa scena jest najsmutniejszą w całym filmie, bo nie pozostawiła we mnie złudzeń, którymi mamiłam się jeszcze w momencie, gdy główny bohater postanowił wprowadzić radykalne zmiany w swoim życiu.
Ah..i znów się rozpisałam...gome:)
Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2008] Breathless

Postautor: anna-banana » 09 maja 2012

Dzięki takim właśnie filmom mogę stwierdzić,że kocham kino koreańskie. Jest to wspaniały film, jeden z tych o którym myśli się jeszcze długo po napisach końcowych i długo po nich robi jeszcze wrażenie, bo sam film pozostawia widza 'bez tchu'.
Historia mimo że opowiada o windykatorze długów, który wpierw bija potem pyta w zaskakujący sposób sprawia że pomimo że bohater nie jest aniołem i co drugie słowo to 'sibal',ale mimo wszystko wzbudza sympatię. Zaskakujące spotkanie z młodą dziewczyną zaczyna wydobywać z niego ukryte dobro, które już wcześniej trochę widzimy, zwłaszcza w kontakcie z synem siostry. Ta dwójka zastaje połączona pewnego rodzaju sympatią, sympatią dwojga ludzi którzy pomimo wszystko, pomimo środowiska w jakim żyją chcą dalej żyć.
Zaskakującą dla mnie rzeczą jest zakończenie filmu, ponieważ pomimo tego co stało się z głównym bohaterem, zakończenie jest optymistyczne, można powiedzieć że wręcz wzruszające, bo garstka wykolejeńców znajduje jakaś tam swoją przystań, przystań która sprawia że lepiej się im żyje.
[center]Obrazek[/center]

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości