Hear me (2009)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Hear me (2009)

Postautor: Lily » 05 paź 2011

Hear me (2009)


Obrazek

Obrazek



Reżyseria: Fen-fen Cheng
Obsada: Ivy Chen, Eddie Peng, Chen Yan Xi, Pei-An Lo
Produkcja: Tajwan
Gatunek: dramat, romas
Czas trwania: 1 h 49 min
Język: mandaryński


Opis:
Kuo jest dostawcą posiłków, pracuje dla swoich rodziców. Pewnego dnia gdy zawozi posiłki na basen, gdzie trenują niesłyszący pływacy, poznaje dziewczynę, która natychmiast skrada jego serce. Mimo, że dziewczyna początkowo unika jego towarzystwa, Kuo nie daje zw wygraną.

Od siebie:
Jest to całkiem przyjemny film z gatunku teen romasów/dramatów. Na pewno nie jest to specjalnie ambitna produkcja, ale w ramach relaksu można obejrzeć. Ciekawe role i ciekawa tematyka, bo jednak tematyka ludzi niepełnosprawnych wciąż rzadko pojawia się w filmach. Choć przyznaje, że na początku naprawdę dziwnie mi się ten film oglądało, bo gdy postacie rozmawiały językiem migowym to w filmie panowała taka dziwna, niespotykana cisza. Ale oczywiście nie cały czas jest cicho ;) Z filmu wywaliłabym kilka głupawych motywów rodem z komedii romantycznych, to naprawdę nie było tu potrzebne (np akcja z drzewem). Film ten zapewne miał za zadanie pokazać osoby niesłyszące jak zupełnie normalnych ludzi, którzy potrafią radzić sobie żyć normalnie jak wszyscy inni i to na pewno jest bardzo chwalebne, tylko zastanawiam się, czy nie osiągnięto trochę odwrotnego efektu. Mianowicie Yang Yang nie chce być z Kuo, bo jest niesłyszący (a przynajmniej ona tak myśli). Nawet mówi swojej siostrze, że to właśnie dlatego go odrzuca. Jest to trochę dziwne, tym bardziej, że kto jak kto, ale ona jako siostra osoby niesłyszącej wie sama najlepiej, że tacy ludzie nie są w żaden sposób gorsi. I zmienia zdanie dopiero gdy dowiaduje się, że on wcale nie jest niesłyszący. Czy nie hipokryzja trochę? Natomiast postać Kuo wyrażała coś dokładnie odwrotnego, nie obchodziło go, że jego wybranka jest niesłysząca, dopóki ją kochał, to nie miało znaczenia. I to na pewno jest bardzo pozytywny przekaz tego filmu.
Ogólnie całkiem miło się ogląda, nie przeszkadzał mi nawet Eddie Peng, za którym raczej nie przepadam, zdecydowanie za to polubiłam jego postać. 6,5/10


Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: Hear me (2009)

Postautor: Chie » 04 lis 2011

Film bardzo mi się podobał.Nie nudziłam się no i byl całkiem inny właśnie przez to że głównie były tu gesty zmiast słów.To mój pierwszy film z czymś takim.Może dlatego też był taki ciekawy.Tak to co zrobiła to trochę hipokryzja ale może trochę ją rozumiem.Opiekowała się siostrą i obwiniała się o ten pożar co był.Myślała może że będzie tak samo i że będzie się musiała nim opiekowac a wtedy zaniedba siostrę.Bo gdy ona ją o to zapytała to ona milczała.Więc samo milczenie już jest odpowiedzią na to pytanie.Dopiero pod koniec się domyśliłam że ona słyszy i że zaszła pomyłka,Momentami była wielka cisza w filmie a czasami w tle leciała muzyka wtedy nie odczuwało się tak tej ciszy.Końcówka bardzo fajna.Na szczęście obyło się bez wielkich tragedii i dramatów jak to w zwyczaju mają Azjaci.Film polecam choc nie wszystkim.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 897
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: Hear me (2009)

Postautor: Snake » 18 lut 2012

Wyreżyserowała autorka Keeping Watch : viewtopic.php?f=23&t=3360" onclick="window.open(this.href);return false; i to wszystko jeśli chodzi o jej pełnometrażową pracę, troszkę szkoda, bo Hear me to też fajny film. (no i mamy banerek http://i720.photobucket.com/albums/ww20 ... 3/tai4.jpg" onclick="window.open(this.href);return false; )

Od przeciętnego romansu/komedii romantycznej odróżnia się tym, że bohaterowie porozumiewają się językiem migowym, co samo w sobie jest bardzo interesujące. Konwersacja ma przebieg zdecydowanie bardziej emocjonalny i żywszy niżby to miała być zwykła rozmowa. Ogólnie sam proces porozumiewania się przykuwa uwagę, symbole zaczynają pełnić większą rolę, bo zdania mają wymuszoną, prostą formę.

Podobnie jak w Keeping Watch, rola żeńska przypadła mi do gustu - kolejna fajna aktorka. Po seansie okazało się, że Ivy Chen miała 27 lat, nie wyglądała na tyle. Aktorsko poradziła sobie bardzo dobrze, dostała nawet jakąś nagrodę. Rola męska tym razem całkiem w porządku - choć na początku trochę mnie denerwowała. Najważniejsze, że razem tworzą fajną filmową parę. Chyba jeszcze ważniejsze, że spora ilość scenek z pogranicza żałosności i przecukrowania jakoś nie razi. No może czasem. I tylko trochę ;) W końcu to mniej ambitny romans, więc coś takiego musiało być.

Lily pisze:Yang Yang nie chce być z Kuo, bo jest niesłyszący (a przynajmniej ona tak myśli). Nawet mówi swojej siostrze, że to właśnie dlatego go odrzuca. Jest to trochę dziwne, tym bardziej, że kto jak kto, ale ona jako siostra osoby niesłyszącej wie sama najlepiej, że tacy ludzie nie są w żaden sposób gorsi. I zmienia zdanie dopiero gdy dowiaduje się, że on wcale nie jest niesłyszący.


Podobnie jak Chie, myślę, że nie uważała osób niesłyszących za gorsze, tylko po prostu bała się, że nie umiałaby się nimi należycie zaopiekować. Wypadek z siostrą pogłębił jej opinię o niskiej samodzielności osób niesłyszących - czemu jej siostra zaprzeczała.
Jednak cały ten wątek z niepełnosprawnością jest przekombinowany w mojej ocenie, stąd też może trochę ciężej wyciągać wnioski (ale na pewno film nie przestawia osób niesłyszących jako tych gorszych, wręcz przeciwnie). Motyw z zakochaną parą, która nie spędza ze sobą tak dużo czasu, ale jednak wystarczająco dużo by się zakochać ze wzajemnością, a przy tym samym nie wiedząc przez cały czas, że druga osoba jest słysząca - to już solidne przegięcie. Wątpię, czy takie coś zdarzyłoby się w rzeczywistości - może nieporozumienie trwałoby 1 dzień, może tydzień, ale nie aż tyle. Co to jest w takim razie za miłość ? Chyba ślepa, dobrze, że nie głucha ;)


Film fajny 6/10

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość