[2011] Mr. Idol

filmy z Korei
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

[2011] Mr. Idol

Postautor: boom_boom » 21 wrz 2011

Obrazek

Tytuł: Mr. Idol / Mr. Kids/ Mr. Childern / Mr. 아이돌
Reżyseria: Mr. 아이돌
Data premiery: październik 2011
Gatunek: idol-movie :rolly:
Obsada:
Park Ye-Jin - Oh Goo-Joo
Ji Hyun-Woo - Lee Yoo-Jin
Kim Su-Ro - Sa Hee-Moon
Lim Won-Hie
Park Jae-Beom - Jio
Ko Chang-Seok
Jang Yeong-Nam
Joo Jin-Mo
Jang Seo-Won - Hyun-Yi
Kim Randy - Ricky

Cameo:
U-KISS
:giggle: :giggle: :giggle: :giggle: :giggle:

A teraz ten fajniejszy plakat:
Obrazek

Trailer:


Opis:
Sa Hee-Moon prowadzi agencję artystyczną "Star Music". Oh Goo-Joo, po dłuższej nieobecności w branży producenckiej, odnajduje nowy, blyszczący na firnamencie talent Lee Yoo-Jina (KURCZAKA) i postanawia pomóc wkręcić go do showbiznesu. Tak powstaje zespół "Mr. Children". Film o tym, jak to trzeba się rozpychać łokciami, by zaistnieć w branży muzycznej.

Ode mnie:
Film o tańczącym Kurczaku, Jayu i Dongho obrywającym po twarzy :rolly: Nic więcej się nie liczy.


Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] Mr. Idol

Postautor: Volli » 05 mar 2012

Heeej... Naprawdę miły film... Nie żeby ambitny, chociaż również i nie głupi. Potrafił rozweselić i rozluźnić... czyli spełnił swoje zadanie znakomicie. Aktorzy obsadzeni świetnie. Kurczaka nie tapetowali prawie wcale, co naprawdę poczytuję za plus, bo w ogóle był uroczy i totalne LOVE. Nie błaznował przy tym, jak się mu nader często w dramach zdarza. Park Ye-Jin, znana niektórym jako siostra Dukman [QSD], albo Zła Kobieta [My Princess] spisała się rewelacyjnie. Zagrała żeńską wersję cyborga. Pięknie potrafi stalkować, aż żałowałam, że kurczak jej uległ... <3

Co jeszcze? Ach! Całemu światu oznajmiono w tajemnicy, że Wonder Boys, znaczy U-Kissy (chyba) nie potrafią śpiewać... I fakt... trochę im buzie obili :rolly:

Generalnie jak ktoś ma ochotę na coś co lekkie i przyjemne i w ogóle na poprawę nastroju, to można... Chociaż co do zakończenia... LOL - można było sobie chyba darować ten symbolizm. :rolly:
:volli:
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2011] Mr. Idol

Postautor: Chie » 08 mar 2012

Film dośc fajny. Aktorzy fajni i muzyka mi się podobała. Zwłaszcza ta główna Summer Dream.
Podobało mi się że członkowie zespołu nie byłi tacy idealnie itp. Każdy miał za sobą jakąś złą przeszłośc.
Nie podobała mi się za to nazwa zespołu. Taka trochę nie pasująca do nich. Już mogli ją miec Wonder boys.
Ogólnie film miło się oglądało.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
wiktor
Oglądam regularnie xD
Posty: 229
Rejestracja: 10 kwie 2011
Lokalizacja: fizycznie Toruń, ale myślami błądzi po świecie :)

Re: [2011] Mr. Idol

Postautor: wiktor » 08 kwie 2012

potwierdzam: lekkie, miłe i przyjemne /ja obejrzałam na trasie Toruń-Gdańsk/ :victory:
popularny temat - czyli jak być gwiazdą - czyli słodko-gorzkie życie, ale z happy happy dreamem 8)

a to moja perełka:

Obrazek

p.s. chyba polubiłam kobietę-robota, co nie lubiła całowania i nie wiedziała, że mikrofala może wybuchnąć :giggle:
Obrazek
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2011] Mr. Idol

Postautor: Azzel » 28 cze 2013

W ramach przypływu filmowego postanowiłam coś obejrzeć i trafiło jakimś udem na kurczaka ^^
Miło, przyjemnie, z łezką nawet w oku - bo w sumie z takim jakimś fajnym przesłankiem, że w zasadzie nie ważne jaka muzyka, ale póki daje radość to się cieszmy i radujmy. No i druga rzecz, co prawda ledwo muśnięta - życie prywatne idoli, chyba zwłaszcza jak na realia koreańskie - bardzo mało było by prawdopodobne rozwiązanie typu - wyjdziemy raz jeszcze na scenę, powiemy że jesteśmy niewinni i wszyscy znów nas pokochają. Choć może to w sumie jakieś takie małe napomnienie, że idol też człowiek, ma prawo do popełniania błędów i do posiadania życia prywatnego...
Tak czy siak to kurczak był boski, jak zwykle. Pani cyborg - przyznam - respekt. Chociaż mam wrażenie że wszystko było takie... ledwo ruszone, wszelkie wątki, począwszy od tego "romansowego" - ja nie wiem kiedy kto się w kim zakochał, w ogóle przegapiłam chyba ten motyw :confused: - skończywszy na wątkach pozostałych membersów. W ogóle trochę zapowiadało się na rozwiniecie wątku rodziny kurczaka, itd. a w sumie dali na wszystko parę minut. W zasadzie można by z tego zrobić chyba lepszą dramę niż film.
Co by nie było, to było co było i... było przyjemne nawet. O!
Obrazek

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 3 gości