Punished (2011)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Punished (2011)

Postautor: Lily » 21 wrz 2011

Punished (2011)


Obrazek


Reżyseria: Wing-cheong Law
Obsada: Anthony Wong Chau-Sang, Richie Ren, Janice Man, Maggie Cheung Ho Yee, Candy Lo
Produkcja: Hong Kong
Gatunek: thriller, kryminalny
Czas trwania: 94 min
Język: kantoński

Opis:
Daisy jest nastoletnią córką bogatego biznesmena. Jest uzależniona od narkotyków i nie potrafi dogadać się z własnym ojcem. Kiedy pewnego ojciec otrzymuje wiadomość, że córka została porwana a porywacze żądają wielkiego okupu, jest pewien, że to ona sama zaaranżowała to fikcyjne porwanie. Niedługo później okazuje się, że córka została zamordowana.

Od siebie:
Gdy natrafiłam na ten tytuł na asitorrents.com był to film z największą ilością seedów na stronie. Pomyślałam "oho, pewnie jakiś hicior, który zwala z nóg". Niestety, nie zwala. Można obejrzeć, film jest całkiem niezły, ale nic więcej. Trochę za bardzo brakuje napięcia, które jednak jest podstawowym elementem tego gatunku. Uważam, że fabuła też trochę traci na tym, że od samego początku wiemy, że dziewczyna ginie. Nie podobała mi się postać ojca-bogacza, nie wzbudził on mojej sympatii, współczucia tym bardziej. Był to strasznie despotyczny człowiek (widać to chociażby w jego stosunkach z synem i żoną: synowi wybiera studia, a żonę traktuje jak prywatną sekretarkę), który nawet kiedy decyduje się na zemstę, to wykonuje ją cudzymi rękami. Myślę, że nie zdawał sobie sprawy z tego, że osobiście przyczynił się do tego, jak się ta historia skończyła. Nie zmienia to faktu, że jego córka była rozkapryszoną nastolatką, która na domiar złego jeszcze ćpała, ale jednak nie oszukujmy się, życie z człowiekiem, który jest takim despotą zazwyczaj kończy się głupimi wybrykami...
Ciekawi mnie jeszcze tylko do czego, czy raczej, do kogo odnosił się tytuł. Kto faktycznie został tutaj najbardziej ukarany? Porywacze czy sam ojciec? Bo moim zdaniem, właśnie ojciec.
Można obejrzeć, ale nie koniecznie. 5/10


Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość