[2001] Failan

filmy z Korei
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

[2001] Failan

Postautor: allia » 02 kwie 2007

Failan - 파이란 (Pa-i-lan)

Obrazek

rok: 2001
reżyseria: Hae-sung Song
gatunek: dramat
w rolach głównych:
Obrazek
Cecilia Cheung (장백지)

Obrazek
Choi Min-sik (최민식)

~ * ~ * ~ * ~ * ~ * ~

Znawcom tematu powszechnie wiadomo, że Koreańczycy robią najlepsze dramaty i melodramaty XD

Jednym z nich jest właśnie Failan.

Failan to imię młodej Chinki, która po stracie rodziców szuka szczęścia w Korei. Próbując przedłużyć swój pobyt na półwyspie decyduje się na desperacki krok - postanawia zawrzeć fikcyjne małżeństwo z Kang Jae - obibokiem i typem spod ciemnej gwiazdy :)

Małżeństwo rzeczywiście jest fikcyjne - Kang Jae nigdy swej żony nie widział, zaś Failan posiada jedynie fotografię swego męża; jest mu jednak niezmiernie wdzięczna za okazaną pomoc i pragnie spotkać się z nim. Pisze do Kang Jae wiele listów,w których opisuje swą tęsknotę i codzienne, samotne życie; nie ma jednak odwagi by posłać listy mężowi

Kang Jae z kolei niezbyt interesuje się swą małżonką.. pewnego dnia sytuacja ulega zmianie....

Obrazek Obrazek Obrazek

Failan to film niesamowity.. jeden z najlepszych koreańskich jakie widziałam.. scenariusz, muzyka, zdjęcia i aktorzy; wszystko to tworzy niepowtarzalny klimat

oceny zresztą mówią same za siebie..
filmweb -> 9,18 (na 50 głosów)
hancinema -> 9 (na 8 głosów)
imdb -> 7,9 (na 1007 głosów)


Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 11 lis 2008

Hmm... "Failan" dość dawno oglądałam, ale z tego co pamiętam to kolejny dobry melodramat koreański. Poza tym obsada, w postaci Min-sik Choi również jest wielkim atutem filmu.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2001] Failan

Postautor: Lily » 28 gru 2011

Na filmwebie film widnieje jako "melodramat". Melodramat czyli najprościej mówiąc dramat+romans. No więc oglądam, oglądam i zastanawiam się, gdzie ten romans? A jego nie ma wcale. Bo tych dwoje ludzi nigdy się nie poznało. Czy w takim wypadku można nazwać ten film melodramatem? Dramat owszem, ale nie melodramat...

Ogólnie to czegoś mi zabrakło w tym filmie.W ogóle po ok 40 minutach oglądania zastanawiałam się czy ja aby na pewno oglądam dobry film, czy może nie doszło do jakiejś pomyłki z plikiem, bo przez pierwszą połowę mamy (bardzo długi) wstęp, który wygląda jak wycięty z niskobudżetowych filmów gansterskich z Hong Kongu, no przynajmniej ja miałam takie skojarzenie. Trochę nudnawo było jednak, przemęczyłam się z tym, ale dalej akcja też jakoś diametralnie się nie rozkręca. Szału nie ma.

Film ogólnie nie jest zły, ale jakoś mnie to nie porwało. Mogę jeszcze uwierzyć (choć czasami z dużą dozą wątpilwości) w te wszystkie historie o jednodniowych miłościach, ale te "niby miłości" ludzi, którzy w ogóle sie nie znają (klasyczny element filmów Kim Ki Duka..), ale historii z „Failan” jakoś nie kupuję, no w każdym razie nie w pełni. Tu nie można mówić nawet o żadnej relacji, żadnej imnterakcji między tymi ludźmi bo przecież oni nigdy się nie poznali, nie rozmawiali ze sobą nawet listownie. A to, że dziewczyna był mu wdzięczna za fikcyjny ślub, dzięki któremu mogła legalnie zostać w kraju, wydaje mi się dość naturalną rzeczą. Ale nie wiem czy to jest aż tak fascynjący temat, żeby robić o tym film.
Obejrzałam, ale do zachytu jakoś mi daleko. Ne można powiedzieć, że to zły film, ale nie wiem, do mnie ta historia nie trafiła.

6/10

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości