Perfect Bride (2009)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Perfect Bride (2009)

Postautor: Eggie » 14 sie 2010

Obrazek

Inny tytuł: Kill Bride / Wan Mei Xin Niang
Język: Chinese (Mandarin)
Data wydania: 2009
Rodzaj: komedia

Obsada:
Ke-Yu Guo
He Zhang
Peng Da
Tiantong Shang
Shi Chen

Opis:
Du Leisi jest 29-letnią panną. Wygląda ma nieco osobliwy, czuje się już staro i desperacko poszukuje partnera życiowego. Podczas jednego z nieudanych wypadów poznaje swojego "księcia" - choć wpada na niego w wielu różnych miejscach, on nie przejawia nią najmniejszego zainteresowania. Zdesperowana, zaczyna chodzić na randki w ciemno i przyczepia się do faceta, który szybko chce się jej poznać. Wtedy wychodzi na jaw, że "książę" jest specjalista od rozbijania związków. Ponieważ jednak żadna technika odstraszenia panny nie działa, facet stawia Leisi ultimatum - pobiorą się, jeżeli zostanie wybrana zwyciężczynią programu Perfect Bride...

Ode mnie:
na ten film trzeba mieć nastrój, choć nie przeczę, że jest zabawny. Za pierwszym podejściem poraziło mnie to co się tam działo, ale wczoraj znów dałam mu szansę i jestem raczej na tak. Ściągnęłam dla Guo Ke yu - byłam pod wrażeniem Red Cherry, choć było to już okropnie dawno temu, a tu Guo ma zupełnie inną rolę. Ciekawą tylko trzeba się wkręcić. Film jest strasznie chaotyczny i absurdalny - czego tam nie ma: animowane myszy, sceny rodem z idiotycznych rom-komów, a na deser parodia Kill Billa. Niemniej, film jest krótki, obywa się bez przewijania, Guo ma talent komediowy a przedziwne osobniki w tle, łącznie z księciem moczącym majtki przyjemne dla oka :)
8/10


www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: Perfect Bride (2009)

Postautor: Azzel » 17 gru 2010

Osobiście - miałam świetną zabawę przy tym filmie. Momentami miałam wrażenie, że to parodia wielu wielu rzeczy nie tylko Kill Billa. Plastik + szmelc niczym z japońskich odmóżdżajacych filmów, głupota nieziemska, sama główna bohaterka była jak dla mnie genialna, zakończenie - właściwie też było dosyć fajne, nie traciło wszystko gdzieś tam humoru - bo o, zaczyna się romans. A może po prostu potrzebowałam czegoś tak głupiego^^ <bo niby to głupie a jednak podszyte mam wrażenie jakąś specyficzną ironią wytykającą współczesne problemy, popkulture itd.>
Poza tym dwie rzeczy godne zaplusowania - obrazy - świetna kolorystyka, wnętrza, oczy się same cieszyły.
No i przyjemna muzyka, zwłaszcza na koniec chyba piosenka głównej bohaterki <3
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: Perfect Bride (2009)

Postautor: Volli » 19 sty 2011

Eggie pisze:Za pierwszym podejściem poraziło mnie to co się tam działo, ale wczoraj znów dałam mu szansę i jestem raczej na tak.

No właśnie. Za pierwszym podejściem. Przyznaję, że gdybym się nie uparła na początku to podejść też byłoby więcej... Co mnie zniechęcało? Po pierwsze główna bohaterka, która momentalnie skojarzyła mi się z Miss No Good... *brrrrrr* a serial ten to było doświadczenie traumatyczne, które nauczyło mnie, że jednak nie każdą dramę koniecznie trzeba kończyć... No i straszny bałagan - i narracyjny i treściowy... Nie minęło 15 minut a w głowie miałam mętlik i odczuwałam dezorientację podobną do tej, którą się odczuwa patrząc przez prześwity w deskach na pomoście... Jeszcze nie chce Ci się wymiotować, ale nie jesteś też do końca pewna czy jak zrobisz krok do przodu to się nie przewrócisz... Ale brnęłam dalej bo... bo spodobała mi się animacja myszy... xD
Eggie pisze:Film jest strasznie chaotyczny i absurdalny - czego tam nie ma: animowane myszy, sceny rodem z idiotycznych rom-komów, a na deser parodia Kill Billa.

Azzel pisze:Osobiście - miałam świetną zabawę przy tym filmie. Momentami miałam wrażenie, że to parodia wielu wielu rzeczy nie tylko Kill Billa. Plastik + szmelc niczym z japońskich odmóżdżajacych filmów, głupota nieziemska

Chaos i absurd był wszechobecny... Były ogromne przeskoki, w których trzeba było się orientować z prędkością światła, były kolory od których kręciło się w głowie, była męska bielizna i poeci-samobójcy na na słupkach - ummm.. światłach drogowych (jakkolwiek to absurdalnie brzmi) ... Do tego wszechobecny i lekko przerażający brak ciągu przyczynowo - skutkowego. Naprawdę nie policzę ile razy przez pierwsze pół godziny miałam ochotę wszystko powyłączać i wrócić do spokojnego, przytulnego i bezpiecznego świata koreańskiego horroru, który dla "Perfect Bride" rzuciłam.

Ale potem... potem zaczęłam się wkręcać... Tzn... sama spojrzałam na motyw przewodni z dystansem i zamiast się na siłę utożsamiać z główną bohaterką, zaczęłam się bawić w tę dziwną ciuciubabkę jaką zafundowali tu twórcy filmu. No i okazało się, że całkiem nieźle się bawię, nadążanie za wątkiem przychodzi coraz łatwiej i generalnie jest wielki LOL. Co mnie do samego końca trochę irytowało to głębokie przekonanie o tym, że nie byłam w stanie wyłapać nawet połowy aluzji zawartych w tym filmie... Tzn. do kina zachodniego jako tako... Bridget Jones - tak w ogóle reklamowano czy też opisywano ten film, Kill Bill (którego akurat trudno nie zauważyć) czy też - z czym osobiście skojarzenie w moim przypadku było najsilniejsze - Amelia. Ale taka Amelia w krzywym zwierciadle ... Taka bardzo "pogięta"... ^^ Ha, ha! No i do filmów animowanych.. to o myszach.. hmmm... zapomniałam tytułu... i LOL - Diabeł Tasmański z królikiem Baksem na ścianie... Ponadto - przegląd gatunków filmowych - od horroru przez gangsterski i romans po filmy wojenne... Tzn. nie żeby robić z "Perfect Bride" któryś z tych gatunków literalnie, raczej coś w stylu: a teraz polejemy to wszystko sosem horroropodobnym np...
No i zakończenie, które wydało mi się po wszystkim absolutnie fantastyczne...

Toteż - nie żałuję. Można ten film nazwać głupim, a można też nazwać inteligentnym. Pastisz okropny, za pomocą kiczu wyśmiewający kiczowatość kultury masowej i jej typów... Generalnie warto. Nawet bardzo warto.
:volli:

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość