Beijing Bicycle (2001)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Beijing Bicycle (2001)

Postautor: Lily » 02 lip 2011

Beijing Bicycle (2001)


Obrazek



Reżyseria: Wang Xiaoshuai
Tytuł oryginalny: Shiqi Sui De Dan Che
Obsada: Cui Lin, Li Bin, Zhou Xun, Gao Yuanyuan, Li Shuang
Produkcja: Chiny
Język: mandaryński
Gatunek: dramat, obyczajowy
Czas trwania: 113 min


Trailer:
" onclick="window.open(this.href);return false;


Opis:
Guei jest siedemnastolatkiem, który pochodzi ze wsi i przyjeżdża do Pekinu, by znaleźć "lepsze życie". Zaczyna pracę jako kurier rowerowy. Aby rower na którym jeździ był jego własnością, Guei musi pracować miesiąc. I gdy rower jest już prawie jego, zostaje skradziony. Guei traci pracę i jest zrozpaczony, dlatego za wszelką cenę próbuje odnaleźć i odzyskać rower. Okazuje sie to jednak dużo trudniejsze, niż mógłby przypuszczać.

Od siebie:
"There are 9 million bicycles in Beijing..." a tutaj chodzi tylko o jeden taki rower, a rozróba jest taka, że naprawdę czasem niewiadomo czy to jest smutne, czy już aż śmieszne ;) Niesamowite samozaparcie głównego bohatera w odzyskiwaniu roweru jest naprawdę godne podziwu. Ile to on biedny nie przeszedł, ile sie nie wycierpiał, tylko po to aby odzyskać swój własny rower. Myślę, że każdy z nas kiedyś w życiu stracił coś wartościowego (telefon, rower itp) i na pewno wiemy, że taka strata naprawdę boli, zwłaszcza, że cokolwiek byśmy nie stracili to uczucie zostania okradzionym jest naprawde przykre. Dlatego trudno się dziwić, że koleś tak sie uparł, zwłaszcza, że od tego roweru zależało niemalże jego życie (a dokładniej życie w Pekinie, szansa na utrzymanie). To naprawdę ciekawa historia, mądry, poruszający film o trudach dążenia do prawdy i sprawiedliwości. Bez niepotrzebnego moralizatorstwa, bez niepotrzebych udziwnień. Pokazuje też, że wiele rzeczy jest zupełnie inne niż nam sie wydaje np. Spoiler! piękna i bogata dziewczyna w oknie okazała się pokojówką przebierającą się w ubrania swojej pracodawczyni, rower służący do "podrywu" nie był prezetem od ojca, tylko rowerem kupionym od pasera za skradzione pieniądze. Jedyne czego mogłabym sobie zażyczyć to trochę większa wartkość akcji, bo momentami film wydawał się za bardzo rozwleczony. Ale i tak jest to dobry film, który na pewno warto obejrzeć. Choćby dla tego fajnego rowerowego klimatu Pekinu. Oceniam na 8/10.


Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: Beijing Bicycle (2001)

Postautor: Snake » 02 lut 2014

Beijing Bicycle prawie łapie się do kategorii "trzeba obejrzeć". Produkcja, w której dwa wątki łączą się (dosłownie i w przenośni :P) za przedmiotem roweru.

Z jednej strony film to bardzo ciekawie opowiedziana historia, a z drugiej kino zaangażowane, bo stanowi krytykę chińskiego społeczeństwa. Choć rzeczywiście zgodzę się, że reżyser nie idzie w stronę moralizatorstwa, to jednak wyraźnie uwypukla pewne problemy społeczne, co oczywiście kończy się wyłapaniem cenzorskiego bana.

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość