[2014] Man on High Heels

filmy z Korei
Awatar użytkownika
IDIC
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 61
Rejestracja: 24 gru 2013
Lokalizacja: Kraków

[2014] Man on High Heels

Postautor: IDIC » 27 lip 2014

Obrazek


Tytuł oryginalny (Hangul): 하이힐
Tytuł (latynizacja): Haiheel
Tytuł (tłumaczenie dosłowne na angielski): High Heel
Tytuł (angielski): Man On High Heels
Premiera: 04.06.2014.
Rodzaj: film akcji (w paru recenzjach produkcja została jednakowoż sklasyfikowana jako klasyczne kino noir)
Scenariusz + Reżyseria: Jang Jin
Produkcja: Jang Jin, Lee Eun Ha, Jo Hyun Suk
Dystrybucja: Lotte Entertainment
Czas trwania: 125 minut (niektóre źródła podają, że 124 minuty)

Obsada/Postaci:
Cha Seung Won jako Yoon Ji Wook
Oh Jung Se jako Heo Gon
Esom jako Jang Mi
Song Young Chang jako Heo Bul
Go Kyung Pyo jako Kim Jin Woo
Lee Yong Nyeo jako Bada
Lee El jako Dodo

Fabuła:
Yoon Ji Wook to detektyw-twardziel. Wśród kolegów z wydziału kryminalnego jest prawdziwą legendą (Seo Pan Seok bis ;)).
Środowiska mafijne drżą przed brutalnością Ji Wook'a i jego determinacją w ściganiu przestępców.
Umiejętnie kreowany przez detektywa wizerunek macho skutecznie skrywa przed światem wielki sekret głównego bohatera.
Sekretem tym jest świadomość Jo Wook'a, że "tak naprawdę" - w głębi duszy - jest on kobietą.
Z tą swoją uwięzioną w męskim ciele kobiecą naturą Ji Wook walczy od lat wczesnej młodości.
Kiedy w końcu kapituluje i podejmuje decyzję o poddaniu się operacji zmiany płci, sprawy nagle się komplikują.
Przestępcy, chcąc wywrzeć na detektywie zemstę za dotychczasowe prześladowania, zwracają się przeciwko osobom, które są Ji Wook'owi bliskie. Detektyw nie może pozostać obojętny i podejmuje walkę.

Ode mnie:
Filmu na razie nie oglądałam (do tej pory jakoś nigdzie nie udało mi się namierzyć angielskich subów).
Mimo że Man on High Heels nie odniósł jakiegoś oszałamiającego sukcesu (w weekend otwarcia uplasował się zaledwie na 6 pozycji, a tydzień później to już chyba w ogóle wypadł z Top 10), mój apetyt na jego obejrzenie jest ogromny.
Po pierwsze dlatego, że lubię noir.
Po drugie dlatego, że (trans-)gender i queer w kinematografii bardzo mnie interesują (w przypadku kinematografii koreańskiej taka tematyka to szczególnie "łakomy kąsek", jako że kinematografia ta wyrasta z kultury, dla której rozterki w zakresie tożsamości płciowej to ewidentne tabu i tak w ogóle to nie ma nad czym dywagować: "Mężczyźni są mężczyznami i są męscy, a kobiety są kobietami i są kobiece. Koniec. Kropka.")
Po trzecie dlatego, że lubię Cha Seung Won'a. I jestem strrrasznie ciekawa, jak aktor, który dotychczas konsekwentnie obsadzany był rolach bardzo, ale to bardzo męskich mężczyzn (poza The Greatest Love) poradził sobie z wykreowaniem postaci twardziela, w którego środku siedzi kobieta.
I w ogóle jakoś tak zaskoczyło mnie, kiedy podczas wywiadów Cha Seung Won podkreślał, że jego zdaniem w każdym tkwi pierwiastek męskości i pierwiastek kobiecości. Niby to banał jest, ale w jego ustach jakoś tak mnie poruszał. Zresztą w ogóle od czasu skandalu z oskarżanym o zrobienie różnych nieładnych rzeczy synem Cha (No Ah) Cha Seung Won bardzo mnie ujmuje swoją postawą :oops: .

Żeby się tu już dłużej nad nim nie roztkliwać (jak założę wątek poświęcony Cha Seung Won to się tam będę nad nim wzruszać), wrzucam trailer Man on High Heels z angielskimi subami i na tym kończę (co nie oznacza bynajmniej, że nie pojawię się tutaj ponownie po obejrzeniu filmu :wink:)




Cha Seung Won na Doki :melt:

Obrazek
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [2014] Man on High Heels

Postautor: Mizuki » 07 gru 2014

Zapewne szukając jakiś kontrowersyjnych tematów aby produkt mógł się sprzedać zabrano sie za homoseksualizm. W całej tej gangsterskiej zabawie jednak tematem przewodnim były dylematy, a raczej problemy z transpłociowością głownego bohatera. Trochę namieszali...wrzucili to jednego worka Ts i homoseksualistów. MIT: Wszystkie osoby transseksualne pragną korekty płci i są homoseksualne.
Calkowiecie to spłaszczono bo jak już biorą się za ten temat, który nie kryjmy jest obecnie na fali powinno się porządnie wyłuszczyć owe zagadnienie tak aby wyedukowac biednego widza i nie robić mu papki z mózgu.
Film w sumie niezły , miał potencjał jednak w którymś momencie za bardzo go zbanalizowano. Było kilka momentów jak retrospekcje ze szkoły, motyw na lotnisku i finał nawiązujący do walki samuraja ( spódnico spodnie i muzyka)
Dlaczego podobała mi się taka płciowa niespójność? Może dlatego, że w głownej roli widzimy CSW, który co tu dużo mówić epatuje swoją męskością. Widziec go w makijażu z nożem w ręku było dla widza niezłym widowiskiem, a nie lada wyzwaniem dla aktora.

Sama końcówka, jakże niezrozumiała dla mnie? Więc o co chodzi? Wiadomo nie zdążył na samolot. Za kogo siostra wychodzi za mąż? Ja to zrozumiałam tak, że nie może zmienić płci dla ochrony dziewczyny. Ale może coś przeoczyłam?
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 267
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2014] Man on High Heels

Postautor: Konata » 09 gru 2014

Nie powiem, że film był jakiś wybitny jednak nie okazał się też gniotem. Widać twórcy próbowali poruszyć chyba nie do końca sobie znany temat transseksualizmu jak i homoseksualizmu. Przyznam szczerze, że z dużym dystansem podchodziłam do tego filmu, nie lubię wulgarności i nachalności w tego typu produkcjach gdyż czasami sama subtelna aluzja potrafi zdziałać najwięcej.

Początek brutalny, dużo krwi, CSW prezentuje się świetnie i niezniszczalny kroczy przez życie. Refleksji niewiele dostrzegłam, nie potrafiłam ujrzeć głębi w tym filmie, nie jest to wina CSW on był naprawdę świetny. Mimo, że mało czasu minęło od obejrzenia już zacierają mi się szczegóły, tym co wywarło największe poruszenie u mnie był żółty szaliczek- chustka tak cudownie kobiecy kolor, niby niewielka zmiana ale jakże wielki przełom dla bohatera! I gdyby to wszystko poszło w tą stronę było by znakomicie i mogłabym wyżej ocenić ten film. Najbardziej wzbudzająca zachwyt scena to ta na lotnisku, CSW zagrał to świetnie, chyba wszyscy byliśmy poruszeni wtedy - i to nie tylko zachwytem nad idealnością makijażu czy naprawdę znakomitym wyglądem (piękne paznokietki które tak szybko zniknęły)...

Mundurki bardzo fajnie sobie zagrały i było by to nawet zrozumiałe gdyby to był film o jednej tematyce.. .Nie jestem profesjonalistą by się wypowiadać ale w moim odczuciu ciężko o taki przypadek, chyba że nie potrafiłam dostrzec jawiącej się już wtedy w nim kobiecości, chyba że on sam nie był tego w pełni świadomy w tamtym okresie i dopiero później zaczęło się to objawiać? Jakby mógł mi ktoś wyjaśnić....
Żal mi było kolegi mundurka bo polubiłam, fajne miał uszy ^^ jednak nie potrafił poradzić z sobie z rzeczywistością i zdecydował się na tak desperacki krok jednocześnie wywołując dodatkową traumę.

Co do końcówki, która zdecydowanie mi się nie podobała chyba że to naprawdę był film sensacyjny i akcji.
CSW wraca by ratować siostrę przyjaciela, pokonuje tłum złych gangsterów i nawet głównego bossa i to nawet by było do przeżycia, no spoko, ale scenarzysta posuwa się dalej i do tej sieczki próbuje upchnąć jakiś happy end. I ja tego nie kupuję, skoro podjął już decyzje, że zmieni swoja ciało, kiedy czuje się w pełni kobietą to po jaką choinkę znowu wdział męski look????????? W tym samochodzie jest mężczyzną, po to by bronić siostry przyjaciela, ale przecież ona wychodzi za mąż to zbędny już jej dodatkowy obrońca... Czy to jakiś rodzaj traumy bo był kobietą kiedy zabili mu przyjaciela (I ja płakałam za ślicznym idolkiem, który w sumie tak niepotrzebnie zszedł ze sceny). Po tym delikatnym odgięciu paluszka nadal czujemy w nim kobietę więc czemu się poddał na drodze do spełnienia?
Obrazek
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [2014] Man on High Heels

Postautor: Mizuki » 09 gru 2014

Konata pisze:Mundurki bardzo fajnie sobie zagrały i było by to nawet zrozumiałe gdyby to był film o jednej tematyce.. .Nie jestem profesjonalistą by się wypowiadać ale w moim odczuciu ciężko o taki przypadek, chyba że nie potrafiłam dostrzec jawiącej się już wtedy w nim kobiecości, chyba że on sam nie był tego w pełni świadomy w tamtym okresie i dopiero później zaczęło się to objawiać? Jakby mógł mi ktoś


Z tego co pamiętam to wykazywał juz takie skłonności w młodości. Jest taka scena jak stoją przy drodze i główny jest ubrany w sukienkę.
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2014] Man on High Heels

Postautor: anna-banana » 09 gru 2014

Film obejrzałam w ramach festiwalu Pięciu Smaków i pewnie dlatego jestem oczarowana nim pod względem wizualnym, a dodatkowym plusem był Cha Seung Won na dużym ekranie :aww: i to on królował w tym filmie. Pomijając fakt że film porusza trudną problematykę i CSW miał co grać, ale wg mnie wypadł świetnie w tym filmie, ponieważ posiadł dość trudną sztukę w aktorskim fachu, a mianowicie potrafi przekazać emocje już samymi oczami, wystarczyło popatrzeć na niego i już było widać co czuje bohater. Był niewątpliwie trafionym wyborem jeśli chodzi o odtwórce głównej roli, ktoś inny mógł przerysować tę postać, a on zagrał to wszystko pięknie i subtelnie.
Pomijając już wspomniane zakończenie, mam istotny problem z tym filmem, ponieważ nie potrafił się określić jakim gatunkiem chce być. Jak wspomniałam, porusza trudną tematykę i przez to skategoryzowała bym go jako dramat, ale znowu miał zbyt wiele komediowych wstawek. Tak więc gra CSW to ogromny plus, natomiast wizja reżysera i jego niezdecydowanie to duży minus tego film. Nie mniej warto go obejrzeć.
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
IDIC
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 61
Rejestracja: 24 gru 2013
Lokalizacja: Kraków

Re: [2014] Man on High Heels

Postautor: IDIC » 09 gru 2014

Obejrzałam.
W końcu.
Po długich miesiącach oczekiwania ...
Mimo obejrzenia 2 x całości + sporej liczby powtórek wybranych scen nie mam ugruntowanej oceny całości.
Jedyne, czym mogę podzielić się aktualnie, to garść spostrzeżeń ...
I wstępna ocena

Film jest w pewnym sensie faktycznie solidnie osadzony w konwencji film noir.
Widz zostaje o tym „uprzedzony” już od pierwszego ujęcia:

Obrazek

Później - zgodnie z klasyką gatunku – w filmie pojawiają się zarówno gangsterzy, jak i - wprawdzie nie prywatni – ale jednak zawsze - detektywi (policjanci).
Jest i miasto nocą i mokry asfalt.
Jest brutalność i jest przemoc.
Są nocne klub z pięknymi tancerkami.

Jeśli chodzi o warstwę wizualną jest specyficzna gra światłem i są specyficzne plany:

Obrazek


I są „dziwne” kadry, takie jak ten:

Obrazek

Obrazek


Jeśli zatem komuś ewidentnie nie przypada do gustu noir nie powinien chyba w ogóle zabierać się do oglądania Man on High Heels, ponieważ konsekwentne utrzymanie obrazu w noir’owej konwencji będzie przez cały czas drażnić.

Mimo wykorzystania wszystkich tych środków wyrazu, którymi operuje czarne kino, Man on High Heels nie jest klasycznym czarnym kinem.
Jang Jin – mam wrażenie – bawi się tą konwencją, w pewnym sensie wręcz stawia ją na głowie.
Detektyw-Twardziel jest „w środku” kobietą.
Chociaż wygląda jak macho. Albo jak bryła mięśni raczej.
Główny gagsta wygląda jak aniołek. Chociaż jego brutalność jest przerażająca.
Jang Jin robi wszystko, aby utrudnić widzowi bezbolesne zaakceptowanie wykreowanej w filmie rzeczywistości.
No i to wywołuje oczywiście pewien specyficzny rodzaj dyskomfortu.
I budzi pewien niepokój.
Taki, który odczuwa się standardowo, kiedy jest się konfrontowanym z rzeczywistością odbiegającą od bezpiecznego „oswojonego” stereotypu.
Jak ktoś nie lubi, kiedy film budzi u niego niepokój, a to co się dzieje na ekranie w jakiś dziwny sposób „nie gra”, to nie powinien się za oglądanie Man on High Heels zabierać.

Jak ktoś nie lubi kina queer’owego, czyli np. – skoro o kinematografii azjatyckiej mowa – klimatów yaoi (w zasadzie tutaj to bardziej shōnen-ai by pasowało), to też się nie powinien za oglądanie Man on High Heels zabierać
Czyli w sumie heteroseksualni mężczyźni co najmniej dwa razy powinni się zastanowić, czy aby na pewno mają ochotę na ten film
No bo nie bez przyczyny za main target dla yaoi uważa się heteroseksualne kobiety (kiedyś szacowano, że to jakieś 85% fandomu), podczas gdy heteroseksualni mężczyźni jakoś za takim rodzajem kina nie przepadają

Ponieważ ja:
1) lubię film noir
2) interesuje mnie queer w kinematografii
3) nie lubię stereotypów, za to lubię jak film pobudza do refleksji i niepokoi
moja osobista ocena Man on High Heels jest całkiem wysoka
Strona wizualna i oprawa muzyczna mnie zachwyciły
A losy głównego bohatera – poruszyły
Np. ta scena, kiedy Ji-wook odważył się po raz pierwszy opuścić mieszkanie w makijażu i kobiecym stroju, niosła ze sobą dla mnie gigantyczny wręcz ładunek emocji
Kreację CSW uważam (jakżeby inaczej :wink:) za genialną.
Bardzo byłam ciekawa jak on sobie z tą rolą poradzi i moim – baaardzo mocno subiektywnym zdaniem – poradził sobie rewelacyjnie
Jego grę ciałem (np. podczas konsultacji w klinice albo w windzie) uważam ze mistrzowską.

Co jeszcze ... aha, sceny walki były całkiem-całkiem,
Takie „punktowe” wykorzystanie fast motion dało ciekawy efekt
Może niektórym się to nie podoba, ale ja kocham wire-fu, więc i kopanki w wykonaniu Ji-wooka mi się podobały :)


Aha – i jak Mizuka lubię – tak się z nim nijak zgodzić nie mogę w kwestii spłaszczenia, zbanalizowania i wrzucenia do jednego worka czegokolwiek w tym filmie :wink:
Jak i ze stwierdzeniem, że osoby transseksualne są zawsze homoseksualne :shake: .
Ja wprawdzie nie jestem specem w tej dziedzinie, ale ponieważ w gronie moich znajomych znajdowała się osoba, która zmieniła płeć (transseksualista typu K/M, tzn. "biologiczna" kobieta, która zmieniła płeć na męską) uznałam za stosowne nabycie chociażby elementarnej wiedzy w przedmiocie.
I z tego co pamiętam, absolutnie nie jest tak, że transseksualizm należy/można/wolno „łączyć” z określoną orientacją seksualną.
Tak jak wśród osób, których płeć przeżywana jest zgodna z płcią biologiczną, są osoby o orientacji homo-, hetero- lub biseksualnej, tak samo jest u osób transseksualnych.
Osobę transseksualną typu M/K (= „biologiczny” mężczyzna, który czuje, że jest kobietą) odczuwającą pociąg do mężczyzn uważa się za heteroseksualną, nie za homoseksualną.
Ji-wook był takim właśnie typem.
Co innego z jego przyjacielem.
W sumie niewiele wiadomo o jego orientacji seksualnej i preferencjach.
Prawdopodobnie był homoseksualny.
I związek, który przez pewien czas tworzyli był swego rodzaju symbiozą: dziewczyna uwięziona w chłopięcym ciele miała swojego „ukochanego”, a chłopak, który był homoseksualny miał męskiego partnera.
Dla mnie fakt występowania obydwu tych bohaterów absolutnie nie oznacza wrzucenia do jednego worka transseksualizmu i homoseksualizmu.
Nie uważam też, że Man on High Heels winien zostać obligatoryjnie wyposażony w walor edukacyjny i z naukową precyzją klarować widzom, że transseksualizm nie ma nic wspólnego z orientacją seksualną,
Jak ktoś zechce, to znajdzie sobie lepsze źródło, żeby się w tej kwestii doedukować.
Cha Seung Won na Doki :melt:

Obrazek
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [2014] Man on High Heels

Postautor: Mizuki » 09 gru 2014

Mizuki86 pisze: MIT: Wszystkie osoby transseksualne pragną korekty płci i są homoseksualne.
Calkowiecie to spłaszczono bo jak już biorą się za ten temat, który nie kryjmy jest obecnie na fali powinno się porządnie wyłuszczyć owe zagadnienie tak aby wyedukowac biednego widza i nie robić mu papki z mózgu.


IDIC pisze:Aha – i jak Mizuka lubię – tak się z nim nijak zgodzić nie mogę w kwestii spłaszczenia, zbanalizowania i wrzucenia do jednego worka czegokolwiek w tym filmie :wink:
Jak i ze stwierdzeniem, że osoby transseksualne są zawsze homoseksualne :shake: .


IDIC, jak się okazuje w tej kwesti całkowiecie się zgadzamy po prostu nie doczytałaś.
Jestem mistrzem zawiłych wypowiedzi :rolly:
Ja film widziałam tylko raz więc całkiem prawdopodobne, że dostrzegłabym więcej oglądając go tyle razy co Ty :rolly: :rolly: :rolly:
Cha Seung Won był fascynujący w tej roli a film dalej mi chodzi po głowie....
Awatar użytkownika
IDIC
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 61
Rejestracja: 24 gru 2013
Lokalizacja: Kraków

Re: [2014] Man on High Heels

Postautor: IDIC » 10 gru 2014

Mizuki86 pisze:
Mizuki86 pisze: MIT: Wszystkie osoby transseksualne pragną korekty płci i są homoseksualne.
Calkowiecie to spłaszczono bo jak już biorą się za ten temat, który nie kryjmy jest obecnie na fali powinno się porządnie wyłuszczyć owe zagadnienie tak aby wyedukowac biednego widza i nie robić mu papki z mózgu.


IDIC pisze:Aha – i jak Mizuka lubię – tak się z nim nijak zgodzić nie mogę w kwestii spłaszczenia, zbanalizowania i wrzucenia do jednego worka czegokolwiek w tym filmie :wink:
Jak i ze stwierdzeniem, że osoby transseksualne są zawsze homoseksualne :shake: .


IDIC, jak się okazuje w tej kwesti całkowiecie się zgadzamy po prostu nie doczytałaś.
Jestem mistrzem zawiłych wypowiedzi :rolly:
Ja film widziałam tylko raz więc całkiem prawdopodobne, że dostrzegłabym więcej oglądając go tyle razy co Ty :rolly: :rolly: :rolly:
Cha Seung Won był fascynujący w tej roli a film dalej mi chodzi po głowie....


He he, doczytać, to ja doczytałam, tylko faktycznie nie zrozumiałam, czy Ty się z tym mitem zgadzasz, czy się od niego dystansujesz :mrgreen:
Wygląda na to, że rzeczywiście mamy jednomyślność w sprawie :hug:

Jeśli chodzi o ponowne obejrzenie Man on High Heels, to polecam gorąco :tak:
Są takie filmy, które zyskują przy bliższym poznaniu i IMO Man on High Heels właśnie do tej kategorii należy, m.in. dlatego, że nie fabuła jest w nim najważniejsza
a propos nienajważniejszej fabuły ... jak dla kogoś w filmach najważniejsza jest fabuła, to nie powinien się za oglądanie Man on High Heels zabierać, ponieważ akcja nie jest jakoś szczególnie wartka i emocjonująca
To jest bardziej film do przeżywania i refleksji

Cha Seung Won faktycznie fascynujący, hipnotyzujący, elektryzujący, etc. :smitten:
Cha Seung Won na Doki :melt:

Obrazek

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości