Butterfly Lovers (2008)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Butterfly Lovers (2008)

Postautor: margot. » 25 sie 2009

Butterfly Lovers (Mo hup leung juk)

Obrazek

rok: 2008
gatunek: Akcja, Romans, Sztuki walki
inne tytuły: Sword Butterfly / Jian Die
obsada:
Wu Chun - Liang Zhongshan
Charlene Choi - Zhu Yanzhi
Hu Ge Hu Ge - Ma Chengen
Siu-Wong Fan
Shaun Tam
Lung Ti
Seli Xian


opis:
Film opowiada chińską legendę o parze zakochanych w niebie. Cierpieli oni przez swoje dziesięć wcieleń w świecie materialnym. W swoim ostatnim życiu spotykają się ponownie jako Liang Shanbo i Zhu Yanzhi. Yanzhi jest młodą dziewczyną, która dostaje szansę, by uczyć się sztuk walki w Klanie Swobodnej Duszy. Ponieważ Klan nie przyjmuje kobiet, Yanzhi udaje chłopaka. Wkrótce poznaje Lianga i rodzi się między nimi uczucie. Niestety ich szczęście nie trwa długo.


trailer:


"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 10 paź 2009

Prześliczny film!!!
Dodałam go do mojej osobistej galerii faworytów!!!
Bajkowa konwencja zdecydowanie wyszła mu na dobre!!!
Pomimo smutnego zakończenia nastroił mnie ten film iście filozoficznie a powiedzenie, że:
"motyle muszą się trzymać razem"
jest tak piękne, wymowne i wiele znaczące...
zdecydowanie polecam go, bo jest w nim miłość, walka, zdrada, nienawiść...
Każdy tu coś dla siebie znajdzie :D:D
9,5/10
Awatar użytkownika
Margotka
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 379
Rejestracja: 17 sie 2008
Lokalizacja: Suwałki
Kontaktowanie:

Postautor: Margotka » 12 paź 2009

Spoiler! lol, najlepiej z tego filmu pamiętam całkiem romantyczne zakopywanie żywcem ;) masakra xP

Więc stwierdzę ogólnie - nie podobało mi się ^.^
[color=indigo]Currently watching:[/color]
[size=75]Chuno (ep21)
God of study (ep12)
IRIS (ep14)
Smile, you (ep28)
ToGetHer (ep4)
You're Beautiful (ep10)[/size]
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 12 paź 2009

Ogólnie Margotko masz do tego jak najpełniejsze prawo!
Jednak trzeba tu powiedzieć,że jest to baśń, legenda....
Oparta na tradycyjnych legendach i podaniach stamtąd!!!
Myślę, że zamysłem reżysera nie było zrobienie z tego komedii romantycznej, a pokazanie miłości od tej tradycyjnej strony.
Dla nich to jest właśnie romantyczne i dlatego Azja tak mocno różni się od naszego zachodniego punktu widzenia w tej kwestii!!!
Pozwolenie na zakopanie się żywcem jest tylko metaforą poświęcenia, jakie osoba kochająca może ponieść w imię miłości do tej drugiej osoby...
I to uważam za piękne, romantyczne i przekazane jest to tu dla mnie niezwykle jasno i wyraziście...
Awatar użytkownika
Margotka
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 379
Rejestracja: 17 sie 2008
Lokalizacja: Suwałki
Kontaktowanie:

Postautor: Margotka » 12 paź 2009

no oczywiście, że mam pełne prawo, żeby mi się nie podobało i korzystam z niego chętnie ^^ Dla mnie nie było w tym nic romantycznego. Taki miks Mulan z Romeo i Julią i jak kocham zarówno Mulan i RiJ tak to było naprawdę ciężkie do zniesienia. Nie byłam uprzedzona, uwielbiam przecież Wu Chuna, chiński język, baśniowe konwencje i inne rzeczy zawarte w tym filmie. Ale nudne to było no. Jeszcze te motyle ;) Ostatnio coś mnie prześladują ^^

Dla nich to jest właśnie romantyczne i dlatego Azja tak mocno różni się od naszego zachodniego punktu widzenia w tej kwestii!!!

A mi się wydaje, że ten motyw jest powielany od wieków nie tylko w Azji, ale też w Europie i po prostu miałam wrażenie, że oglądam znowu tę samą historię.
[color=indigo]Currently watching:[/color]
[size=75]Chuno (ep21)
God of study (ep12)
IRIS (ep14)
Smile, you (ep28)
ToGetHer (ep4)
You're Beautiful (ep10)[/size]
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 12 paź 2009

Bo miłość, jest na wszystkich kontynentach taka sama...
Dlatego jest uniwersalna i może wydawać się, że jest powielana...
Po prostu film Ci nie podszedł i tyle! :D
Ja też mam takich parę, że nie wiem czemu, ale mi nie pasują, chociaż wszystko się wydaje być w nich ok!!! Więc w zasadzie Cie rozumiem...
Ale mnie on zauroczył i tak już zostanie a motyle...hm niech mnie prześladują jak najdłużej.... :wink: :wink: :wink:
Awatar użytkownika
mistiq
Oglądam regularnie xD
Posty: 185
Rejestracja: 02 cze 2007

Postautor: mistiq » 12 paź 2009

Obejrzałem ten film, ponieważ uwielbiam oglądać filmy takie jak ten. Czyli, akcja, walka i niemożliwa miłość bohaterów, którzy pomimo przeciwności losu brną dalej, nie zważając na niebezpieczeństwo, oraz na to, co ich może spotkać.
Właśnie takie coś lubię. Do tego dobra muzyka, i wychodzi piękny film.
A ten film, do takich należy.

Zakończenie - podobało się.
Dla mnie też to było romantyczne. I jestem tego samego zdania co lulu.
Bo co to za życie, bez ukochanego motyla...

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość