Love You 10000 Years (2010)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Love You 10000 Years (2010)

Postautor: isamar84 » 02 mar 2011

Love You 10000 Years / 爱你一万年 (Ai Ni Yi Wan Nian)
Obrazek
Kraj: Tajwan
reżyseria: Kitamura Toyoharu
Premiera: 6 sierpień 2010
Czas trwania: 90 min
Gatunek: komedia romantyczna
Obrazek
Trailer

Obsada
Vic Zhou
Youki Kato
Hao Lei
Wang Yue
Na Dou
Frankie Huang
Born Li
Takayo Mimura
Chen Shan
Wei Man

Opis
Wu Qi Feng (Vic Zhou) to wokalista rockowego zespołu "Monkey Electric Boy Band" w Taichung. Razem z nim grają: Da Dou (Huang Deng Hui), Xiao Ji (Li Bo En) i Ah Yan (Chen Shan). Wcześniej Qi Feng nigdy nie miał szczęścia w miłości i jego związki nie przekroczyły magicznej granicy 3 miesięcy.
Mika Sakurada (Kato Youki) to młoda Japonka, która odrzuciła właśnie oświadczyny i wyjechała na Tajwan uczyć się chińskiego przez 3 miesiące.
Tych dwoje spotyka się z sobą w niesprzyjających okolicznościach, mimo to szybko się w sobie zakochują. Postanawiają być parą przez czas pobytu dziewczyny na Tajwanie, po czym się rozstać.
Czy wszystko przebiegnie zgodnie z ich planem?

Moim zdaniem...
Film wczoraj obejrzałam i mam mieszane uczucia, z jednej strony Vic, który nie zależnie od swej roli zawsze mi się podoba, z drugiej strony miała to być zwariowana komedia, która na początku ma sporo zabawnych i absurdalnych sytuacji, jednak nie wszystkie one śmieszą. Odnoszę wrażenie, że twórcy przedobrzyli w niektórych miejscach z komizmem i nie wyszło to zabawnie. Film sam w sobie nie jest taki zły, można zobaczyć Vic'a z papierosem, w różowych ciuszkach, a nawet jako sprzątaczkę. Komizmu dodaje Judy (właścicielka mieszkania). Ogólnie chwilami są niepotrzebne wstawki, chwilami jest nudnie, chwilami śmiesznie, ale jeśli ktoś tak jak ja uwielbia Vic'a, to też pewnie się skusi


Oglądam: Miss Rose ep8/23, Prime Minister and I ep6/16, In A Good Way ep10/21, Borrow Your Love ep9/14
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: Love You 10000 Years (2010)

Postautor: Snake » 23 wrz 2011

Biorąc poprawkę na to, że mamy do czynienia z komedią romantyczną początek jest nawet ok, różne żarty, niektóre sytuacyjne, niektóre absurdalne, niektóre zboczone. Później jednak robi się nudno, nudniej, najnudniej ;)
W filmie jest trochę języka japońskiego, główną rolę żeńską gra "jakaś japonka" - Youki Kato - w sieci jej nie znają.

Dobra, przechodząc do rzeczy, nie podobało mi się, ale tak mam z większością komedii romantycznych.
Awatar użytkownika
Dante
Oglądam regularnie xD
Posty: 121
Rejestracja: 29 lip 2007
Lokalizacja: Pekin
Kontaktowanie:

Re: Love You 10000 Years (2010)

Postautor: Dante » 09 paź 2011

Do mniej więcej połowy filmu było całkiem dobrze a potem równia pochyła. Szkoda bo z całkiem niezobowiązującej komedyjki robi się jakieś super dramaty o rozstaniach i inne wyjątkowo nudne przynudzania.
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: Love You 10000 Years (2010)

Postautor: Azzel » 09 mar 2012

W przypływie porządków i ochoty na coś lżejszego wrzuciłam sobie do oglądania ten film i... hm, chyba nie powiem nic odkrywczego jak zgodzę się z większością osób tu piszących. Huh, do połowy film nawet fajnie i lekko się oglądało a potem... :confuse: doprawdy nie wiem co się stało, ale jakoś tak się spsuło bardzo i ani śmiesznie, ani romantycznie nie było.
Poza tym Vic... ojeju, jak oni cię skrzywdzili tym zarostem chłopcze, ja nie wiem, nie myślałam że to powiem ale on taki brzydki jest :ashamed: może tez wina tego że taki jakiś niedożywiony się wydaje, ale i tak... naprawdę smutno mi było patrzeć na niego. Na japonkę to też miałam nadzieję, że może jakąś aktorką prawdziwą zarzucą a tak... huh :shake: Więc jak ogólnie miałabym na plusy wskazywać to:
- z pierwszej części filmu humor
- yadaaaaa~~ :rolly:
- i tradycyjny taniec tajwański z białymi rękawiczkami :rolly: :rolly: :rolly: jaki ja miałam lol jak to usłyszałam :rolly: :rolly:
nie kojarzy to się komuś z czymś...? nawet muzyka co dawali w tle...? :rolly:
Spoiler! Obrazek
<normalnie manieczki :ashamed:>


a poza tym to nic specjalnego, drugą część filmu już przewijałam trochę i że muzykę przewijałam perfidnie bo mnie irytowała zbyt bardzo to naprawdę koniec świata :shake:
Obrazek
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: Love You 10000 Years (2010)

Postautor: Chie » 22 maja 2012

Film był dziwny. Najpierw normlanie potem nagle następna scena i nie dośc że są parą to ona już po 7 dniach od przybycia do Tajwanu gada tak jakby się tam urodziła.
Trochę chaosu było w tym filmie a wstawki były po prostu niepotrzebne.
Film jednym słowem słaby. Dobrze że przynajmniej szybko się go oglądało.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości