[2004] Brotherhood of war

filmy z Korei
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

[2004] Brotherhood of war

Postautor: allia » 09 kwie 2007

Obrazek

alternatywne tytuły: Braterstwo broni, Taegukgi hwinalrimyeo
reżyseria: Je-gyu Kang
scenariusz: Je-gyu Kang, Ji-hoon Han
premiera: 3 lutego 2004 (Świat)
produkcja: Korea Południowa
gatunek: Dramat, Wojenny
obsada: Dong-gun Jang , Bin Won , Eun-ju Lee , Hyeong-jin Kong , Yeong-ran Lee ,Kil-Kang Ahn , Jin Jung


opis:
Cała historia związana jest z dwoma braćmi Jin-tae (Jang Dong-gun) oraz Jin-seck (Won Bin) którzy zostali wcieleni do wojska podczas wybuchu Wojny w Korei (25 czerwca 1950 r.). Starszy z braci robi wszystko aby ochronić swojego brata przed śmiercią, dlatego też zgłasza się na ochotnika do wszystkich misji. Młodszy brat interpretuje to jako obsesję starszego brata na punkcie chwały i sławy. Niedługo jednak pojmie jak bardzo się mylił... [opis dystrybutora]


nagrody:
9 zwycięstw i 1 nominacja


trailer:



linki:
http://www.filmweb.pl/film/Braterstwo+broni-2004-109360
http://asianmediawiki.com/Taegukgi
http://www.imdb.com/title/tt0386064/

film nawet całkiem całkiem choc mnie jakoś szczególnie nie wkręcił... może nie te klimaty, aczkolwiek czasem lubię pooglądać dramaty wojenne :)
może to nie był mój dzień za to kolegom, z którymi go oglądałam, się podobał :lol:
może jeszcze kiedyś go obejrzę i zmienię zdanie.. na razie polecam i uważam za udany film choć za arcydzieło bym go nie uznała :)


Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 09 kwie 2007

nie lubię romansów :) w dzieciństwie zamiast bawić się lalkami biegałam z kolegami i bawiłam się własnie w wojnę (zapewniam, że nie było u nas happy endów - wszyscy ginęli XD), matchboxów miałam nawet więcej niż mój kuzyn :P a moim ulubonym gatunkiem filmowym były horrory, kryminały, sci-fi i niektóre filmy sensacyjne a także westerny i filmy kung fu :)
ale rozumiem, że jedziesz na stereotypie pt. "baba = przeminęło z wiatrem i nic poza tym" :lol:

lubię filmy wojenne i dramaty; nie znoszę happy endów w holiłódzkim wydaniu, dlatego właśnie od 8 lat siedzę w kinie azjatyckim - nie amerykańskim..

jednak ten film po prostu mi nie podszedł.. może byłam zmęczona - przyznaję - ale jakoś tego dramatu pomiędzy braćmi nie wyczułam...
scenariusz owszem.. bardzo ciekawy, historia dramatyczna, walki wspaniale ukazane ale jakoś do mnie nie przemówił.. postaci (mimo, że aktorzy zagrali świetnie) były chyba trochę zbyt płytkie jak dla monie.. ale może jeśli obejrzę ten film jeszcze ze 2 razy to i podobnie jak Tobie mi się spodoba :)
Awatar użytkownika
Yumi
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 257
Rejestracja: 21 mar 2006
Lokalizacja: Bydgoszcz---->Poznań

Postautor: Yumi » 09 kwie 2007

mnie się film bardzo podobał i byłam wielce uradowana jak wydali go w Polsce na DVD i nawet w przystępnej cenie;] Fragmenty wykorzystałam nawet w swoejej prezentacji dotyczącej konfliktu koreańskiego. Mimo, źe film jest momentami brutalny to wszystko jest takie jak powinno być bo wojna to przecież nie zabawa lalkami no i calości dopełnia genialna muzyka
*LJ* Last*
Awatar użytkownika
teck
Co to jest dorama? o_O
Posty: 24
Rejestracja: 22 mar 2007
Lokalizacja: Olsztyn
Kontaktowanie:

Postautor: teck » 09 kwie 2007

osobiście Kocham ten film.
Świetna akcja, poruszająca historia i przedstawienie tragedii jaka się w tedy działa w Korei...
Awatar użytkownika
justyna2104
Oglądam regularnie xD
Posty: 151
Rejestracja: 19 mar 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: justyna2104 » 23 kwie 2007

no wiec dzisiaj sobie obejrzałam ten film i stwierdzam że jest rewelacyjny. Miałam oczywiście skojarzenia z wielkimi produkcjami amerykańskimi (jak, np "Szeregowiec Ryan"), ale nie bez przyczyny. Przede wszystkim wspólnym czynnikiem jest prowadzenie "żywej kamery" w czasie scen walki i ogólnie wymowa jest podobna. Ale nie o tym chciałam....Film dla mnie jest naprawdę niezwykły, rola aktorów świetna, muzyka też rewela + zdjęcia. Co prawda podczas niektórych scen musiałam patrzeć w okno zamiast w ekran :lol:, bo trochę dla mnie za ostre były, ale dzięki temu film zrobił sie bardziej dynamiczny i prawdziwszy. Bez pardonu mogę polecić każdemu :D
Sarangheyo saranghejwoyo gudeyo
andwe uri iromyon andwe momchwoso donun andwe...

AJA AJA FIGHTING!!!
Awatar użytkownika
justyna2104
Oglądam regularnie xD
Posty: 151
Rejestracja: 19 mar 2007
Lokalizacja: Łódź

Postautor: justyna2104 » 24 kwie 2007

jeśli nie zauważyłeś to zaznaczyłam o co mi chodziło dokładnie....o WYMOWE! i PROWADZENIE ŻYWEJ KAMERY!No większymi już nie mogę napisać...Oczywiście, że inna fabuła, ale ogólnie w tego typu filmach chodzi o przede wszystkich pokazanie zła i ogromu wojny, obok historii głównych bohaterów. I to jest właśnie WYMOWA FILMU
Sarangheyo saranghejwoyo gudeyo
andwe uri iromyon andwe momchwoso donun andwe...

AJA AJA FIGHTING!!!
Awatar użytkownika
Kuririn
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 26 wrz 2006
Lokalizacja: Made in Lublin

Postautor: Kuririn » 25 kwie 2007

Film genialny i najlepszy jaki widziałem o tematyce wojennej naprawde warto.
-How can you be that strong and not like fighting
-Have fun!
-Death and pain are just the cost of fun!
Awatar użytkownika
Dante
Oglądam regularnie xD
Posty: 121
Rejestracja: 29 lip 2007
Lokalizacja: Pekin
Kontaktowanie:

Postautor: Dante » 30 lip 2007

świetny film pokazujacy okrucieństwo wojny. Krwawe sceny zrobione przekonywujacą ( dziewczyny odwracały głowy od tv a kumpel robił dziwne miny podczas oglądania). Jedyna wadą dla mnie było jakby uprosczenie w scenariuszu(chodzi o strony konfliktu i "zdrade").
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Postautor: Snake » 10 cze 2010

Oglądałem wersję reżyserką tego filmu (oryginalne audio) i myślę, że to jest pewna nobilitacja dla tego filmu, że porównuje się go z filmem Szeregowcem Ryanem. Od strony technicznej poza niezbyt ciekawie komputerowo zrobionymi samolotami, całość prezentuje się bardzo ładnie i efektownie. Mnóstwo wybuchów, strzały, urywane kończyny- jako film wojenny jest naprawdę godny obejrzenia.

Przede wszystkim, dla mnie główną zaletą filmu jest różnorodność lokacji. Film nie skupia się na prowadzonej kampanii wojennej, czym różni się od większości filmów wojennych, ale "skacze" po różnych etapach wojny koreańskiej, przy okazji racząc widzów odmiennymi sceneriami, które nie zdążą się nudzić, bo zaraz akcja przenosi się w inne miejsce.

To co mogłoby się wydawać z góry sztampowe, czyli dwaj bracia na wojnie, okazuje się naprawdę ciekawe m.in. dlatego, że film nie sili się na przesadny patos, czy ukazanie czystych wartości i uczuć. Sporo w tym filmie goryczy. Wątek fabularny jest ogólnie dobry, choć nie odniosłem na szczęście wrażenia, aby miał na siłę spychać na dalszy plan wydarzenia wojenne. Mimo wszystko, ukazane wartości i problemy bohaterów poruszają.

Film nie jest jednak arcydziełem. Sceny walk są bardzo dobre, lecz cechuje je nieco minimalizm. Jeżeli ktoś liczy na szczegółową kampanię wojenną, to się może zawieść, jeżeli ktoś chce obejrzeć dramat, to sama etykietka "film wojenny" odrzuci mnóstwo osób.

Ogólnie rzecz biorąc ten chyba najbardziej kasowy film w Korei, jest godny obejrzenia i każdy kto ogólnie interesuje się kinem nie może go pominąć. Znany jest film Eastwooda "Listy z Iwo Jimy" -całkiem podobny, też trochę porównywany do tego filmu (choć jest to bardziej wojenny film niż Brotherhood..) szkoda, że ten film nie jest popularny.

Wróć do „K-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość