[2003] Damo

seriale z Korei
Awatar użytkownika
martulex
Doramowy maniak
Posty: 1547
Rejestracja: 03 sty 2006
Lokalizacja: EscE

[2003] Damo

Postautor: martulex » 23 sty 2006

Jedna z najbardziej efektownych, a już na pewno najpiękniejszych dram koreańskich jakie w życiu widziałam :] Co jest ciekawe, w oparciu o tą serię powstała pełnometrażowa produkcja Duelist . . .

Obrazek

Aspekty techniczne :)

Tytuł korański : 조선 여형사 다모
Znana również jako : Female Detective Damo / Damo: The Undercover Lady Detective
Ilość odcinków : 14

OBSADA

Ha Ji Won jako Chae-Ok
Kim Min Joon jako Jang Sung-Baek
Lee Seo Jin jako Hwangbo
Lee Moon Sik jako Ma Chook-Ji

Poetyckie piękno przedstawione w niezwykle mistycznym klimacie...tak chyba można ją scharakteryzować....DaMo snuje nam barwną opowieć o miłości, lojalności, rywalizacji, honorze i zmierzaniu ku własnemu przeznaczeniu. XVII wiek, rządy Dynastii Chosun. Młoda i zarazem ambitna Pani detektyw (w tej znakomitej roli Ha Ji Won) dostaje od swego zwierzchnika z pozoru łatwą do rozwiązania sprawę fałszowania pieniadzy. Przypadek wydawałby się prosty, gdyby nie fakt że na każdym kroku piętrzą się większe problemy, a cała sytuacja owiana jest aurą tajemnicy.Po pewnym czasie nasza uparta bohaterka dokonuje nieprawdopodobnego odkrycia, lecz wiąże się z nim śmiertelne niebezpieczeństwo. Nie bacząc na konsekwencje brnie dalej w wyrafinowany spisek, nie wiedząc że życie wystawi jej słony rachunek. Nim jednak to nastąpi los sprawi, że jej ścieżki złączą się z niezwykłym mężczyzną....

Obrazek

Mistycyzm i zapierająca dech historia miłosna, okraszona przepięknym podkładem muzycznym. Kocham tą dramę, choćby za wszystkie powyżej przeze mnie opisane elementy....ciekawym odnośnkiem jest cytat "miłość przezwycięży wszystko...nawet śmierć", ale czy rzeczywiście...?? Ta drama udawadnia, że to właśnie nic innego jak tylko śmierć jest reżyserem naszego zycia i to ona decyduje kiedy padanie ostatni "klaps". Zachęcam do obejrzenia, gwarantuję że nikt nie bedzie zawiedziony....:)


Awatar użytkownika
yamatsumi
Doramowy maniak
Posty: 1013
Rejestracja: 02 sty 2006
Lokalizacja: wawa

Postautor: yamatsumi » 24 sty 2006

od dawna mam ochote na ta drama! a twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachecila :) na razie mam sciagniete 2 epy a reszte konczyl feezee wiec jak tylko dostane pozostale odcinki to sie za nia zabieram w pierwszej kolejnosci :D
Awatar użytkownika
martulex
Doramowy maniak
Posty: 1547
Rejestracja: 03 sty 2006
Lokalizacja: EscE

DaMo

Postautor: martulex » 27 sty 2006

yamatsumi pisze:a twoja recenzja jeszcze bardziej mnie zachecila


A to się cieszę, uważam że drama zasługuje na opisik i zaineterowanie :) Tym bardziej, że seria jest autentycznie niezwykła....wręcz genialna.....................................jak już będzisz po kilku epach skrobnij coś o wrażeniach :P
Awatar użytkownika
Shina
Przyklejony do ekranu
Posty: 664
Rejestracja: 25 sty 2006
Lokalizacja: Poznań

Postautor: Shina » 27 sty 2006

jak z ha ji won to bym chetnie obejzala :D
Awatar użytkownika
martulex
Doramowy maniak
Posty: 1547
Rejestracja: 03 sty 2006
Lokalizacja: EscE

Postautor: martulex » 28 sty 2006

Shina pisze:jak z ha ji won to bym chetnie obejzala


Ja własnie ściągam tą serię jeszcze raz, bo wcześniejszą niestety musiałam wykasować ze względu na wirusa i niestety nie mogłam jej nagrać na płytki :( Cóż za pech...i będąc na tym etapie pomyślałam, że fajnie będzie ją troszkę opisać :P

A właśnie Shina jak jesteś zainteresowana to kieruj się na D-addicts...są tam wszystkie epki plus fenomenalny OST :!:
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2003] Damo

Postautor: Maura » 19 lip 2010

Oho, odkopuję dramę, która była ostatnia, na ostatniej stronie w dziale kdramy. I teraz, po oberzeniu nie pojmuję tego w ogóle. ;)

Tytuł 'Damo' przewijał się odkąd tylko znam kdramy, ale jakoś nigdy nie wzbudziło we mnie zainteresowania. Zwłaszcza, że trochę jednak na początku byłam uprzedzona do castu - cała główna trójka miała swój czas, kiedy to w różnych produkcjach irytowali mnie niesamowicie.
A w zeszłym tygodniu, jako moderator spełniałam swe święte obowiązki i zaczęłam uzupełnić tematy. I tak tu dramy na literę D i Damo. Brakuje plakatu. Znalazłam plakat i praktycznie się w nim zakochałam. Potem przeczytałam wypowiedź Martulex i wiedziałam, że muszę obejrzeć tą dramę.

Jestem jakieś pół godziny po zakończeniu całej serii i emocje jeszcze nie opadły, więc pewnie będę nieobiektywna.
Bardzo dobra drama. Ot tak po prostu. Nie wiem jak to działa, ale siadasz i pochałania Cię ta wspaniała historia. . .

spoilery
Na dramę składają się dwa tematy - pierwszy - polityczno-społeczny toczy się wokół jednostki policyjnej, która skutecznie tropi i uchwytuje złoczyńców oraz wokół rebeliantów, którzy ponoć walczą o sprawiedliwość. . . I tu ku mojemu zaskoczeniu, praktycznie wszysko poszło sprawnie. Zwykle wątki polityczne są przedłużane do bólu i ja np bardzo często przewijam, bo ile można patrzeć na te niekończące się gadki podstarzałych polityków. A tymczasem, tutaj jakoś to tak przeleciało. Tzn może na koniec faktycznie było to już trochę nużące, ale tylko chwilkę ; ) Dodatkowo mamy tu hehe policyjną ekipkę do zadań specjalnych, którzy z pomocą Damo rozwiążą niemal każdą zagadkę. Tak prawdę powiedziawszy to ja nie wiem jakby oni sobie poradzili tam bez niej ;p Aha i bardzo lubiłam postać tego pana oficera z blizną. ; )
I w sumie znowu nikt tu nie był dobry. Jak wściekałam się na tą rzeźnię oficerów, jaką urządzili rebelianci nad strumieniem, tak za chwilę żałowałam tych z trądem, wyciętych w pień. . . Mam wrażenie, że nie doszliśmy do punku w którym zapanowałaby sprawiedliwość. . .no, ale kiedy to było sprawiedliwie.. .

Drugi temat przewodni dramy to oczywiście miłośc - szalona, tragiczna i niesamowicie smutna, pokazana nam dokładnie w trzech odsłonach.
Byłam zachwycona dwoma pierwszymi odcinkami i tym jak twórcy nakreślili relacje między komendantem a Damo. Coś pięknego. I myślałam, że już tak będzie do końca. Pokazali nam taką cichą namiętność między nimi, to oddanie, że niemożliwe było by było coś jeszcze, był ktoś inny. A tu kolejne zaskoczenie.
Sung Baeka nie było zbyt wiele w pierwszych odcinkach. Raczej przewijał się przelotnie i oprócz tej pierwszej sceny nie wywoływał tylu emocji . I nagle przełom. Nieokreślone uczucie narodziło się między tą dwójką i nie pozwoliło im przestać o sobie myśleć. Trudno stwierdzić co do siebie czuli. Praktycznie do końca nie wiedzieli, że są rodzeństwem (dobra były wskazówki i coś tam jedno o drugim zaczynało się dowiadywać, ale nigdy tego nie wypowiedzieli, to też jest ciekawe. . ), ale czuli między sobą więź, przywiązanie. Na pewno też była między nimi miłość, taka jak międy kobietą a mężczyzną. W prawdzie nie było pocałunków itp i przecież widz cały czas wiedział, że oni są rodzeństwem, ale dało się wyczuć właśnie coś takiego. Zwłaszcza w tej jaskini, kiedy każde już było na krawędzi między życiem a śmiercią, drgawki na całym ciele, a ona prosi by ją przytulił... a on ją przytulił, tak że ah <3
Chaeok musiała mieć naprawdę pojemne serce ;D Kochać całą sobą, przez całe życie najpierw jednego faceta, a potem oddawać drugie tyle innemu. Kochała ich obydwu ,ale na koniec wiedziała kogo wybrać. Bez większego zastanowienia, zdecydowanie. Z jednej strony zdeterminowana go zabić, z drugiej te niewyjaśnione uczucia. . .

Mam kilka swoich ulubionych scen/wątków:
dzieciństwo - Yoon i malutka Chaeok dostarają razem i uczą się wszyskiego o sobie, tym samym świetna była scena, w której okolicznościach wywołano tą retrospekcję - walka tej dwójki w deszczu, w wysokiej trawie, a on się pyta jej 'Kim on dla niej jest', coś wspaniałego.
Następnie jak Yoon 'przywraca' do życia zranioną dziewczynę. Ja wiem, że to z mocą było ostro naciągane i w ogóle, ale to jak jej wyznawał miłość, próbował ożywić była naprawdę piękne.
Jaskinia. Jaskini nie może zbraknąć bo tam właśnie najwięcej wydarzyło się między rodzeństwem.
Ale najpiękniejsza scena to oczywiście sama końcówka, a mianowicie ostatnie pół godziny. A kiedy już doszło do starcia między Chaeok a Sung Baekiem już nie wytrzymałam i zaczęłam ryczeć jak głupia... takie było to wzruszające, takie smutne. I jeszcze te słowa na koniec. . . ehhh ; )

koniec spoilerów

Co do gry to chyba w końcu doceniłam Ha Ji Won i po tylu latach popadnę w zasłużony zachwyt nad nią. Tu jeszcze świeżutka, młodziutka, (kkk teraz ma eee CZYM oodychać ;p), ale keidy przyszło zagrać jakąś mocniejszą scenę mistrzowsko oddawała emocje granej przez nią postaci.
Co do Kim Min Joona to... widać jak jego gra poprawiła sie po latach. ;D Może nie było aż tak tragicznie, ale też nie powalało i wystaczy porównać jego tutaj, a w Friend our legend i od razu widać różnicę.
Lee Seo Jin... nie lubię go najberdziej na świecie ;p A przynajmniej tak mi się zawsze wydawało ;p Zniechęcił mnie do siebie po Lovers i jakoś tak nie mogłam brać się za jego innego role, po prostu tamta tak mi się wpisała bardzo w pamieć. W ogóle dla mnie to jest aktor zagadka ;p On niby gra, ale rzadko pokazuje jakiekolwiek emocje. Tutaj też ta jego postać była w pewnych momentach taka bez wyrazu, nawet ta...jego śmierć była taka ni to zagrana, ni to ważna, sama nie wiem ;p Ale za to dobra była właśnie ta scena co ją tam leczył i potem jak tak już trochę obsesyjnie działał wobec Chaeok.
W każdym razie. . jakoś tak może nie sympatia, ale ciekawość zaczą we mnie wzbudzać Lee Seo Ji i jestem ciekawa co on tam może jeszcze 'bez wyrazu' zagrać ;p Dlatego moją następną dramą będzie Freeze :victory:

Równa, spokojna - dla niektórych może nawet za bardzo, ale i tak uważam, że tempo było żwawsze niż np w innej cudownej historii Conspiracy in the Court.
W dodatku nakręcona, jak na rok 2003 z niemałym rozmachem i precyzją. Trochę może to efekciarstwo jak przyspieszenia, tudzież zwolnienia mogą na początku razić, ale można się do tego przyzwyczaić i generalnie było bardzo na poziomie;
No i oczywiście muzyka. Pomijam utwór openingowy bo to jakieś kompletnie nieporozumienie początku XXI wieku, ale reszta? Cudo <3 Spokojnie mogę powiedzieć, że to jedne z piękniejszych ostów jaki kiedykolwiek słyszałam - a już trochę jednak słyszałam ; )

No to polecam ,a sama w końcu zabieram się za Duelist ; )
Obrazek
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2003] Damo

Postautor: thon » 19 lip 2010

eee ja szczerze chciałem obejrzeć Damo -bo początkowe sceny były niesamowicie nakręcone - taki pojedynek w stylu wuxia niemalże.Ale jakoś mnie ta historia nie wciągnęła na dobre i drama tak po 6 odcinkach została w zawieszeniu i tak już rok czasu trwa -teraz już nawet fabuły zbytnio nie pamiętam ,coś z fałszerstwem monet chyba- no nic jako że krótka to pozycja w stosunku do innych kdram nie omieszkam dokończyć
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2003] Damo

Postautor: Volli » 19 lip 2010

thon pisze:Ale jakoś mnie ta historia nie wciągnęła na dobre i drama tak po 6 odcinkach została w zawieszeniu i tak już rok czasu trwa -teraz już nawet fabuły zbytnio nie pamiętam


To samo... Czwarty odcinek i półroczny przestój... Nie wiem, może zbyt szybko po Duelist zaczęłam oglądać... Choć w sumie i Duelist choć przyjemny dla oka jakoś mnie nie zachwycił... Ale pewnie też się zbiorę i dokończę, może chwili trzeba i specjalnej ochoty...? Dramowego natchnienia? ... Na to czekam... Może... ?
:volli:
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2003] Damo

Postautor: Maura » 19 lip 2010

Hehe, konkretna opozycja mi się utworzyła, a z Thonem to w ogóle ostatnio się nie zgadzamy ;p No cóż, jeśli chodzi o sageuki to ja zawsze lubię takie, których nikt nie lubi xP Większość jest właśnie taka wolniejsza, bardziej nastrojowa i chyba lepiej się w nie wczuwam. Damo ma chyba taką specyfikę jak Conspiracy in the Court i Return of Iljimae - jak już się wczujesz to do końca, a jak nie to uśniesz i nic nie będziesz pamietać ;D

Ale pewnie też się zbiorę i dokończę, może chwili trzeba i specjalnej ochoty...? Dramowego natchnienia? ... Na to czekam... Może... ?

Wiesz co Volli, w sumie to nic na siłę. Jak się nie ma ochoty to się nie ma. Ja mam czasami, że dokańczam dramę po roku-półtora i stwierdzam np że taka przerwa od danej pozycji zdecydowanie była potrzebna~ A inne stoją w odłogu ;D

taki pojedynek w stylu wuxia niemalże

No sporo takiego latania było. Może to nie było też latanie najwyższych lotów (masło maślane :P ) bo przecież jak się ogląda wuxię to tam szczena opada, ale dawało radę. Ja nie lubiłam strasznie tych zwolnień jakimi nas realizatorzy obdarzali. Albo takich zacięć i wtedy nie wiedziałam czy to komputer w końcu się przegrzał czy tak ma być ;p
Obrazek
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2003] Damo

Postautor: thon » 20 lip 2010

Maura pisze:Hehe, konkretna opozycja mi się utworzyła, a z Thonem to w ogóle ostatnio się nie zgadzamy

Myślę że choć parę dram byśmy znaleźli które nam się wspólnie podobają.A mieć we wszystkim takie samo zdanie - to forum byłoby wtedy niepotrzebne- a tak jest ciekawie bo każdy ma inne oczekiwania i gust.Ja na razie naśmiewam się z nieudolności scenariusza Irys a potem nadrobię te brakujące 7 epizodów i "wypastwię " się nad "Damo".
Awatar użytkownika
Akemi
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 88
Rejestracja: 03 cze 2011
Lokalizacja: Pastwisko

Re: [2003] Damo

Postautor: Akemi » 25 sty 2013

Damo to jedna z najlepszych dram. Nie chcę jednak rozwodzić się nad talentem aktorskim Ha Ji Won (bo można o nim pisać całe referaty), a skupić się na fabule, kwestiach technicznych, etc...
Drama jest naprawdę dobrze zrobiona. Piękne ujęcia, wciągające sceny walk, idealnie dobrana muzyka - wszystko dopięte na ostatni guzik. Z jednej strony boleję nad tym, że seria była krótka, z drugiej jednak zdaję sobie sprawę, że wydłużenie jej znacząco odbiłoby się na jakości i zaniżyło ocenę końcową. Ale po obejrzeniu jej miałam niedosyt.
W zasadzie to cały czas zastanawiałam się, z kim w końcu sparują Ha Ji Won. Nie mogłam się zdecydować komu kibicować, bo jak pojawiał się Nauri kibicowałam Nauriemu, a jak pojawiał się Baek kibicowałam Baekowi. Z tego względu wydaje mi się, że drama została zakończona w najlepszy z możliwych sposobów.
Najbardziej utkwiła mi w pamięci scena z płatkami wiśni, Ha Ji Won i Naurim. Była po prostu... piękna... :melt:
Wombat na chorobowym, jego funkcję przejął Baran.
Baran przyjmuje pacjentów na psychologicznym pastwisku od poniedziałku do piątku, w godzinach od 17:30 do 22:00. Pacjenci proszeni są o przyniesienie oscypków BIAŁYCH, NIE WĘDZONYCH w ramach opłaty za konsultację lekarską.
Awatar użytkownika
wiktor
Oglądam regularnie xD
Posty: 230
Rejestracja: 10 kwie 2011
Lokalizacja: fizycznie Toruń, ale myślami błądzi po świecie :)

Re: [2003] Damo

Postautor: wiktor » 04 lut 2013

w trakcie 11 epa .....
ja to oglądami z miłości do Lee Moon Sika :smitten: jest najlepszy :rolly:
i bo się ładnie biją .... , a bo i Maur polecił :victory:

takie miłe umilenie czasu... zobaczymy jak się skończy ... na razie ci się sprzeczają pod ziemią, a tamci biegają nocą po lesie

:mrgreen:

[edit]
nie ma to jak miłość :rolly: uważaj gdzie cię zaprowadzi i uważnie przyglądaj się, by się nie zakochać w bracie :smoke2:

z miłości do Lee Moon Sika :smitten:
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości