Infernal Affairs (2002)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Infernal Affairs (2002)

Postautor: allia » 04 mar 2007

**Infernal Affairs** (Wu Jian Dao / I Want to Be You / Mo gan doh)

Obrazek

gatunek: sensacja, kryminał, dramat
reżyseria: Wai-keung Lau , Alan Mak
scenariusz: Felix Chong
zdjęcia: Christopher Doyle
kraj: Hongkong
występują: Andy Lau, Tony Leung Chiu Wai, Eric Tsang, Sammi Cheng

~*~*~*~

"Najgorszym z Ośmiu Piekieł jest Nieprzerwane Piekło.
Oznacza Nieustające Cierpienie.
Stąd też jego nazwa..."

***

"Ten, kto jest w Nieskończonym Piekle, nie umiera nigdy.
Długowieczność jest wielką udręką w Nieskończonym Piekle."


~*~*~*~

Wiele w życiu oglądałam filmów sensacyjnych, niektóre były lepsze, niektóre gorsze.. ale ze wszystkich, jakie oglądałam przez wiele lat tylko ten jeden tak zapadł mi w pamięć…

Infernal Affairs (Wu Jian Dao), bo o nim mowa, to film wyprodukowany w Hongkongu. Opowiada on historię dwóch mężczyzn: Ming’a (w tej roli Andy Lau) i Yan’a (Tony Leung).

Ming pracuje w policji (w wydziale zwalczania przestępczości zorganizowanej) i dość szybko pnie się po szczeblach kariery. W swym otoczeniu uważany jest za wzorowego glinę o dużym potencjale i obiecujących perspektywach. Nikt jednak nie wie, że Ming tak naprawdę jest ‘wtyką’ Triady (mafii) w policji a jego głównym zadaniem jest przekazywanie tajnych informacji Bossowi o imieniu Sam (Eric Tsang) i sabotowanie akcji podejmowanych przez policję.

Yan od 10 lat pracuje dla mafii, jego szefem jest Sam (Eric Tsang). Yan wykonuje powierzone mu zadania dość sumiennie, dzięki czemu zdobywa zaufanie szefa i jest jednym z ważniejszych braci (bo takim mianem się określają) w gangu. Nikt jednak nie wie, że Yan jest tajniakiem i ‘wtyką’ policji w mafii. Jego zadaniem jest informowanie swego prawdziwego szefa – nadkomisarza Wong’a (jedynej osoby, która zna prawdziwą tożsamość Yan’a) – o planach i nielegalnych interesach prowadzonych przez gang Sama.

Obaj bohaterowie są już nieco zmęczeni rolami, które muszą na co dzień odgrywać i chętnie rozpoczęliby nowe życie, nie jest to jednak takie proste… Dotychczas udawało im się „spokojnie” prowadzić swe podwójne życie, nie zwracając na siebie niczyjej uwagi. Nadchodzi jednak dzień, w którym zarówno Sam, jak i nadkomisarz Wong orientują się, że mają w swych szeregach ‘kreta’. Rozpoczyna się wyścig z czasem; Sam i Wong rozpaczliwie próbują odnaleźć wśród swoich ludzi ‘zdrajcę’.. ‘wtykę’ próbują też zdemaskować Ming i Yan.. trzeba się spieszyć.. kto pierwszy zostanie zdemaskowany – zginie…

Pomimo, że kilka zdań wcześniej określiłam Infernal Affairs jako film sensacyjny muszę dodać, że w równym stopniu jest to dramat. Ci, którzy znają inne sensacyjne produkcje z Hongkongu na pewno będą zaskoczeni, mała ilością (jak na filmy akcji ‘made in HK’) pościgów i strzelanin. Brak owych rekompensuje jednak wspaniały soundtrack (co też jest rzadko spotykane w filmach HK) i bajeczna praca kamery - nic dziwnego.. wszak sam mistrz - Christian Doyle - zajął się zdjęciami.. wszystkie sceny są przemyślane i pięknie nakręcone, dzięki czemu idealnie oddają klimat filmu.


Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 04 mar 2007

mój komentarz: Amerykanie niech się uczą jak robić porządne filmy.. ta ich cała Infiltracja (remake Infernal Affairs) to jakieś zwykłe popłuczyny - zupełnie nie rozumiem za co te Oskary :/
no ale jak ktoś nie ma własnych pomysłów to musi kopiować.. powinni zrobić dodatkową kategorię Oskarów - np. "najlepszy skopiowany od innych film"
Awatar użytkownika
Hiiroi Karasu
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 482
Rejestracja: 13 lut 2007
Lokalizacja: Gliwice
Kontaktowanie:

Postautor: Hiiroi Karasu » 04 mar 2007

Hehe, Allia ostro, ale masz racje. XD

No no, Andy Lau i Tony Leung - doborowa obsada HK. Nie slyszalem o slabych filmach z nimi, a te, ktore widzalem, z pewnoscia naleza do gornej polki. Datego za to tez mam zamiar sie zlapac.

A jak to jest z tym rezyserem? Andrew Lau = Andy Lau???

re down:
SCIAGAM!! XD
火色い烏は新世界の神だ! ~ [url=http://www.last.fm/user/aoikarasu/]aoikarasu.last.fm[/url]
Awatar użytkownika
raistlin86
Co to jest dorama? o_O
Posty: 38
Rejestracja: 16 lut 2007
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: raistlin86 » 05 mar 2007

Nie. Andrew Lau i Andy Lau to dwie różne osoby ;)
A co do filmu to co tu dużo pisać. Jest to jeden z moich ulubionych filmów. Oglądałem go już z 10 razy i pewnie jeszcze nie raz obejrze :D
Awatar użytkownika
yamatsumi
Doramowy maniak
Posty: 1013
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: wawa

Postautor: yamatsumi » 05 mar 2007

juz od jakiegos czasu chcialam to sciaglac ale jakos nie przyuwazylam na tych CB z ktorych najczesciej sciagam :P ale teraz jak sie dowiedzialam ze Tony Leung ( :smitten: ) tu gra to nastawiam sciaganie natychmiast!!!!
amarykanskiej wersji tez nie widzialam wiec sie nie wypowiadam :P
podobno moje ukochane Rondo bylo bardzo podobne wlasnie do Infernal Affairs wiec na 100% film mi sie spodoba :)
Awatar użytkownika
Hotarubi
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 93
Rejestracja: 16 maja 2007
Lokalizacja: OLSZTYN

Postautor: Hotarubi » 25 maja 2007

Zgadzam się z Allią ,to jest najlepszy film sensacyjny jaki dotąd oglądałam,a w życiu naoglądałam się ich sporo:) Jest tu wszytsko co powinna zawierać wysmienita sensacja...chwile niepewności napięcia,tajemnica,niesłychana akcja...ja jestem zakochana w tym filmie :love:

Allia napisała:

"Amerykanie niech się uczą jak robić porządne filmy.. ta ich cała Infiltracja (remake Infernal Affairs) to jakieś zwykłe popłuczyny - zupełnie nie rozumiem za co te Oskar"


Zgadzam się z tą wypowiedzią totalnie. Denerwujące jest to,że jesli jakiś inny kraj wpadnei na fantastyczny pomysł zrobienia naprawde ciekawego filmu,to ameryknie nie mogą się z tym pogodzić i robią własne wersje tych filmów. Trzeba im przyznać ,że robią to w fatalny sposób..."Infiltracja" to totalne dno w porównaiu do oryginału!

Jak mówiłam dla mnie film poprostu rewelacja,obejrzałam wszytskie 3 części . Pomimo,że wszytskie 3 były bardzo fajne,to 1 i tak nic nie przebije.

Doatkowow filmie zagrała prześwietna para aktorów...mój ulubieniec Andy Lau ( on jest przesliczny poprostu,a jego gra aktorska.....no poprostu az mi brak słów ,żeby opisać co czuje :smitten: , no i druga znakomitośc Tony Leung , który odegrał swoja rolę równie prześwietnie.
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 11 lis 2008

Oglądałam kiedyś dawno temu, chyba 1 i 3. Ekch... muszę się kiedyś zebrać i całą sagę po kolei oglądnąć. Bo już prawie nie pamiętam :( (oprócz sceny kiedy widziałam moją starą Motorole :D )
Ale to co zrobili Amerykańce z tym filmem to jedno wielkie nieporozumienie. I za co te Oscary? Czy oni widzieli w ogóle oryginał?
Andy Lau świetny - zgadzam się z resztą ^^
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 22 maja 2009

No ten tryptyk należy do moich ulubionych i jak najszczerzej polecanych.
Mój zdecydowany faworyt, jeśli chodzi o sensację.
Nie dość, że występuje tu cała plejada aktorów, to nie można się doczepić do strony technicznej filmów, co często ma miejsce Zastępują gwiazdami braki w scenariuszu czy innych komponentach filmu)
Tu tak nie jest, można by rzec wszystko jest tu dopięte na ostatni guzik!
Cały czas widz jest w napięciu i ma świadomość, że za chwile może wydarzyć się coś nieoczekiwanego...
MUST SEE
10/10
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 06 cze 2009

Podpisuję się pod komentarzami wszystkimi, bardzo, ale to bardzo mi się podobało.
Końcówka genialna, mimo, iż domyśliłam się, że tak musi być... Ale chyba to się nie mogło skończyć inaczej... życie jest brutalne.

Andy Lau i mój ukochany Tony Leung :D <3 Genialni jak zwykle!!! ( i jacy przystojni :D)

Mogę tylko zapytać lepiej poinformowanych, czy w 2 i 3 gra Andy Lau? To sie jakąs ciągnie, czy to są zupełnie inne rzeczy?

10/10
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Ato_mek
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 263
Rejestracja: 01 lis 2006
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Ato_mek » 08 cze 2009

Waaa Eggie chyba mi zdradziłaś niechcący końcówkę filmu no ale nic i tak obejrzę bo wydaje się b. ciekawe. A co do Inflirtacjii to nie oglądałam tego filmu i nie wydaje mi sie abym żałowała... ale i tak obejrze aby porównać oba filmy i znowu sie wypowiedzieć
http://mydramalist.com/dramalist/mini_mini
Awatar użytkownika
Ato_mek
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 263
Rejestracja: 01 lis 2006
Lokalizacja: Gdynia

Postautor: Ato_mek » 16 cze 2009

Świetny film bardzo mi się podobał a Tony Leung super ciacho i super aktor. Szkoda tylko że to własnie on musiał zginąć, liczyłam w duchu że może jednak nie zginie tym bardziej jak pokazali jego dziecko i panią psycholog eh szkoda
http://mydramalist.com/dramalist/mini_mini
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Postautor: Snake » 10 cze 2010

allia pisze:mój komentarz: Amerykanie niech się uczą jak robić porządne filmy.. ta ich cała Infiltracja (remake Infernal Affairs) to jakieś zwykłe popłuczyny - zupełnie nie rozumiem za co te Oskary :/
no ale jak ktoś nie ma własnych pomysłów to musi kopiować.. powinni zrobić dodatkową kategorię Oskarów - np. "najlepszy skopiowany od innych film"


Podpisuję się pod tymi słowami sprzed 3 lat ;)

Infiltracja stanowi dla mnie najlepszy argument przeciwko zapoznawaniu się z jakimikolwiek amerykańskimi remake'ami azjatyckich filmów.

Co do trylogii Infernal Affairs, to pierwsza część jest kapitalna i warta polecenia wszystkim. Późniejsze części będące kolejno prequelem i sequelem też trzymają poziom.

Niech się wstydzi ten kto nie oglądał Infernal Affairs (a przynajmniej pierwszej części) . Jak dla mnie to absolutna czołówka światowej kinematografii, mocne 8/10 !
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Postautor: anna-banana » 10 cze 2010

Infernal Affairs to,mogę szczerze powiedzieć, jeden z najlepszych filmów jakie w życiu widziałam,a ogromna tu zasługa gry aktorskiej. Interakcje między Tonym i Andy,to normalnie istne cudo, jak oni świetnie potrafią oddać emocje swoich bohaterów. O Tonym to od dawna wiadomo że emocje potrafi wyrazić jednym spojrzeniem,ale bardzo miło mnie zaskoczył w tym filmie Andy Lau,którego znałam jedynie z Domu latających sztyletów :)
Jak wcześniej powiedziane cała trylogia trzyma świetny poziom. Podoba mi się zwłaszcza jak cała opowieść została zakończona. Tak ładnie historia zakręciła koło:)

Zastanawia mnie jedno dlaczego tak wiele osób uważa że Infiltracja jest dobrym filmem. Czy jest to po prostu ślepe zapatrzenie w kino amerykańskie? Ja swego czasu próbowałam obejrzeć ten remake,a był to nawet zanim widziałam Infernal,ale szczerze powiem że po 20 min wyłączyłam go,bo mnie straszliwie nudził.
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Postautor: Snake » 10 cze 2010

Infiltracja miała jak dla mnie tylko jedną zaletę, a mianowicie fabułę (której i tak nie wykorzystano). Ten amerykański film był kompletnie bez polotu, napięcia, klimatu. Nawet gwiazdy jak Damon wypadły jakoś niespecjalnie.
Ogólnie Infiltracja była dość przeciętnym filmem o którym szybko zapomniałem.

Później (jakiś rok, czy dwa) obejrzałem Infernal Affairs nie mając kompletnego pojęcia, że to pierwowzór Inflitracji. I przez cały seans o tym nie wiedziałem, aż do końcowej sceny w windzie :shock:

Infernal Affair był elegancko nakręcony, z pięknie zaznaczoną intrygą, ciekawymi bohaterami i dobrą grą aktorską (ja bym dorzucił jeszcze szefa yakuzy do grona) oraz wszystkimi cechami jaki powinien mieć dobry film sensacyjny.

Nie mogłem aż wyjść z podziwu, że Scorsese nakręcił takiego przeciętnego remake'a i zgarnął jeszcze za to nagrodę. Mówiło się wtedy , że te Oscary próba rewidowania przeszłości i "wynagrodzenie" Scorsesemu braku wcześniejszego uhonorowania mimo, że na to zaslużył (choćby za Taksówkarza, Chłopców z Ferajny czy wielu innych znacznie lepszych od Infiltracji filmów)
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Postautor: anna-banana » 10 cze 2010

Nie mówiąc o tym że na rozdaniu oskarów powiedziano że Infiltracja jest remakiem japońskiego filmu :shock:
[center]Obrazek[/center]

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości