Miao Miao (2008)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Miao Miao (2008)

Postautor: Lily » 27 mar 2011

Miao Miao (2008)


Obrazek

Reżyseria: Hsiao-tse Cheng
Obsada: Yung-yung Chang, Wing Fan, Jia-yan Ke
Gatunek: trochę romans, trochę komedia, trochę obyczajowy
Czas trwania: 89 min
Produkcja: Tajwan
Język: mandaryński

Trailer:
" onclick="window.open(this.href);return false;

Opis:
Nastoletnia Japonka Chen przyjeżdża do Taipei na wymianę szkolną. Poznaje tam dość narwaną nastolatkę Ai, z którą się zaprzyjaźnia. Chen na prośbę swojej babci chce odnaleźć mieście dawną cukiernię. Zamiast tego na miejscu znajdują sklep z płytami z dość intrygującym sprzedawcą. Później wielokrotnie powracają w to miejsce, każda z nich już w innym celu.
Chen ma spędzić na Taiwanie rok, a Ai chce sprawić, by ten rok był wyjątkowy w jej życiu i aby mogła robić wszystko to, czego nie może robić gdy jest u siebie w Japonii. Chen podczas tego pobytu przeżywa wiele nowych doświadczeń, które odmieniają jej dotychczasowe życie.

Od siebie:
Film bardzo ciepły, taki delikatny i jakby... niewinny. Jeśli coś takiego można powiedzieć o filmie ;) historia skupia się na przyjaźni i na pierwszej miłości. Gdzieś tam w tle przewija się pewien wątek homoseksualny. Ogólnie to jest to taka spokojna historia trochę o dorastaniu i pierwszych bolesnych doświadczeniach. Szczególnie podobało mi się zakończenie. I jeszcze wielki plus za muzykę Cheer Chen, którą uwielbiam. Ogólnie 8/10


Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: Miao Miao (2008)

Postautor: anna-banana » 27 mar 2011

Bardzo ładny film, jakby to mozna było określic, dla młodzieży :wink: Bo mamy tu szkolne przyjaźnie, pierwsze miłośi,a wszystko to opowiedziane w dość delikatny sposób, bez nachalności. Tak powinno się robić filmy typu "szkolne",a nie jakieś tam hamerykańskie "amerikan paje".
Urocza historia pierwszej miłości Japonki,ale o ile dobrze pamiętam Spoiler! nic z tego nie wyszło,a może sie myle?
Miły film na spokojny niedzielny wieczór :D
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: Miao Miao (2008)

Postautor: boom_boom » 02 kwie 2011

Obejrzano!
Film tętniący młodością, emocjami, czarujący pięknymi barwami i obrazami. Z pozoru krótki film, krótka historia, krótka akcja. Ale jednak, gdybyśmy chcieli narysować wykres zależności jednego wątku od drugiego, a drugiego od piątego, to wyszłaby nam ciekawa gmatwanina. On kocha jego, ona kocha ją, jego on kocha, a on jej nie. I gdzieś może się wydawać, że pogoda jest piękna, a słońce ogrzewa ziemię, ale jednak... Tak trudno znaleźć ręce, które nas prawdziwie ugrzeją. Film może wydawać się lekki, radosny, przez co dobrze się go ogląda, ale też... Pokazuje typową, młodzieńczą naiwność. W tym świecie wystarczy założyć okulary, by łzy przestały kapać po policzku. Wystarczy biec, by dogonić samolot. Wystarczy otworzyć usta, by przekrzyczeć jego silnik. Bo powiedziane jest: "Młodości! Ty nad poziomy wylatuj!". Ale czy taki był ten film?
Jednak nie.
Pokazywał raczej pewną bierność, a właściwie... Nie wiem, czy bierność, to chyba był świadomy wybór.
Gwiazdy błyszczą najpiękniej z daleka.
Najpiękniej być młodym, mieć marzenia, śnić i uśmiechać się do własnej wizji szczęścia. Uchwycić tę wizję swoją chłodną ręką jest ciężej. Można to odłożyć, można nawet wcale do tego nei wracać. Przecież szczęścia nie wpisuje się w dowodzie osobistym, nie jest to biurokratyczna oficjalka. Jeśli patrzenie w czyjeś oczy przyniesie nam radość- wystarczy. Te oczy nie są i nie będą nigdy podpisane: "nasze".
I jak jesteśmy pogodni, to słońce świeci. Gdy chcemy popłakać- to z parasolką w ręku. Ewentualnie zatuszuje to tzw. krwotok miesięczny (ciekawe wykorzystanie motywu w stosunku do dziewczyny-lesbijki).
A świat dorosłych? Tu został pokazany na przykładzie pana sprzedawcy, który żyje starymi wspomnieniami, nie potrafi pójść naprzód, nie potrafi się nawet odnaleźć w teraźniejszości. Gdzie więc jest? Pomiędzy słuchawką lewą a prawą, wyciszając ból świata. Czyli wcale nie ciekawiej, niż naiwnie żyjąca młodzież.

I gdyby tak jakoś podsumować...
To ciasto na koniec dużo powiedziało.
Ono było pogniecione i brzydko wyglądało. Jak siedem nieszczęść. Ale nawet ta nieszczęśliwa miłość smakowała słodko i wyśmienicie.

Więc może warto jednak coś upiec ;)


Strrrrrasznie ładnie nakręcony film, delikatnie, zwiewnie i urokliwie.
Obrazek
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: Miao Miao (2008)

Postautor: Snake » 26 lip 2015

Sympatyczny Tajwan. Produkcje z tego kraju często mają taką specyficzną narrację, tutaj też jest ona obecna.

Fajne trio bohaterów, zwłaszcza mundurek grany przez Yung-yung Chang (podobna trochę do Juri Ueno). Film zawiera sporo beztroskich scen z życia licealistek, ale nie brakuje też głębszych tematów ku którym kieruje nas fabuła. Zakończenie satysfakcjonujące, poza tym dobra muzyka, kolorowe zdjęcia i fajny miejski klimat.

6+/10

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość