[2008] Iljimae

seriale z Korei
Awatar użytkownika
DSakura
Oglądam regularnie xD
Posty: 207
Rejestracja: 14 wrz 2009
Lokalizacja: Łódź

Re: [2008] Iljimae

Postautor: DSakura » 05 lis 2010

Ale tak szczerze - czy w tej dramie coś się komuś na serio podoba, czy tylko główny aktor? xP Biorę pod uwagę obejrzenie, ale jeśli to po prostu koreańska wersja Robin Hooda, to chyba jednak zrezygnuję.


Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Eggie » 06 lis 2010

Coś ty! Zaczełam dla Jun Kiego, ale potem to się człowiek oderwać nie może :smitten:
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2008] Iljimae

Postautor: thon » 23 lis 2010

Znalazłem chwilę czasu i obejrzałem ta dramę - początkowo niezbyt mnie do niej ciągnęło - powód - nie jestem fanem Junkiego ale o dziwo w tej dramie mi się podobał i to bardzo - łobuzersko ,cwaniaczkowaty- bez wylewania hektolitrów łez - to było to .Ale moimi ulubieńcami były oczywiście obie panie i tu miałem dylemat kto a być na końcu z naszym Ilijmae - na szczęście zakończenie było nieroztrzygnięte :)
Aj no i oczywiście ojczym chłopaka - nasz bohaterski błękitek z Queen Seon Duk czy niezrównany amant nad amantami ze 101 proposal - on jest genialny - nawet po wyrwaniu mu zęba powalał mnie swoim wyglądem :smitten:
A czy wspominałem o panu turbanie koguciku znów grającego przebiegłą zmiję?
Ale całe serce jednak zabrała kochana Dong Yi i torcikowa - :smitten: :smitten: :smitten: :smitten: :smitten:
(ostatnio brak serduszek na forum - nadrabiam braki)
drama historycvzna toto nie jest ,jedynie mozna nazwać dramę dziejącą sie w realiach tamtych czasó ale i tak oceniam ją wysoooko 9/10 (za kolory, moje ukochane panie,niezłą zabawę i sporo kpiny i przymrużania oka)
Awatar użytkownika
dantro
Co to jest dorama? o_O
Posty: 39
Rejestracja: 16 lut 2010
Lokalizacja: Opolskie

Re: [2008] Iljimae

Postautor: dantro » 24 lis 2010

Zgadzam się i podpisuję obiema rękami (a nawet stopami). To była chyba moja pierwsza drama o Joseon którą oglądałam.
Zawsze sądziłam, że dramy historyczne lub psudohistoryczne czyli takie które traktują o królach, bohaterach i innych tego typu postaciach są nudne, ale po obejrzeniu "Iljimae" całkowicie zmieniłam zdanie.
Od początku do samego końca świetnie się ją ogląda i choć może nie jest tak spektakularna jak np. Chuno to jednak ma w sobie tą magię, która przykuwa widza do ekranu telewizora (monitora komputera) nie pozwalając opuścić ani jednego odcinka.
Uwielbiam też obsadę tejże dramy (Łaaaa Lee Jun Ki - jeszcze go gdzieś ubiją jakby się rozpętała wojna koreańsko-koreańska i co wtedy?!!) wszystkich razem i każdego z osobna.
Jeżeli ktoś jeszcze nie oglądał "Iljimae" to naprawdę polecam, nie zawiedzie się :smitten:
Awatar użytkownika
wiktor
Oglądam regularnie xD
Posty: 229
Rejestracja: 10 kwie 2011
Lokalizacja: fizycznie Toruń, ale myślami błądzi po świecie :)

Re: [2008] Iljimae

Postautor: wiktor » 05 cze 2011

jestem w trakcie oglądania ... więc coś sobie napiszę
przyłączam się do wcześniejszych zachwytów - ja uwielbiam dramy historyczne, a ta, jak dla mnie zrobiona jest uroczo .... te spadające płatki, kolorki (czy to roślinki, czy ubranka) :aww:
i do tego dawno się tak nie uśmiałam - szczególnie 11 i 12 odcinek, np. jak Iljimae zaczepia Eun Chae tekstem :"Masz uroczą buzię, ale czemu jesteś taka nerwowa?" :giggle:
i biją się tak, że aż chłopaki latają ... aż miło patrzeć
a tak właściwie, to dramę tę zaczęłam oglądać ze względu na Park Shi Hoo - jego uśmiech oczarował mnie w Prosecutor Princess :melt: - a tu oglądami i nic, :noi: i :noi: , a tu nie ma pięknego uśmiechu, aż wreszcie w 13 odcinku :wow: .... na koniec ciężkiego treningu .... :taniec: jest długo oczekiwany :clap:
ja wiem, chłopak ma nieciekawą sytuację i nie ma zbytnio powodu do radości ... ale przekonał mnie, oglądam dalej... może znajdzie się jeszcze okazja, by błysnął zębami :mrgreen:

i .... ostatni ep ....
piękny Park Shi Hoo nie chce się już uśmiechać (patrz, a jednak te chłopaki w mundurach wrażliwe były .... choć uparte troszeczkę :fist: ), ale za to ... cóż za napięcie i rozwój akcji .... i jak się pięknie biją :smitten:
a jednak ... lubi troszeczkę braciszka :hurra:
tylko czemu się tak pobrudzili na koniec .... nic nie dbają o swój wizerunek chłopaki
ale kilka lat później :panic: się narobiło ...
cóż za urocza bajeczka :melt:
Obrazek
Awatar użytkownika
Sheeruun
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 464
Rejestracja: 26 lut 2010
Lokalizacja: Suwałki

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Sheeruun » 28 lip 2011

To było po prostu wow.
Uwielbiam historie o złodziejach, czy to dobrych czy to złych (choć preferuję dobrych :mrgreen: ) a Iljimae było naprawdę świetne. Naprawdę mnie wciągnęło. Jun Kiego widziałem wcześniej w My Girl i tam mnie nie zachwycił, dopiero tutaj dostrzegłem jego talent. Grać potrafi świetnie, wygląda też nie najgorzej - te oczy to ma naprawdę charakterystyczne, nie dziw, że zrobili z nich użytek w dramie :mrgreen:
W sumie mogli jaśniej rozwiązać to zakończenie, bo wolę jak wszystko jest jasne i klarowne ale cóż, wszystkiego mieć nie można :wink:
Przybrany ojczulek Yonga był świetny i pozostanie chyba jedną z moich najulubieńszych dramowych postaci :D

Nawet nie wiem co napisać, nadal jestem pod wrażeniem i dopisuję dramę do grona swoich ulubionych - zdecydowanie! :smitten:
[center]Ouran High School Host Club | My Girlfriend is a Gumiho[/center]
Awatar użytkownika
Tywlyn
Co to jest dorama? o_O
Posty: 41
Rejestracja: 25 lip 2011

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Tywlyn » 16 wrz 2011

Jaka ta drama jest fajna!

Napisałam bardzo długiego posta, miałam wszystko analizować, rozebrać na czynniki pierwsze. Ale uznałam, że nie, nie zrobię tego. Bo ta drama jest świetna jako całość, nawet jeżeli pewne jej elementy są trochę nie takie, jakbym sobie życzyła.

Bardzo podoba mi się, jak ta historia powoli się rozwija, jak wszystkie elementy się do siebie dopasowują i to, ze to wszystko jest takie lekkie. Nawet jeżeli autorzy scenariusza co jakieś parę odcinków serwują nam poważną traumę, angst i łzy to zaraz to przełamują czymś lżejszym. I tak po smutnym i raczej ciężkim w odbiorze finale, mamy epilog, który jest takim uroczym oczkiem puszczonym w stronę widza :victory: Strasznie podoba mi się niejako otwarte zakończenie, bo jednak cały czas...
... gdzieś tam Iljimae żyć może i cały czas okradać bogatych. Świetne rozwiązanie, bardzo pasuje mi do konwencji :rolly: Historia historią, ale historia już stała się legendą, a legenda nie umiera nigdy... :wink:

Bardzo pozytywne było też wybranie za głównych bohaterów ludzi z niższej sfery. Może nie powinnam się wypowiadać, bo w sumie niewiele widziałam, ale czy w sageuk nie ma jakieś tendencji do kręcenia dram raczej o koronowanych głowach lub pretendentach ewentualnie? A tu, proszę, mamy właścicielkę karczmy, parę oszustów, szewca (świetny! :fav: ), szwaczkę, uliczne bandy (moi absolutni ulubieńcy! :fav: )... I wszyscy tacy kochani, normalni, śmieszni... Miła odmiana po intrygach pałacowych. I świetnie wkomponowany w to wszystko humor, który choć niejednokrotnie dotyczył spraw biegunki, plucia etc. to jednak wcale nie był taki głupi i autentycznie śmieszył. Nie mówiąc już o Yongu i jego graniu pierdoły w celu kamuflażu :victory: Nie ma co, Jun Ki (choć śliczny, to jednak dla niego samego na pewno nie zobaczyłabym całej dramy, wiem - bluźnię :wink: ) świetnie sprawdził się w tej roli, w jej wszystkich 'odmianach', mimo, że sceny dramatyczniejsze wychodziły mu cokolwiek gorzej i trochę zbyt ekspresyjny mi się wydał. Za to całkowicie kupił mnie Park Shi Hoo w tej roli :fav: Grał bardzo oszczędnie, nieprzesadnie, a trzeba przyznać, że rolę miał niełatwą. Co do pań, to było naprawdę znakomicie i w sumie nie wiedziałam, której kibicować, choć delikatnie bardziej w stronę Bong Soon się przychylałam - coś jej się w końcu od życia należało... Tylko gwoli ścisłości, wątek romantyczny w tej dramie był naprawdę na uboczu, na zasadzie 'jakiś być musi'. Owszem, parę scen klimatycznych było, ale naprawdę chyba wszyscy zdali sobie sprawę, że nic z tego nie będzie i średnio się angażowali, co akurat w tym wypadku było zdecydowanie na plus :victory:

Trochę ta drama rozczarowywała stricte realizacyjnie, z tym, że mam całkowitą świadomość, że porównuję z dramami aktualnie wyświetlanymi, a tu akurat trochę trudno o sprawiedliwość :rolly: I muzyka, która momentami była naprawdę świetna i 'dreszczowa', a chwilami... cóż... piosenek nie wspominam dobrze :confuse:

Czyli podsumowując, naprawdę świetna rozrywka i nie wykluczam, że jeszcze kiedyś do tej dramy wrócę. Więc raczej zdecydowane :fav:
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Maru » 17 wrz 2011

Prześwietne :D

Drama, która była dla mnie źródłem rozrywki pod każdym względem i przyczyniła się do ubytku w paznokciach :rolly:

Aż żal, że to juz koniec, że nie będę mogła dalej z zapartym tchem kibicować dzielnemu włamywaczowi i modlić się, żeby drepczący mu po piętach PSH go nie złapał :D

Nie no po prostu uwielbiam takie klimaty łobuziarskie (:

Strasznie mi sie podobała kompozycja tej dramy - była akcja, były emocje, romansik jakiś, dobrze dozowana trauma, i sporo humoru - wszystko doskonale wyważone. Ogladało sie naprawde lekko a miejscami i z wypiekami na twarzy :D

I aaah Junki i jego lisie oczka :fav: świetna postać, naprawdę (:

Ale i nie on tylko tam się wsławił - plejada osobowości naprawdę zacna - od wioskowych rzezimieszków, poobijanych i pyskatych, po barwnych mieszkańców wioski ( tych sprzedających kondomy zwłaszcza XD), na obsadzie pałacowej kończąc (: Aż ciężko wymienić kogo się kochało najbardziej - chyba wszystkich na raz i w kupie (:

I eh koniec -jak ja tego nie znoszę :rolly: półotwarte paskudztwa, gdzie właściwie nie wiadomo co sie stało _^_ to znaczy dla mnie stało sie to, że nasz Iljimae jednak padł, ale legenda iljimae żyje nadal - ten duch kierujący się prawdą i dobrem i tak dalej ....a jakos tak byłam żądna happy endu ostatnio eeeh _^_

Nie wiem za bardzo co mogę jeszcze wybełkotać oprócz tego, że dramę polecam bardzo gorąco i sama już za nią tęsknię :(
( byle sie tylko nie zrażać początkowymi odcinkami, bo wiadomo jak to w dramie _^_)
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Chie » 18 sty 2012

Właśnie skończyłam oglądac 3 odcinek.Nigdy nie oglądałam historycznej bo jakoś mnie to nie kręci ale ta mi się wyjątkowo podoba.Może to ze względu na słodkiego głównego bohatera albo samej fabuły.Anyway drama wciąga tak że chce się oglądac ją dalej.Co do bohaterów to oczywiście naj jest Iljimae ale też polubiłam jego ojca.Lubię sceny gdy obrywa od ojca np w tej karczmie:)
Osobą którą najlepiej od razu bym rozstrzelała jest panicz(nie pamiętam imienia).Jak tylko go widzę to mi się nóż w kieszeni otwiera.

EDIT
PO 7 odcinkach.I tu dopiero zacznie się prawdziwa zabawa.Fabuła jak dla mnie jest tak wciągająca że ciężko się oderwac od ekrana.Myślałam że jednaknie zabiją jego siostry a jednak to zrobili.Oby fabuła dalej trzymała taki poziom jak teraz a będzie ok .

EDIT II
No i skończyłam.Super była ta drama choc szkoda że takie zakończenie.Wolałabym jednak wiedziec wszystko dokładnie a nie domyślac się czy może żyje czy nie bo w sumie końcówka niewiele nam mówi.Trochę mało romansu było choc wolałabym żeby był z Eun .Jakoś BOng mi całkowicie do niego nie pasowała.
Jest to pierwsza drama która mimo że ma tyle odcinkó obejrzałam ją w całości nie przewijąjąc więc coś na pewno w sobie musi miec.Szkoda mi było Bong na samym końcu .wyglądało to tak jakby jej życie było beznadziejne.I co ja tu widze mała kopia Seu i do tego też bez ząbka :)
Postac Ja dola mnie na początku drażniła ale już w ostatnim odcinku przez to o zrobił polubiłam go .Jednak usmiechnął się dopiero w 13 odcinku a tak to ciągle miał poważną minę .
Rola Jun bardzo mi się podobała zwłaszcza gdy grał takiego ciamajdę,był w gangu i udawał przyjaciela panicza.
No i ostatni odcinek mega super choc ta końcówka taka średnia mimo tego jak najbardziej polecam
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
akire
Przyklejony do ekranu
Posty: 873
Rejestracja: 11 sie 2009

Re: [2008] Iljimae

Postautor: akire » 05 mar 2012

Ekhm. Obejrzałam. Taaaaaak. Niestety nie było mnie online żeby doki mogło dostać przysługującą działkę serduszek i meltów które należą się Junkiemu i w ogóle tej dramie, żałujcie, byłoby tego trochę :rolly:

Właściwie od początku założyłam, że będzie mi się podobać, więc trochę presji było - bo co jak się zawiodę, bo co jak jednak historyki to nie moja bajka (znaczy wiem, to nie stricte historyk, ale konwencja i tak taka), bo co jak jeśli nie ma Una ani Nosa to mi się nie może podobać i takie tam. A jednak, jednak, drama wytrzymała napięcie jakie na niej ciążyło i podobała mi się bardzo bardzo do pierwszego epa do ostatniego :fav:

Fabularnie - generalnie podobało mi się jak rozwinęli wszystkie wątki, jakoś sensownie się to w całość układało i było w odpowiednich proporcjach, choć też pewną questowość w tych akcjach iljimae dostrzegałam - to chyba już zboczenie takie. Sam wątek "polityczny" + główny wątek z szukaniem zabójcy w sumie taki hm elementarny? W sensie nie wiem czy tam mnie coś miało zaskakiwać, samej legendy na wszelki wypadek nie znałam, więc może i była szansa - niewykorzystana. Btw kocham te wszystkie zmieniania ciuchów z prędkością światła albo uciekanie przez kratki ściekowe albo latanie po drzewach :rolly:

Aktorsko - może zacznę od końca. PSH. W sumie jakby go grał jakiś Un to może bym mogła dostrzec jakieś walory tej roli i tej postaci i gry aktorskiej i w ogóle coś pozytywnego w tym wszystkim, ale tak... Ja wiem, że on tam taki ma być, antypatyczny jakiś, i świetnie mu to wyszło. Chociaż na A+ jako pani przedszkolanka się zaprezentował w tym 4years later, to mu trzeba przyznać :rolly: Ta święta księżniczka, jakkolwiek jej na imię też mnie denerwowała swoją świętością, no ale ja rozumiem, tak już musi być. Za to Bong Soon była boska, tak samo jej tatuś, TAK SAMO tatuś Yonga :fav: W ogóle tam było tak dużo fajnych postaci, serio. No i Junki omg Junki. JUNKI. Ja go niby że widziałam w King and Clown wcześniej, ale nie podobał mi się? Znaczy stwierdziłam, że jest tak piękny że aż mi się nie podoba z tego co pamiętam, on jest taki jakiś... ja nie wiem. Ale tutaj jako uroczy debil z pierwszych odcinków po dzieciństwie przekonał mnie do siebie całkiem i zupełnie i w sumie to go kochałam coraz bardziej z epa na ep :melt: I piękny jest to jedno, ale postać Yonga w jego wykonaniu jest taaaaaaak fajna. Tylko niech nie płacze :rolly:

Nie no dla mnie drama 5/5. Iljimaeeeeeeeee <3

A no dodam jeszcze, że to drugi OST do dramy który ściągnęłam w życiu. Serio. Pierwszy był do Warriora :rolly:
Obrazek
Awatar użytkownika
Rosia-chan
Przyklejony do ekranu
Posty: 771
Rejestracja: 06 kwie 2010
Lokalizacja: zawsze tam,gdzie Lee Joon ^^

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Rosia-chan » 12 lip 2012

Obejrzałyśmy! :) Chyba nie ma sensu rozpisywać się o Lee JunKim i zachwycie nad jego osobą,bo to aż nazbyt oczywiste,że jest piękny i jego gra aktorska mnie urzekła,aczkolwiek dodam,że również bardzo podobała mi się postać ojca bez zęba :mrgreen: Kilka uwag:
1. WTF z siedmioma odcinkami wstępu? Rozumiem,żeby do czterech i faktycznie od ósmego drama miecie,ale po co aż takie długie przygotowania do całego tematu???
2. Co jest z tym zakończeniem??? Z Martą przez kwadrans debatowałyśmy,czy on w końcu żyje czy nie żyje,bo ja od środka dramy obstawiałam,że go zabiją,a tutaj taki zonk i konsternacja...
3. Bong Soon wyglądała dużo lepiej z grzywką w ostatnim epie :)
4. Sztuki walki mnie wzruszają :smitten: Uwielbiam dźwięk ostrza przecinającego powietrze!
5. Odcinek bez trupa należy nadrobić w kolejnym odcinku dwoma trupami :rolly:
Bardzo się mi podobało ^^ Dobrze,że jestem cierpliwa i przetrwałam dzielnie ten długaśny wstęp :victory:
Obrazek
KAŻDY CZŁOWIEK NA KULI ZIEMSKIEJ MA SKARB,KTÓRY GDZIEŚ NA NIEGO CZEKA
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 267
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Konata » 14 maja 2013

Jako, że po Faith mam zapał do dram historycznych to zabralam się za Iljimae.
Lee Jun Ki widziałam poraz pierwszy i jestem zachwycona nim. Yong był naprawdę wspaniały z tą swoją ciapowatościa jak i zabójczymi tekstami, z drugiej strony był genialnym złodziejem pragnącym się zemścić. Ojczulek świetny, został zdecydowanie jedną z moich ulubionych postaci dramowych. Zdecydowanie polubiłam bardziej Bong Soon i to jej kibicowałam. Mnich jak i córeczka mieli świetne sposoby na zarabianie pieniędzy, niektóre produkty były świetne. Drama zdecydowanie trzyma poziom, aktorzy zagrali naprawdę bardzo dobrze, wszystko jest całkiem logiczne a im dalej tym bardziej wciąga. Mimo, że jest sporo dramtów w życiu głownych bohaterów to drama jest przyjemna bo jest też bardzo wiele zabawnych momentów.
Obrazek
Awatar użytkownika
Amzora
Co to jest dorama? o_O
Posty: 12
Rejestracja: 11 sie 2011

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Amzora » 08 lis 2013

Kurczę... Tak bardzo chcę obejrzeć tę dramę... Po Hong Gil Dongu chyba nie jestem na tyle silna psychicznie, by znowu tknąć jakiegoś historyka z "legendą". Niestety mam skłonność do czytania spojlerów i tak też było i w tym wypadku :/ Skończy się niejasno? SERIO? Jednak tyle pozytywnych opinii... No ja pierniczę :(
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2008] Iljimae

Postautor: Chie » 10 lis 2013

Tak skończyło się trochę niejasno ale i tak warto obejrzec tą dramę.
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości