Perhaps Love (2005)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
JaneGreen
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 87
Rejestracja: 26 sie 2008
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Perhaps Love (2005)

Postautor: JaneGreen » 04 gru 2008

Perhaps Love [Ru Guo Ai] (2005)

Obrazek

Kraj: Hong-Kong, Chiny
Reżyseria: Peter Chan
Scenariusz: Oi Wah Lam, Raymond To
Choreografia: Farah Khan

Występują:
Takeshi Kaneshiro
Zhou Xun
Jacky Cheung
Ji Jin Hee
Sandra Ng Kwan Yu
Eric Tsang

Fabuła zaczyna się od tego, że do Shanghaiu przyjeżdża dwoje bardzo znanych i lubianych aktorów - Sun Na i Jian-dong. Mają zagrać w filmie reżysera Nie Wena. Nie jest to pierwszy film Sun Na i Nie Wena, w przeszłości robili już mnóstwo filmów i to on zrobił z niej prawdziwą gwiazdę. Dodatkowo w życiu prywatnym byli parą, ale ich związek jest dość specyficzny, jakby się wypalił. Jian-dong zdaje się jednak znać Sun Na, pomimo, że spotykają się pierwszy raz. Przypomina mu ona dziewczynę, którą dziesięć lat temu spotkał w Pekinie, zanim stał się gwiazdą i którą kochał, ale ona jednego dnia zniknęła z jego życia bez słowa. Czy to na prawdę była Sun Na? Jeżeli tak, to dlaczego dziewczyna wydaje się zupełnie go nie rozpoznawać?
Nie Wen robi film o młodej parze, która zakochuje się w sobie, ale dziewczyna chcąc zostać aktorką zostawia chłopaka, a wkrótce traci pamięć i zostaje przyjęta do cyrku, gdzie właściciel zakochuje się w niej, co staje się jego obsesją. Kiedy chłopak spotyka po latach ukochaną - ona go nie rozpoznaje, a właściciel cyrku jest wręcz chorobliwie o nią zazdrosny. Sceny z filmu Nie Wena przeplatają się ze wspomnieniami Jian-donga. A może nie przeplatają się, tylko to po prostu SĄ jego wspomnienia ubrane w pewną metaforę (w końcu show biznes to jeden, wielki cyrk)?

Przepięknie zrealizowany, z dużym rozmachem, cudownymi zdjęciami i piosenkami film o miłosnym trójkącie.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 17 maja 2009

I znowu wspaniały Takeshi...
No co ja poradzę, ze go kocham...
A tu jeszcze tańczy i śpiewa... Sam miód i mleko i co kto jeszcze lubi :wink:
Film świetny, zrealizowany z dosyć dużym rozmachem i ukazujący, jak wszechstronnie utalentowane są gwiazdy rodem z Azji.
to właśnie u nich uwielbiam, bo zawsze mnie zaskakują i oferują coś więcej, niż można by było się spodziewać.
Świetna scenografia, kostiumy i klimat. Ukazane są losy artystycznych dusz, które kochając się próbują znaleźć sobie miejsce na gwiazdorskim firmamencie. Co wygra miłość, czy chęć zdobycia sławy?
Namiętność, czy może coś innego?...
Wszystko okraszone duża dawką muzyki, tańca( w ilościach, które nas nie przytłaczają) i naprawdę świetnej gry aktorskiej!
polecam te pozycje jak najserdeczniej :D :D :D

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość