[ANIME] Vexille (2007)

pozostałe filmy made in Asia
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

[ANIME] Vexille (2007)

Postautor: Lily » 26 paź 2011

Vexille (2007)


Obrazek


Tytuł oryginalny: Bekushiru: 2077 Nihon sakoku
Produkcja: Japonia
Premiera: 1 sierpnia 2007
Gatunek: akcja, sci-fi
Reżyseria: Fumihiko Sori
Scenariusz: Fumihiko Sori, Haruka Handa
Czas trwania: 1 h 49 min
Głosy: Meisa Kuroki, Shôsuke Tanihara, Yasuko Matsuyuki, Tetsuya Kakihara



Opis: (z filmweb.pl)
Co może wydarzyć się, gdy Japonia zdecyduje się wystąpić z ONZ? Jakie mogą być skutki niebezpiecznych i supertajnych prac nad robotyzacją ludzkiego ciała? Jak może wyglądać japońska rzeczywistość w 2067 roku? O tym właśnie opowiada japońska superprodukcja 3D „Vexille”. Po 10 latach izolacji, Japonia niespodziewanie znów daje o sobie znać. Przedstawiciel największej japońskiej korporacji organizuje w prywatnej posiadłości w USA, spotkanie przedstawicieli najbogatszych państw świata. Amerykańska armia dostaje jednak ostrzeżenie o zbliżającym się niebezpieczeństwie i jej dowództwo postanawia wysłać do Japonii swój zrobotyzowany oddział specjalny SWORD. To co jego żołnierze zastaną na miejscu, przerasta ich najśmielsze wyobrażenia…


Od siebie:
(polecam NIE oglądać trailera, bo zawiera straszne spoilery. Ja na szczęście obejrzałam go dopiero po seansie.)

Mimo, iż nie jestem miłośnikiem anime i niewiele na ten temat mogę powiedzieć, to w tym filmie zgrało mi po prostu WSZYSTKO. I fabuła, i wykonanie, i muzyka, i klimat, no po prostu wszystko. Przede wszystkim klimat właśnie. Lubię czasem obejrzeć coś z gatunku sci-fi, ale często ta tematyka jakoś mnie rozczarowuje, albo kuleje wykonanie, albo fabuła. Tutaj natomiast jest dobrze i pod względem wizualnym i fabularnym. Ciekawa wizja odległej przyszłości, Japonia, która zamienia się coś na wzór Korei Północnej (pod względem odizolowania od reszty świata) i zaskakujące rozwiązanie zagadki (wszyscy myśleli, że tam jest nie wiadomo jaki kosmos, jaka technika, a okazuje się, że tam nie ma...nic. Cały kraj zamienia się w pustynię zamieszkaną przez garstkę pozostałych roboto-ludzi). I mimo kilku małych minusów (np zbyt mało charakterystyczne postacie, amerykanie mówiący po japońsku) to bez wahania wystawiam ocenę 10/10. Być może jest wiele lepszych filmów w klimacie cyberpunkowym, być może nie jest to nic odkrywczego, ale mnie wciągnęło totalnie i bardzo mi się podobało.

PS: no właśnie, jeśli znacie podobne filmy anime w klimacie sci-fi to prosiłabym o polecenie :)



Screeny:

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek

Obrazek


Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [ANIME] Vexille (2007)

Postautor: Volli » 27 paź 2011

Dzień dobry wszystkim, obejrzałam anime. ^^

Obejrzałam anime, co na dobrą sprawę nie zdarzyło mi się od dobrych dwu lat... Obejrzałam je zachęcona dość entuzjastyczną relacją Lily i nie żałuję. W zasadzie ze wszystkim mogę się z nią zgodzić. W tym filmie wszystko... gra. Wszystkiego jest w sam raz, a wykonanie - chociaż nie jest to szczyt techniki - nie razi zupełnie. Po prostu jest to solidna robota - rysunki porządne, zgodne z zasadami perspektywy (o co akurat jak mi moje doświadczenie podpowiada w anime czasem trudno), z gatunku realistycznych, proporcje postaci zachowane, cienie rozkładające się naturalnie i takie tam (faktu, że obydwie główne bohaterki różniły się w zasadzie tylko fryzurą i kolorem oczu nie chce komentować :D ). Trochę nie zgodziłabym się jednak z tym że to produkcja 3D (nawet jeśli tak twierdzi producent), - w najlepszym przypadku to coś pośredniego - bo jednak mimo wszystko działa tu głównie kontur postaci, nie bryła, chociaż trzeba przyznać że do modelunku się przykładano. Dodatkowy plus to dbałość o szczegóły...

No. A fabuła? Jaaaa... szczerze to dawno już nic co pachnie jakąkolwiek akcją nie wciągnęło mnie aż tak bardzo. Ja generalnie lubię klimaty apokaliptyczne. Tzn. lubiłam, dopóki tego typu fabuły nie zaczęły konsumować same siebie, lub charakteryzować się wyjątkową głupotą. Przy czym mam tu na myśli ten rodzaj głupoty, który irytuje i aż boli, a nie wywołuje śmiech i no cóż - inne pozytywne reakcje. .
A tu? Ach, tu rzeczywiście się udało. Oczywiście pomijam to na ile zamiana człowieka w robota mogłaby być w ogóle - hipotetycznie chociaż możliwa - to jest pewnego rodzaju umowność (chociaż tu zdaje się dość daleko idąca), wpisana w zasadzie w gatunek. No i zasłonę milczenia spuszczam na chwyty typu: zabili go i uciekł (uciekła), teatralny rozpad wszystkiego itepe... To w sumie też ten gatunek (noooo w mniejszym lub większym stopniu).

Mnie też zaskoczyło to w jaki sposób potraktowano Japonię...Ta pustynia, pozbawianie człowieczeństwa... W ogóle to co zostało z Tokio i wizja tego świata, który tak bardzo próbował być ludzki, chociaż de facto dawno już żadnego człowieka tam nie było. To było smutne. To ruszało.

No i jestem fanką jugów, które jakoś tak wyjątkowo kojarzyły mi się z czerwiami z Diuny Franka Herberta, do której fanów należę (tzn. do fanów pierwszej części przynajmniej...)

No i na koniec refleksja kolejna - ogólna - jak dalekosiężne są skutki Hiroshimy i Nagasaki, że w zasadzie do teraz powstają takie filmy o zagładzie... BTW - to tak na marginesie - tu też przylecieli Amerykanie i co się stało? :rolly:

A! I jeszcze nie rozumiem dlaczego film nazywa się Vexille a nie Maria. Dla mnie to ona i cały ten "lud" byli prawdziwymi bohaterami. Całego filmu i tak w ogóle...
:volli:
Awatar użytkownika
Lily
Oglądam regularnie xD
Posty: 226
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [ANIME] Vexille (2007)

Postautor: Lily » 27 paź 2011

No to się cieszę, że się podobało, bo najgorzej to komuś coś polecić, a potem usłyszeć, że kicha ;)
Jeśli chodzi o filmy w gatunku sci-fi to myślę, że zawsze wszystko opiera się o umowność, bo gdybyśmy mieli się zastanawiać co faktycznie byłoby możliwe a co nie, to w zasadzie każdy taki film można by od razu skwitować stwierdzeniem "niemożliwe". Choć sama przyznaję, że poziom rozwoju technicznego jaki w filmie datuje się na rok 2077, jeśli w realnym świecie kiedykolwiek nastąpi, to myślę, że nie prędzej niż ok 2500 roku. Ale wiadomo, to film, fikcja i wszystko jest dozwolone. Mnie takie zagrywki mniej śmieszą, niż np absurdalne zachowanie bohaterów horrorów :rolly: A co do filmów apokaliptycznych, to też kiedyś lubiłam, ale właśnie tak jak to dobrze określiłaś, zaczęły zjadać same siebie i sięgać coraz większej absurdalności, dlatego też obecnie zazwyczaj mnie tylko śmieszą. "Vexille" natomiast nie przekroczył tej cienkiej granicy i wyszło całkiem przyzwoicie.
Awatar użytkownika
yotem
Co to jest dorama? o_O
Posty: 26
Rejestracja: 30 cze 2011

Re: [ANIME] Vexille (2007)

Postautor: yotem » 28 paź 2011

Lily pisze:PS: no właśnie, jeśli znacie podobne filmy anime w klimacie sci-fi to prosiłabym o polecenie :)

Co prawda nie widziałem Vexille (od dawna się zabieram; raz miałem już na dysku, lecz okazało się że z angielskim dubbingiem, więc wywaliłem), ale może Appleseed by ci się spodobał (jeśli nie widziałaś). Jak na razie są dwie części (nie licząc OAVki z '88 roku), a lada moment ruszy trzynasto-odcinkowa seria - Appleseed XIII (pierwszy ep właściwie już jest. Tyle że seria wraca do źródła, tj. do mangi, przez co jest bardziej infantylna, a fabularnie nie pokrywa się nawet z rzeczonymi filmami).

Ze "zwykłych" anime polecam Ergo Proxy. Kawał porządnego cyberpunku.

Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości