[2005] A love to kill

seriale z Korei
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 17 sty 2006

yamatsumi pisze:Joon-sung zyskal + w tym odcinku (bo w tym hotelu to troche stracil) przyznal sie, zaluje za grzechy i pije czekolade


hmmm.. w moim tłumaczeniu to on pije "milk tea" :lol:


yamatsumi pisze:ep 7-8: Joon-sung robi sie wredny!!!! ale to taki typ Tsukasy moim zdaniem (tylko, ze tym razem ona sie nie zakocha)


nic dziwnego... bo robi się wrednie wredny :shock: hehe... tzn. brakuje mu tego "czegoś".. i chyba już tego mieć nie będzie..

hmm.. swoją drogą.. tak się zastanawiałam.. co on się tak uparł na ten ślub.. ja rozumiem, chronić reputację ojca ale jakieś tam granice chyba są.. no chyba, że on rzeczywiście jest takim pozbawionym uczuć bogatym chłopczykiem, któremu spodobała się jakaś laleczka i za wszelką cenę musi ją mieć.. choć.. cos tam głęboko się w nim odzywa, tzn. jakieś ludzkie uczucia..


yamatsumi pisze:jak mnie ta matka denerwuje!!!! :x to chyba jedyna postac, ktorej tu nie lubie!


oj ja nie mogę wytrzymać jak ona tak skrzeczy - najgorsze momenty to chyba przeżywałam jak odwiedził ich Joon-sung (Eun-suk spała) i ta matka zaczęła piszczeć, że się zięć nauczył jakiejś tam gierki :D


yamatsumi pisze:Eun-suk zakochala sie w ochroniarzu na maxa ale mysle, ze to tylko z powodu pamietnika..


na pewno pamiętnik spotęgował uczucia.. ale wydaje mi się, że małe zauroczenie zaczęło się po pocałunku na plaży.. (*ehh... kto by się nie zauroczył*)


yamatsumi pisze:aa i jeszcze 1: skoro brat teraz nie umarl to na pewno sie obudzi^^


też mi się tak wydaje.. chociaż na moment... ale się obudzi.. no a jak się obudzi na dłużej to zrobi Eun-suk małe kuku... bo jestem przekonana, że Eun-suk zakocha się w ochroniarzu ale pewien sentyment.. a może i uczucie będzie nadal żywić również do brata.. to będzie ciężkie :lol: już jej współczuję


yamatsumi pisze:nadal podtrzymuje zdanie, ze drama choc interesujaca i nawet wciagajaca to zwiazek przyczynowo-skutkowy jest marny..


no momentami z tym kiepsko... jakoś najtrudniejsze (dla mnie) do zrozumienia jest czemu Eun-suk nie zaprotestuje przeciwko zaręczynom.. przecież w sumie jej reputacja jakoś tam się trzyma a Joon-sunga może bez szczególnych obaw kopnąć w zadek i nic by się nie wydarzyło poza tym, że mama by się trochę obraziła..
ja rozumiem - rodzice autorytet itd. ale chyba w Korei panny mają coś do powiedzenia? :D (zresztą.. nie słyszałam żeby coś mówiła)


Awatar użytkownika
yamatsumi
Doramowy maniak
Posty: 1013
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: wawa

Postautor: yamatsumi » 17 sty 2006

allia pisze:
yamatsumi pisze:Joon-sung zyskal + w tym odcinku (bo w tym hotelu to troche stracil) przyznal sie, zaluje za grzechy i pije czekolade


hmmm.. w moim tłumaczeniu to on pije "milk tea" :lol:


:rolly: :rolly: :rolly: no u mnie pije czekolade..ale w tym przypadku to jest to obojetne

allia pisze:nic dziwnego... bo robi się wrednie wredny :shock: hehe... tzn. brakuje mu tego "czegoś".. i chyba już tego mieć nie będzie..


jego bledem jest robienie wszystkiego na sile i grozenie hehe zamiast byc slodkim i probowac ja zdobyc a wiemy, ze potrafi byc slodki --> jak sie dowiedzial o matce Eun-suk i kazal wszystko wysprzatac, zeby to sie nie powtorzylo :love: cuuute

allia pisze:hmm.. swoją drogą.. tak się zastanawiałam.. co on się tak uparł na ten ślub.. ja rozumiem, chronić reputację ojca ale jakieś tam granice chyba są.. no chyba, że on rzeczywiście jest takim pozbawionym uczuć bogatym chłopczykiem, któremu spodobała się jakaś laleczka i za wszelką cenę musi ją mieć.. choć.. cos tam głęboko się w nim odzywa, tzn. jakieś ludzkie uczucia..


i to jest wlasnie ten minus calego serialu...ja to lubie jak wszystko z czegos wynika a on nagle sie w niej zakochal i to nawet nie wiadomo kiedy i planuje slub od samego poczatku

allia pisze:oj ja nie mogę wytrzymać jak ona tak skrzeczy - najgorsze momenty to chyba przeżywałam jak odwiedził ich Joon-sung (Eun-suk spała) i ta matka zaczęła piszczeć, że się zięć nauczył jakiejś tam gierki :D


to chyba bylo go :P mogli by ja wsadzic na 10 lat i bylby spokoj bo na serio zaczne przyspieszac fragmenty serialu z nia

allia pisze:na pewno pamiętnik spotęgował uczucia.. ale wydaje mi się, że małe zauroczenie zaczęło się po pocałunku na plaży.. (*ehh... kto by się nie zauroczył*)


ale jakby nie zmienil zachowania to by jej przeszlo po 2 dniach..a tu sie nawet usmiechac zaczal^^ (nareszcie!! nikt sie nie usmiecha tak jak Rain!! :love:)

allia pisze:... jakoś najtrudniejsze (dla mnie) do zrozumienia jest czemu Eun-suk nie zaprotestuje przeciwko zaręczynom.. przecież w sumie jej reputacja jakoś tam się trzyma a Joon-sunga może bez szczególnych obaw kopnąć w zadek i nic by się nie wydarzyło poza tym, że mama by się trochę obraziła..
ja rozumiem - rodzice autorytet itd. ale chyba w Korei panny mają coś do powiedzenia? :D (zresztą.. nie słyszałam żeby coś mówiła)


w korei sprzeciwic sie rodzicom to nie jest prosta sprawa a do tego zanim sie zabrala do dzialania to juz we wszystkich gazetach byly wywiady z rodzina wiec ucierpialaby nie tylko jej reputacja jako aktorki ale reputacja jej rodziny imo

btw, brat Eun-suk jest swietny! chyba jedyny, ktory trzyma jej strone i sprzeciwia sie matce..
Awatar użytkownika
yamatsumi
Doramowy maniak
Posty: 1013
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: wawa

Postautor: yamatsumi » 19 sty 2006

gosh ale sie dzis wyplakalam :cry: :cry: :cry: :cry: :cry: od 11 epa robi sie straszny tearjerker!!

eh jak juz mowilam mam ostatnio sporo czasu i dzisiaj skonczylam a love to kill^^ zaczekam az dojdziesz do konca i wtedy cos wiecej napisze
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 19 sty 2006

długo czekać nie będziesz... jutro rano idę zanieść to uzasadnienie nad którym siedzę już 3 dni :? , wracam do domku i cały dzień oglądam a love to kill :D tak więc jutro do wieczora powinnam skończyć :lol:
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 21 sty 2006

o gosh... jestem w 13 odcinku.. ale się porobiło :lol:
już naprawdę nie wiem sama jakie będzie zakończenie :lol:
chyba nie będę spała dzisiejszej nocy :wink:
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 21 sty 2006

obejrzałam do końca i ... :cry: :puppy:
ide zebrać myśli i zaraz wracam z komentarzem :confuse:
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 21 sty 2006

------- komentarz po obejrzeniu całości - :!: uwaga: mogą być spojlery :!: ---------


zacznę może od wad bo niestety ta drama je ma..
po pierwsze... nie wiem czemu Koreańczycy uparli się, że niemal każda drama musi mieć 16 odcinków.. hmm.. dobra drama to nie tylko taka, która wciąga i się dobrze zaczyna..
żeby drama była dobra - powinna skończyć się w odpowiednim miejscu. Niestety w przypadku "a love to kill" z tym jest problem. Powinna być jakieś 2-3 odcinki krótsza.. dobrze jest do 11 odcinka (włącznie) potem niestety każdy odcinek jest jak odgrzewany kotlet - i to na dodatek z niezbyt świeżego mięsa :rofl2:
nie mam nic przeciwko wyciskaczom łez.. ale jeśli ci sami bohaterowie co 5 minut płaczą z tego samego powodu (zmienia się tylko scenografia) to niestety po jakimś czasie staje się to irytujące.. mój apel do scenarzysty: ilość nie zawsze przekłada się na jakość.. lepiej zrobić trochę mniej "płaczliwych" scen za to skupić się bardziej na tych, które już są.
Druga sprawa, która mnie ogromnie irytowała w odcinkach 12-15: czy wszystkie laski w Korei non stop się przewracają i mdleją? bo jeśli tak to ja nie wiem, jak to społeczeństwo funkcjonuje :lol: rozumiem, że nasza główna bohaterka to taka "księżniczka na ziarnku grochu", delikatna, wrażliwa, którą każdy chce się opiekować.. nie oznacza to jednak, że co chwila musi padać na ziemię - scenarzysta mógł nam trochę tych upadków oszczędzić, za to skupić się bardziej na innych postaciach.

Bo tak dla przykładu nadal nierozwiązana dla mnie została zagadka Kim Joon-sung i jego wielkiej miłości do Cha Eun-suk. A przecież wystarczyło wyciąć kilka upadków i mniej udanych płaczliwych scen i zrobić malutką retrospekcję pokazującą co ten bogaty bishonen widzi w naszej gwieździe i skąd się wzięła jego wielka fascynacja jej osobą :confused:
To samo z Han Da-jung.. niby dziewczyny mamy sporo ale jakoś tak.. scenarzysta nie pozwala nam (widzom) dotrzeć do jej wnętrza.. nie do konca wiadomo co czuje i czego chce.. niby jej dużo.. ale jest jakaś taka "obca" - przynajmniej ja takie wrażenie odniosłam.

tak więc moja rada dla scenarzysty: skoro już musi być 16 odcinków to lepiej poświęcić ten dodatkowy czas na "rozbudowanie" postaci (nawet tych drugoplanowych) niż na wymyślanie na siłę nowych zwrotów akcji. :wink:

poza innymi drobnymi wpadkami (plakat Narni w kinie a potem akcja toczy się jeszcze wiele miesięcy) serial oglądało mi się przyjemnie (poza tymi 3 odcinkami-kotletami)..
Obsada całkiem nieźle dobrana i raczej wszyscy dobrze grali.. Małe 'ale' mam do Shin Min Ah (Cha Eun-suk) - osoba załamana czy smutna niekoniecznie chodzi krokiem Sadako :lol: może to niekoniecznie jej wina tylko reżyser naoglądał się "lalek" Kitano i nakazał jej chodzić krokiem osoby lekko niedorozwiniętej.. Te jej niezliczone pochody ze zgiętą w pół posturą i szalikiem ciągnącym się po ziemi doprowadzały mnie momentami do białej gorączki (podobnie jak niezliczone upadki i omdlenia)..

szkoda, że Bi znów zmienił image na ten, który akurat mniej mi się podobał (może gdyby pozostał bodyguardem to bym przymknęła oko na te upadki? :wink: ).. w każdym razie wyglądał słodko :smitten: :smitten: imo, zdecydowanie zbyt mało scen całuśnych :melt: choć ta scena kiedy uciekli z przyjęcia zaręczynowego i Kang zaczął rozpinać Cha Eun-suk bluzeczkę :smitten: :hot: :melt: genialna :lol: w drugiej części serialu brakło trochę tego żaru i namiętności pomiędzy Kangiem i Cha.. (a szkoda - wielka szkoda!) ale tłumaczę sobie, że to ze względu na brata

ogólnie serial zaliczam do udanych.. mimo, że druga część słabiej wypadła to i tak warto obejrzeć. Dobra ścieżka dźwiękowa, ładne zdjęcia i ciekawa kamera - rekompensują drobne niedociągnięcia w scenariuszu :D
Awatar użytkownika
yamatsumi
Doramowy maniak
Posty: 1013
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: wawa

Postautor: yamatsumi » 22 sty 2006

MOGA BYC SPOILERY!!! :!:

ok to jak skonczylas to teraz ja napisze cos na temat tej dramy^^
musze przyznac,ze jednak troche sie zawiodlam bo slyszalam od wszystkich, ze to taki hit i super drama a jednak bylo wiele elementow, ktore mi jakos nie pasowaly.

allia pisze:nie mam nic przeciwko wyciskaczom łez.. ale jeśli ci sami bohaterowie co 5 minut płaczą z tego samego powodu (zmienia się tylko scenografia) to niestety po jakimś czasie staje się to irytujące..


musze sie zgodzic, ze ta 2 czesc troche sie wlokla i caly czas bylo prawie to samo hehe no ale i tak plakalam strasznie :cry:


allia pisze:rozumiem, że nasza główna bohaterka to taka "księżniczka na ziarnku grochu", delikatna, wrażliwa, którą każdy chce się opiekować.. nie oznacza to jednak, że co chwila musi padać na ziemię


allia pisze:Małe 'ale' mam do Shin Min Ah (Cha Eun-suk) - osoba załamana czy smutna niekoniecznie chodzi krokiem Sadako :lol: może to niekoniecznie jej wina tylko reżyser naoglądał się "lalek" Kitano i nakazał jej chodzić krokiem osoby lekko niedorozwiniętej.. Te jej niezliczone pochody ze zgiętą w pół posturą i szalikiem ciągnącym się po ziemi doprowadzały mnie momentami do białej gorączki (podobnie jak niezliczone upadki i omdlenia)..


to mnie az tak nie razilo, bo uznalam, ze ona w 2 czesci caly czas byla jakas taka zchorowana i kaszlaca i to moim zdaniez z tego powodu..ucieszylo mnie, ze sie nie rozchorowala i nie umarla z tego powodu :P


allia pisze:nadal nierozwiązana dla mnie została zagadka Kim Joon-sung i jego wielkiej miłości do Cha Eun-suk. A przecież wystarczyło wyciąć kilka upadków i mniej udanych płaczliwych scen i zrobić malutką retrospekcję pokazującą co ten bogaty bishonen widzi w naszej gwieździe i skąd się wzięła jego wielka fascynacja jej osobą :confused:


tak. chyba pisalam o tych wczesniej i niestety nic z tym nie zrobili :( nie bylo tu winy Lee Ki Woo, ktory nawet gral fajnie i chetnie bym go zobaczyla w czyms innym ale niestety jego rola byla po prostu zle napisana! autentycznie chyba jakis amator sie tym zajmowal bo postac Kim Joon-sunga to klasyczna postac wystepujaca w polowie koreanskich dram wiec wszyscy powinni juz miec wprawe w tworzeniu takich postaci. No ja zawsze bede ich porownywac z Lee Gun-woo z Sad Sonata bo to dokladnie taka sama postac ale przedstawiona w mistrzowski sposob!

z tym laczy sie tez sprawa wynikowosci w tym serialu, ktorej jak dla mnie nigdzie nie bylo...+ Rain mowiacy, ze sie w niej zakochal jak tylko ja zobaczyl po raz pierwszy to juz bylo dla mnie za wiele XD


allia pisze:To samo z Han Da-jung.. niby dziewczyny mamy sporo ale jakoś tak.. scenarzysta nie pozwala nam (widzom) dotrzeć do jej wnętrza.. nie do konca wiadomo co czuje i czego chce.. niby jej dużo.. ale jest jakaś taka "obca" - przynajmniej ja takie wrażenie odniosłam.


Da-jung mi sie akurat bardzo podobala i byla to jedna z lepszych postaci w tej dramie imo...o niej wiemy bardzo duzo i jej dzialania byly dla mnie zupelnie jasne..no tylko troche chaotyczna byla :lol: ale ogolnie mi sie podobala :) Sa-rang swietnie zagrala i polubilam ja bardzo od samego poczatku + Miss Korei w takiej roli uwazam za bardzo interesujacy pomysl :P


Rain zagral swietnie!! mimo, ze w tych obdartych ciuchach wcale mi sie nie podobal to zagral swietnie..jakies potkniecia, ktore tam mozna znalezc to wydaje mi sie, ze bardziej wynikaja z wizji rezysera niz samej gry Raina. kurcze on powinien rzucic spiewanie i zajac sie aktorstwem bo to mu duzo lepiej wychodzi^^ a w kazdej kolejnej dramie jest coraz lepszy! :love:

Shin Min-ah bardzo mi sie podobala! taka byla sliczna ze wzroku nie moglam od niej oderwac hehe zazwyczaj zenska czesc obsady malo mnie interesuje ale w tym przypadku zachwycalam sie nia przez caly serial..nawet w 2 czesci nie mialam wielkich zastrzezen bo trzeba pamietac, ze Eun-suk miala straszne problemy i mysle, ze niezle oddala uczucia bohaterki. omg 2 Kim Hee-sun to moze nie bedzie ale obecnie jest wysoko na liscie moich ulubionych aktorek :) chetnie cos jeszcze z nia obejrze

i jeszcze o zakonczeniu napisze...UWAGA MEGASPOILER :!:
to bylo straszne!! o ile zakonczenie Sangdoo mi sie podobalo to tutaj wcale! w Korei chyba pacjenci sami placa za przyjazd karetki bo lepiej zamarznac niz ja wezwac LOL
BEZNADZIEJNE zakonczenie

allia pisze:ogólnie serial zaliczam do udanych.. mimo, że druga część słabiej wypadła to i tak warto obejrzeć. Dobra ścieżka dźwiękowa, ładne zdjęcia i ciekawa kamera - rekompensują drobne niedociągnięcia w scenariuszu :D


tak..mimo tych wszystkich minusow jednak zgadzam sie, ze warto obejrzec przede wszystkim ze wzgledu na interesujaca historie i dobra gre aktorska. ogolnie oceniam drame na 7,5/10

a sciezka dzwiekowa jest boska!!!!!! to jeden z lepszych elementow calej dramy :)
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 25 sty 2006

------- :!: ---------- UWAGA NA MEGASPOJLERY --------- :!: ----------

yamatsumi pisze:i jeszcze o zakonczeniu napisze...UWAGA MEGASPOILER :!:
to bylo straszne!! o ile zakonczenie Sangdoo mi sie podobalo to tutaj wcale! w Korei chyba pacjenci sami placa za przyjazd karetki bo lepiej zamarznac niz ja wezwac LOL
BEZNADZIEJNE zakonczenie


tak sobie nad tym myślałam.. i w pierwszym momencie też pomyślałam, że to głupota.. ale jak się zastanowiłam to doszłam do wniosku, że oni najzwyczajniej w świecie postanowili popełnić samobójstwo :roll:
Nie byli w stanie "zabić" miłości (inny tytuł dramy to: "this love I want to kill"), więc zabili siebie - takie było chyba zamierzenie i cel zamarznięcia :D

natomiast mam tu pewne zastrzeżenia co do "nagłej" śmierci brata...
rozumiem.. chłopak spadł z dachu i coś mu się tam stało ale minął rok, koleś zaczął mówić a nawet próbować chodzić i nagle z dnia na dzień (bez najmniejszych objawów) kopnął w kalendarz.. jakoś chyba w bardziej przekonujący sposób mogli go uśmiercić :roll:
Awatar użytkownika
yamatsumi
Doramowy maniak
Posty: 1013
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: wawa

Postautor: yamatsumi » 25 sty 2006

:!: UWAGA MEGASPOILEROW :!: ciag dalszy^^

allia pisze:tak sobie nad tym myślałam.. i w pierwszym momencie też pomyślałam, że to głupota.. ale jak się zastanowiłam to doszłam do wniosku, że oni najzwyczajniej w świecie postanowili popełnić samobójstwo :roll:
Nie byli w stanie "zabić" miłości (inny tytuł dramy to: "this love I want to kill"), więc zabili siebie - takie było chyba zamierzenie i cel zamarznięcia :D


moze i tak ale watpie, zeby Rain (jak on sie tam w dramie nazywal :confused: ) planowal to od poczatku..jednak wydaje mi sie, ze chcial ja uratowac a jak dotarlo do niego, ze sa na to marne szanse to postanowil umrzec razem z nia..no ale sama nie wiem..dosyc glupie to dla mnie bylo
ale jedno trzeba przyznac, ze oszroniony Rain wygladal slodko :buahaha:

allia pisze:natomiast mam tu pewne zastrzeżenia co do "nagłej" śmierci brata...
rozumiem.. chłopak spadł z dachu i coś mu się tam stało ale minął rok, koleś zaczął mówić a nawet próbować chodzić i nagle z dnia na dzień (bez najmniejszych objawów) kopnął w kalendarz.. jakoś chyba w bardziej przekonujący sposób mogli go uśmiercić :roll:


tez sie nad tym zastanawialam :P ale doszlam do wniosku, ze to przez ten nadmiar emocji..ze sie dowiedzial o Rainie tzn ze Eun-suk jest w nim zakochana i ze byl dla niej takie niedobry, ze az musiala jechac do szpitala...moim zdaniemj to bylo przyczyna..pewnie jakby tam sobie spokojnie wypoczywal nieswiadomy tego co sie stalo to by przezyl

no ale poniewaz logika nie jest mocnym punktem tego serialu to ja sie poddaje :mrgreen:
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 06 lut 2006

[uwaga na możliwe spojlery :!:]

filmik ze scenami z serialu :D
Awatar użytkownika
SumeragiAeka
Oglądam regularnie xD
Posty: 108
Rejestracja: 04 sty 2006
Lokalizacja: tokyo tower
Kontaktowanie:

Postautor: SumeragiAeka » 08 lut 2006

Nie czytałam Waszych wypowiedzi, bo balam sie spilerow, ale widzialam wczoraj pierwszy odcinek i poki co czuje sie mocno zagubiona... Mam nadzieje, ze to normalne, bo drama wydaje mi sie niezle zawila... xD Ale poczatek odcinka niesamowicie mi sie podobal! Był...słodki :>
II my LJ II my blog II
Awatar użytkownika
allia
Wyróżniony
Posty: 812
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Gdynia
Kontaktowanie:

Postautor: allia » 09 lut 2006

to normalne.. tez byłam w/po pierwszym odcinku zakręcona o co chodzi :D wszystko się potem wyjaśni :D pierwsza część dramy jest bardzo słodka :)
Awatar użytkownika
yamatsumi
Doramowy maniak
Posty: 1013
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: wawa

Postautor: yamatsumi » 09 lut 2006

ten ep 1 byl troche dziwaczny hehe i rzeczywiscie nic nie bylo wiadomo o co chodzi. tak jak allia powiedziala w ep2 sie to wyjasni ale musisz byc przygotowana na takie dziwne zabiegi artystyczne bo sie ciagna przez cala drame :P
Awatar użytkownika
Eliza
Wyróżniony
Posty: 2164
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: Warszawa

Postautor: Eliza » 10 lut 2006

hai, dekimashita! >.<
pierwszy ep zaliczony^^
to mój pierwszy raz z korańską dramą ;P *hazukashii* ;P

Narazie jest spoko. Ponieważ nie mam zadnych oczekiwań, nie mogę się zawieść^^ Ale całkiem fajne jest. po 1 epie nie moge wiele powiedzieć, ale myślę, że obejrzę dalej. Ale aż 16 odcinków... Chyba muszę przestać chodzić spać...

A jak mówią po koreańsku, to czasami mi się do japońskiego takie podobne wydaje... Zwłaszcza intonacja i wyrażanie emocji głosem XD

I muzyczka mi się baaardzo podoba^^ muszę przeszukac clubboxy za nią.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości