The Road (2006)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

The Road (2006)

Postautor: Lily » 17 wrz 2011

The Road (2006)

Obrazek


inne tytuły : Wonna droga / Fang xiang zhi lu
Reżyseria: Jiarui Zhang
Obsada: Wei Fan, Yuan Nie, Jingchu Zhang
Produkcja: Chiny
Gatunek: dramat
Czas trwania: 1 h 54 min
Język: mandaryński

Opis: (z filmweb.pl)
Historia miłości w komunistycznych Chinach. Młoda Li Chunfen sprawdza bilety na linii autobusowej z Longze do Xiangyang. Dziewczyna ślepo wierzy w doktrynę totalitarnych Chin i jest absolutnie lojalna wobec komunistycznej władzy. Naiwna Li ufa, że przywódcy kraju mają na uwadze wyłącznie dobro swoich obywateli. Niebawem dziewczyna zakochuje się w Liu Fendou, przystojnym lekarzu z Szanghaju. Szczęście młodych zostaje jednak brutalnie przerwane. W ramach rewolucji kulturalnej Liu zostaje zesłany do pracy w kamieniołomie, a Li bierze przymusowy ślub z Lao Cui, gburowatym kierowcą autobusu.

Od siebie:
Smutny był to film. Smutne życie w komunistycznych Chinach, smutne małżeństwo bez miłości, smutne zdradzone uczucie, i tak dalej... Ale mimo, że to wszystko było takie smutne, to jakoś mnie ten film nie poruszył. Przez to, że w filmie "przeskakujemy" aż o 50 lat, odniosłam wrażenie, że wszystko zostało potraktowane powierzchownie. Zbyt mało wiadomo o postaci lekarza, o samej głównej bohaterce też trudno coś powiedzieć, mimo, że przecież to był film o NIEJ, o JEJ życiu. Ona sama też nie wzbudziła mojej sympatii, a jednak dobrze jest "polubić" bohatera filmu, tak aby jego losy nas interesowały...
W filmie jednak dobrze pokazano kwestie polityczne. Mao jest wszędzie (dziesiątki figurek w domu męża, plakaty, filmy...), ludzie są zapatrzeni w niego jak w obrazek, a partia zadba o obywatela najlepiej, nawet męża/żonę wybierze... Podobała mi się też końcowa scena, bo dobitnie pokazała, że na koniec życia człowiekowi nie zostaje nic, tylko wspomnienia.
5/10


Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: The Road (2006)

Postautor: Snake » 08 lut 2012

Zachęcony ładnym plakatem otrzymałem powtórkę z rozrywki. Zgadzam się z Lily, film nie powala swoim miłosnym wątkiem. (w ogóle to nazwałbym go romansem) Gdy była okazja, żeby zagłębić się w emocje, uczucia bohaterów - ciach - scena często niespodziewanie się kończyła :P

Oczywiście miło jest sobie pooglądać historię rozciągniętą w czasie, zmieniające się realia, kontekst polityczny, ale całkiem sporo innych chińskich filmów również coś takiego oferuje, jednak już w komplecie z bardziej wciągającymi losami jednostek.

Przekonałem się chyba do Jingchu Zhang, dotąd niespecjalnie ją lubiłem. Nieźle ją ucharakteryzowali, obeszło się bez dodatkowych aktorek, a ona sama nieźle grała.

Lily pisze:Podobała mi się też końcowa scena, bo dobitnie pokazała, że na koniec życia człowiekowi nie zostaje nic, tylko wspomnienia.


Ja z kolei, odebrałem ją jako wyraz niedoceniania tych niematerialnych "dóbr", które człowiek posiadał.

5/10
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: The Road (2006)

Postautor: Lily » 08 lut 2012

Snake pisze:
Lily pisze:Podobała mi się też końcowa scena, bo dobitnie pokazała, że na koniec życia człowiekowi nie zostaje nic, tylko wspomnienia.

Ja z kolei, odebrałem ją jako wyraz niedoceniania tych niematerialnych "dóbr", które człowiek posiadał.


Niedocenienie? Moim zdaniem ona wtedy właśnie docenia to, co miała kiedyś, patrząc z perspektywy starszej, samotnej kobiety.
A powiedz mi Snake, czy ty wiesz co ona wyczytała w tym pamiętniku męża? (bo to chyba pamiętnik był jeśli dobrze pamiętam, ale pewna nie jestem bo oglądałam to już jakiś czas temu). W każdym razie chodzi mi o tą scenę przy łóżku w szpitalu. Ona się wydaje tym zdecydowanie poruszona, dlatego mniemam, że to co tam wyczytała ma kluczowe znaczenie w tej historii. A moje napisy w tym momencie filmu były puste. Tej części nie przetłumaczono, nie wiem czemu.
Może oglądałeś jakąś inną wersję i wiesz co tam było?
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: The Road (2006)

Postautor: Snake » 09 lut 2012

No tak, wtedy już docenia, ale wcześniej chyba niezbyt sobie zdawała sprawę, że jej losy nie były takie złe. Przynajmniej do momentu gdy jej mąż miał wypadek. Większość i tak pewnie miała gorzej, a czasy były, jakie były. Jej mąż wg opisu na filmwebie to gbur, a wg mnie wcale nie - ot taki dobry wujek Władek ;)

Niestety również nie miałem napisów do sceny z czytaniem pamiętnika. W sumie to chyba tylko raz, zaraz na początku dowiadujemy się co pisał kierowca autobusu - ten taki swój manifest polityczny i deklaracja, że już nie dopuści więcej do spotkania dziewczyny z doktorkiem. Ona jako (późniejsza) ideowa konserwatystka chyba poruszyła się tymi słowami, nie wiem czy o to chodziło.

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość