[2009/2010] Smile, you

seriale z Korei
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2009/2010] Smile, you

Postautor: thon » 29 sie 2010

Speak pisze:Denerwuje mnie póki co ta rodzinka Jung In. Ojciec uważa się za niewiadomo co, bóstwo, jakiego jeszcze świat nie widział, mamuśka kojarzy mi się z taką różową barbie, która w głowie ma móżdżek zamiast mózgu ;p brat dopiero w tym epie się pojawił, więc na jego temat nie mogę jeszcze jakoś więcej nic powiedzieć, na razie mnie śmieszy, za co go nawet polubiłam :)

Przecież ona taka ma właśnie być ,cała osnowa akcji opiera się na kontrastach 2 rodzin - tej bogatej i tej biednej -którzy zostają zmuszeni do życia pod jednym dachem - dla mnie właśnie i ojciec - cwaniaczkowaty bankrut szukający okazji do biznesu i mamuśka z córką które w całym swoim życiu jedynym zmartwieniem było czy kupić "Gucci " czy "Diora" są przekonywujące i śmieszne zarazem

Speak pisze:Za to główna para mi się jakoś podoba ;D Jung In na razie jest rozpieszczona, ale chyba powolutku zaczyna się już zmieniać no i coś czuc do Sung Joon'a. A jeśli chodzi o niego to ma na razie zbyt dużą obsesję na punkcie siostry Jung In, ale poza tym to wydaje się całkiem w porządku xD

Główna para jest wysoko ( w moim też) w rankingach najlepszych par dramowych.A co do "obsesji" Hyun Su panną Jung Gyung -to jego pierwsza miłość - przecież pokazane są retrospekcje jak wspomina pierwsze spotkanie z nią itd - a że młody to głupi więc zakochał się po uszy:)
Jak dla mnie w kategorii długaśnych dram dziejących się współcześnie to jedna z najlepszych pozycji jakie oglądałem


Awatar użytkownika
canitiem
Co to jest dorama? o_O
Posty: 17
Rejestracja: 04 maja 2013

Re: [2009/2010] Smile, you

Postautor: canitiem » 15 lip 2013

Nie wiem sama dlaczego zaczęłam oglądać tę dramę, bo 45 odcinków to dla mnie jak nieskończoność. Zazwyczaj wybierałam dramy 16-sto, góra 20-to odcinkowe, a tu zabrałam się za 45. Jestem dopiero po 12 odcinku, ale puki co jestem zafascynowana tą dramą :) Oglądając 16-sto odcinkowe serie już tak około 10 odcinka chciałam jak najszybciej kończyć, bardzo często czułam zmęczenie oglądaniem. W przypadku Smile, you mam ochotę aby drama trwała dalej. Tak dobrze nie bawiłam się jeszcze na żadnej dramie. Podoba mi się humor, nie jest wymuszony, a aktorzy są tak świetni, że wydają mi się niezwykle naturalni. Lubię ich wszystkich, nawet rodziców Jung In, choć irytujący. Może najmniejszą sympatią darzę Jung Kyung(nie pomyliłam imienia?), ale to pewnie dlatego, że się jej nagle odmieniło co do Hyun Soo. Wiem, że nawet nie doszłam do połowy serii, ale tak mi się podoba, że miałam ochotę podzielić się tym z innymi. Mam wielka nadzieję, że seria utrzyma poziom do końca.
Szkoda, że jestem tak załadowana robotą, że nie mogę zrobić sobie maratonu dramowego :P Ale może to i dobrze, że dozuję ją sobie po trochu ;P i może właśnie dlatego mi się nie nudzi?

EDIT:
Poprawka! Jestem na 14 odcinku :P, tak mi drama szybko leci, że nie zauważyłam nawet, że obejrzałam więcej niż myślałam :P
Awatar użytkownika
gosq
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 362
Rejestracja: 10 maja 2010

Re: [2009/2010] Smile, you

Postautor: gosq » 08 kwie 2015

jako że zaczęłam oglądać Heartless city potrzebowałam czegoś żeby się odstresować ( ta drama przyprawia mnie o zawał)wybrałam Smile,you, no i się wciągnęłam. Duużo przewijałam rodzinki w pierwszej części bo ja nie lubie i nie ogarniam tego koreańskiego podejścia do rodziny. Jak się już ogarnęli to było lepiej.
W ogóle wiem że dziadzek był w sumie najważniejszą postacią ale to jego powolne dogorywanie było męczące. Mogli go jakoś raz a dobrze uśmiercić

Ale tak generalnie to chciłama powiedzieć: Love... Love... Love... :rolly: :rolly: :rolly:
Nie mogłam jak oni pisali te wiersze :lol: to chyba jedne z moich ulubionych motywów ^^
Dobra drama, nie przedramtyzowana. Fajnie napisani bohaterowie. I o ile mnie męczył tatuś głównej to muszę przyznać że aktor odwalił kawał dobrej roboty, nie dziwię się że jakieś tam nagrody dostał, rozwalała mnie logika tej postaci.
"我能玩得起,也能收得住, 我可以专一到让你惊讶, 也可以花心到让你害怕, 我喝过最烈的酒 ,我可以像个疯子一样的玩,一切的一切取决于你是谁,也取决于你如何待我, 女人千面,你给我的温度,决定我对你的态度,所以请不要站在你的角度看我,我怕你看不懂"
Awatar użytkownika
Mizuki
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 668
Rejestracja: 11 paź 2013
Kontaktowanie:

Re: [2009/2010] Smile, you

Postautor: Mizuki » 08 wrz 2015

Moje kolejne wykopalisko! :P
"Z pewną dozą nieśmiałości" podeszłam do tego i wtopiłam, łyknęłam jak młody pelikan 45 odcinków. Dobry makjang, w kórym fabuła stawała się coraz mniej ważna i schodziła na dalszy plan. Pokochałam teksty dziadka i od pierwszego epka zaczęłam sobie wynotowywać cytaty gdyz stał się on dla mnie wzorem skutecznego autokratycznego zarządzania. :rolly: :rolly:
► Pokaż Spoiler


gosq pisze:[post]112368[/post] dziadzek był w sumie najważniejszą postacią ale to jego powolne dogorywanie było męczące. Mogli go jakoś raz a dobrze uśmiercić

Miałam to samo i lolowałam o co tu chodzi i dlaczego? Właściwie to przez całą dramę miałam obawę, że aktor zejdzie na planie. Powinni wybrac bardziej żywiołowego dziadka.

Smile You to typowa drama familijna bardzo podobna do Ziemniaczka (Potato Star) i pomimo braku kosmicznego kartofla problemy tej rodziny wydawać by się mogły nie z tej Ziemi. A jednak. Drama w sumie bardzo moralizarorska i życiowa. Na uwagę zasługuje wiodąca para, ich relacje wydawać się mogły całkowicie naturalne. Kyung Ho po dramie zyskał popularnośc i to całkiem słusznie. Oczy otwierałam ze zdumienia czy to rzeczywiście jest repressed personality z Cruel City. Matka Jun In moim zdaniem aktorsko była najsłabsza i szkoda, że nie obsadzono do tej roli ciekawszej aktorki. Wątek braciszka z motocrossriderką również był zwykłym wypełniaczem i zdarzało mi się pod koniec dramy ich sceny strzałkowac.

Podsumowując drama fajna, szybkie tempo pozwala pochłaniać kolejne epki. Dobrze się ogląda do 34 odcinka a im dalej niestety widać, że seria została na siłę wydłużona i zaczynała być coraz nudniejsza. Wątek głównych przestawał być uroczy i zcaczynało mnie mdlić od nadmiaru słodyczy.
Dramę polecam! Żyłam z tą rodziną ostatnie kilka dni i naprawdę po ukończeniu zaczynam odczuwać pustkę.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Yahoo [Bot] i 5 gości