Su Mi Ma Sen, Love (2009)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Su Mi Ma Sen, Love (2009)

Postautor: Lily » 26 mar 2011

Su mi ma sen, Love (2009)

Obrazek


Obrazek


Reżyseria: Yu-Hsien Lin
Gatunek: Romans
Czas trwania: 75 Min
Produkcja: Taiwan
Język: mandaryński, pojawia się też japoński
Obsada: Chie Tanaka, Huai-chung Wu

Trailer:
" onclick="window.open(this.href);return false;


Opis:
Chie, młoda Japonka, przyjeżdża na Tajwan uczyć się chińskiego, ale niespodziewanie dostaje rolę w kręconym tam filmie. Pewnego dnia będąc zmęczona pracą w Taipei decyduje się na jednodniowy wypad na południe, do miasta Kaohsiung. Niedługo po rozpoczęciu swojej wycieczki zdaje sobie sprawę, że zniknął jej portfel. Przypadkowy przechodzień, Huai-chung, oferuje jej pożyczenie pieniędzy w zamian za to, że da się oprowadzić po ciekawych według niego miejscach w Kaohsiung. Tak rozpoczyna się ich krótka, ale bardzo wyjątkowa znajomość.

Od siebie:
Film absolutnie urzeka. Mimo, że początek wydawał się bardzo banalny, to jednak zdecydowałam się oglądać dalej i bardzo się cieszę, że to zrobiłam, bo naprawdę ten film dostarczył mi wyjątkowych emocji. Niesamowita atmosfera, można niemal odczuć ciepło tego słońca na ekranie. Te wszystkie miejsca, które Huai-chung pokazuje Chie zdają się znajome, momentami miałam wrażenie, że ja jestem trzecią uczestniczką tej wycieczki. I przede wszystkim te uczucia... nic nie zostało pokazane jednoznacznie, a jednak tak mocno można odczuć te wszystkie emocje, że przyznaję szczerze - ja się naprawdę wzruszyłam (może to też dlatego, że miałam kiedyś podobne doświadczenie). Ale mimo wszystko, film jest naprawdę urzekający. I za to kocham filmy z Tajwanu. Za niesamowity klimat, za piękne barwy, za wizualne wysmakowanie, za tą "poezję". Absolutne 10/10.
A co do zakończenia...
Spoiler! Niby jest otwarte, ale ja myślę, że oni się więcej nie spotkali. Jak to życiu niestety bywa, poezja przegrywa z prozą... Kto wie, może właśnie to czyni tą historię jeszcze bardziej magiczną i niesamowitą?


Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: Su Mi Ma Sen, Love (2009)

Postautor: anna-banana » 27 mar 2011

Chyba byłam mało wrażliwa jak oglądałam ten film,ale do mnie on nie przemówił. Pamiętam jedynie że był dość krótki i wiele się po nim spodziewałam,a nic z oczekiwań nie zostało spełnione,mimo po opisie brzmi dobrze. Jak już powiedziałam mi się nie koniecznie podobał,ale to już chyba kwestia gustu bo Lily ocenia go na 10,więc chyba film musi coś w sobie miec.
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: Su Mi Ma Sen, Love (2009)

Postautor: boom_boom » 18 maja 2011

Obejrzane!
Ten film jest idealny, jeśli ktoś chce sobie coś ładnego obejrzeć, odprężyć się i rozmarzyć.

Jest to historia banknotu popisanego czarnymi literami, który wciąż czycha na nas za rogiem, ale dosięgamy go na razie tylko w marzeniach. Tak jak szczęścia. Gdybyśmy mogli wyciągnąć po nie rękę i nazbierać garść, to przecież życie nie miałoby sensu. Trzeba się trochę postarać, pomartwić, pozawodzić. I właśnie o tym jest ten film. Szczęście jest blisko, ale nie przyjdzie na zawołanie, to nie pies. Nie da się go zdobyć na siłę, nie wydrzemy go z kasy panu sprzedawcy. Ale jednak JEST szczęście. Na tle słonecznego nieba dostrzec możemy niekiedy płatki śniegu, a w przypadkowym pracowniku, napotkanym równie przypadkiem- miłość naszego życia. Szczęście ISTNIEJE.

Ehhh, wiele scen było po prostu PIĘKNYCH!!!
Scena w konfesjonale była przeurocza. Wystarczy między ludźmi postawić kawałek kratki, a od razu owiedzą o sobie 200% więcej.
Scena na łódce, kiedy Chie udaje, że "strzela" do Huai-chunga, a niebo przecina obloczek dymu samolotu.
Mijające się windy, od kiedy jeżdżenie windą jest tak zmysłowe????!!!
I to pożegnanie, kiedy się sobie przedstawiają, a Chie zaciska środkowy, odserdeczny palec.

Uroczy film.
Niezbyt skomplikowany, a jednocześnie o intrygującym rozwiązaniu.
Niezbyt długi, a jednocześnie treściwy. Każdy szczegół miał znaczenie.

Chciałabym mieć magiczną różdżkę i móc sprawić, by ta dwójka spotkała się na ślubnym kobiercu ;)
Bo życie ogólnie powinno być magią!

Czary-Mary, znikaj, bólu serca!!!!
Obrazek

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości