[2008] You Are My Destiny

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

[2008] You Are My Destiny

Postautor: Maura » 08 lip 2008

Obrazek

Tytuł : 너는 내 운명 / You Are My Destiny
Ilość odcinków : 100 (+ -)
Stacja emitująca : KBS1
Data emisji : od 5 maja 2008 do 9 stycznia 2009 , emitowana od poniedziałku do piątku o 20:25 (czasu koreańskiego)

Występują :
Im Yoon Ah (9 End 2 Outs) jako Jang Sae Byuk
Park Jae Jung (I'm Sam) jako Kang Ho Se
Lee Ji Hoon (Hello Miss!) jako Kim Tae Poong
Gong Hyun Joo (Golden Bride, Flowers for my life) jako Kim Soo Bin

Jang Sae Byuk (ok. 20 lat) to taki schematyczny kopciuszek z serią nieszczęśc i problemów, zwykle występujący w tego typu dramach - z nią nie jest inaczej. Jest poczciwą sierotką i oprócz najlepszej przyjaciółki nie ma na świecie nikogo. Nie miała szansy pójść na studia , ale wciąż marzy by zostać projektantką wnętrz. Na domiar złego przez trzy lata była niewidoma, ale dzięki transplantacji rogówki oka odzyskała wzrok. Jest wdzięczna losowi oraz rodzinie dawcy. Gdy dowiaduje się, że dawcą była zmarła niedawno pani doktor Kim Na Young, Sae Byuk postanawia okazac wdzięcznośc członkom jej rodziny. Jednak czas nie wydaje się odpowiedni….
Kang Ho Se (lat 28 ) to młody, przystojny biznesman, współkierujący rodzinną firmą Rohas zajmującą się projektowaniem i produkcją ekskluzywnych mebli. Wraca po 2-letnim pobycie w USA z myślą by oświadczyć się pewnej pani doktor…
Kim Soo Bin (lat 27 ) – piękna i ambitna projektantka mebli kuchennych, od pierwszego wejrzenia zakochuje się w Kang Ho Se i zrobi wszystko by go zdobyć. Jest kuzynką zmarłej Kim Na Young. Przypadła jej rola tej złej…
Kim Tae Poong (lat 28 ) to brat bliźniak zmarłej doktor Kim Na Young. Jest arogancki i opryskliwy oraz sfrustrowany faktem, że nie może znaleźć właściwej dla siebie pracy. Nienawidzi on Kang Ho Se od najmłodszych lat, ponieważ jest synem pracodawców jego rodziców – ojciec był szoferem pana Kang przez 30 lat, a matka gospodynią domową.

Drama generalnie rozgrywa się wokół losów dwóch rodzin. Poznajemy wścibską babcię, wredną bratową oraz małżeństwo przeżywające załamanie po stracie córki. Jest również zdesperowana matka, która chce jak najszybciej wydać za mąż swoją 37 letnią córkę. Jest też i córka TEJ córki uganiająca się za pewnym przystojnym profesorem.
Wszystkie te osoby coś łączy (lub połączy) i doprowadzi do kolejnej serii incydentów.

‘You are my destiny’ to tzw. ‘daily drama’ emitowana przez cały tydzień. Wydaje mi się, że zagraniczna widownia (niekoreańska) ma zwykle dosyć pesymistyczny stosunek do tego typu serii, zwykle narzekając na objętość takiej dramy, podczas gdy one cieszą się największą popularnością w Korei. Jeszcze kilka dni temu ja również należałam to tej grupy, zniechęcona takimi tasiemcami jak ‘Jumong’ (wytrzymane 20 odcinków) oraz Golden Bride (ok. 15 odcinka zwątpiłam). Stwierdziłam, że szkoda mojego czasu na oglądanie 50 czy 70 odcinkowej dramy (każdy epizod 1h10!), z czego połowa to niepotrzebne wątki, które bardziej nudzą niż zachęcają do dalszego oglądania. Ale ale… oto właśnie znalazłam perełkę! Nowa drama KBS ani na sekundę nie daje się widzowi nudzić, a co najlepsze każdy epizod trwa tylko 35 minut; owszem pozostawia niedosyt , co jest jednocześnie zachętą do dalszego oglądania. Jak na razie obejrzałam 43 odcinki (na dzień dzisiejszy taki jest stan tłumaczenia, chociaż suby wychodzą regularnie - mniej-więcej 2 razy w tygodniu).
Można powiedzieć, że jest to zwykła telenowela (nie wiem czy to słowo jest zezwolone na tym forum, sama używam go z niechęcią),rodzina, zakazane związki - temat oklepany jak świat długi i szeroki, mi jednak powiewa jakąś nieznaną świeżością. Być może jest to zasługa aktorów, których niektóre postaci są wręcz komiczne (ale jakby tak im się przyjrzeć dokładniej, to ludzie właśnie tacy są), a może to sama Yoon Ah emanuje taką pozytywną energią…Zabawne dialogi, fajnie wykreowane postaci, nic nie mogę innego zrobić jak polecić tą dramę. Lekka, łatwa i przyjemna!


Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Postautor: mootyl » 08 lip 2008

obejrzałem jeden odcinek i muszę powiedzieć, że był niczego sobie... ale jak napisałaś, ilość 100-150 odpycha mnie od tego typu dram. Chociaż od jakiegoś czasu w Korei zaczęły być bardziej popularne od mini-dram.. ja jednak przy nich zostaję. Właśnie mini dramy mają swój urok i są inne od polskich, amerykańskich czy latynoskich tasiemców... bo są bajkowe, magiczne, krótkie... inne niż wszystkie seriale na całym świecie^^ Może kiedyś się skuszę na tego typu dramę, ale chyba jeszcze nie czas...
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 08 lip 2008

No ja chyba przeszłam samą siebie bo te 43 odcinki obejrzałam w trzy dni .... 0.0
Oczywiście, zgadzam się z Tobą ,że cała magia minidram polega na tym , że są niedługie ,a wrażenie niektóre zostawiają na całe miesiące. Również je wolę, bo jest ich więcej, i naprawdę jest z czego wybrac.
Właśnie niedawno skończyłam Flowers For My Life i nie bardzo wiedziałam za co wziąc się następnie. A tu z samego rana ShowBiz Extra (na arirang) pokazuje mi wywiady z aktorami z sceny zza kulis tej serii. Pomyślałam spróbuję, ostatecznie nie może byc tak ciężka ta drama skoro wzięli Yoon Ah jako główną postac. No i jak przysiadłam, to obejrzałam wszystko, co przetłumaczyli i czekam na więcej!
Ta drama jest idealna na nudne leniwe dni. ;)



Powrócę jeszcze do sławy 'daily dram'. Właśnie patrzę na wyniki oglądalności i np taki Jumong mial średnią oglądalnośc 40 % , a gdzieś tak pod koniec to nawet 50% . Taki wynik to chyba ostatnio widziałam przy Kim Sam Soon. Nic dziwnego, że te dramy są takie sławne. Wyświetlane są o 20, gdzie przed tv gromadzą się całe rodziny. U nas nie jest inaczej...
A minidramy są tam raczej emitowane później. Tak ok. godziny 22.
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 13 maja 2010

Mnie zachęciła postać Yoon Ah do rozpoczęcia przygody z tym tytułem ,jako "twardy zawodnik" 178 odcinków mnie nie przeraża .Początek taki sobie,historia nie z tej ziemi ,zbiegi okoliczności zbyt niesamowite by były prawdziwe - szybciej w totka trafiłbym 6,ale no cóż Yoon Ah jest urocza i dla niej przymkne oczy na fantastyczne zbiegi okoliczności którymi uraczyli nas scenarzyści,wkurza mnie za to postacie grane przez Kang Suk Woo i Lee Hye Sook -oboje zanudzali mnie w Pure 19 i podejrzewam iż tutaj podobnie ich wątki będą nudne.Jestem dopiero na 10 odcinku więc może jestem w błędzie?
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 13 maja 2010

Oj jak to dawno było ;D
Ja się zawiesiłam tak na 70 odcinku? Jakoś tak... w pewnym momencie zaczęłam przewijać 'starych', zrobiło się niedorzecznie i denerwująco... a z tego co potem czytałam w streszczeniach, nastrój ten potroił się ;DDD Ale fakt, początkowych kilkadziesiąt (dosłownie ;p) odcinków było całkiem fajnych. Mimo, że Saebyeok to, Saebyeok tamto itp ;p

Także, Thon - twardy zawodniku, powodzenia ^^
Obrazek
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 14 maja 2010

Ech odcinki 11 i 12 były świetne -randka w ciemno i zamiana ról ,ginące buty w restauracji i te klapki do garnituru :).Motyw matki i córki które pociąga ten sam facet - mamuśka zakręcona jak nakrętka na śrubie.
Jest coraz lepiej ,trochę śmiechu i wzruszeń ,dobrze się ogląda bo to raptem 30 minut odcinek :)

Scenariusz to bije nawet naiwnością pozycje południowo-amerykańskie.Gdyby nie jakaś taka niewinność i czar Jang Sae Byuk to bym chyba nie wytrzymał.
Kim Soo Bin - jakim cudem Kang Ho Se wierzy że pracując z nią Jang Sae Byuk nie dozna upokorzeń i uwag pod swoim adresem?
Za to romans najstarszego brata -nauczyciela z kobietą która ma nieślubną20 letnią córkę jest z kolei ciepły i przyjemny w odbiorze choć on taki troszkę ciapowaty jest,niby mówi że kocha i żyć nie może bez niej - ba własnym ciałem zasłania od pędzącego samochodu ale boi się stary koń rodziców - nie pojmę tych stosunków które może i są w rzeczywistości w Korei lub co bardziej prawdopodobne kiedyś były .No nic zmęczyłem 50 epizodów ,trzeba sprawdzić co się będzie działo dalej
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 24 maja 2010

Maura pisze:w pewnym momencie zaczęłam przewijać 'starych', zrobiło się niedorzecznie i denerwująco... a z tego co potem czytałam w streszczeniach, nastrój ten potroił się

ech od mniej więcej 50 odcinka oglądało mi się całkiem nieżle ,ale od 50 do 100 rozpacz i porażka ,gdyby nie przewijanie to mozna by oszalec,od odcinka 100- 120 znów fajna w ogladaniu drama ale ostatnie 50 odcinków to żenada i strazne powielanie wyświechtanych historii
sierota- wredna teściowa
sierota - po 20 latach odnajduje matkę a jakże bogata i gorzko żałującą opuszczenia dziecka i oczywiście musi być śmiertelnie chora
teściowa nienawidzi sieroty,sierota ma anielskie serce i jak w bajce na dobranoc znosi wszystko z uśmiechem na twarzy i na śniadanie ukochanej teściowej na talerzu obowiązkowo co rano groszkiem rysuje serce - nie no po prostu od tej słodyczy,traumy i bezdennej głupoty scenariusza muszę obejrzeć coś innego i na razie ściąga mi się High as the Sky, Wide as the Earth i może on choć troszkę poprawi mi humor - a Your my destiny nie polecam nikomu - no chyba tylko pierwsze odcinki by poznać zarys historii i 2 ostatnie by bez straty większej dla fabuły poznać zakończenie

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości