[2006] Dasepo Naughty Girls

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

[2006] Dasepo Naughty Girls

Postautor: Volli » 13 kwie 2011

DASEPO NAUGHTY GIRLS

Obrazek

Tytuł: 다세포 소녀 / Sasepo Naughty Girls / Dasepo Sanyo
Reżyseria: Lee Jae-yong
Scenariusz: Choi Jin-seong, Lee Jae-yong
Premiera: 2006/08/10
Czas trwania filmu: 111 min.

Obsada:
Kim Ok-bin - Poor Girl
Park Jin-woo - Anthony
Lee Kyeon - Cyclop
Eun-seong - Two Eyes
Kim Byeol - Bellflower
Lee Won-jong - Big Razor Sis
Lee Jae-yong - Teacher

Trailer:


O filmie:
Trudno w zasadzie opisać o czym konkretnie jest ten fim, ponieważ składa się prawie w całości z luźno powiązanych ze sobą gagów. Akcja osadzona jest w "no-use-school" - szkole, którą określa się też mianem "wieloreligijnej" (tak na własne potrzeby przetłumaczyłam "multireligious"). Bliżej poznajemy uczniów klasy ateistycznej. Dziwna to klasa. Panuje w niej dość duża swoboda seksualna, jedynym niedoświadczonym chłopcem jest jednooki Cyklop. Nauczyciele (czy też może nauczyciel - bo wszystkich, wliczając w to siostrę zakonną gra ten sam, z resztą bardzo przeze mnie lubiany, aktor) również nie są... hmmm... standardowi. Wszystko obraca się tu wokół seksualności, chociaż tak naprawdę konia z rzędem temu kto wypatrzy w fimie sceny seksu lub goliznę...

Ode mnie:
Na film trafiłam zupełnie przypadkowo. To znaczy, jeśli mam być szczera to najpierw trafiłam na dramę o tym tytule (bo taka też istnieje - Dasepo Naughty Girls - drama), a po lekturze synopsisu (od której oczy zrobiły mi się duże jak pięć złotych ze zdziwienia) postanowiłam sprawdzić bliżej z czym mam do czynienia. I tak po nitce do kłębka dotarłam do filmu (o dramie strony internetowe mówią naprawdę niewiele).

Scenariusz filmu (jak i dramy) powstał na podstawie internetowego komiksu o zabarwieniu erotycznym... Hmm... właściwie to na podstawie stripów - co wyjaśnia (przynajmniej w pewnym stopniu) dziwną strukturę fabuły. Tutaj strona z komiksem. Po obejrzeniu filmu miałam mieszane uczucia. Z jednej strony nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że oglądam coś będącego odpowiednikiem amerykańskiego American Pie, albo może słynnego "filmu o kupie", jednak nagromadzenie elementów absurdalnych, slapsticowych, groteskowych i różnych surrealistycznych motywów kazało mi spojrzeć na całość trochę inaczej.

Jednym słowem - coś co pierwotnie zaklasyfikowałam jako komercyjną szmirę, okazało się być filmem no cóż... chyba raczej niszowym. Operująca niewyszukanym humorem komedia przyjmuje tu formę celowo groteskowej opery mydlanej z wszystkimi typowymi dla tego gatunku przydatkami i motywami. Mamy i biedne dziewczę - kopciuszka, którego ramiona (dosłownie!) przygniata bieda, mamy księcia (szwajcarskiego księcia - nie jakieś byle co), nieszczęśliwą miłość (Two Eyes okazuje się być chłopcem ^^), motyw "zakochałam się we własnym bracie" ... no i takie tam różne inne... Mamy też wstawki musicalowe, oraz motywy fantastyczne. Mamy w końcu porwanie ^^. Jednym słowem - krzywe, bardzo krzywe zwierciadło. A w tym zwierciadle stereotypy i nie tylko - prostytucja nieletnich, pornografia, seks internetowy, homoseksualizm, transseksualizm i cross-dressing, sado-masochizm i jakiś taki śmieszny nacjonalizm... Jak również odniesienia do religijności wszelakiej ["religia zrobi ze mnie porządną dziewczynkę!"]... A także próby "fałszowania rzeczywistości" i sztucznego "nawracania" uczennic na dobrą drogę [za pomocą zieloniutkich wkładek "instant virginity" ^^].

Nie żeby było to coś wybitnego, tak naprawdę to nie wiem nawet czy można ten film określić mianem umiarkowanie nawet dobrego, no ale... Na pewno jest to dziwny film... Sądzę, że może się nie podobać, osobiście jednak uważam, że wart jest obejrzenia, chociażby ze względu na to, aby zobaczyć, po pierwsze, jak na język filmowy przełożono tę krótką formę komiksową, po drugie - jak poradzono sobie z potencjalnie niebezpiecznym i prowokacyjnym tematem. Tzn. jak Korea śmieje się z własnej hipokryzji (chyba że źle coś interpretuję - a, to w takim razie przepraszam). No i zdjęcia ma ładniutkie ^^.

Picspam:

Spoiler! ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek


:volli:
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2006] Dasepo Naughty Girls

Postautor: Snake » 17 kwie 2011

Volli bardzo ładnie podsumowała film, zgadzam się, że to :
-celowo groteskowa opera mydlana
-krzywe zwierciadło stereotypów
-koreańska autoironia.

Początek filmu jest mocarny. Gęsty, absurdalny klimat, masa śmiesznych scen, część z podtekstem erotycznym. Później pojawia się nawet wątek rodem z dramatu oraz jeszcze bardziej chore (w pozytywnym sensie), dziwne sceny. I choć na ekranie masa głupot, a fabuła wydaje się szczątkowa, film nie jest taki głupi na jaki wygląda.

Trochę nie zgadzam się z etykietą ero-filmu, bo może poza jedną, nieco wulgarną sceną seks nie zdominował tego filmu. Erofilm to określenie nie tylko nietrafione, ale i dość krzywdzące.

Sam nie wiem jak ocenić Dasepo Naughty Girls, ale na pewno każdy kto lubi szalone filmy z gatunku "WTF" powinien obejrzeć.

7WTF-ków na 10

PS. Nie tyle zdjęcia ładne, co Koreanki ładne ;)
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2006] Dasepo Naughty Girls

Postautor: Azzel » 17 kwie 2011

W sumie nie ogarniam tego filmu, było fajnie, było żenująco, było słabo, było zabawnie, było durnie. Filmowi dałam średniacką ocenę, a brakuje mi tego by znów zobaczyć prawdziwą biedę < muszę sobie taka też skołować>, by zobaczyć tysiąckrotny raz scenę gdy ON klął <czy ktoś też tam słyszał słowo na k po polsku???>, pożal się boże żałosną minę głównej bohaterki, pana psiapsióła i w ogóle całej tej żenady która była w filmie <czy ja dobrze zrobiłam wyrzucając ten film z dysku??>.
Korci mnie by znów ściągnąć ten film i sprawdzić czy dałam mu dobrą ocenę, w sumie korci mnie by by by by... ojej, powinni zabronić tego filmu, nie wiem, obawiam się o poziom intelektualny ludzi, którzy postanowią to po naszych postach obejrzeć, chociaż, może w sumie i tak nie ma już co ratować w nas? jak tworzymy takie tematy i oglądamy takie filmy? :rolly: <poszła szukać czegoś ambitnego dla równowagi>

p.s. Snake, ale od początku było mówione, że to jest ero film bez żadnego ero :P
Obrazek
Awatar użytkownika
wersalus
Admin
Posty: 1008
Rejestracja: 20 mar 2006

Re: [2006] Dasepo Naughty Girls

Postautor: wersalus » 17 kwie 2011

Ja czekałem na ten film przed premierą, bo trailer jest super. Sam film :wall: . No fakt jest kilka ładnych aktorek, no ale nawet to go nie ratuje. Serial dopiero musi być genialny :mrgreen: . Za to mogę wam polecić in intelektualną zabawę z "Hop Step Jump" :twisted: Po Dasepo Naughty Girls będzie to naprawdę coś :rolly: .
Co można napisać o aktorce, która uwielbia się nawet,
gdyby przez cały czas stała w filmie jak kołek i gapiła się przed siebie?
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [2006] Dasepo Naughty Girls

Postautor: Snake » 17 wrz 2011

Trzy piosenkowe sekwencje :






Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości