[2009] Boys Before Flowers

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Avalia
Przyklejony do ekranu
Posty: 699
Rejestracja: 28 sie 2008
Lokalizacja: piwniczka Johnnego
Kontaktowanie:

Postautor: Avalia » 01 kwie 2009

Nie czytałam co pisaliście i ja tak na bardzo szybko bo na rekolekcje muszę iść....ale KOCHAM ICH! Nie wiem jak wam mnie się ten odcinek podobał :D i dziś go sobie jeszcze raz zobaczę.

Sceny które pokochałam: z basenem, akcja w przedszkolu(?) z GE i Bumisiem i wszystko gdzie był Łubinek *______*

Normalnie....Paradise :D a dokładniej opisze jak się uspokoję z pierwszego szoku i jak umyje okna >_<

Edit:
Tak na początek przejrzałam sobie dla przypomnienia Romantic Princess i stwierdziłam, że JH w tej nowej fryzurze wygląda jak Wu Chun :D
Ale wracając do tematu to teraz na poważnie...Zacznijmy od szpitala.
Widząc pierwszy raz JP w czapce pomyślałam: Koizora...widząc śpiącego JP w czapce stwierdziłam, ze to prawie jak Hiro na szczęście naszego śpiącego pana czekał dużo lepszy los.
Wybitnie powalił mnie ten szpital, bo korytarze wspaniałe i wszystko pięknie gdyby nie to, ze nasi bohaterowie siedzą w kurtkach i wyglądają czasem jakby mieli zamarznąć (i ta piękna para z ust...).
Co do śniadania przeniesionego przez JD, to miałam raczej nadzieję, że przyniesie równie udane czekoladki co na walentynki heh...

Kolejna akcja to Kim team i owsianka....tak to stanowczo było wspaniałe :D zwłaszcza JD i GE przypatrujące się temu uroczemu zjawisku :D
A zaraz potem piękna scena z Bumim i GE w roli głównej....ehhh....prawie idealne to było...

Czy ja już mówiłam, że nie trawię Yu Mi, tak jak w tamtym odcinku jeszcze uszło jakoś jej zachowanie tak teraz bym roztrzaskała tego słonia co JH ma w pokoju na jej głowie >.< No ale co najmniej pokojówki mi trochę humor poprawiły tymi swoimi minami :D

Potem te sceny które wole przemilczeć i znajdujemy się na basenie.
Mimo wszystko jak JD mówi JP o pływaniu, tam o tacie wspomina itd. to było jak dla mnie urocze. I już na początku sceny wiedziałam, ze coś i ktoś w tym basenie wyląduje no i wylądowało. JD wybrała trochę głupi pomysł i może rzeczywiście dziwnie wpadła do tego basenu no ale liczy się efekt. Osobiście miałam też nadzieję, że jak JP robił JD to pseudo oddychanie usta-usta to JD otworzy oczy z tym śmiesznym dźwiękiem i strzeli coś w stylu "mam cię" :D

Potem trochę gadki w domu i spotkanie z JP...kolejne inteligentne zagłuszenie ale co tam :D ważne, że potem przyjęcie i to czym Łubinek mnie kolejny raz zagiął...czyli poproszenie JD do tańca. To chyba lepiej wypadło w japońskiej wersji bo się bardziej ekhm...ruszali a tu było po prostu słodko ^^'' no i szkoda, że JD jak tańczyła z JH znowu nie stała mu na nogach :D
Takie sobie przypomnienie z HYD ^^
Spoiler! Obrazek
Obrazek

No to teraz kolejny chory wymysł JP, przesłodkie aż do bólu spotkanie itd. ale kiss to im nawet wyszedł...

Ehhh i zbliżamy się do końca ^^' czyli 4 lata później :)
Tu doznałam szoku jak zobaczyłam rodziców JP razem na tej kanapie...to było takie słodkie/straszne (nie pytajcie bo ciężko mi wyjaśnić co wtedy czułam ^^')
No i GE i Kim Bum...to małe rozgadane coś się udało :D nie był to szczyt moich marzeń i mogli by to jakoś konkretnie zakończyć ale i tak nie ma jakoś mega tragicznie.

A teraz wyjaśnijcie mi jak to jest z tą sceną co JH chce zobaczyć gardło tej dziewczynki i kurz na nich leci od tyłu, oni się nie odwracają a helikopter z przodu (już nie skomentuje tutaj inteligencji JP....). Rozumiem, że takie akcje tylko w BOF'ie hehe...

No i finał...ekhm było pomarańczowo, było Paradise i nie było GE co mi popsuło tą atmosferę >.<
Nie jest źle...jest tragicznie <= jak to powiada mój nauczyciel SOSK'u...a inaczej mogło być lepiej....


A teraz na koniec całej przygody chciała bym wam zadać parę pytań i mam nadzieję, że udzielicie odpowiedzi ^^ (wszystko twoim zdaniem;)). Przeczytajcie sobie pytania i zastanówcie się nad nimi. Ja dziś dodam swoje odpowiedzi ^^
:arrow: Wymień 3:
1. najśmieszniejsze sceny;
2. najbardziej wzruszające sceny;
3. najbardziej znienawidzone sceny;
4. naj, naj sceny (czyli to co będziecie pamiętać do końca życia, albo co najmniej chętnie do tego wracacie ^^)
:arrow: Masz możliwość wykreślenia czegoś ze scenariusza, jaki motyw/scenę/etc. usuniesz?
:arrow: Jaki wątek/scenę/etc. byś dodał do scenariusza?
:arrow: Co byś zmienił w scenariuszy?

A teraz idę czytać wasze wcześniejsze wypociny :D


Awatar użytkownika
madziorekk
Przyklejony do ekranu
Posty: 840
Rejestracja: 01 sie 2006
Lokalizacja: Bytom

Postautor: madziorekk » 01 kwie 2009

A mi sie bardzoooo podobało. Parę wątków było faktycznie niepotrzebnych i poucinanych, ale z drugiej strony pokazywały one co u każdego się mniej więcej dzieje (matka i ojciec Jun Pyo - rodzinna sielanka xD, siostra Jun Pyo jako szefowa itd.~~) i powiem wam, że niesamowicie spodobała mi się scena na basenie, chociaż mogli szybciej rzucić się na ratunek~~ o i podoba mi się to jak rozwiązali wątek Gaeul i Kim Buma. Cieszę się, że nie zakończyli to tak 'tandetnie' kissem i wielką miłością itd... Chociaż wątek z wyjazdem AŻ na 4 lata to lekka przesada.. rok czy dwa owszem, ale 4? człowiek zapomni jak wygląda ta druga osoba a tu o małżeństwie gadają @_@ ahh.. i w ogóle ta Yumi była straszna! wrrr.... :/ dobrze, że szybko się skończył z nią wątek chociaż mogli ją jakoś ukarać.. chociaż wrzucić do tego basenu :D trochę nieskładnie piszę, ale sami rozumiecie... emocje spowodowane ostatnim odcinkiem. Ogólnie bardzo lubię tą dramę i z chęcią wrócę do niej kiedyś. I chociaż mnóstwo w niej jakiś niedorzecznych sytuacji, czasami głupich dialogów itd. to aktorzy, którzy tutaj zagrali urzekli mnie. Z chęcią zobaczyłabym ich w jakiejś innej historii ;)

Moja ocena to: 9/10 ^_^

a! i zapomniałam dodać, że Jandi wyglądała uroczo w warkoczach xD
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 01 kwie 2009

Yo, commoners! :D POWODZENIA :D:D

To chyba będzie najdłuższy I najdłużej pisany post ever. ;] Ale wciąż łudzę się, że ktoś zobaczy jego obszerność nie przestraszy się i ostatecznie przeczyta. XP

Mam chyba zaciągi masochistyczne, bo zabieram się właśnie za ponownie oglądanie ostatniego odcinka. Po prostu chcę coś napisać o tej dramie, ale brak mi inspiracji xP

Ok., doszłam tylko do sceny przy basenie i resztę będę oglądać razem z postępującym pisaniem. ^^

Kurczę, nie wiem nawet od czego zacząć… jest tyle wątków…
Może zacznę od tego co było dobre….
Właściwie to spłakałam się przy tej scenie przy basenie. Nawet nie zauważyłam, a już byłam cała zalana łzami. Na pewno to też siła muzyki (już nie pierwszy raz JiSun do łez mnie doprowadza), bo początek sceny wydawał mi się strasznie naciągany. A potem ta desperacja. W pewnej chwili myślałam, że Jandi chce się zabić. XP Ale to było tak: Oto mamy Jandi, która właśnie traci wszystko i na koniec chwyta się ostatniej deski ratunku. Nie ma pojęcia czy zadziała, czy JunPyo ją sobie przypomni, jest tak zmęczona tym wszystkim , że już wszystko jej jedno… a z drugiej strony wciąż ma nadzieję, postanawia mu zaufać. Rzuca się do wody, nie wiedząc co się stanie. Zaczęłam płakać dopiero kiedy zobaczyłam te smutne oczy Jihoo kiedy powstrzymał resztę by nie biegli jej na ratunek. Wiedział doskonale, że dla Jandi JP jest wszystkim i teraz tylko od niego zależy co się stanie… I nie wiem co mnie bardziej wzruszyło : Jihoo oczekujący na werdykt czy Jandi wyglądająca zjawiskowo w tej wodzie, też wyczekująca… czy też JunPyo, któremu oczy się zaczęły lśnić… i to właściwie już koniec wzruszeń… bo i piosenka się skończyła ;/// Dalej jestem zawiedziona bo… Jandi zamiast zażartować jak JP na początku serialu i wybuchnąć śmiechem, wstać z zadowoleniem, pozwolić się wkurzyć trochę JP, zrobili tą scenę taką ehh…;/
Ale jak powiedziałam, scena przy basenie była świetna i bardzo dobrze zrealizowana, zwłaszcza ten moment w basenie. No idealnie wszystko zgrane!

Tak sobie myślę, że tą Yumi-mumi to wcisnęli bo tak było w oryginale. Ta postać kompletnie nic nie wniosła ze sobą XP Nie dość, że dziewuszka wygląda jakby była chowana na kolejną członkinie SNSD to jeszcze kompletnie nie odczuwałam tego napięcia jakie miała stworzyć. W japońskiej aż mi ciary przechodziły kiedy tamta się uśmiechała i za każdym razem wpychała szpile w serce Makino coraz głębiej. Miała być taką groźniejszą Jae Kyung, a tu wyszły takie kluski rozgotowane. Jedynym pozytywnym akcentem z nią związanym to fakt, że pan reżyser znów odznaczył swoją obecność. Jak na tej poolparty na tych harfach grały to ja zamiast pomyśleć ‘No tak, Mozart..”, krzyknęłam ‘My girl!’ xP

Zakończenie roku Jandi było :F Zrywałam boki, na wspomnienie jak parę tygodni temu snułam ogromny stadion wypełniony po brzegi xP I jeszcze jednokolorowe balony były xP Natomiast tu wyglądało, jakby co najmniej 2/3 uczniów nie przeszła do następnej klasy. :D:D

A randka na Namsan Tower to już w ogóle xP Byłam pewna, że Jandi zakrywa ciałem ten podpis bo sama coś tam dopisała, a tu zonk ;/ To był taki fajny motyw w Last Scandal pod tym obrazem i miałam nadzieję, że jednak tu też…. No i po co był ten cały Reunion, skoro wyszło bardziej na pożegnanie? 4 lata? Ktoś tu sobie żartuje… Ja po miesiącu niekontaktowania nie pamiętam imienia, a co dopiero cztery lata ^^ Wychodzi na to, że JP nie zrezygnował ze swoich planów studiowania w USA i może być to jednoznaczne z tym, że pojechał razem z Yumi-mumi xP A drugiej strony, tyle czasu…. Czy on nie bał się tak zostawił Jandi z Jihoo? I nie wierzę, że między tą dwójką nic nie doszło. Koleś poszedł za nią na studia, prawdopodobnie widują się codziennie, a JP za daleką wodą, doskonałe warunki na działanie ^^ No ja wiem, że oni bratnie dusze itepe, ale to jest niemożliwe by taka przyjaźń ( w której co i raz jakaś miłość z której strony się przejawia) przetrwała na poziomie platonicznym.

Uwielbiam jak Jihoo wyleciał za Jandi jak zobaczyli JP i Yumi śpiących i biegł i krzyknął ‘Jandiya!” To było takie naturalne, niesztywne jak dotychczas… Nie wiem co ten Jihoo teraz pocznie XP Mówię Wam, jakby zrobili trzeci sezon, to na bank jakaś Polka by się zakręciła, a tak pozostawia nas z uśmiechem na twarzy, wielkimi oczami przysłoniętymi rudą grzywką i smutkiem właściwie… Chłopak zakochany i tkwi w tym beznadziejnie…. Ahh kocham Rudego xPPPPP

Yi Jung i GaEul
A teraz zamknę wątek Kim Bum’a i GaEul. Na serio o nich powinien powstać odrębny serial. ^^ Ależ mi się podobała te scena w 24 epie kiedy to Bummie dostał po nosie i tak stał i staaał na tych schodach. Zgadzam się z Devi, bardzo dobrze, że nie poleciał za nią! Chociaż myślę, że nie był w stanie.^^ Niemal dostał kosza od dziewuchy, o której myślał, że ma ją w garści. ^^ Ależ miał minę. XP Pełna satysfakcja z mojej strony. ^^ Z drugiej strony wściekłam się, kiedy przyszedł porozmawiać ‘o nich’, GaEul już grzywę odwinęła, gotowa na prawdę,a on z takim newsem wyskakuje. Tą Szwecję to też uznałam za dobre wieści, ale jak zasugerował (bo to była sugestia!), żeby na niego cztery (CZY pięć!) lat czekała to wrr… co on w ogóle sobie myślał. Oni nawet nie zaczęli jeszcze żadnego związku, ani nic, a on jej takie obietnice składa… No i na koniec – moje ulubione – GaEul – przedszkolanka. XP No myślałam, że padnę, ale prawie zemdlałam jak wszedł Kim Bum i tak uwodzicielsko rzucił ‘Annyeong’. Przewróciłabym się na miejscu GE. XP No, ale przynajmniej są już razem. Ulżyło mi ^^, ale oczywiście czuję niedosyt. Jak to Mootyl się czepnął – nawet Kissa nie było. xP

Zakończenie
No skończyło się jak wszyscy wiedzieliśmy od pierwszego odcinka właściwie xP Żałuję tylko, że w taki sposób… Z drugiej strony… czego się czepiać? Happy Ending był? Był :D:D

Smutno mi tylko z powodu Joonniego. Jak wszystkich pokazali te ‘4 lata później’ tak o nim chyba zapomnieli. Mówię Wam, do ostatniej chwili miałam nadzieję, że jednak skończy z Jandi. Zwłaszcza scena kiedy z Bummiem przyszli do tego ich baru mlecznego, wyglądali jakby odwiedzali swoje dziewczyny. XP Biedny xP Ahhh Joonnie, Joonnie – jak Jihoo wyruszy śladami Chopina, błagam - dołącz do niego. xPPPP

Zakończenie, zakończenie xP
Myślę, że jasno już na ten temat się wypowiedziałam. Mam przed oczami warkocze i wielką torbę Kim Joona XPPPPP
Nie no to pojednanie było straszne. No SKORO już wrócił i przecież nie było go 4 LATA (!) to Jandi, która PRZECIEŻ wciąż go KOCHA powinna mu się chociaż rzucić na szyję, zrobić coś bardziej spontanicznie…. I nie dość, że JP ukląkł i wyglądał jak żyrafa^^ to oni tak po prostu stali sobie…. Hmmm No i Joonie torbę trzymał. :D:D
Muzyka
Eee wkurzyłam się bo na koniec zGoongczyli mi się totalnie w tle… I KARY nie było :< No ta piosenka była idealna na koniec…. No, ale wkurzające z pozoru Paradise na koniec też zostawia wrażenie :D:D

Napisy końcowe xP
Chaos. XP Nie, nie ocenię tej serii bo za bardzo ją kocham by być objektywną… No bo nie oszukujmy się , tej dramie jednak wiele brakuje do doskonałości– momentami było źle, tandetnie, wkurzająco I przede wszystkim NUDNO =,=’ A z drugiej strony mieliśmy mnóstwo śmiechu, wzruszających momentów, piękne F4, trochę dziwną Jandi, zwariowaną JaeKyung, bitchowatą matkę i cudowną Miss Kim :D Ale taką ją właśnie kocham- niedoskonałą. ;] Cały ten bałagan i zamieszanie jakie działy się przez trzy miesiące. A bardziej niż dramę uwielbiam o niej rozmawiać i snuć kolejne domysły tu z Wami :D Świetnie się bawiłam i mimo, że drama nas momentami zawodziła, nie działo się tak jak byśmy tego chcieli to jednak fajnie było o tym tak gawędzić ;] Mam nadzieję, że to nie ostatnia taka wspólnie obejrzana i przegadana drama ;]

A tak w ogóle to uwielbiam ostatnią wypowiedź Mootyla xP Taki poirytowany ^^ Ale w wielu punktach zgadzam się. Dziadek się rozpłynął, mamusia chyba jakiegoś udaru dostała, bo ciągle wygląda jakby się uśmiechała ^^ , wątek Jandi opiekującą się ojcem okazał się bezużyteczny , bezsensu momentami….

<wkurzony_mootyl>
:D:D

Uff to miał być już koniec, ale skot Avalia ma pytania, to… ja chętnie odpowiem, już i tak siedzę nad tym prawie dwie godziny, więc kolejna nie zrobi różnicy ^^


1. Najśmieszniejsze sceny
a) Kiedy to Jun Pyo na początku wmawia chłopakom, że Jandi NA PEWNO się w nim zabujała XPP
b) Jihoo wchodzi do łazienki kiedy eeee siedzi w niej Jandi – potem ten pisk i reakcja na tą scenę mojej koleżanki – bezcenne :D:D
c) Joonnie tańczący do Paradise or… Joonnie pokazujący Jandi metodę pięciu kroków i mina JP… nie mogę się zdecydować xP
d) Scena w barze jak pijana Jandi chce pocałować JP xP
e) akcja - Junpyo w śpiączce XPPP
f) gra w butelkę ^^
2. najbardziej wzruszające sceny;
a)Scena na moście w Macau…kiedy JP mówi, że Jandi była dla niego koszmarem, który chce jak najszybciej zapomnieć….
b)Jak Jandi sprząta w klinice i przychodzi do niej Jihoo i leci piosenka w wykonaniu HyunJoonga
c)Jak Jandi pochyla się nad śpiącym Jihoo, a on ją łapie za rękę…
d)znowu Jihoo xP Jak Rudy czyta poemat i cytując wyznaje miłość śpiącej Jandi
e)Ostatnia scena przy basenie…
f)jeszcze mi się przypomniała scena kiedy Jihoo ostatnio sobie spacerował z Jandi i ta woda z zapory prysnęła. Kurka, nie wiem co jest, ale ciągle Jihoo i Jihoo xPP
3. najbardziej znienawidzone sceny
a)SCENY Z RODZICAMI Jandi ;ooo
b)sceny z ojcem Kim Buma
c)za każdym razem kiedy matka zgarniała JP do domu…
4. naj, naj sceny (czyli to co będziecie pamiętać do końca życia, albo co najmniej chętnie do tego wracacie ^^)
No to są na pewno wszystkie sceny które zaliczyłam do wzruszających i najśmieszniejszych, chociaż jestem pewna, że o wielu zapomniałam.
Ale THE BEST była scena kiedy Kim3 przyszło na ratunek Jandi i JP. :D:D:D Pamiętacie? :D:D Wchodzą, Joonnie od razu przechodzi do akcji, a Bummie załatwia chyba dwóch z rękoma w kieszeni :D:D
Masz możliwość wykreślenia czegoś ze scenariusza, jaki motyw/scenę/etc. usuniesz?
Hmm… Scena z promem? Kaczki XPP Może… ten wątek Jandi opiekującej się ojcem był taki z… nieba… i w sumie nic z tego nie wynikło… I obowiązkowo wszystkie sceny, w których Jihoo rozmawia przez kask. xp.
Jaki wątek/scenę/etc. byś dodał do scenariusza?
-Może jednak siostry dla Woobina to nie byłby taki głupi pomysł? ^^
-Kiss między Bummiem a GaEul (skoro nie raczyli nas rozwinięciem wątku...)
Co byś zmienił w scenariuszy?
Eee zakończenie?

Dobra, pewnie jeszcze z połowę rzeczy conajmniej zapomniałam, ale ja już nie mam siły. I Wy tez jej nie będziecie mieć, jak to przeczytacie. xPPP


Ahh i będę tęsknić za tym Jandi SUNBAEEEE - w każdym miejscu o każdej porze xPPP

edit

Jeszcze malutki (xP) wniosek na koniec mi sie nasunął.... Niby to Jandi i JunPyo są głowną parą, a mi jakoś ciągle, nawet w podsumowaniu Jihoo wychodzi na plan pierwszy... Naprawdę BIEDAK.... Ma najwięcej czasu antenowego, a na koniec i tak zostaje sam. xP

edit2

To chyba prawda co mówią, że kobieta zmienną jest :D

Oglądam już trzeci raz ostatnie pięć minut i coraz bardziej wkręcam się tą scenę xPP Nawet podejrzewam, że zaraz zacznie mi się podobać. Ta drama to jednak ZUO xP

edit 3

A na sam koniec pokazali, kto ma największe wory pod oczami. xPP
Obrazek
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 01 kwie 2009

Podsumowując (i zostając przy moim ukochanym HYD, mimo wszystko) było miło i niektóre sceny są po prostu bezcenne, ale pod wieloma względami to jest po prostu kaszanka, zwłaszcza 2 ostatnie odcinki....

Historia była głównych bohaterów była fajna, chociaż nie mam zwyczaju płakać na takich filmach, więc łez za bardzo nieuroniłam. Przez większość czasu wgapiałam się w nieziemską prezencję Lee Min Ho, jednoczeście wsciekając się na Jun Pyo. Nawet na Tsukasę nie byłam az tak wkurzona - wynika to chyba z tego, że BBF generalnie potraktowany był az do bólu serio, żarty były poprawne, etc... podczas gdy przy HYD czułam spory dystans i groteskę, sam fakt, ze grał tam Jun M. wprowadzał "atmosferę" ;D LMH wyglądał na dojrzalszego i bardziej poważnego, przeniósł postac JP na wyższy wymiar pod względem psychologicznym, za co jestem mu wdzięczna. Jako osobna jednostka widać było jego arogancję, ale i samotność, jego walkę wewnętrzną najpierw o możliwość obdarzenia kogoś uczuciem, potem o Jan Di. Więc zasługiwał na nią, bardzo pod jej wpływem złagodniał, a miny JP, kiedy był skrycie z czegoś zadowolony są bezcenne :D

Jan Di polubiłam, choć nie bez oporów. Nie chcę porównywać do Makino (choć i tak to zrobię), ale tu z kolei brakowało mi czegoś. Choć z kolei byłam wdzięczna za to, że nie była aż taka krzykliwa...

Związek JP i JD był wyczekany, upragniony i choć piętrzyły się przed nimi przeszkody, od których zgrzytałam zębami, to ucieszyłam się z końcówki. I powiem nawet, że to był fajny pomysł na te 4 lata później. No i dużo kissów było :)

Ga Eul i Il Iung, na których od 1o odcinka to chyba bardziej czekałam niż na całą resztę serialu :D byli genialni. Mieli kilka pięknych scen, choć do postaci Bumiego lepiej pasowała mi herbata, niewątpliwie biją na głowę watek japoński, chocby ze względu na to, że tu jakiś wątek w ogóle był :P Wkurzyłam się na IJ, ze kazał jej czekać, ale ucieszyłam się, ze GE zrobiła się świadoma swojej wartości, że ta miłość była spokojna, ona nie naciskała na niego i że oboje ich jakoś ta miłość zmieniła. Sens tych lat był po prostu taki, że EG dała IJ czas na dorośnięcie do tej miłości. To było słodkie i bardzo mi się podobało. Nie było wątpliwości że ona jest zakochana i że poczeka, a o niego tez się niespecjalnie martwiłam :P Przychylam się do zyczenia o osobny serial. (Czy są jakieś fajne dramy w typie: playboy poznaje panienkę i ta zmienia jego życie? Chętnie obejrzałabym coś z gatunku uroczy arogant :D)

Ji Hoo... nie jestem gotowa o tym mówić. Powiem, co mi lezy na wątrobie. Riu był przystojniejszy i miał lepiej poprowadzony wątek, nie rozumiem, o co chodziło scenarzystom, którzy tak go torturowali, podoba mi się porównanie o gwożdziach i braku trumny :P Ten wątek nie przyciągał mojej uwagi jako trójkąt miłosny, bo jasnym było, ze JD go nie wybierze, ale denerwował mnie i spowalniał akcję. Choć punkt za to, że pojawiłsię jakiś tam dziadek i urozmaicił użalanie się JH nad sobą...
JD i JH naprawdę byli soulmate i w innym życiu pewnie dostałby swoją szansę... byli słodcy razem, ale w scenach przyjaźni, nie kiedy on uporczywie próbował jej coś wyznać. To mnie wkurzało.

Uch... no i Woo Bin. Ten watek to jest jakaś porażka, a szkoda, bo ja juz widze te super akcje z jego a/przejmowaniem władzy w mafii, b/próbą wyplątania się z mafii, c/ nieszcześliwej miłości do Il Iunga (dobra, poniosła mnie wyobraźnia ;D). W kazdym razie, cokolwiek. A on tylko się jako zapchajdziura pojawiał chyba.... Beznadzieja. Toż to nawet Akira miał jakiś tam pomniejszy watek z matką czy dziewczynami....

Co do ostatniego odcinka, znów wygrywa u mnie romantyczne szukanie w górach Makino. Przepraszam, ale choć mogę od biedy zrozumieć postępowanie JD (choć z trudem), ale to, że wszyscy stoją i gapią się, jak ona tonie, a JP próbuje sobie coś przypomnieć... ? Co za ludzie! Tylko po to, żeby on miał swój moment. Nie wierzę, że JH mógł stac spokojnie i na to patrzeć. Na pewno nie on. Ona już by dawno umarła.
Albo kwestia wyjeżdżania na studia z w zasadzie obcą dziewczyną.
Albo te utraty pamięci.....

ALBO AKCJA Z MATKĄ. No proszę, ja wiedziałąm, że ona nie jest taka wredna jak matka Tsukasy, ale z tym ojcem to już za wiele....

Uch, długaśny post. W kazdym razie, bedę wracać jeszcze do scen z pierwszych odcinków i tych nielicznych, w których JP i JD byli razem, pogodzeni ( no i watek Bummiego), ale jednak pozostaje wierna HYD.

8,5/10 za piękny OST i nieziemski urok przystojnych facetów :D

Odpowiedzi:
1. Kiedy JP dochodzi do wniosków względem JD :D I za każdym razem, kiedy robi taką minę, ze coś sobie świetnie umyślił :D

2. Wzruszałyu mnie początkowe cierpienia Zdzicha, potem już nie. No i kiedy JP cierpiał w 23 odc, bo JD pojechałą... na to to już naprawdę nie zasłuzył.... I pierwsza noc w wagoniku :)

3. Wszystkie z Yu Mi... I niektóre z JH, mimo wszystko... i z Kim Bumem zachowującym się jak emo, a potem poniżającym GE...

4. Kiedy JP dochodzi do "wniosków" :D i kiss na plaży oraz kiedy GE potyka się na glinie i wiadomo, co potem jest :D

Wycięłabym wątek JD i ojca... bezsensowny, miał chyba jej miłosierdzie pokazac, nie wiem po co... I część z JH... jego cierpienia były ponad moje siły....

Wiecej soulmejtów, conajmiej dwa kissy i logiczne dla nich zakończenie... Więcej scen w saunie :D I jakąś historię dla Woo Bina. Nic by się nie stało, gdyby trochę czasu na cierpienia JH przeznaczyć na watek Łubina...

Zmieniałbym Yu Mi (czyli w ogóle by jej nie było...) i scenę w basenie na coś bardziej dramatycznego.... No i nie mogę wybaczyć producentom, że jakieś rolmopsy dali zamiast ciasteczek, który miały smak miłości.... To była piękna scena.... Tsukasa mówiący... " it tastes like love...".
Ach!
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Avalia
Przyklejony do ekranu
Posty: 699
Rejestracja: 28 sie 2008
Lokalizacja: piwniczka Johnnego
Kontaktowanie:

Postautor: Avalia » 01 kwie 2009

Ale wciąż łudzę się, że ktoś zobaczy jego obszerność nie przestraszy się i ostatecznie przeczyta. XP

I Wy tez jej nie będziecie mieć, jak to przeczytacie. xPPP

Ja powiem tak...jestem ledwo żywa bo trzy dni sprzątałam swój pokój i niedawno skończyłam i nie dość, że chciało mi się to czytać to jeszcze się na tyle uśmiałam, że nawet mi to trochę energii dodało :D
Zaczęłam płakać dopiero kiedy zobaczyłam te smutne oczy Jihoo kiedy powstrzymał resztę by nie biegli jej na ratunek.

W końcu ktoś zauważył, ze oni nie stali tak bo im się nudziło czy coś, tylko dla tego, że ktoś ich powstrzymywał...chociaż i tak to wyglądało na przedłużone...ah, forget it! :D i tak kocham tą scenę
Natomiast tu wyglądało, jakby co najmniej 2/3 uczniów nie przeszła do następnej klasy.

Nieeee...naprawdę?! A tak na serio myślałam, ze zjadę jak zobaczyłam tą małą salkę i to nieliczne grono...ehh...i wtedy przypomniały mi się F3 ite ich kiczowate dodatki ehhh :( szkoda, że (z wiadomych względów) sie nie pokazały bo brak mi ich...
ale prawie zemdlałam jak wszedł Kim Bum i tak uwodzicielsko rzucił ‘Annyeong’.

Ja to osobiście wybuchłam śmiechem jak go zobaczyłam w tych okularach :D pierwsze skojarzenie z Tsukasa w ameryce :D
Uff to miał być już koniec, ale skot Avalia ma pytania, to… ja chętnie odpowiem

Dziękuje, ze dodałaś to chętnie bo bym sie poczuła jakbym coś na was wymusiła :D

a) Kiedy to Jun Pyo na początku wmawia chłopakom, że Jandi NA PEWNO się w nim zabujała XPP

c) Joonnie tańczący do Paradise or… Joonnie pokazujący Jandi metodę pięciu kroków i mina JP… nie mogę się zdecydować xP

f) gra w butelkę ^^

Oto moja odpowiedź na pierwsze :D
-Może jednak siostry dla Woobina to nie byłby taki głupi pomysł? ^^

Zgadzam się, stanowczo na tak, w ogóle jakby wyciąć te niepotrzebne sceny to akurat jeden odcinek by był wolny i można by go tak ślicznie na Łubinak poświęcić ^^

A resztę jednak jutro dopisze bo dziś już mi się myśleć nie chce ^^'' tyle, że nadal nie łapie tego z helikopterem....
Awatar użytkownika
San-chan
Przyklejony do ekranu
Posty: 665
Rejestracja: 05 lut 2007
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: San-chan » 01 kwie 2009

a ja wam powiem, że jak tylko na tej głupiej imprezie zobaczyłam ten basen to było takie "o mój boże i na bank któreś z nich wpadnie do wody, drugie go uratuje i z junpyo wszyyyystko sobie przypomni' _^_;
poza tym te jego usta usta było.. ugh.. tak jej trzymał głowę podczas "wpuszczania" powietrza do płuc.. że całkowicie jej zatykał jakąkolwiek możliwość na dotarcie tego powietrza~!! na miejscu łubinka dałabym mu po łbie _^_;;

wątek z GE i YiJungiem był moim zdaniem całkiem fajnie zakończony, jakby sie rzucił na nią i zaczął całować przy dzieciaczkach w przedszkolu to byłoby jakoś tak nie fajnie... XD (btw. wyjasnijcie mi, czy GE mówiła coś, że chce pracować w przedszkolu?XD)

Też miałam nadzieję, że fakt iż JanDi opiekuje sie ojcem JunPyo coś zmieni.. Wiedźma sie zmieni, i tak jak w HYD jeszcze im błogosławieństwa udzieli XD
A tu dupa.. Tak samo wielka dupa ze śmiercią dziadka Zdzicha. Normalnie żal. Zdzichu to jest jednak pechowy chłopak.
Btw Rui moim zdaniem był bardziej "zwiewny" a Zdzichu był typowym sztywniakiem ;P

No i ofc biedny Łubinek.. ;__;
Mimo wszystko podobała mi się ta drama, ale dodałabym jeszcze 26 odcinek;D
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 01 kwie 2009

O mamuniu - tak napisałam tego posta dalam na podgląd i mnie wcięło...
I kto by sie tam spoiler2ami przejmował jak ma przed sobą takie morze literek ^^
Ale przeczytajcie chociaz początek :P

To najpierw o odcinku 25 i prawdopodobnie tez o 24 bo tak mi sie jakoś zlewają w jedno.
Wszyscy o tym pisali ale ja też musze :) poniewaz mi scena nad basenem podbała się wyjątkowo. Oj moz ejestem naiwna i nieżyciowa i lubie bajki ale na tej scenie wróciło całe moje podekscytowanie z początku. Kiedy jandi zaczeła opowiadac o Jun Pyo - zdzierać z niego maske to prawie że jej zaklaskałam. To było jedyne idealne wyjście i własciwe co można bylo powiedziec. A topienie się Jandi było nad wyraz dramatyczne. Nie spodziewałam sie takiego rozwoju sytuacji. Owszem myślałam ze nawrót pamieci JP będzie miał coś wspólnego z wodą i JD w niebezpieczeństiwe ale nie myślałam ze aż tak :) Więc scena jak najbardziej na plus :) Żadne tam latajace przed nosem Jun Pyo nogi (chociaz były zabawne :P) nie przyniosłyby większego skutku (po za uroczym zezem ;)) Zgadzam się że to takie typowe i oklepane ze można być rozczarowanym ale myśle że to było jednak najlepsze rozwiązanie na jakie mogli wpaść skoro juz zdecydowali się na dodanie motywu z utrata pamieci.

Yumi tez nie bardzo mnie ruszyła. Pojawiła sie i znkla i dobrze. Chwała im za to. I jestem zdania ze dostała za swoje. Została strasznie upokorzona. Zorganizowała przyjęcie (prawdopodobnie głównie dla swoich przyjaciół) i chwaliła sie "swoim oppa" na prawo i lewo a tu się okazuje że "jej oppa" nie dośc ze kocha kogos innego to zapomina o niej w jednej sekundzie.

Czepiacie się tego sztucznego oddychania. Fakt to nie wyglądało na sztuczne oddychanie ale taki był ich pierwszy kiss no :) To oto w tej scenie chodziło :) A po za tym w kazdej bajce książe przywraca do życia ksieżniczke pocałunkiem, nie? A ak bajek nie lubicie to co powiecie na Matrixa i pocałunek Trinity?? ;) Nie wiem dlaczego akurat Matrix mi się przypomniał ale wiecie o co chodzi. Zapomniałabym jeszcze o tym rogalu szczescia Jandi keidy JP wypowiedział jej imię :) Warto było troche pocierpieć zeby ja w końcu tak szczęśliwą zobaczyć.

Koejna rzeczą która mi się tez podobała w ostatnim odcinku, to te nawiązania to JP/JD momentów z poprzednich odcinków. Na czele ze sceną przy samochodzie oczywiscie^^ Tylko samochód inny ale to i tak moja ukochana scena odcinka :D Jak by sie tak jednak zastanowić to to mało uczuciowe było ale taka juz natura tego związku ;)

A teraz ach - jeśli chodzi o Graduation Party, to ta sala jakaś taka mała mi sie wydała a przez to za mało wytworna dla przepychu tej szkoły no ale - nieważne. Ponieważ to moja jeszcze bardziej ulubiona scena odcinka. Mój Woobinek kochany był wprost powalajaco szarmancki kiedy zaprosił Jandi do tańca, a potem bezceremonialnie zaciągnął ją na parkiet :) Aaaach :D tętno mi gwałtownie podskoczyło, krew napłynęła do mózgu, wydzieliły się endorfiny i odpłynęłam sobie w odchłań zachwytu ^^ hehe.
A w ogóle to czy nie wyglądało to tak jakby Jandi tańczyła z Jooniem najdłużej? Pewnei nie bo podzielili ich pewnie po równo (i i tak pewnie przydzielili Ji Hoo kilka sekund extra) i tylko mi sie tak wydaje bo bardzo chcę w to wierzyć . No i Woobinek wyglądał tak jakoś romantycznie smutno (tak Ji hoo- owo możńa powiedziec^^) jakby naprawde czuł coś wiecej dla Jandi. A jeśłi nie i to tylko Joonie ma taki wyraz twarzy to jest to boski wyraz twarzy ;)

Co teraz- a randka JD i JP w Namsan Tower - z kolei nawet za bardzo przypomniała mi poprzednie odcinki^^ Tak wiem, mam się zdecydować :)
Ale jestem zadowolona z tej sceny tez. Ale żartów o małżeństwie chyba jeszcze do końca nie załapałam... Bo az mi sie nie chce wierzyc ze Jandi żainsynuowała cokolwiek wspólnego z seksem. I nie rozumiem skąd nagle jej sie to wzięło. W tym momencie poczułam ze coś mi umyka a nie lubie tego uczucia - no ale mniejsza. I tez byłam strasznie rozczarowana, ze jednak Jandi nic nie dopisała przy napisie Jun Pyo -.- To byłoby totalnie przekochane i byc może dostaliby nawet ode mnie owacje na stojaco ^^ Ale kolejny kiss do kolekcji znowu mnie uradował. Tylko jandi znowu wyglądała jakby chciała sie zapaść pod ziemię z nieszczęscia. Ech :(

A potem magicznym sposobem spotykanym tylko w dramach (4 lata - pyk w 4 sekundy^^) wszystko się równie magicnzym sposobem prostuje (nawet wiedźmy zmieniają sie w przymilne żonusie) i wszyscy sa happy i niezbędnie potrzbne okazuja sie dziwnie mówiace dzieci.
Jak oni mogli zrobic z Gaeul przedszkolankę i to w różowym faruszku - ma - sa - kra!! Cały jej charakterek poszedł sobie na spacer. Tzn nie chciałam krytykowac zawodu nauczyciela ale mogli zrobić z niej taką super nauczycielkę - bardziej wyrazistą. No jeśli juz tak bardzo chcieli trzymac się wizji nauczycielki plastyki to mogła sie chociaz tymi dzieciakami rzucac gliną albo chociaz malować rękami ;) I przy okazji byłoby miło gdyby co nieco przybrudzili tą nienaganna twarzyczkę naszego Bumiego ^^ A przynajmniej rozruszało by to te dzieciaki :)
Eee i cały wątek Gaeul i Bummiego nadal pozostal dla mnie taki rozlazły i niedopracowany. A juz juz miałam nadzieję że chociaż coś moze błysną scenarzyscie ale... niestety.. Bo sobie tak skomplikowali sytuację ze nawet mi do głowy nie przychodzi żadne satysfakcjonujące rozwiązanie.

Masakra nr 2. Ji Hoo nawet po 4 latac nie odczepił sie od Jandi. I nadal nie planuje. Nawet samą Jandi przestraszyła ta wizja. Mnie z kolei przestraszyło kolejne dziwnie mówiące dziecko... _^_

Za to megafon + helikopter = <3 Jun Pyo - moje zbawienie :) Skojarzenie ze scena na promie automatyczne. Nie było to moze aż tak powalające ale i tak było zabawne.

Juz pisałam o almost paradisowym zakończeniu ;) Ale tutaj mamy kolejna z miliarda rzeczy, które mnie jeszcze zdenerwowały. Dlaczego, dlaczego Ko Hye Sun (tak włąsnie ona!) nie wyjęła rąk z kieszeni !!!!!!! W tym momencie opadły mi ręce i głowa i znowu nabiłam sobie guza o biurko - ostatniego mam nadzieję przez ta dramę ;)

No to tyle jeśli chodzi o odcinkowe wrażenia. Jak widac masakra ... jeszcze przezywam :) Ale opisanie tego pomoglo. Nie wiedziałam kompletnie jak zacząc ale jak dotknęlam klawiatury to nie mogłam przestać :D A tu wciąz jeszcze zostaje podsumowanie.

Boys Over Flowers to była moja pierwsza drama oglądana tydzięn po tygodniu i dodatkowo mogłam wylac z siebie te wszytskie stosy mysli ktore mi przebiegają przez głowe. Więc, jedyne co moge powiedziec to ze ją kocham. To było strasznie fajne tak czekac na każdy nowy odcinek, potem móc sie wypisać ale najlepsze było czytanie Waszych komentarzy i nasze wspólne głupawki :D:D Oj oj, dzieki Wam :D bo podejrzewam ze nie przebrnęła bym przez tą dramę sama. I dzięki tym kjutnym czterem panom - nie da się ukryć :D
Ale teraz trzeba być brutalnie szczerym - nie była to dobra drama. Dziury w sceniariuszu, jakies niestworzone pomysły - juz nawet nie będę sie czepiać nierealnosci bo to z założenia miało byc bajkowe ale cała ta powolność... nieruchawość i pojawianie sie aktorów na ekranie jakby zaraz mieli zasnąć - mówienie prawie w zwolnionym tempie, słabe dialogi ... Wszystko to działa okropnie na niekorzyść tej dramy. No poprostu widać że improwizowali a improwizowac nie potrafili... Ale...
Pierwszych kilka odcinków tak wpływa na człowieka ze zakochuje się w dramie... Chyba nie ma tu nikogo komu by sie drama na poczatku strasznie nie podobała ale jednak wytrwał... Bo tragicznie wręcz potem marnują jej potencjał i cala ta początkowa lekkość i przyjemnosc gdzies sie zatraca. Tak więc jesli komuś nie spodobało sie do 5 odcinka to już mu sie raczej dalej nie spodoba ... I bu - bo szkoda.

Nie lubię tego... moja ocena... obiektywna 5/10 - subiektywna 7,5/10 :)
Subiektywnie:
O 1 więcej za Jun Pyo i wspaniałego Min Ho - co prawda nie zawsze szło mu idealnie ale się naprawde starał :) O kolejne 1 więcej za mój ogólny odbiór (a wiadomo kazdy ma inny ;)) dramy i sentyment (ogromny;)) i połóweczka punktu dla Woobinka - bo rozswietlał mi ekran :D bez niego byłoby pusto i smutno.
Obrazek
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 01 kwie 2009

W końcu ktoś zauważył, ze oni nie stali tak bo im się nudziło czy coś, tylko dla tego, że ktoś ich powstrzymywał...chociaż i tak to wyglądało na przedłużone...ah, forget it! Very Happy i tak kocham tą scenę

Moim zdaniem do dla NAS widzów zostało to przedłużone, cały ten proces przypominania. Myślę, że w ee realnej sytuacji nikt by się tyle czasu nie zastanawiał. Tylko, że oni chcieli pokazać ten niepewny moment, zniecierpliwić nas na pewno... ale scena cudowna *,*

Nieeee...naprawdę?!

A widziałaś ile tam osób było? Jestem pewna, że wielu zostało na drugi rok. :P

Dziękuje, ze dodałaś to chętnie bo bym sie poczuła jakbym coś na was wymusiła Very Happy

No coś ty! Fakt byłam już trochę zmęczona postem, ale kurczę... gdyby nie ty to sama bym takie prędzej czy później pytania zadała :D

Kiedy JP dochodzi do wniosków względem JD Very Happy I za każdym razem, kiedy robi taką minę, ze coś sobie świetnie umyślił Very Happy

Dobrze to ujęłaś. :D Zwłaszcza sceny jak się chicholi w tym swoim wielkim fotelu XPP Albo jak stoi podparty pod boczki, ta głowa tak przekrzywiona i uśmiecha się figlarnie. <3
i z Kim Bumem zachowującym się jak emo, a potem poniżającym GE...

OOoo wiedziałam, że o czymś IRYTUJĄCYM zapomniałam xP Nie no Bummie trochę przesadził. Ale dobrze, że się zrehabilitował i grzywka mu cudownie odrosła. ^^

edit
Mój Woobinek kochany był wprost powalajaco szarmancki kiedy zaprosił Jandi do tańca, a potem bezceremonialnie zaciągnął ją na parkiet Smile Aaaach Very Happy tętno mi gwałtownie podskoczyło, krew napłynęła do mózgu, wydzieliły się endorfiny i odpłynęłam sobie w odchłań zachwytu ^^ hehe.

<3<3 Bo to Prince Song :D:D Drugiego takiego nie znajdziesz. ^^ I naprawdę te sceny z Jandi czy tuż 'obok' jak dla mnie były bardzo znaczące ^^ Mam nadzieję, że zrobi ktoś Mv'a o nim i jego potencjalnej miłości. ^^

A widzieliście ostatni MV hoonfamily? Weszłam na jej kanał dosłownie 5 minut po wstawieniu a tam takie cudo. *.*



Nie dość, że piosenka doczekała się wreszcie porządnego teledysku, to jeszcze historia stała się naprawdę magiczna <3
Obrazek
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 01 kwie 2009

Avalia pisze:
Uff to miał być już koniec, ale skoro Avalia ma pytania, to… ja chętnie odpowiem

Dziękuje, ze dodałaś to chętnie bo bym sie poczuła jakbym coś na was wymusiła


Nie no to jest świetny pomysł :D - ja tez mam w planach odpowiedziec ale... biorąc pod uwagę mój poprzedni post... jeszcze ne jestem na siłach ;)
Obrazek
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Postautor: Piżmak » 01 kwie 2009

Koniec i dobrze, bo byłam gotowa stracic rozum dzieki tej dramie. Przez niedociagniecia scenariuszowe i techniczne, a takze luki i przeskoki w fabule - dostanie ode mnie (chyba to samo co od mootyla) - 7/10. Dlatego miedzy innymi, że wysiedzialam bez znudzenia nad ostatnimi odcinkami, jakbym ziewala ogladajac je, to dalabym dramie piec na dziesiec, ale tak nie bylo,wiec nie ma tematu.
Watku JiHoo nie bede juz wypuszczac na powierzchnie, ale do samego konca pedzil za mala Jandi i to bylo strasznie bledne kolo - wielki blad tworcow.

Wymienie po jednej scenie, by za duzo tego nie wyszlo, zreszta taka najbardziej soczysta z calosci wylonie w ten sposob:
1.najśmieszniejsze sceny - JanDi na balu przebrana za supermanke (jakos tak to szlo)
2. najbardziej wzruszające sceny - łzy matki junpyo na widok ojca z dzieckiem jedzxacyhc rybe na patyku czy cos tam ichniego:)
3. najbardziej znienawidzone sceny - Gdy JiHoo nadrabial dobra mina do zlej gry
4. naj, naj sceny (czyli to co będziecie pamiętać do końca życia, albo co najmniej chętnie do tego wracacie ^^) - scena gdy Junpyo z wyprostowanymi wlosami pedzi razem z chlopakami korytarzem z lizakiem w buzi
5) Masz możliwość wykreślenia czegoś ze scenariusza, jaki motyw/scenę/etc. usuniesz? - motyw biednego JiHoo pelzajacego za Jandi
6)Jaki wątek/scenę/etc. byś dodał do scenariusza? - Dodalabym jakas mila pania dla JiHoo badz tez zostawilabym go w Ameryce i do łubina jakas kolezanke chociaz przykleilabym
7) Co byś zmienił w scenariuszy?Od polowy napisalabym go calkiem inaczej:)
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 01 kwie 2009

No to co w końcu? :D Ta drama była dobra czy zła? ^^ Bo ja sama mam mieszane uczucia. Zapowiadało się świetnie i tak trzymali nas w niepewności, sami uzbrajaliśmy się w cierpliwość, jakieś wielkie oczekiwania, bomba czy coś, a w końcu i tak nic wielkiego się nie stało. :) Ale wszystko wybaczone. xP Bez względu na to jak ZŁA jakościowo jest ta drama i ile było luk, beznadziejnych ujęć, nadmiaru muzyki lub jej braku, śladów po szynach na piasku i widocznym zmęczeniu aktorów, tej dramie jakoś tak z łatwością wybaczam te wszystkie poślizgnięcia bo bardzo dobrze się przy niej bawiłam i straszną przyjemność sprawiało mi uczestniczenie w tym co było wokół niej ;] W sumie i tak zamydlili nam oczy pewną czwórką przystojniaków ^^

Co do końcówki, to mi totalnie nie podobał się ten uścisk JP na koniec.... Taki wymuszony, a i schyleni się długo mu zajęło ^^

Dlaczego, dlaczego Ko Hye Sun (tak włąsnie ona!) nie wyjęła rąk z kieszeni !!!!!!!

To też, a w ogóle to już mogła zdjąć ten fartuch =,=' (dać Joonniemu do torby by schował xPPP)

edit
O! już wiem co mnie najbardziej irytowało w tej dramie! Aż zęby zaciskałam za każdym razem kiedy dochodziło do tego dźwięku. Chodzi mi o taki powiew wiatru za każdym razem , gdy scena była zwalniana i dochodziło np do przytulenia się głównych bohaterów, albo jak ktoś się odwracał. Ten szum/powiew był strasznie, ale to strrrasznie nieprzyjemny. =,=
Obrazek
Awatar użytkownika
daydreamer4
Doramowy maniak
Posty: 1597
Rejestracja: 19 paź 2008
Kontaktowanie:

Postautor: daydreamer4 » 01 kwie 2009

Co bym zmieniła w scenairuszu?
<3<3 Bo to Prince Song Drugiego takiego nie znajdziesz. ^^ I naprawdę te sceny z Jandi czy tuż 'obok' jak dla mnie były bardzo znaczące ^^ Mam nadzieję, że zrobi ktoś Mv'a o nim i jego potencjalnej miłości. ^^

Jeśli mozna to zamieniłabym cierpiętnika Ji Hoo na ujmującego Woobinka jako cichego adoratora i wsparcie dla jandi :)

4. naj, naj sceny (czyli to co będziecie pamiętać do końca życia, albo co najmniej chętnie do tego wracacie ^^) - scena gdy Junpyo z wyprostowanymi wlosami pedzi razem z chlopakami korytarzem z lizakiem w buzi

Bezcenne!!!! :D:D:D
Obrazek
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Postautor: Piżmak » 01 kwie 2009

Bo te jego proste włoski naprawde utkwiły mi w pamięci - nie iściski o dziwo i usmiechy, spojrzenia - to w ogole w glowie mi nie zostalo. Chyba że w ywkonaniu JiHoo - pamietam kazdy jego gest( co nie bylo trudne, bo wiekszosc z nich powtarzala sie) i kazde jego spojrzenie. Jest moim bohaterem numer jeden tej dramy:)zaraz po nim bedzie Lubin, ktory na poczatku wydal mi sie taki brzydki i nijaki, potem bedzie JunPyo i na samym koncu kim bum, bo od niego czasem groza zalatywalo i wciaz go kojarzylam z death bell chociaz tam gral pozytywna postac...jakos task dziwnie sie usmiechal w koncowych odcinkach tej dramy - nie wiadomo bylo co mu w glowie siedzi...Jan Di ach jak dla mnie to jej mogloby w tej dramie nie byc - wypadla blado nawet przy japonskiej Makino. I w pamieci mojej na pewno nie zapisze sie na dlugo. Wybaczcie fani janDi:)
Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Postautor: mootyl » 01 kwie 2009

haha ale się rozpisałyście^^
normalnie przeczytanie tego zajęło mi dużo czasu, ale przyjemnie się czytało ;)
- szczególnie pochwały co do tego tematu i postów.

Tak jak dla was tak i dla mnie to pierwsza wspólnie obejrzana drama... wydaje mi się, że właśnie dlatego BOF będzie dla nas wyjątkową dramą (chociaż jest słabe). Ja chyba będę mieć do tej dramy sentyment z dwóch powodów:
- koreania trip
- i wy^^

Nie będę pisać już jaki to zawiedziony jestem końcówką i ogólnie całą dramą tylko mam poważnie pytanie:

CO OGLĄDAMY DALEJ? ^^ no chyba nie zaprzestaniemy tych naszych wspólnych seansów co? ;) Czekam na propozycje!!

EDIT:
znowu zaczynam nową stronę... ;)
przynajmniej jestem widoczny^^
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 02 kwie 2009

A wczoraj na Prima Aprilis ogłosili, że ma być 2 (byłby już trzeci, nie? ^^) sezon BOFów i że zdjęcia mają się zacząć na początku stycznia przyszłego roku. xPP

edit
kręcenie sceny przy basenie ^^


Przy okazji przypomniało mi się , że miałam ponarzekać na te okropne eee ćwieki xP na kołnierzu marynarki JunPyo. Całkowita tandeta! :roll:
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości