[2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

seriale z Korei
Awatar użytkownika
sweetluluby
Przyklejony do ekranu
Posty: 825
Rejestracja: 24 kwie 2009
Lokalizacja: Z nad rzeki

Postautor: sweetluluby » 26 sie 2009

A tu szykuje nam się coś staro-nowego :P :wink:
http://www.dramabeans.com/2009/08/legen ... audiences/
:wink:


Awatar użytkownika
sujini
Co to jest dorama? o_O
Posty: 35
Rejestracja: 19 paź 2008
Lokalizacja: Częstochowa

Postautor: sujini » 12 kwie 2010

Odświeżam trochę temat, bo muszę, po prostu muszę powiedzieć, że od Legend zaczęła się moja fascynacja kinem koreańskim i ostatnio obejrzałam ją jeszcze raz. Cudowna!
Awatar użytkownika
phoenixa
Co to jest dorama? o_O
Posty: 47
Rejestracja: 19 lis 2010
Lokalizacja: KrK
Kontaktowanie:

Re: [2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

Postautor: phoenixa » 19 lis 2010

Jedna z moich ulubionych dramek.
historia średniowiecznej Korei bardzo mi sie spodobała, choć myślałam z początku, że będzie dyzo magii, ale i tak się nie zawiodłam.
Pierwszy odcinek nawet niezły, ale akcja dopiero rozkreca sie od 2,5 - 3 odcinka.
:smitten: A bohaterowie genialny, kazdy ma inny charakter i w kazdym jest coś czarującego (nawet przy czarnych charakterach), watki poboczne ach, jest ich mnóstwo;
rozdzielone siostry które nie wiedza o sobie, walka kuzynów o tron, reinkarnacji w nowym zyciu, potajemne miłostki, zdrady, czy jest jednak przyjecielem czy wrogiem, kłamstwa, przyjaznie, przepowiednie, wyrocznie, klatwy o oraz historia Bason (kowalki) albo Jumuchi i Dalbi ("badyty o dobrym serduszku" i magazynierki zywności) Troske Saryanga o Kiha i wiele innych....
choć po koncówce mam niedosyt.
Naprawde polecam ją każdemu nie tylko fanatykom historii i FANTASy. Kazdy znajdzie tu cos dla siebie Romanse, kino akcji, bitwy....
Awatar użytkownika
nyscirre
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 1
Rejestracja: 16 lut 2011

Re: [2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

Postautor: nyscirre » 02 kwie 2011

Choć skończyłam oglądać jakieś 2 miesiące temu, nadal nie mogę się obyć bez wspominania najciekawszych wątków (głównie przy Sujini x Damdeoku :oops:) Kompletnie zakochałam się w tej dramie. Za co? Za niebanalną fabułę, za trudną miłość, która była pokazana w tak... subtelny sposób, że ojej *-* ciarki nadal mnie przechodzą a w żołądku robi się dziwnie ciężko, gdy wracam do pierwszych pięciu minut ostatniego odcinka *-* Ileż razy wiwatowałam:
- E, pocałujta się wreszcie!- a tu nic... Zawsze spotkanie ograniczało się do podtekstów i niejasnych alegorii, wypowiedzi podchwytliwych i z drugim dnem. No nie można przejść obojętnie obok Legendy!

Soundtrack towarzyszy mi w każdej chwili, i już nawet przyłapałam się na tym, że wpadam w trans kiedy zaczyna lecieć z głośników/słuchawek Main Theme Damdeoka... zaraz mam to wszystko przed oczyma, te scenerię, te walki, tę romantyczność, baśń, magię... aż łezka w oku się kręci na wspomnienie, że serial ten ma tylko [!] 24 odcinki. I kończy się w tak... niezadowalający (według mnie oczywiście:D) sposób...

Na koniec kieruję również pytanie. Słyszałam ostatnio (dochrapałam się gdzieś w Internecie, teraz nie pamiętam dokładnie gdzie), że jest manga na podstawie serialu. Czy ktoś może potwierdzić tę informację?
Ba!
Czy ktoś może udostępnić linki? :aww: Byłabym w 7 Niebie:D

jestem nienażarta, jeśli chodzi o TWSSG:D
Tak, przyznaję, to mój pierwszy nałóg w życiu:D
I zapewne nie ostatni, jeśli chodzi o dramy.
Ale z pewnością najsilniejszy i najtrwalszy:D
Awatar użytkownika
phoenixa
Co to jest dorama? o_O
Posty: 47
Rejestracja: 19 lis 2010
Lokalizacja: KrK
Kontaktowanie:

Re: [2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

Postautor: phoenixa » 04 kwie 2011

nyscirre pisze:Słyszałam ostatnio (dochrapałam się gdzieś w Internecie, teraz nie pamiętam dokładnie gdzie), że jest manga na podstawie serialu. Czy ktoś może potwierdzić tę informację?

Ja piewsze słyszę, ale poszukam tej informacji
Awatar użytkownika
Pino
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 458
Rejestracja: 07 kwie 2010
Lokalizacja: Na Pokładzie Avatara
Kontaktowanie:

Re: [2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

Postautor: Pino » 25 cze 2011

Jak ja nie cierpię tej dramy...ODC 16 ...17 męczę w tej chwili, mała pauza- to się poznęcam pisząc posta :rolly:
Na czym stanęłam?..a tak... już wiem...JAK JA NIE CIERPIĘ TEJ DRAMY..będę to często powtarzać, wiec mnie nie bijcie WYZNAWCY BAJKOWEJ OPOWIEŚCI...ale obejrzę i ten 17 odc , potem włączę 18 i 19...dotrwam nawet do końca....Ja nie udaje, ja NAPRAWDĘ nie lubię tej dramy...a Jumuchi się nie zakochał. ( ja mu wieżę)..i nie ma zamiaru ratować dziewki od zaopatrzenia! To zły najemnik, a tacy się nie zakochują. Tak sobie wmawiam . Pino, też jest zła i w dramie się nie zakocha.

ODC 16
Porwanie Sujini, przechadzka po lesie wroga i ciąg dalszy zbierania artefaktów.( pod koniec odc. zerwałam liścia orzecha i schowałam do szufladki, przyda mi się tajniacka broń do walki z myśliwymi!)
Kolejna wersja programu ŁABĘDZIEM BĄDŹ.
W lekarza biegającego nie ze skalpelem, a z rękojeścią świętego miecza, która o dziwo ma cięciwę i strzela jak łuk :confuse:
wciela się Damdeok. Zadać można sobie pytanie, po co lekarz i program odpicuj mi twarz? Zacznijmy więc od początku....Dawno dawno temu... był sobie dzielny chłopiec, który lubił dzidy i inne kijki, pewnego razu przylazł zły Goblin z Lasu i i chłopiec został opętany klątwą. Ojciec przerażony sytuacja, wbija mu błękitny Kryształ w serce.... pojawiły się przezroczyste niebieskie macki smoka..WOW... przemiana się rozpoczęła?.... Taki sposób ochrony syna przed Goblinem zastosował ojciec...on dobrze wiedział, że Goblin lubi zbierać niebieskie kryształki.... Wredny potwor z lasu, ze złości zarzucił klątwę..I tak powstał Demon z dzidą. Nieustraszony w boju, ale nieśmiały i chowa się przed ludźmi. Czy ktoś zrzuci z niego klątwę?...a może jakieś egzorcyzmy odprawi?
Obrazek
+
Obrazek
klątwa drzewa
=
Spoiler! Obrazek
Efekt uboczny akcji wbij mi krysztalek w serce: kora na twarzy, mech pomiędzy paluchami, a na stopie pewnie wyrosły purchawki.
Na widok Damdeok serce Demona z dzida jest nie spokojne..światełka... i błagalnym głosem Filipek wydusił z siebie: ocal mnie!
Efekt przemiany: kora odpada, a dłonie już nie śmierdzą szczypiorkiem i innymi leśnymi roślinkami.
Może gdy Filipek będzie wyglądać normalnie, to ludzie nie będą uciekać?
a tak wygląda teraz
Spoiler! Obrazek
PROGRAM ODPICUJ MI TWARZ ZAKOŃCZONY SUKCESEM
Filipek jest jak nowy, chirurg plastyk specjalność: odrywanie kory z twarzy, zdobył cenny kryształ. Sujini skacze z radości i znowu upija się winem <33
Kolejny odcinek i kolejne porwania..tym razem padło na Kowalową i dziewkę od zaopatrzenia...Czy Jumuchi się zdenerwuje?...ja już zaczynam liczyć ofiary jego toporka!
Pino nadal zła i jeszcze się nie zakochała... :rolly: Jumuchi też :wink:
Obrazek
Awatar użytkownika
Pino
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 458
Rejestracja: 07 kwie 2010
Lokalizacja: Na Pokładzie Avatara
Kontaktowanie:

Re: [2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

Postautor: Pino » 27 cze 2011

ZGUBIŁAM ODKURZACZ!
Taki granatowy z napisem WYSOKIE NAPIĘCIE i LOGO.
Może ktoś widział?
Jeśli widziałeś mój odkurzacz zgłoś się do mnie, albo wyślij SMSa o treści: Śrubka pod numer 666.
Jestem strażnikiem elektrycznej śrubki i potrzebuje go do połączenia elektrycznego artefaktu w jedną całość, mam już wszystkie 24 elementy.
Posiadam potrzebny strój, i zastępcze wiaderko, które jednak nie działa do połączenia elementów :/.. stąd moja prośba o pomoc w poszukiwaniach odkurzacza.
PINO pragnie opanować elektrownie i przejąć kontrole nad światem!... tak dzielnie zbierałam elementy spadające z nieba do wiaderka...teraz chce tylko zamienić się w ELEKTRYCZNEGO PINO i strzelać piorunami w boom booma!...jestem już tak blisko, ale niestety wiaderka nie można podłączyć do kontaktu, śrubki są pomieszane...a w rezultacie jestem tylko zwykły Piniaczem ..PRZEMIANA CHWILOWA ZAWIESZONA
ODDAJCIE MÓJ ODKURZACZ!

Ja zgubiłam odkurzacz... Król Damdeok zgubił Sujini i był pewnie fanem Reni Jusis.

KOOONIEEEEC bajki o symbolach z niebios i potężnych mocach, dzielnych wojach, mądrym władcy, pokojowo nastawionym do świata i podstępnym czarnoksiężniku..KONIEC...KONIEC..KONIEC... teraz jest odpowiedni czas, by wrócić do rzeczywistości...a to wcale nie będzie takie łatwe, bo zdarzyłam się już przyzwyczaić do postaci i nawet je polubiłam. Im bliżej końca to akcja nabierała tempa i robiło się coraz ciekawiej....Genialne zakończenie, a jedną z moich ulubionych akcji to: zły czarnoksiężnik w ciele Kihy, który szamota się z Feniksem i małym nożykiem, próbuje zaciachać chłopca...tylko szkoda mi Sujini, bo nie nacieszyła się długo królem...watek miłosny rekompensuje mi w pełni Jumuchi...poprostu kocham jego zaloty. Kocham tego biegającego dziwaka z laską ,który biegał u boku Sujinii, nie rozumiałam kompletnie o czym mówił, ale czy to takie ważne?
Kocham Jumuchiego.. Kocham Panią Kowal i snującego się po kątach pięknego Filipka w zbroi, nie wiem dlaczego, ale przypomina mi trochę Julie Roberts, może to wina tych duzych ust.. tak teraz sobie myślę.... on zamiast Juli gra w Pretty Woman, u boku Richard Gerea, te długie nogi, te spojrzenie i sylwetka...ahhh...Króla Damdeok tez lubię
Obrazek
Nie powinnaś obejmować króla od tyłu....Twoje plecy ładnie pachną

Po Jumonchim nr 2 na mojej liście jest zły Czarnoksiężnik, ze swoim ambitnym planem opanowania świata.

Kiedy stanie się noc zło ją odnajdzie
Czarna zniszczy ją moc jak burzy grom
Ja Boom Boomie też Cię dopadnę!!
Kiedy stanie się noc strach ją ogarnie ..

Wszystkie sceny bitewne i pojedynki na plus, muzyka też niezła... minus trochę nudny początek, no ale jak już się akcja rozkręciła, to nie mogłam się odkleić od monitora. Fabula totalna bajka...ale czy to źle? Niebieskiego smoka obudziła zimna stanowczość, Tygrysa poświęcenie i oddanie...a jak obudzić w sobie dziecko? zarzuć Legende... PROSTE!
Obrazek
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

Postautor: Maru » 28 sie 2011

Zstanawiałam się kiedy napisać w tym temacie, czy pisać na trzeźwo, jak emocje opadną, czy teraz kiedy jestem całkowicie oczarowana i niemal umieram z żalu, że ta cudowna drama już się skończyła. Wolę teraz, bo to świadectwo zachwytu, w jaki mnie to dzieło wprawiło.

Kocham baśnie. Bezgranicznie. Takie moje ziarenko tęsknoty za idealnym światem, który zawsze wzrusza ( i to Legenda odstapiła zaszczytu bycia pierwszą dramą od 3 lat, na której uroniłam łzę, oh wstyyyyyyd :ashamed: ).

Po co komu "życiowe dramy"? Zamiast tego możemy powędrować do świata, w którym rządzi król dobry i mądry. Który swoich poddanych ceni ponad siebie. Gdzie ma wiernych sobie ludzi, barwnych, ale i nie pozbawionych wad pomocników. Gdzie nadzieja, że dobro zwycięży zło pozostaje zawsze żywa.

Na każdej minucie serducho mi się cieszyło do tego baśniowego klimatu :D do tych cudownych postaci - wszystkich bez wyjątku chyba, i tych dobrych, i tych złych (:

I tego jak pięknie była ta drama zrealizowana - do kostiumów, scenografi, do muzyki :fav: która czarowała z mocą równą czarnoksiężnikowi (:

Chyba długo będę za nią tęsknić :(

Polecam każdemu, kto baśniowe historie kocha, razem z schematycznością i wyidealizowaniem. Ale bez tego nie byłyby chyba baśniami, prawda? :wink:

Nie wiem, czy zdążyłabym skończyć przed świtem, gdybym chciała opisać tu moje refleksje nad każdą z postaci, wyrazić mój zachwyt nad każdym odcinkiem....

Niech ten post będzie świadectwem mojego uwielbienia dla Legendy, która z miejsca wpisała się na listę dram niezapomnianych :fav:
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Re: [2007] Legend / Tae Wang Sa Shin Gi

Postautor: akire » 23 cze 2012

czemu ten wątek jest taki krótki, ja nie wiem. wszyscy legenda legenda legenda a tu wchodzę i tylko nieliczne dzielne wojowniczki napisały jakieś posty :cry:

no więc okej. akire obejrzała dramę co jej się aż tak często nie zdarza, zjadła loda, pije nie-herbatkę roibosową z biedronki i właściwie ma się uczyć analizy funkcjonalnej więc czemu by nie napisać posta.

chociaż w sumie to nie mam weny.

ale ładna to drama była. bardzo ładna wręcz, czy baśniowa - w sumie nie wiem, dla mnie to takie fanstasy mocno historyczne (czy raczej historyzowane :rolly:). ale w sumie idealnie mi się wpisuje w preferowaną stylistykę czy coś. przynajmniej praktycznie do końca byłam w stanie folołować wszystkie wątki, mam na myśli w szczególności te nieromantyczne, bo romantyczne to no cóż, inna bajka :rolly:. podoba mi się właściwie wszystko, z naciskiem na sposób poprowadzenia bohaterów, wszyscy jacyś mi się wydawali sensowni? nikt nie wkurzał wybitnie? o dziwo.

oczywiście muszę też wspomnieć moją nieskończoną miłość do byja i jego doprawdy czarującego uśmiechu :rolly: oraz szczere uwielbienie dla sujini (od twarzy aż po rolę). w ogóle wszyscy byli tacy fajni, ale nie chcę wymieniać (chociaż może powinnam póki jeszcze pamiętam imiona bo zaraz zapomnę) bo to nie ma sensu, i nie o to chodzi.

co mi się nie podobało, to broda byja to, jak po przeskoku czasowym w przedostatnim odcinku wszystko się zrobiło miałkie i niedopracowane i jakoś nagle historia przestała płynąć, a zaczęła skakać zupełnie w dla mnie niezrozumiałym rytmie. powiedzmy, że ostatnie półtora odcinka trochę zburzyło moje wrażenia z tej dramy, ale nic to.

jeszcze tylko wspomnę o oście który jest PIĘKNY. serio, chyba piękniejszy niż do iljimae, a pamiętam, że też się zachwycałam.

no dobra, to byłam ja, zostawiam trwały ślad tu bycia i idę, ku chwale matematyki.
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości