[Tajlandia] Dorm (2006)

pozostałe filmy made in Asia
tanpopo
Co to jest dorama? o_O
Posty: 38
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Poznań

[Tajlandia] Dorm (2006)

Postautor: tanpopo » 07 lip 2012

Obrazek

Tytuł: Dorm
Tytuł oryg.: Dek hor / เด็กหอ
Rok produkcji: 2006
Czas trwania: 110 min.
Gatunek: horror, dramat
Reżyseria: Yodphet Sudsawad
Scenariusz: Chollada Teaosuwan, Vanridee Pongsittisak, Songyos Sugmakanan
Obsada: Charlie Trairat, Chintara Sukapatana, Sirachuch Chienthaworn, Suttipong Tudpitakkul
Nagrody - Berlinale 2007:
    Kryształowy Niedźwiedź - Najlepszy film
    Nagroda Deutsches Kinderhilfswerk - wyróżnienie specjalne dla filmu pełnometrażowego

OPIS
Ton, wbrew swojej woli, zostaje wysłany przez rodziców do szkoły z internatem. Chłopak nie może zaaklimatyzować się w nowym środowisku. Tęskni za domem, a rówieśnicy traktują go jak wyrzutka. Zrozumienie i akceptację znajduje jedynie u Vichiena, który zostaje jego jedynym przyjacielem. Podczas pobytu w nowym miejscu, Ton dowiaduje się o historii, jakoby budynek nawiedzany był przez ducha chłopca, który niegdyś utopił się w basenie. Z czasem bohater doświadcza dziwnych, niewytłumaczalnych zdarzeń, które coraz bardziej przekonują go o prawdziwości krążącej po szkole opowieści.

Ode mnie:
Na początku trzeba zaznaczyć, że film nie jest typowym horrorem, a raczej dramatem z elementami grozy. Jednak mimo, że nastawiałam się na opowieść z dreszczykiem, bardzo miło się rozczarowałam i wyjątkowo cieszę się, że nie dostałam tego, czego chciałam. "Dek hor" skojarzył mi się z filmami familijnymi, które zazwyczaj lecą o piątej po południu w niedzielę, tyle że ma mroczniejszy klimat i porusza kilka dojrzalszych tematów. Przewijają się przede wszystkim takie motywy, jak nękające poczucie winy, odrzucenie i brak poczucia akceptacji oraz utrata zaufania do bliskiej osoby (relacja Tona z ojcem). Fabuła toczy się wokół wątków nadprzyrodzonych, jednak film jest bardzo ludzki. Główny bohater doświadcza rozpaczy, rozczarowania, po czym spotyka go szczęście i beztroska, by w ostateczności mógł dokonać własnego wyboru i stanąć na granicy dwóch światów. Z tej walki - przede wszystkim z samym sobą - wychodzi zwycięsko, uczy się sztuki wybaczania i uświadamia sobie siłę ludzkich więzi. Mimo smutnej historii, film jest bardzo ciepły, ma pozytywny wydźwięk i optymistyczne przesłanie.

Ostatecznie film może nie wywołać tylu przemyśleń - jest to dość prosta, nieskomplikowana historia. Trafił idealnie w mój gust, stąd tyle rozważań :wink: Tak czy inaczej uważam, że warto się z nim zapoznać.


Wróć do „Inne”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość