[2006] 200 pounds beauty

filmy z Korei
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 19 maja 2009

W końcu obejrzałam i... ależ mnie ten film zirytował! Bo ja już nie wiem, czy on pochwala, czy krytykuje operacje plastyczne.

Dziewucha była brzydka, dlatego też nie miała łatwego życia. Ci których chciałaby by ją zauważyli i docenili w gruncie rzeczy wykorzystywali i pomiatali nią. Zrobiła sobie operację i nagle piękna i ma wszystko, a ludzie ustawiają się do niej w kolejce. Mimo, że na koniec wysunęło się coś takiego, że nadal pozostają to wielką, niewinną Hanną, to przecież nie Hanna odniosła sukces, ale Jenny. No i pan producent też dopiero zauważył potencjał w Jenny podczas gdy Hanna była doskonałym instrumentem ratującym wszystkim tyłki. Niby było coś takiego, że on tam ciągle tą 'starą' Hannę wspominał, ale podobała mu się Jenny. No i nie wierzę w to, że koreańscy fani akceptują kłamstwa ze strony gwiazd. xP

Morał jaki ja, przeciętny widz wyciągnęłam z tego filmu? Zrób sobie operację plastyczną bo jessteś brzydka, a to jest Twoje jedyne koło ratunkowe by społeczeństwo Cię polubiło.... Nawet jeśli ten film miał być (nie wiem czy tak było) krytyką operacji plastycznych to coś im to nie wyszło... bo niby gdzie ta krytyka?? To może jednak nie był xPPP Albo ta końcówka, że ona przyznaje się do bycia starą sobą... czyli co? Nie warto było się zmieniać. Ho ho kochana, trochę za późno na takie refleksje....

Może moja reakcja jest przesadna, w końcu to jakaś tam kolejna komedia romantyczna, ale... no nie wiem. Bulwersy musicie mi po prostu wybaczyć. Jak zwykle analizję zbędne i niepotrzebne. xP

Kim Ah Joong... Jak wynika z moich wcześniejszych postów nie bardzo za nią przepadam bo wydaje mi się strasznie sztucznym tworzywem i chyba była głównym powodem, dla którego tak długo nie brałam się za ten film. Czy ona sama przechodziła jakieś operacje? Bo tak wygląda... hmm sztywno i na swój sposób sztucznie.... Jednak muszę przyznać, że bez makijażu wygląda uroczo. Przypomina mi Ha Ga In z "Witch Yoo Hee". Ale... głos ma okropny. Chodzi mi o to kiedy mówi. Jeny, aż zakrywałam sobie uszy by tego niesłyszeć.... Za to śpiewa świetnie. Właściwie nadal nie chce mi się wierzyć, że to ona sama XP

Taaak na plus wysuwa się OST, zwłaszcza, że słyszałam tam i Alexa parę razy i Loveholic z siupa siupa siupa staar i piosenkę Beautiful Girl też znam, choć nie wiem skąd. xP Wracając jeszcze do głosu Kim Ah Joong, jej śpiew tym bardziej idzie pod moją wątpliwość, zwłaszcza, że przypomina mi wokalistkę indie bandu Beautiful Days, albo taką inną ze Spicy Soda... No, ale już nie wnikam xP

Postaci cameo też mi się rzuciły w oczy. xP Lee Bum Soo i Ryu Seung Soo, lol xPP

A na koniec... mmmmm :love: Joo Jin Mo :love: Jaaaaaj, ależ można na niego patrzeć i patrzeć. Dosłownie taki czaruś, ahhhh. Szkoda tylko, że ten jego bohater niezbyt pozytywny pozytywny ( w moich oczach oczywiście).

No nic... film obejrzany, niby dwie godziny, ale skończył się ot tak... bez niczego. Temat zaczął się rozwijać i rowijać i... na koniec jedno wielkie nic... sam happy end normalnie xP


Obrazek
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 20 maja 2009

Mnie też ten film nie zachwycił.
Jeśli spojrzeć na niego tylko, jak na komedię romantyczną, to owszem w jakiś sposób się broni,ale...
No właśnie, ja tak jak Maura lubię sobie pogłówkować, co poeta miał na myśli... i nijak mi nie wychodzi to z tą pozycją.
W Korei narasta problem, związany z falą operacji plastycznych i myślę, że twórcy chcieli się w jakiś sposób odnieść właśnie do tej sytuacji.
Chcieli, ale im nie wyszło, bo odniosłam dokładnie takie samo wrażenia jak Maura, jesteś piękna/y, jesteś akceptowana/y i kochana/y, jak jest inaczej to won.
Lepiej z tym tematem , moim zdaniem, poradził sobie Kim Ki Duk w filmie Time. Oczywiście nie jest to komedia romantyczna...
Mimo to warto go obejrzeć i chwilę się nad tym problemem zastanowić, bo jest on uniwersalny.
Czy żadne z nas nie zastanawiało się nigdy, nad tym aby poprawić sobie coś tam gdzieś tam tu i ówdzie? :wink: :wink:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 05 cze 2009

Pozostaję nautralna na ten film (że sie tak wyrażę) :P

Nie powalił mnie, ale nie był najgorszy. Momentami bardzoi śmieszny.
Wydaje mi się, że nie było tu przedstawionej jednoznacznej opinii co do operacji plastycznych. Hanna była gruba i źle się czuła we własnej skórze, więc przeszła operację i dopiero póxniej zrozumiała, że można kochać siebie bez względu na wszystko. Ale bez operacji nie osiągnęłaby sukcesu i jej zycie by sie nie zmieniło. Smutna prawda, ale mnie ona absolutnie nie przeszkadza. Jesli ktoś chce był ładniejszy, co w tym złego? To jego ciało. Czasem taka zmiana pozwala lepiej się poczuć i uwierzyć w siebie.

Kim Ah Joong mi się podobała. Nie wypadła wcale tak sztywno no i pięknie śpiewała.
Za to Ju Jin-mo jest wspaniały :D Od razu ustawiłam sobie znim tapetę. On od razu podnosi atmosferę na ekranie o 10 stopni :D
OST również był miły dla ucha :)

8/10, no i ten Jin-mo... :D :D
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
buska
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 261
Rejestracja: 06 kwie 2010

Postautor: buska » 12 maja 2010

Rewelacji nie było, ale bardzo przyjemnie mi się oglądało.
Tak myślałam, że to "wyznanie" będzie na scenie, ale sądziłam, że się jednak powstrzymają, ale się nie udało xD
Aczkolwiek podobało mi się to, co powiedziała pod koniec i puszczenie filmiku z Hanną :)

Byłam wściekła, jak popchnęła na tej imprezie swojego ojca :<

Co do aktorki- nie wiem, czy naturalna, ale zęby, to ona na 99% ma sztuczne xD

Co do operacji plastycznych, to uważam, że w takim wypadku jak tutaj jest to całkiem w porządku. Była gruba, chciała zostać zaakceptowana przez świat.
Natomiast jeśli kobieta robi sobie operację plastyczną by zaspokoić swoją próżność (czyt powiększanie piersi, ust itp), to jest już to dla mnie co najmniej idiotyczne.
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Postautor: Cherry » 04 cze 2010

bardzo ciekawy film. nieprzewidywalny (spodziewałam się jakiejś komercyjnej tandety a tu miła niespodzianka :D)
świetne to było jak przekonywała chirurga :D najpierw byłam zdezorientowana - po co ona wyciąga te rajstopy ;p hehe ale nieźle sobie dorabiała :D
w ogóle dużo było zabawnych momentów :)
ale najbardziej utkwiła mi w pamięci piosenka - Maria. genialna ^^
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2006] 200 pounds beauty

Postautor: Chie » 22 paź 2011

Ten film strasznie mi się podobał.DO tego miał naprawdę świetną ścieżkę dźwiękową.To wykonanie Marii przez jakiś czas było jedyna piosenką której słuchałam.Fajne zakończenie i ta jej koleżanka
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Panda
Co to jest dorama? o_O
Posty: 47
Rejestracja: 24 lip 2012
Lokalizacja: Elbląg; bywam czasem w Gdańsku i Toruniu

Re: [2006] 200 pounds beauty

Postautor: Panda » 15 sie 2013

W kilku słowach:
Ciekawa fabuła, Kim Ah-joong, rozmowy przez telefon :D i piosenki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Meiko
Co to jest dorama? o_O
Posty: 13
Rejestracja: 18 sie 2013

Re: [2006] 200 pounds beauty

Postautor: Meiko » 18 sie 2013

Komedia, która na pewno zaskakuje zakończeniem. Skusiłam się, gdy zobaczyłam nieudolne pogrubienie aktorki. Po prostu czasem lubię przesadyzmy xD Sama aktorka bardzo ładna, ale widać, że i w realnym życiu zaznała skalpelu. Aktor *^* cud miód i orzeszki, a dziewczyna naprawdę ślicznie śpiewa, jedna z niewielu, która nie pieje i nie kwiczy, a jej głos to nie cukier-lukier. Sama fabuła raczej prosta, lekka i przyjemna, a w efekcie końcowym i z przesłaniem. Na deszczowe, smutne dni? Idealna.

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość