Confucius (2010)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Confucius (2010)

Postautor: sweetluluby » 14 mar 2010

CONFUCIUS 2010


Obrazek


INFORMACJE O FILMIE

Tytuł............................................: Confucius

Produkcja.........................................: Chiny

Gatunek...........................................: Biograficzny, Dramat, Historyczny

Czas trwania......................................: 120 minut

Premiera..........................................: 28.01.2010 - Świat

Reżyseria........................................: Mei Hu

Scenariusz........................................: Mei Hu

Aktorzy...........................................: Yun-Fat Chow, Xun Zhou, Yi Lu, Jianbin Chen

OPIS: Historia życia jednego z największych filozofów świata - Konfucjusza (w tej roli Yun-Fat Chow) oraz przemian politycznych zachodzących w Chinach w V i VI wieku p.n.e. - podczas okresu wielkich wojen.


Ode mnie:


Wielkie widowisko historyczne.
Według mnie o niebo lepszy od Red Cliff
Przepięknie nakręcony, wyśmienita gra aktorska, wartka akcja.
Co dobrego dla wielbicieli historii Państwa Środka, wszelkiej maści scen batalistycznych bitewnych, wielka gratka.

POLECAM OBEJRZENIE GO

W mojej osobistej ocenie daję mu 8/10


Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 14 mar 2010

Też do teraz myślałam o nim jak o myslicielu odleciałym w chmury,
a okazuje się że to tak nie było...
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Postautor: KartoflAnka » 21 mar 2010

dobra, obejrzałam i podobało mi się choć przyzwyczajona do barwnych postaci naszego Yun Fat Chow, typu Kuloodporny, czy Przyczajony tygrys ...itd. to było zdecydowanie coś innego.

z drugiej strony nie dziwię się, ze dostał jakiegoś tam Azjatyckiego Oscara, bo ta rola wyszła mu rewelacyjnie.
Trochę chińskiej kultury dawnej.

Szczerze przyznam, że poruszył mnie jeno świst strzał i jak zdałam sobie sprawę że zjedli te dwa konie -tak przypuszczam. :D

Momentami to wyglądało jak coś w stylu Jezus i jego uczniowie, ale ogólnie na film historyczno -biograficzny jakby nie było spoko.

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość