Fallen Angels (1995)

filmy z Kraju Środka, Hong Kongu i Tajwanu
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Fallen Angels (1995)

Postautor: allia » 09 kwie 2007

Upadłe Anioły / Duo luo tian shi (AKA Fallen Angels)

Obrazek

gatunek: dramat
reżyseria: Wong Kar Wai
rok: 1995
kraj: Hongkong

w rolach głównych:
Takeshi Kaneshiro
Leon Lai
Michelle Reis
Karen Mok
Charlie Yeung


-----------------------
"Upadłe anioły" to opowieść o życiu kilku osób, których losy krzyżują się w zaskakujący sposób w ciemnych zaułkach i nocnych barach Hongkongu. Płatny zabójca Wong Chi-Ming od trzech lat przyjmuje zlecenia od tajemniczej kobiety. Oboje kontaktują się za pomocą faksów i prawie nigdy nie widują. Wong jednak domyśla się, że jego pracodawczyni jest szaleńczo w nim zakochana, jednak nawet nie podejrzewa, jak bardzo...

Chłopak niemowa włamuje się nocą do sklepów i punktów usługowych. Wciąga do nich przypadkowych przechodniów i zmusza korzystania z ofert lokali. Neurotyczna dziewczyna zalewa obcych ludzi potokami słów - gadatliwość zagłusza jej samotność. Jednak prawdziwym bohaterem filmu Wong Kar-waia jest Hongkong, mroczna, hipnotyczna metropolia i jej zaułki.

***

Jeszcze nigdy nie widziałam filmu z tak zdołowanym klimatem :) Wong Kar Wai jest mistrzem w tworzeniu klimatu ale tutaj przeszedł sam siebie :)
Każdy z głównych bohaterów ma doła, doła ma całe miasto - ulice skwery i nawet przejeżdżające samochody :) i dobrze... bo film przecież opowiada o samotności w wielkim mieście :) o samotności w miejscu pełnym ludzi.. Wspaniale zobrazowany jest tu Hongkong - mroczne miasto, brudne zaułki a wszystko to wiruje na karuzeli szaleńczych kolorów bijących z krzaczastych neonów :) - kto był w HK, ten wie o co mi chodzi :P

niesamowite zdjęcia - wszak kamerę znów dzierży w dłoni mistrz :) (Chris Doyle).. jedna z moich ulubionych scen to ta, gdy samolot przelatuje nisko nad budynkami.. no po prostu mistrzostwo! m

Kto pokochał Chungking Express a nie widział Upadłych Aniołów powinien czym prędzej nadrobić zaległości! wszak to "bliźniacze" filmy Wonga :)

i mała ciekawostka :) związana z Takeshi Kaneshiro... Grał on również w Chungking Express... Postać He Zhiwu, który jest niemy, ale może porozumiewać się z widzami poprzez narrację, mówi nam, że stracił głos po zjedzeniu przeterminowanego ananasa z puszki. W "Chungking Express" postać o tym samym imieniu ma obsesję na punkcie puszek z przeterminowanymi ananasami. W "Chungking Express" He Zhiwu jest policjantem, w "Upadłych aniołach" - byłym przestępcą. :)

Film wyszedł niedawno na DVD (Gutek Film)


Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 02 gru 2008

Ekch... pomimo, że masa innych rzeczy mnie goni, nie mogłam się nie oprzeć, żeby go nie oglądnąć.
Fajnie zrealizowany, połączenie samotności, miłości z czarnym kryminałem. Dwie historie które dość luźno są ze sobą związane. Film ogólnie na mnie wywarł pozytywne wrażenie. Kai Wai Woig, jest świetnym reżyserem, zawsze umie opowiedzieć historię w niebanalny sposób.
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Katana
Co to jest dorama? o_O
Posty: 27
Rejestracja: 05 cze 2007

Postautor: Katana » 03 gru 2008

Mi się ten film nie dawno przypomniał.
I oglądnąłem jeszcze raz.
Moim zdaniem bardzo dobry film stary ale jary.
Milczenie jest złotem a mowa srebrem.
Alkohol zabija powoli więc mamy dużo czasu.
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 17 maja 2009

O tak Fallen Angels to już klasyka i jak zwykle mój Takeshi tam się pojawia.
On jest jak anioł, zresztą w cudownej,moim skromnym zdaniem komedii romantycznej, gra właśnie anioła ( pięknego, cudnego,dobrego i bardzo, ale to bardzo namiętnego).
I tu się powtórzę Kar-Wai stworzył znowu świat, który jest taki ciasny, ale taki pociągający, co siedzi głęboko w każdym z nas, jak coś ciemnego, niepokojącego,smutnego, ale i niewinnego(jak bohater grany przez Takeshiego).
Polecam przy dobrym drinku, w bardzo ścisłym gronie , albo samemu.
Nastraja do refleksji...
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Postautor: Snake » 30 maja 2010

To jeden z moich ulubionych filmów i koniecznie muszę go kiedyś dorwać na BluRayu.


To co wyróżnia i zachwyca w tym filmie, to kapitalny klimat, ujęcia (wszystko charakterystyczną manierą) oraz muzyka. W tle jest może nieco banalna fabuła, ale jednak całość bardzo ładnie współgra.

Ten film można sobie oglądać po kilkanaście razy, aby wracać do tego wysublimowanego obrazu pełnego uczuć, poezji i zachwycać się ukazanym światem.

Jak dla mnie jeszcze lepszy od Chunking Express
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Postautor: anna-banana » 30 maja 2010

A ja mam całkiem na odwrót :) Dla mnie Chunking Express jest lepsze.
W Fallen Angels trochę mi fabuła kuleje,a Chunking było tak uroczym filmem,chociaż nie wiem czy jest to dobre słowo dla jakiegokolwiek filmu Kar Waia. Upadłe anioły widziałam raz i w sumie już nie pamiętam fabuły,a Chunking mimo iż oglądnęłam także raz,pamiętam wręcz doskonale,ale to może dlatego że grali tam dwaj ulubieni chińscy aktorzy.
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Postautor: Snake » 30 maja 2010

anna-banana pisze:A ja mam całkiem na odwrót :) Dla mnie Chunking Express jest lepsze.
W Fallen Angels trochę mi fabuła kuleje,a Chunking było tak uroczym filmem,chociaż nie wiem czy jest to dobre słowo dla jakiegokolwiek filmu Kar Waia. Upadłe anioły widziałam raz i w sumie już nie pamiętam fabuły,a Chunking mimo iż oglądnęłam także raz,pamiętam wręcz doskonale,ale to może dlatego że grali tam dwaj ulubieni chińscy aktorzy.


Te oba filmy są teoretycznie dość podobne (i bardzo dobre), w końcu to samo miejsce akcji (nawet jedna lokacja się powtarza), podobna konstrukcja dwóch opowieści i taki ciekawy styl przedstawiania historii.

Wg mnie w obu filmach fabuła jest raczej tylko tłem i to nie ona jest najważniejsza. To co wychodzi na pierwszy plan to sam schemat relacji międzyludzkich i wymowne obrazowanie rzeczywistości. "Kto z kim" nie jest tak ważne, liczy się "co, dlaczego i jak".

Rzeczywiście w Chunking Express może budowanie konkretnej historii wokół bohaterów jest bardziej wyraźne niż w Fallen Angels, ale jednak moim zdaniem w tym drugim filmie jest jeszcze więcej takiej cierpkiej rozprawy nad życiem w wielkim mieście, nad samotnością, nad uczuciami.

Chunking Express oceniam wysoko, jednak Fallen Angels po prostu niszczą także formą. Bardziej różnorodna muzyka, znakomite "krzywe" ujęcia, duszny klimat, wrażenie szaleństwa. Bardzo mi się to spodobało i dlatego oceniam wyżej Fallen Angels (na filmwebie dla Chunking dałem 9/10, a dla Fallen Angels 9/10 i serduszko ;) )



Fallen Angels jest dostępne na BluRayu, a że jest to film, który wizualnie zachwyca, warto dorwać tę wersję. Nie wykluczone, że kiedyś sobie tę niebieską płytkę kupię, bo chętnie znowu bym obejrzał ten film, ale w lepszej jakości

Wróć do „C-movie”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość