Days of being wild / Dni naszego szaleństwa (1991)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Days of being wild / Dni naszego szaleństwa (1991)

Postautor: margot. » 01 gru 2008

Dni naszego szaleństwa - A Fei zheng chuan - Days of being wild

Obrazek

rok: 1991
gatunek: dramat
reżyseria Wong Kar Wai

obsada:
Jacky Cheung - Zeb
Maggie Cheung - Su Lizhen
Carina Lau - Leung Fung-Ying
Leslie Cheung Yuddy
Andy Lau - Tide
Tony Leung Chiu Wai - Smirk


opis:
Trzy historie o przyjaźni, które kończą się w inny, ale równe zaskakujący sposób. Film jest uważany za najlepsze dzieło Kar-wai Wronga. Nostalgiczne spojrzenie na spotkania i namiętności szóstki buntowniczych młodych ludzi w Hongkongu w latach 60. Nie sięgając po stroje z epoki i stare samochody, "Days of Being Wild" rekonstruuje iluzję tej ery dzięki detalom a także zdjęciom Chrisa Doylesa i scenografii Williama Changsa.

`````````````````````````````````````````````````
Ja właśnie wróciłam z kina, z tego filmu. I szczerze przyznaje, że się zawiodłam :( Wcale nie jest to najlepszy film Kai Wai Wonga. Owszem ma swój niepowtarzalny klimat i historię, ale daleko mu do "Spragnionych miłości" czy "Chungking Express"


Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 01 gru 2008

Ja właśnie wróciłam z kina, z tego filmu.

Czytam i niewierzę :) Musiałam przeczytać to zdanie trzy razy żeby zrozumieć :) Ile bym dała zeby obejrzeć WKW w kinie.... T_T

A jeśli chodzi o film... owszem nie sa to SM ani CE ale wrył mi sie w pamieć i narastał we mnie ... aż w końcu stwierdziłam ze był piękny... Lubię go za jego senny charakter... W SM też właściwie niewiele sie działo ale napięcie wisialo w powietrzu, w CE i FA i 2046 właściwie ciągle coś się dzieje.

No i Andy Lau...
Już chciałam spisać na straty cały film... kiedy nagle pojawił się on i wszytsko się odmieniło. Nie żeby to było za sprawą jego jakieś niezwykłego uroku czy zdolności aktorkich... ale jego postać w tym filmie. Właściwie to nie wiem co mnie w niej tak ujeło... W wielu filmach poruszany jest wątek niespełnionych miłości ale WKW robi to jednak najlepiej :D

Days of being wild jest baaaardzo melancholine... a nie wszystkim to odpowiada. Ja się bardzo przywiazuję do róznych miejsc zdarzeń i czasów i jestem w stanie zrozumiec tęsknotę za czymś co bezpowrotnie znikneło jaką czuć w tym filmie. I chyba dlatego tak bardzo mi sie podobał :)

Mała dygresja: zobaczylam tytuł postu i miałam chwilowy zawias... Dni naszego szaleństwa?? Co to moze być ?? :P Dopiero po chwili sobie uświadomiłam o co chodzi :) Za duzo angielskiego :P A swoja drogą jak zostało przetłumaczone As tears go by ??
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 01 gru 2008

W Krakowie, jest teraz "Przegląd filmów Azjatyckich". I puszczają m.in. filmy WKW: "Kiedy łzy przeminą", "Spragnieni miłości", "Dni naszego szaleństwa", "2046".

Ojj zgadzam się Andy Lau ^^ Chociaż szczerze powiedziawszy na początku go nie poznałam. Pewnie przez tą milicyjną czapkę ^^

Melancholijne? Hmm... dużo tam scen brutalnych. Zwłaszcza ukazanie jak się traktuje kobiety.

Dałam polski tytuł, bo myślałam, że będzie bardziej znany, no, ale najwidoczniej się myliłam :D
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 01 gru 2008

Melancholijne? Hmm... dużo tam scen brutalnych. Zwłaszcza ukazanie jak się traktuje kobiety.

Faktycznie, kobiety to nie zostały tutaj jakoś wyjatkowo delikatnie potraktowane... Ale mam chyba pamięc wybiórczą bo pamietam tylko jedną dużą brutalna scenę... blizej końca filmu... Ale im więcej nad tym myślę to jeszcze mi się coś przypomina ale nie na tyle zeby dokłądnie powiedziec o co dokładnie chodziło...

Pierwsze filmy WKW brutalne. Nie wiem czy widziałaś As tears go by czyli po polsku to by było Kiedy łzy przemina, tak? (też brzmi dziwnie :P). Film, który uważam za najsłabszy (ale nie pozbiawiony charakterystycznych cech WKW, które tak kocham). Ja nie byłam go w stanie w całości obejrzeć przez duże ilosći bójek... i sam charakter filmu.

A co jeszcze jest w programie tego przeglądu w Krakowie?? I do kiedy będzie trwał... Ja co prawda teoretycznie nie mam czasu ale ...
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: Dni naszego szaleństwa (1991)

Postautor: Maura » 26 sie 2010

Jeeeeejku, w końcu dotarłam do tego tematu ;D Nie miałam pojęcia, że w ogóle taki u nas jest. To chyba ten tytuł :rolly:

Film oglądałam w zeszłym roku jakoś tak? Kiedy to miałam wielką ambicję obejrzeć wszystko WKW, wszystko ograniczyło się do jakichś trzech-czterech wcześniejszych tytułów i w sumie do tych najbardziej odjazdowych chyba jeszcze nie dotarłam. Ale dotrę ;p <widzi jak Day urywa mi głowę XP>

Co do samego filmu to . .był nawet okej, ale jakoś bez rewelacji i w sumie zapomniałabym o nim kompletnie, gdyby nie 'short' z koreańskiego cyklu Drama City pt 'Leslie Cheung is Dead'. Opowiastka taka ot prościutka i niskobudżetowa o tym jak Leslie Cheung i w szczególności Days of Being Wild wpłynął na ich życie. Włączam dramę, a ona zaczyna się jedną z pierwszych scen tego filmu. Zdezorientowana zastanawiałam się skąd ja to znam ;p No i patrząc przez pryzmat tego shorta dialogi, wątki tego filmu były nieco wyraźniejsze, o wiele bardziej interesujące? Nie wiem... short może nie powalił na kolana, ale obudził we mnie chęć obejrzenia tego filmu po raz kolejny. . .
(jakby co to służę linkiem i do shorta i napisów ; ) )
Obrazek

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości