Dream Home (2010)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Dream Home (2010)

Postautor: Snake » 20 lis 2010

Obrazek

inny tytuł : Wai dor lei ah yut ho
reżyseria: Ho-Cheung Pang
scenariusz: Ho-Cheung Pang, Kwok Cheung Tsang (więcej...)
premiera: 23 kwietnia 2010 (Świat)
produkcja: Hongkong
gatunek: Thriller, Dramat, Gore/Slasher
obsada: Josie Ho, Anthony Wong Chau-Sang , Michelle Ye , Norman Chu , Lawrence Chou , Eason Chan , Kwok Cheung Tsang ,Hee Ching Paw


linki:
http://www.filmweb.pl/film/Wai+dor+lei+ ... 010-520718" onclick="window.open(this.href);return false;
http://www.imdb.com/title/tt1407972/" onclick="window.open(this.href);return false;
http://asianmediawiki.com/Dream_Home_(2 ... Kong_Movie)" onclick="window.open(this.href);return false;


opis :
Film na podstawie prawdziwej historii
Pewna kobieta wchodzi wieczorem do apartamentowca i urządza w nim masakrę. O tym dlaczego tak postępuje dowiadujemy się z różnych introspekcji dotyczących ważnych momentów z jej ciężkiego życia. Życia, w którym celem i marzeniem od dawna było mieszkanie z widokiem na morze ...


trailer:
Spoiler!


ode mnie:

Ciekawe połączenie dramatu (ciężka przeszłość głównej bohaterki, przeszkody w realizacji marzeń), thrillera oraz filmu gore/slashera (sceny morderstw są aż groteskowe, ociekają tak samo krwią, jak i czarnym humorem).

Josie Ho wciela się w morderczynię, ale mimo iż dopuszcza się takich czynów jak zabójstwo kobiety w ciąży, ma w sobie urok, dzięki czemu sympatia widza (a przynajmniej moja) stoi po jej stronie. Teoretycznie nie powinno tak być, bo nawet przeszłość nie usprawiedliwia tego co robi, ale Josie Ho jest na tyle "fajna", że się przymyka na to oko.

Sceny z przeszłości (niektóre średnie, niektóre dobre) są jednak tylko dodatkiem do piekielnie dobrze zrealizowanych scen gore. Jest dynamika, jest brutalność, a efekty realistyczne, elegancko zrobione i pomysłowe, a zarazem groteskowe (scena z deską, czy zabójstwo pary uprawiającej seks, to już wyżyny wisielczego humoru).

I wyszło na to, że jeden z bardziej interesujących i intrygujących thrillerów/horrorów (choć tak dokładnie to horror nie jest) 2010 roku.

Kto lubi krew na ekranie niech dorzuci do oceny jedno oczko. A kto nie przepada w ogóle za przemocą nie powinien oglądać.

6+/10


Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości