Look for a Star (2009)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Ato_mek
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 263
Rejestracja: 01 lis 2006
Lokalizacja: Gdynia

Look for a Star (2009)

Postautor: Ato_mek » 09 kwie 2009

Obrazek

TYTUŁ FILMU: "Look for a Star" ( "Yau lung hei fung" )
PRODUKCJA: Hongkong
GATUNEK: Romans
CZAS TRWANIA: 117 minut
DATA PREMIERY: 05.02.2009 - Świat
REŻYSERIA: Wai-keung Lau
SCENARIUSZ: Cindy Tang, James Yuen
OBSADA: Qi Shu, Andy Lau, Hanyu Zhang, Maria Cordero

Opis:Sam jest bogatym mężczyzną, który rozpaczliwie szuka miłości swojego życia. Pewnego dnia jego uwagę zwraca piękna kobieta o tajemniczym imieniu Milan, którą spotyka w kasynie. Jak się okazuje dziewczyna zarabia grając w pokera i tańcząc w kabarecie. Czy taka kobieta będzie dobrą partnerką dla Sama?

ODEMNIE:

Filmu jeszcze nie ogladalam przyznaje sie bez bicia ale za chwile nadrobie zaległosci gdyz pare minutek i bedzie na moim dysku/


http://mydramalist.com/dramalist/mini_mini
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 04 maja 2009

Genialna komedia romantyczna !!!! 100% satysfakcji!!!
Wspaniały Andy Lau, świetne wątki drugoplanowe! :D
No i prześliczna Qi Shu. Wspaniale odpoczęłam oglądając te pozycję.
10/10
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 26 cze 2009

Ja się wczoraj zabrałam za ten film i mam mieszane uczucia.

Nawet nie odnośnie historii jako takiej, bo była ciekawa, jak dla mnie - przynajmniej w równym stopniu jak komedie romantyczne z innych krajów (nie koniecznie z tych na zachodzie.). Ot, było było i nie ma.

Co mnie bardziej zafrapowało o dobór aktorów.

Shu Qi, okazuje się, że widziałam już w Confesion of Pain, i to nawet grała z Takeshim, ale jakoś nie mogę jej skojarzyć. Grałą cokolwiek histerycznie (nevermind postać, którą grała) i co gorsza, ciągle miałam przed oczami Jenifer Garner. jest do niej okropnie podobna.
Andy Lau jest klasą samą w sobie, ale minie jeszcze kilka podobnych filmów, zanim przekonam się do niego w takich rolach. Momentami mnie po prostu męczył. Zamiast byc zabawny, wkurzał. Na dzień dzisiejszy, stanowczo wolę go w roli twardych facetów.

Za to wątki drugoplanowe były słodkie :) Pan od kieliszka i pani od dziecka znakomicie zrównoważyli fabułę :)

7/10, bo jezcze fajne piosenki leciały w tle :)
www.annyeongtozamalo.wordpress.com

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość