[2006] Love Me Not

filmy z Korei
Awatar użytkownika
martulex
Doramowy maniak
Posty: 1547
Rejestracja: 03 sty 2006
Lokalizacja: EscE

[2006] Love Me Not

Postautor: martulex » 10 sty 2007

--------------------------------------------------------------------------------

Czy uczucie zrodzone w kłamstwie ma szansę
przetrwać wszystkie życiowe trudy ?

---------------------------------------------------------------------------------


Tym razem odwrotnie, to film bazuje na japońskiej dramie o nazwie Ai Nante Irane Yo, Natsu (I don't need love / I cannot say I love you), która miała swą emisję w 2002 roku. Grali w niej...jakże wspaniała Ryoko Hirosue i Watabe Atsuro :] Na dorzutkę był też cudny Tatsuya Fujiwara. Dorama składa się standardowo z 10 odcinków i moja koleżanka uważa, że jest warta każdej minuty oglądania. Przyznam, że skusiłam się ponad pół roku temu na pierwszy odcinek i rzeczywiście jest niezła. Potem zafrapowała mnie jakaś inna produkcja i już nigdy nie wróciłam do tej serii :( Może warto by się zainteresować...


Obrazek


Tytuł koreański : 사랑따윈 필요없어

Tytyuł ang. : Love Me Not / I Don't Need Love

Gatunek : Melodramat

Data emisji : 2006.11.19

Stronka oficjalna : CLICK

Czas trwania : 119 minut

Ciekawostką jest fakt, że wykorzystano utwór, który wykonuje BoA.
Nosi on tytuł "Sunshine", muzyka i słowa są naprawdę
przepiękne, podobnie jak cały OST


----------------------------------------------------------------

Rezyseria : Lee Cheol-ha

OBSADA :

Kim Joo-hyeok jako Julian
Moon Geun-yeong jako Min
Do Ji-won
Jin Goo
Lee Ki-young
Choi Seong-ho
Seo Hyeon-jin
Jo Sang-geon

OPIS

Julian żyje pełnią wrażeń, nie przejmując się trudami codziennego życia. Przystojny, inteligenty i szalenie sprytny zarabia na swe przyjemnostki wykorzystując piękne i bardzo bogate kobiety. Nieoczekiwanie spada na jego barki niebagatelny problem, mianowicie spłata astronomicznego długu, który wyniknął z jego nieprzemyślanych posunięć finansowych. Bezlitosny wierzyciel określa proste warunki, Julian ma miesiąc na wyrównanie rachunków, w innym wypadku zginie. Jedynym wyjściem z tej trudnej sytuacji, które wydaje się w zasiegu ręki jest podszycie się pod dawno zaginionego brata pewnej niewidomej dziedziczki, a następnie zgładzenia jej w celu zagarniecia całej fortuny. Min, istota cyniczna, oziębła i przyzwyczajona do okrutnej rzeczywistości nie daje się wciągnąć w grę jaką serwuje jej nieznajomy. Upokarza go na wszystkie możliwe strony, lecz nie wie że Julian'a motywuje obecna sytuacja materialna, która uparcie wygrywa z jego dumą. W tych zaskakujących warunkach rodzi się uczucie między dwójką tak różnych, a jednocześnie podobnych osób. Jednak ciążący dług nie daje o sobie zapomnieć, a "kalectwo" Min zaczyna się pogłębiać do tego stopnia, iż zagraża jej życiu...



I coś od siebie ...

Film absolutnie przepiękny, magiczny i zachwycający pod względem ewolucji emocjonalnej obu głównych bohaterów. Z powodzeniem można go porówna do takiego obrazu jak AMFL. Jestem pod wielkim wrażeniem całej oprawy i gry aktorskiej. Od dawna nie miałam przyjemności oglądać Moon na ekranie, ostatnią jej rolę podziwiałam w Innocent Steps...ale jakoś zawsze będzie mi się kojarzyła z przeuroczą nastolatką z My Little Bride. W tym filmie pokazała, iż naprawdę dorosła i doszlifowała swe umiejętności aktorskie. Mimo swych zaledwie 19-nastu lat udowodniła, że posiada ogromny potencjał. Co się zaś tyczy Kim Joo, zagrał na swoim poziomie...czyli bardzo przekonująco, strudzony Mr. Handy wydobył ze swej postaci maxymalną dozę uczucia jakie od pewnych scen zaczęło nim kierować wywołując lawinę niespodziewanych emocji. Kończąc dygresję o bohaterach dodam, że duet wypada naprawę znakomicie. Co się zaś tyczy samego scenariusza, jest bezbłędny. Można usiąść z kieliszkiem czerwonego wina, czy też gorącą kawą lub herbatą i podziwiać zmienność cudownych scen na naszym ekranie. Okazuje się, iż miłość rzeczywiście jest niezgłębiona, gdyż potrafi odmienić dwa zobojętniałe, wręcz hermetycznie zamknięte serca i co za tym idzie doporowadzić do przemiany, dzięki której rodzi się czyste uczucie. Bohaterowie sami muszą się nauczyć przezwyciężać swe ograniczenia i pokonać lęki by móc uwierzyć w ten natłok emocji...I gdy już rodzi się ten płomyk uczucia następuje tragedia, tak wielka, iż wydawałoby się nie do pokonania. Lecz czy rzeczywiście ich miłość skazana jest na porażkę ? Otóż niekoniecznie. Reżyser wybiegł myślą dalej i pokusił się o zaskakujące zakończenie, które wzrusza do ostatniej sekundy...


Awatar użytkownika
madziorekk
Przyklejony do ekranu
Posty: 840
Rejestracja: 01 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: madziorekk » 10 sty 2007

Już ściągam z CB :) bardzo lubię MGY ^_^ świetnie zagrała w Innocent Steps no i oczywiście w My Little Bride :) widać, że ma bardzo duży talent, ciesze sie, ze wystepuje w takich 'ambitnych filmach' ^_^
Awatar użytkownika
ayako
Przyklejony do ekranu
Posty: 512
Rejestracja: 03 sie 2006
Lokalizacja: Kraków

Postautor: ayako » 10 sty 2007

zachęciłaś mnie martu ^^ masz dar do pisania recenzji :D
też jak skończę zasysać Goong S zabiorę się za ten film ^^
[url=http://ayako_in_love.livejournal.com]LJ[/url] [url=http://www.last.fm/user/ayako/]last.fm[/url]
Awatar użytkownika
madziorekk
Przyklejony do ekranu
Posty: 840
Rejestracja: 01 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: madziorekk » 11 sty 2007

film jest cudowny ^_^ uwielbiam MGY, cudownie gra, naprawdę ma talent, a to co pokazała w tym filmie to naprawdę coś niesamowitego :) Polecam ten film ^_^
A na końcówce nie obyło się oczywiście bez paczki chusteczek :P
Awatar użytkownika
czerteziki
Przyklejony do ekranu
Posty: 629
Rejestracja: 24 wrz 2006
Lokalizacja: Somewhere over the Rainbow
Kontaktowanie:

Postautor: czerteziki » 11 sty 2007

Czy ja wiem czy taka paczka chusteczek...... Magia i czar filmu pokazuje, że nigdy nie nalezy tracic nadziei nawet w obliczu śmierci...
I mimo że sceny wyciskają nam z oczu łzy .. powinnismy dalej wierzyc.....

Do tego scenografia.... i bajkowe wrecz otoczenie posiadłosci bohaterki wprowadzaja nas w nierzeczywisty swiat marzeń zderzonych z brutalną rzeczywistoscia.. ale trzeba nadal marzyć .. że kiedyś wyjdzie słońce .. i ujrzy je nawet na zawsze pozostała w mroku para oczu ....
Obrazek
Awatar użytkownika
Noirika
Przyklejony do ekranu
Posty: 528
Rejestracja: 29 gru 2006
Lokalizacja: Wągrowiec/Poznań

Postautor: Noirika » 13 sie 2007

Wczoraj go obejrzałam - piękny film!!! Nic dodać, nic ująć :)
Poza tym uwielbiam tę aktorkę.
Czemu tak na mnie patrzysz? Uważasz, że to niesprawiedliwe, że tylko ja mam ciacho?
Awatar użytkownika
olszyna
Oglądam regularnie xD
Posty: 184
Rejestracja: 04 lip 2008
Lokalizacja: Piaseczno
Kontaktowanie:

Postautor: olszyna » 06 sie 2008

Zgadzam się, ze film jest przepiękny! Jeden z moich ulubionych, mam ochotę go sobie przypomnieć, bo już dawno go widziałam i nie wszystko pamiętam. Ale już od pierwszych scen wiedziałam, ze to będzie coś cudownego, najpierw czarna plama na ekranie i te głosy plotkujące..potem te ujęcia przepiękne - śnieg, kwiaty, ludzie ubrani na czarno..Przecudowny film. Naprawdę gorąco polecam, dwójka głównych bohaterów zagrała świetnie, Moon w poważnej roli spisała się na medal. Bardzo ją lubię, podobała mi się we wszystkich filmach, które z nią do tej pory widziałam. No i końcówka filmu jest super;)
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 01 wrz 2008

Do obejrzenia zabierałam się dobre pół roku i wczoraj jakoś mnie naszło. No i proszę, nie było tak źle (czyt. dramatycznie) jak się spodziewałam. Wcale nie ciężki, chociaż przedstawiona sytuacja nie jest najłatwiejsza. Jednak z drugiej strony troche banalny scenariusz, a przynajmniej druga połowa była zbyt przewidywalna. Ale naprawde przyjemnie się oglądało. Zakończenie... chyba takie jakiego moglibyśmy się spodziewac kiedy w grę wchodzi niejako zakazana miłosc.
Najbardziej lubiłam sceny kiedy nasza dziewuszka wyruszała na 'samotne' wycieczki, a nasz główny bohater z kumplem, i oczywiście 'panem na pomarańczowo' obserwowali i strzegli jej nie ujawniając swojej obesności.Przypominało mi trochę to sceny z "Miasta aniołów" z Nicolasem Cagem. Te anioły zgromadzone w różnych miejscach podążającza różnymi ludźmi...
Moon pięknie wyglądała w ostatniej scenie! Ta czapeczka! Jest jeszcze młodziutka , więc najważniejsze role przed nią. Ten film, uznałabym jako trening? ;]

Ah i jeszcze jedno... Przepiękne plakaty promujące!
Awatar użytkownika
Alera
Oglądam regularnie xD
Posty: 178
Rejestracja: 29 lis 2009
Lokalizacja: Police

Postautor: Alera » 03 gru 2009

Uwielbiam ten film. Jest magiczny...
Pochlipałam sobie przy nim. Mimo że było smutnie to historia ta ma w sobie nadzieje i optymizm. Uwielbiam OST z tego filmu, zwłaszcza utwór Destiny...rozpływam się przy nim :D

A o filmie przypomniała mi MV jaką znalazłam dzisiaj na YT. Ładnie zrobiona tylko te czerwone napisy...
http://www.youtube.com/watch?v=loiUtrWCmbs&feature=related
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2002] Love Me Not

Postautor: Reira » 06 gru 2010

martulex pisze:Lecz czy rzeczywiście ich miłość skazana jest na porażkę ? Otóż niekoniecznie. Reżyser wybiegł myślą dalej i pokusił się o zaskakujące zakończenie, które wzrusza do ostatniej sekundy...
Spoiler! Bez jaj! To było w niebie! Oni umarli!
Świetny film. Bardzo dobra gra aktorska. Chociaż koleś mi wizualnie nie podszedł, ale dobrze grał. A Moon Geun-yeong już w ogóle mistrzowsko. Oczywiście ładne sceny, śliczne kolorki, ale mnie najbardziej podoba się interakcja między dwojgiem głównych bohaterów. Scena na torach kolejowych jest świetna. Kolejna w ogrodzie z listem. No i końcówka. Wiedziałam, że to się tak skończy, ale i tak dobrze się to oglądało. Bardzo polecam!
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2002] Love Me Not

Postautor: anna-banana » 06 gru 2010

Reira pisze:
martulex pisze:Lecz czy rzeczywiście ich miłość skazana jest na porażkę ? Otóż niekoniecznie. Reżyser wybiegł myślą dalej i pokusił się o zaskakujące zakończenie, które wzrusza do ostatniej sekundy...
Spoiler! Bez jaj! To było w niebie! Oni umarli!

Ej,na prawdę,bo ja tego nie skumałam,tu nagle taka scena na końcówce,a zaras potem pod tym drzewem oboje byli i wtf?

Reira pisze: A Moon Geun-yeong już w ogóle mistrzowsko. Oczywiście ładne sceny, śliczne kolorki, ale mnie najbardziej podoba się interakcja między dwojgiem głównych bohaterów. Scena na torach kolejowych jest świetna. Kolejna w ogrodzie z listem.

Dla mnie w tym filmie królowała MGY,miała mnóstwo świetnych scen,jak ta wymieniona na torach,ale także cała ta scena w deszczu,potem scena w samochodzie kiedy ona powiedziała mu Spoiler! że żałuje że on jest jej bratem.
Po prostu świetny film :)
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2006] Love Me Not

Postautor: Chie » 03 lis 2011

Film mi się bardzo spodobał i zaskoczenie również było bardz fajne.Lubię tą aktorkę widziałąm z nią już parę filmów i każdy mi się podobał.Głównego bohatera nic zbyt kojarzę jako akora ale spisał się dobrze w tym filmie.Było naprawdę parę pięknych scen ta na końcu, tory itp.Ta posiadłośc byłą bardzo fajna tak daleko położona z ładnym krajobrazem .
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości