[2010] Road Number One

seriale z Korei
Awatar użytkownika
mistiq
Oglądam regularnie xD
Posty: 185
Rejestracja: 02 cze 2007

[2010] Road Number One

Postautor: mistiq » 11 lis 2009

Road Number One

Obrazek

Stacja TV: MBC
Gatunek: wojenny
Czas emisji: czerwiec 2010
Reżyseria: Kim Jin Min (Shin Don, La Dolce Vita, Time Between Dog and Wolf)

Soompi Thread

I najważniejsza rzecz:

Obsada:

So Ji Sub - Lee Jang Woo
Kim Ha Neul - Kim Su Yeon
Yoon Gye Sang - Shin Tae Ho
Choi Min Su - Yoon Sam Su
Son Chang Min - Oh Jong Ki
Julien Kang as U.S. Marine Corps Platoon Leader

Opis:

Moje miasto rodzinne, moja prawdziwa miłość, Soo Yeon. Jang Woo, syn wieśniaka, zadurza się w Soo Yeon, córce bogatego właściciele ziemskiego, który traci wszystko podczas wojny. Chociaż Soo Yeon zdaje sobie sprawę, że Jang Woo ją kocha, to jednak odrzuca myśl, aby z nim chodzić. Jednak po upływie czasu, otwiera jemu swoje serce i akceptuje jego miłość. "Nie musisz potajemnie na mnie patrzeć. Nie mów do mnie więcej " Proszę pani" Te słowa wypowiedziane przez Soo Yeon sprawiają, że Jang Woo wreszcie otrzymuje miłość, za którą tak tęsknił. Mija 10 lat odkąd te słowa zostały wypowiedziane i Soo Yeon, i Jang Woo stają się nierozłączni. Kiedy starszy brat Soo Yeon jest chory, a jej młodsza siostra wciąż żyje beztroskim życie, Soo Yeon decyduje wstąpić do szkoły medycznej, aby pomóc rodzinie. Lecz ciężko jej jest dalej studiować, ponieważ jej rodzina przechodzi przez ciężki chwile. Jang Woo natychmiast postanawia wstąpić do wojska i walczyć w Mt. Balchi, aby zarobić pieniądze na dalsze studiowanie jego dziewczyny. Gdy Soo Yeon dowiaduje się, że Jang Woo zamierza ryzykować swoim życiem, aby zarobić dla niej pieniądze, stara się odwieść go od tego pomysłu. Lecz on obiecuje jej, że wróci cały i zdrowy, po czym oboje się żegnają. Soo Yeon ciężko studiuje, aby ukończyć studia, lecz pewnego dnia otrzymuje list z wojska. Piszą, że Jang Woo zmarł podczas walki. Myśl o tym, że Jang Woo nie żyje niszczy ją. Po czasie, zaczyna akceptować fakt, że on umarł i już nigdy nie wróci. Gdy ostatnie resztki nadziei, że Jang Woo wróci słabną, w jej życiu pojawia się inny mężczyzna Tae Ho. Soo Yeon i Tae Ho zaręczają się. Kiedy Jang Woo powraca cały i zdrów, Tae Ho zauważa, że Soo Yeon i Jang Woo są bardzo bliscy sobie i łączy ich bardzo mocna więź, przez co czuje się zdradzony.

Trailer
https://youtu.be/F1tzkrpNJZs

temat opracowany przez Mistiqua i Thona ; )


Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 03 cze 2010

ach oglądałem troszkę trailerów z tą pozycja no i oczywiście z Comrades -to dwie pozycje które są dla mnie obowiązkowe do obejrzenia
>całkiem wysoki budżet poszedł na tą produkcję - prawie 9 mln dolców
I ośmielę się dodać kilka zdjęć -> zdjęcia przeniesione post wyżej ; )

I mam tylko nadzieję że będzie właśnie koreańską wersją BOB a nie Pacific które mimo szumnych zapowiedzi do pięt jak dla mnie nie dorównuje Band of B[b].
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 22 cze 2010

Wiecie co w styczniu nie spodziewałam się że to pójdzie w kierunku dramatu wojennego. Liczyłam na jakiś sensacyjno-kryminalny XD
Ale i tak dla So Ji Suba będzie się oglądać XDD
poza tym pierwszy epek wychodzi już jutro ^^

Road Number One OST Part.1
Obrazek
Hwanhee - 바람이 되어서라도
http://www.mediafire.com/?vmnmj2tmdz4
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Postautor: mootyl » 22 cze 2010

a ja będę oglądać dla Kim Ha Neul i dla Yoon Kye Sang'a... szkoda tylko, że w tej dramie gra rolę tego drugiego :/
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 22 cze 2010

Wiecie co w styczniu nie spodziewałam się że to pójdzie w kierunku dramatu wojennego. Liczyłam na jakiś sensacyjno-kryminalny
Ale i tak dla So Ji Suba będzie się oglądać D

serio nie wiedziałaś? ;p w ogóle w tym roku jest rocznica wojny koreańskiej i wariują tam ;p
faceci (jedni z najulubieńszych pod słońcem <3) niestety nie podobają mi się na plakatach, ale za to Kim Ha Neul nadrabia <333 Ale w ogóle ten trójkąt <33333 Kolejny idealny, tylko czekać aż spaprzą XD

No i jak widzę Hwanee piosenkę do ostu robi to aż buzia mi się w radosze rozdziawia. Jestem przekonana, że kolejna tegoroczna perełka muzyczna Ahh niech to się szybciej ściąga ;D

edit ah piosenka piękna <3 (zakład że wypuszczą mv? :victory:)
Obrazek
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Postautor: margot. » 22 cze 2010

Maura pisze:
Wiecie co w styczniu nie spodziewałam się że to pójdzie w kierunku dramatu wojennego. Liczyłam na jakiś sensacyjno-kryminalny
Ale i tak dla So Ji Suba będzie się oglądać D

serio nie wiedziałaś? ;p w ogóle w tym roku jest rocznica wojny koreańskiej i wariują tam ;p


no właśnie nie wiem, tak jakoś sobie ubzdurałam że to pójdzie w inne klimaty i z tą świadomością sobie tak żyłam XDD
ale to nic, z dramą wojenną nie miałam jeszcze nic wspólnego, więc z taką obsadą myślę że miło mi się będzie oglądało ^^


ekch... te trójkąciki miłosne -___-
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 22 cze 2010

no mam co ogladać na wakacje -oprócz staroci które muszę nadrobić -2 wojenne pozycje plus Dong Yi -lato piękne tego roku :)
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 05 lip 2010

wrażenia po pierwszym epizodzie:
w porównaniu do Comrades ogromna różnica.Oglądając początek nieodparcie jedyne słuszne skojarzenie to "Szeregowiec Ryan"- stary człowiek nad tablicą z nazwiskami ofiar wojny -nie brzmi znajomo?
I jak pisał mi mistiq -kuleje realizm - bieg naszego dzielnego Lee Jang Woo otoczonego przez chmarę przeciwników -ja się pytam a cóż to za pułapka i cóż to za strzelcy co nie trafiają z najbliższej odległości :).
W przeciwieństwie do Comrades tu od razu pokazano nam romans - młoda Soo Yeon zakochuje sie z wzajemnością w młodym służącym o duszy artysty .Gdy dorastają Jang Woo idzie do wojska by opłacić studia medyczne dziewczyny.Jest rok 1948.Zostaje ciężko ranny w jednej z potyczek z partyzantami.Nasza biedulka myśląc że Jang Woo nie żyje zamierza skoczyć z mostu (to się nazywa miłość) -powstrzymuje ją od tego porucznik Tae Ho ktróy jest zauroczony dziewczyną i zakochuje się w niej.2 lata później gdy zamierzają wziąć ślub,wraca do rodzinnego miasta Jang Woo -żyje ,był ranny ,wykurował się -ma zamiar opuścić wojsko ,założyć biznes i ożenić się z wybranką swojego serca.Ale 25 czerwiec 1950 roku i atak sił komunistycznych sprawia że wszystko się komplikuje.
Wady - o ile efekty wybuchów są w porządku to drażni mnie komputerowo robiona ta "chmura ognista" ,realizm kuleje miejscami ale nie na tyle by zniechęcić do dalszego oglądania,wręcz przeciwnie :)

Edit
odc2
Niestety drama ma mało wspólnego z realizmem -sceny na moście mnie rozśmieszyły choć na wojskowości znam się jak na modzie czyli nic ale nie mogę sobie wyobrazić że czołg z odległości 100-200 metrów nie potrafi poradzić sobie z grupką ludzi stojących na nim-ba za mostem jest barykada z cięższą bronią -ale czołgi posłusznie stoją i czekają co zrobią nasi bohaterowie :)
Za to nabiera rumieńców trójkąt miłosny -och i jest nienawiść i żal i posądzenia o zdradę i chęć mordu (dosłownie).W scenach militarno-batalistycznych na razie droga nr1 poległa przed kompanami ,ma przewagę w wątkach miłosnych -zobaczymy jak obie historie się potoczą.
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2010] Road Number One

Postautor: thon » 17 lip 2010

odc 3 -głupot scenariusza i braki realizmu ciąg dalszy -atak na czołgi ,pies trącał TRAGICZNE efekty pirotechniczne (czyżby ci lepsi specjaliści pracowali w konkurencyjnej dramie?)ale o fakt iż przyjmuję do wiadomości że czołg (150 sztuk czołgów przekroczyło w pierwszej fazie wojny granice )może nie mieć z przodu gniazda RKM tylko co za dowódca jedyny czołg z RKM wstawia pod koniec kawalkady -ten RKM może sobie w d..ę wsadzić.A potem mamy 20 minut patosu nad poległymi - istny horror w oglądaniu.dobrze że końcówka była w miarę ciekawa i pozostaje mi mieć nadzieję (bo cóż innego) że będzie lepiej w kolejnej odsłonie.Na razie Comrades jest poza konkurencją jak dla mnie.
i jeszcze nie jestem tego pewny ale wyczytałem że armia północy miała czołgi T34 -czyli jakże znany w Polsce "RUDY".A to nie wyglądało na T34
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2010] Road Number One

Postautor: jordi » 17 lip 2010

Ta drama to będzie chyba najgorszy projekt, w jakim wystąpił Ji Sub - myślałem, że Zemsty Zochy nic nie pobije... ale fabuła tej dramy i te nierealne sceny wręcz rozwalają...

Kolejny raz MBC pokazało, jak wyrzucić w błoto 10 milionów dolarów... no ale czego się spodziawać, jak im 1-max 2 dramy rocznie wychodzą...

Chociaż jest plus - przepiękny OST - Hwanhee i IU wymiatają - wspaniałe piosenki...

Ale Comrades jest duuuuużo lepsze - droga numer 1 niech się chowa (w ogóle nie zdziwię się, jak MBC skróci tę dramę, bo niby 20 epów ma być, ale oglądalność najgorsza z dram środowo-czwartkowych - ledwo 7% łapie...)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
mistiq
Oglądam regularnie xD
Posty: 185
Rejestracja: 02 cze 2007

Re: [2010] Road Number One

Postautor: mistiq » 18 lip 2010

Wreszcie obejrzałem pierwszy odcinek i jestem zadowolony. Wcześniej tylko przejrzałem sobie, jak wyglądają sceny wojenny i tak jak wspomniał thon, troszkę kuleje realizm, ale nie zraża to, aby dalej nie oglądać tej dramy. W każdym bądź razie dla mnie So Ji Sub nadrabia te małe niedociągania. Będzie ciekawie, jeśli chodzi o trójkąt miłosny. Tae Ho, rozwścieczony tym, że Jang Woo wrócił i odebrał jemu( na dzień przed ślubem) przyszłą żonę, nie ratuje jej z palącej się kliniki, to już naprawdę musi być nieźle wkurzony (mało powiedziane), że nie postanawia ratować jej.

jordi pisze:Ta drama to będzie chyba najgorszy projekt, w jakim wystąpił Ji Sub - myślałem, że Zemsty Zochy nic nie pobije... ale fabuła tej dramy i te nierealne sceny wręcz rozwalają...

Kolejny raz MBC pokazało, jak wyrzucić w błoto 10 milionów dolarów... no ale czego się spodziawać, jak im 1-max 2 dramy rocznie wychodzą...

Chociaż jest plus - przepiękny OST - Hwanhee i IU wymiatają - wspaniałe piosenki...

Ale Comrades jest duuuuużo lepsze - droga numer 1 niech się chowa (w ogóle nie zdziwię się, jak MBC skróci tę dramę, bo niby 20 epów ma być, ale oglądalność najgorsza z dram środowo-czwartkowych - ledwo 7% łapie...)


Obejrzałeś chociaż kilka odcinków tej dramy i Comrades, czy twoja opina wyrobiona jest postami innych użytkowników?
So Ji Sub wypowiadał się z zadowoleniem, że mógł wziąć udział w tej dramie.
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2010] Road Number One

Postautor: thon » 18 lip 2010

mistiq pisze:Obejrzałeś chociaż kilka odcinków tej dramy i Comrades, czy twoja opina wyrobiona jest postami innych użytkowników?

Ja oglądam obie pozycje i zgadzam się z jordim ( co nie zawsze ma miejsce bo jednak nasze gusta się na szczęście różnią) - Comrades wymiata realizmem ,rozmachem ,historią pokazaną ba nawet wątek romantyczny po 4 odcinkach pokazuje ze będzie się w comrades działo wiele.I Comrades zasługuje w pełni na nazwę dramy wojennej - ja nawet czuje klimat z kompanii braci a to już dla mnie wystarczająca zachęta,w przypadku Road no1 drama wojenna nie do końca realna i niezbyt dobrze zrealizowana-zobacz co za tragedia będzie w 2 i 3 odcinku - realizm został zastrzelony przez nieudolność scenariusza,zespól od efektów specjalnych to chyba ludzie z łapanki z ulicy -tak tandetnych efektów wybuchów to dawno nie widziałem no chyba że w jakims filmie C klasy.Jedyna nadziej że będzie dobry wątek romantyczny(a przesłanki są ku temu- 2 panów coraz bardziej się nie lubi -ba są już dość wrogo do siebie nastawieni) i wtedy bedzie to romans w realiach wojny.Po jakże szumnych zapowiedziach tej dramy no cóż - screeny z dalszych odcinków dają nadzieję na poprawę - ale na soompi chwalą tą dramę za - gorący romans - a po tym tytule oczekiwałem czegoś więcej ,zobaczymy co bedzie dalej w końcu po 3 odcinkach trudno przekreślić całkowicie dramę - ratingi niskie ale ja nie do końca mam przekonanie do nich - jednak każdy z nas ma swój gust i co innego lubi jednak w tym wypadku po 3 epizodach jestem z rozczarowany .Za to Comrades -czapki z głów -drama wojenna która trzyma w napięciu,romans jest dodatkiem który będzie na pewno eksploatowany pózniej ale na razie to jest dodatek bo w 4 odcinkach tyle się dzieje że nie ma możliwości pokazać go szerzej a jednak wydaje mi się że będzie ciekawszy niż tu -zreszta jak chce romans to oglądam np Love story in Harvard a tu chciałem mieć pełnokrwistą dramę wojenną - z jej dramaturgią,bohaterstwem i tchórzostwem,śmercią i nadzieją na przeżycie,zwątpienie i nadzieję ,honor,wiarę i obronę wartości które soba dana armia reprezentuje-nie dostałem jak na razie tego
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2010] Road Number One

Postautor: jordi » 18 lip 2010

Comrades góruje już nad drogą samym pierwszym epem, który świetnie i z wielkim przytupem rozpoczął akcję...

Zapowiadali Drogę jako "prawdziwą" wojenną dramę o konflikcie koreańskim, natomiast moim zdaniem to jest melodramat z wojną, ale w tle...

Co do sugerowania się postami, to NIGDY tego nie robię, a obejrzałem 4 odcinki drogi, więc napisałem swoje krótkie zdanie... Dla Ji Suba może był to zaszczyt, ale na razie zanosi się na to, że drama przyniesie ogromne straty MBC... Przede wszystkim historia jest dość oklepana - poza tym tak jak pisze thon - tu wojna wygląda dość śmieszne z "takimi" efektami... wątek romantyczny po 4 epach jest jedynym plusem tej dramy i mam nadzieję, że tego nie spaprzą i rozwinie się w dobrym kierunku (miny Kye Sanga rozwalają - czasem aż sam się go boję - na razie najlepsza rola w tej dramie i widać tę chęć zemsty na Ji Subie i tej babce - naprawdę świetny aktor) - poza tym Road jest dramą przeciętną aż do bólu, a MBC od pół roku truło, że to hit roku będzie... (swoją drogą w Kim So Roo są bardzo dobre efekty specjalne, a to drama tej samej stacji - ciekawe....) Nie mówię, że to beznadziejna drama, ale przy tak mocnej przeciętności, Comrades jest naprawdę duuużo lepsze... Zobaczysz kilka następnych epów to może tak jak ja poczujesz, jakby scenarzyści nie mieli pomysłu co fabuły i prowadzenia jej w jakimś kierunku...

Comrades przede wszystkim trzyma w napięciu przez cały ep... Jak oglądam, to w prawie każdej scenie to czuję - dodatkowo dramatyzm i po 4 epach już kilka razy scenarzyści mnie zaskoczyli... Nie ma tu wielkich nazwisk, ani nie pisano o tej produkcji tyle, co o RNO i chyba wyszło na dobre dramie KBS...

Może miałem za duże oczekiwania w stosunku do RNO?? Myślałem, że zrobią prawdziwą, wojenną dramę, a wyszło takie nie wiadomo co... miszmasz, ale niezbyt udany jak na razie... (jak na razie z szumnie zapowiadanych dram tylko Bad Guy mnie satysfakcjonuje... Kopciuch zawiódł, Chuno poniekąd też, a te dramy również bardzo reklamowano przed premierą)

I powtórzę się, że największym plusem jest muzyka - wszystkie 3 piosenki wydane jak na razie są świetne, co rzadko się zdarza w dramach MBC... (np. Personal Taste miał okropny OST)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2010] Road Number One

Postautor: thon » 18 lip 2010

jordi pisze:Nie ma tu wielkich nazwisk

moze i nie popularne -brak "ciach" ale to bardzo dobrzy aktorzy -Choi Soo Jong uwielbiam go za jego historyczne dramy -zawsze gra twardego faceta,Lee Tae Ran -ją widziałem tylko w jednej dramie i nie było żle z jej strony a w Comrades ma naprawdę ciekawą rolę .Nasz generał czyli Lee Duk Hwa -bardzo dobry aktor starszego pokolenia No i szalony sierżant który mimo pozornego okrucieństwa dba o swoich żołnierzy czyli Kim Roe Ha znany i z dram i z filmów.Road no1 ma może większe nazwiska ,ale jak para poszła w gwizdek to cóż
A cóż innego mógł powiedzieć So Ji Sub? sztampowy tekst -cieszę się ,to była przyjemność zagrać w tej dramie itp frazesy które musi powiedzieć by znależć pracodawcę w następnym projekcie
Awatar użytkownika
mistiq
Oglądam regularnie xD
Posty: 185
Rejestracja: 02 cze 2007

Re: [2010] Road Number One

Postautor: mistiq » 18 lip 2010

Obejrzałem 2 odcinek i bardzo dobrze się ogląda. Scena na moście bardzo nierealistyczna. 3 czołgi nie potrafią poradzić sobie z małym oddziałem żołnierzy, ponadto mają problemy z celnością. Bardzo śmieszne, że oni tak spokojnie rozmawiają sobie na moście, a uciekając nie dosięga ich żadna kula. Romans bardzo dobrze pokazany. Oby tak dalej. Może później trochę więcej realizmu będzie w tych scenach wojennych.
Nie sądzę, aby So Ji Sub musiał coś takiego mówić, aby znaleźć pracodawcę. Takie coś raczej początkujący aktor może mówić.

A zapytałem, czy jordi oglądał, bo wspomniał, że nie bierze się za oglądanie dram wojennych, bo to nie jego gatunek, także zdziwiło mnie, że zaczął oglądać...

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości