[2011] White: the melody of the curse

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

[2011] White: the melody of the curse

Postautor: Lily » 25 wrz 2011

[center][2011] White: the melody of the curse[/center]
[center]Obrazek

Obrazek[/center]

Reżyseria: Kim Gok, Kim Sun
Obsada: Eun-jeong Ham, Woo-seul-hye Hwang, May Doni Kim, Choi Ah-ra, Jin Se-Yeon
Produkcja: Korea Południowa
Gatunek: horror, muzyczny, dramat
Czas trwania: 1 h 46 min
Język: koreański


Trailer:
http://www.youtube.com/watch?v=YMAV2givYqA

Opis:
Czterosobowy girlsband Pink Dolls walczy o dobrą pozycję na rynku muzycznym, jednak póki co bezskutecznie. Dziewczyny są zdeterminowane, by odnieść sukces i rozpoczynają pracę w świeżo wyremontowanym studiu muzycznym. Wkrótce jedna z nich znajduje starą kasetę wideo z piosenką "White". Utwór jest na tyle chwytliwy, że zespół postanawia wykorzystać go w swojej pracy. Szybko jednak okazuje się, że to nie był dobry pomysł.

Od siebie:
Połączenie k-popu z horrorem - od razu mnie to zaciekawiło. Mimo, że fanem k-popu raczej nie jestem, to jednak jest to dość niecodzienne połączenie i byłam ciekawa co z tego wyniknie. Myślę, że jako horror film jest niestety dość wtórny i nie rzuca na kolana. Natomiast jest całkiem ciekawy od tej dramatycznej strony. Bo pokazuje jak nieróżowe jest życie różowych zespołów k-popowych. Grupy stylizowane na kochające się przyjaciółki, okazują się w rzeczywistości dokładnym zaprzeczeniem tego wizerunki. Zazdrość, intrygi, walka o najlepszą pozycję, prostytucja w ramach zdobycia sponsoringu... Jasne, na pewno nie wygląda to tak w każdym zespole, ale w niejednym na pewno było podobnie. Przyznaję, że jakoś inaczej teraz patrzę na takie grupy i zastanawiam się, co pcha te dziewczyny (i chłopaków zresztą też) do pakowania się w to wszystko. Zapewne sława, pieniądze, ale jednak trochę przerażający jest fakt, że oni wszyscy są jak takie dobrze nakręcone trybiki w wielkiej maszynie i nie ma tam miejsca na żadną indywidualność. Ubrania dobierają styliści, piosenki piszą inni ludzie, układy taneczne układają trenerzy. Chwila sławy, a za kilka lat i tak nikt nie będzie o nich pamiętał, bo pojawi się już x kolejnych nowych wykonawców. Czy to wszystko aby na pewno jest tego warte?
Dlatego nie polecę tego filmu jako horror, bo pod tym względem jest raczej słabo. Ale jako spojrzenie od kuchni na k-popową rzeczywistość film może być całkiem ciekawy, nawet jeśli ktoś nie jest wielkim fanem takich klimatów.


tanpopo
Co to jest dorama? o_O
Posty: 38
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Poznań

Re: [2011] White: the melody of the curse

Postautor: tanpopo » 01 lip 2012

Podzielam powyższą opinię, film rzuca nowe światło na kpopową scenę, aczkolwiek nie ma w nim nic czego nie można by się domyśleć - w końcu każdy biznes ma swoją ciemną stronę :wink: . Aż dziw że Eunjung zdecydowała się tu zagrać, biorąc pod uwagę fakt że należy do jednej z popularniejszych grup to ten film mógł trochę zaszkodzić jej karierze. Co innego Maydoni - bardzo utalentowana dziewczyna, która z różnych względów musiała opuścić jedną z największych wytwórni i nie zdołała się przebić wśród wysypu nowych grup wspieranych przez duże koncerny. To tylko moje przypuszczenia, ale ten film mógł być dla niej pewnego rodzaju rozrachunkiem z kpopowym światkiem.
Jako horror sprawdza się kiepsko. Wykorzystano bardzo wyświechtane motywy. Po niektórych scenach miała wrażenie że budżet był skromy, ale jeśli dobrze pamiętam film był dość popularny. Twórcy założyli pewnie murowany sukces wypuszczając horror w lecie. Do tego zwerbowali jedną gwiazdkę, to po co się przykładać do scenariusza :D Pod koniec zrobił się bałagan, zupełnie jakby nie mili pomysłu na rozwinięcie postaci więc zdecydowali się zakończyć ich żywoty, jak na tradycyjny horror przystało :D Nie winię ich za samo uśmiercenie bohaterek, gatunek rządzi się swoimi prawami, ale sposób w jaki to zostało zrobione - zupełnie bez polotu. Film miał potencjał by być czymś świeżym wśród koreańskich horrorów - historia wydawała mi się dość ciekawa i dawała duże pole do popisu - ale wykonanie znacznie zaniża jego wartość.

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości