[Singapur] 15 (2003)

pozostałe filmy made in Asia
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

[Singapur] 15 (2003)

Postautor: Lily » 26 wrz 2011

15 (2003)

Obrazek


Obrazek


Reżyseria: Royston Tan
Obsada: Shaun Tan, Melvin Chen, Erick Chun, Melvin Lee, Vynn Soh
Produkcja: Singapur
Gatunek: komediodramat
Czas trwania: 1 h 32 min
Język: mandaryński, angielski, hokkien


Trailer:
" onclick="window.open(this.href);return false;

Opis:
Shaun, Vynn i Melvin byli kiedyś kumplami. Teraz ich drogi się rozeszły i mają innych przyjaciół. Wszyscy mają po 15 lat i należą do bractwa, które daje im poczucie przynależności i bezpieczeństwa. Całe dnie spędzają na "niczym", włócząc się po ulicach lub przesiadując w domu.

Od siebie:
Dość dziwny to film. Osoby w nim występujące zagrały samych siebie, ale myślę, że nie można nazwać tego filmu dokumentalnym. Trudno powiedzieć tu o jakieś akcji, czy zamkniętej historii zmierzającej do konkretnego końca. Jako widz spędzamy czas wraz z bohaterami, którzy rozmawiają na przeróżne tematy, jedna mądrzejsze, inne głupsze, włóczą się po ulicach, palą papierosa za papierosem i obmyślają plany nowych tatuaży. Wszyscy z nich są przekonani o swojej sile i wizerunku gangstera, którego wszyscy się boją. Prawda jednak jest nieco inna, bo tak naprawdę nadal są przestraszonymi dzieciakami, którzy boją się nie zaliczyć sprawdzianu, dostają burę od ojca czy płaczą, bo nie dostali od rodziców tortu na urodziny. Wbrew pozorom, wszyscy są bardzo wrażliwi.
Jest to film obfitujący w wiele absurdalnych scen (przechadzka po ulicy z dmuchaną lalą z sex shopu, poszukiwanie dobrego budynku na samobójstwo, walki między gangami przedstawione jak ze starej gry komputerowej czy pseudo teledyski, które sami sobie kręcili) ale te sceny niewątpliwie dodają filmowi uroku. Jest też kilka głupawych, ale zarazem urokliwych dialogów (np. "zrobimy tak: będziemy walić konia i kto pierwszy się spuści, ten przegrywa i idzie załatwić sprawę") i kilka zabawnych scen, które naprawdę nadawałyby się do jakiejś komedii. Dodatkowo świetnie pokazana przyjaźń, z całym swoim słodko-gorzkim charakterem. Dla mnie ten film to taki totalny komediodramat, a to chyba najtrudniejszy gatunek filmowy, bo nie jest łatwo zrobić coś, co jest jednocześnie smutne i zabawne, a zarazem nie jest oderwane od rzeczywistości. Ten film nie jest oderwany od rzeczywistości, uderza naturalnością, żeby nawet nie powiedzieć, że naturalizmem. Nie wiem czy można go określić mianem szokującego, bo ja zszokowana nie jestem, ale na pewno jest to dość alternatywny obraz, który mimo swojej dziwności (a może właśnie dzięki niej) jest fascynujący. I na pewno mogę powiedzieć, że mi się podobał.
8/10

PS: są polskie napisy do filmu (dodam, że bardzo dobre napisy) dlatego tym bardziej polecam :)


Awatar użytkownika
Snake
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 896
Rejestracja: 30 maja 2010

Re: [Singapur] 15 (2003)

Postautor: Snake » 31 paź 2011

Royston Tan w 2002 r nakręcił krótkometrażówkę pt. "15", a rok później wydał rozszerzoną wersję tegoż "15: The Movie"

O krótkometrażówce :
Ekspresywna zabawa z formą, jak na te 20-kilka minut różnorodność jest całkiem imponująca. W zasadzie same dobre sceny, nie ma szans, żeby znudzić się agresywną prezencją tego filmu. Fajne jest też to, że mimo iż wydaje się, że forma mogłaby tutaj wszystko przykryć, problemy chłopaków są dosyć blisko widza. Bardzo dobra krótkometrażówka
7/10

O pełnej wersji:
Fuszerka. To co najlepsze w filmie było już w krótkim metrażu. To co nowe to głównie słabiutkie, nudne, przeciągane sceny i beznadziejne wręcz dialogi (oglądałem z ang napisami). Próby szokowania są ok, troszkę mam wrażenie, że upchnięto to na siłę, bo film nie miałby mocy w porównaniu do oryginału, ale jeszcze ujdzie. Im dłużej to oglądałem, tym bardziej miałem dosyć, a z fajnie pokombinowanego dramatu obraz przemieniał się w filmowe grafomaństwo.
3,5/10


Polecam krótkometrażówkę, pełnej wersji już nie.
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [Singapur] 15 (2003)

Postautor: Lily » 31 paź 2011

Ach Snake, biedny Snake, znów to co Ci poleciłam zawiodło :rolly:

O tym, że wcześniej była jakaś krótkometrażówka nawet nie wiedziałam i co za tym idzie - nie oglądałam jej. Ale faktycznie, zgodzę się z teorią, że filmy które robi się na podstawie takich własnie krótkometaży zazwyczaj są rozbudowywane na siłę i tracą swój pierwotny urok (tak było również w przypadku polskich "Galerianek"). Ale tak czy siak, "15: the movie" podobało mi się. Na pewno jest to BARDZO specyficzny film, dziwaczny i przegięty w wielu momentach, ale na tym własnie polegał jego urok. I na pewno gdybym takie filmy miała oglądać na co dzień, to bym już pewnie zwariowała, ale jeden taki film pośród dziesiątek innych, "zwyczajnych i tradycyjnych" jest ciekawą odmianą. A dialogi były świetne :lol:

Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości