[2009/2010] Will it Snow at Christmas?

seriale z Korei
Awatar użytkownika
cookie_nut
Oglądam regularnie xD
Posty: 245
Rejestracja: 15 lis 2009

Postautor: cookie_nut » 27 gru 2009

I po 8 epie :) Po nim nastawiłam się na to, że skończy się tragicznie, ale ja tak nie chcę no! Jeszcze 8 odcinków więc się zobaczy jak to się potoczy.

W ogóle ja ich wszystkich nie rozumiem- każdy z nich nie wie czego chce... Tak mnie wkurza ta matka JiWan, niby taka niewinna, ale naprawdę jest taka wredna... Cały czas tylko opłakuje syna, zapominając o córce, która gdzieś tma jest i żyje. Natomiast ojciec przeciwnie, o wszystko się troszczy, a chyba najbardziej o tą wredną żonę :// Chociaż widać, że czasami chce się jej przeciwstawić, ale wtedy wkracza ona zła i wykorzystując śmierć syna przywraca go do porządku...

Sama JiWan też doprowadza mnie do szału :D No bo mogłaby się w końcu zdecydować czego tak naprawdę chce... I jeszcze za coś jej nie lubię, ale jeszcze nie odkryłam tego powodu :D

Za to uwielbiam tą bezczelność KangJin-a >.> Jego nie da się nie kochać!!!

Najbiedniejszy jest chyba ParkTaeJoon- KJ mu wszystko zabiera: i miłość i karierę, ale przykro mi, KJ jest moim faworytem *__*

Ja tak nie chcę żeby się źle skończyło!!! Najwyżej zaprzestanę oglądania :D


Awatar użytkownika
San-chan
Przyklejony do ekranu
Posty: 665
Rejestracja: 05 lut 2007
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Postautor: San-chan » 29 gru 2009

i tak najlepszy jest BooSan xDDDDDDD i jego Miss Shin, hahaha~ Słodka, a jak sie na KJ rzuca XPPPP~
Awatar użytkownika
Panna_S
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 65
Rejestracja: 06 sty 2010
Lokalizacja: Białystok
Kontaktowanie:

Postautor: Panna_S » 07 sty 2010

Jak tak czytam Wasze spekulacje dotyczące zakończenia dramy, to naprawdę poważnie zaczynam się bać oglądania jej dalej ;> Wystarczy, że miałam porządną nerwicę i niekontrolowane napady płaczy przy oglądaniu NANY (anime) - i nie wiem czy przeżyję wielki dramat jeśli chodzi o tę serię...
A tak serio, to drama jest z jednej strony ciężka, a z drugiej strasznie wciąga i szybko się ogląda. Pierwsze 8 odcinków zajęło mi dosłownie 2 wieczory ;)
Strasznie rozczarowała mnie końcówka 8 i trochę przygnębił początek 9 (tzn, narazie tylko początek zdążyłam zobaczyć, więc nie wiem jak reszta odcinka). Ale ogólnie czekam niecierpliwie jak to się wszytsko rozwinie!

No i Go Soo, ach Go Soo... Od razu zdobył moje serce :D
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 08 sty 2010

Odcinki 8 -10

Właśnie skończyłam oglądanie tych odcinków i ojej... jaka ta drama pomieszana ;p Jest tak momentami dziwnie, że aż nie chcę wnikać jak to wpływa na całokształt w moich oczach xP A po zapowiedzi do odcinka 11 to już w ogóle ;/

To tyle jeśli chodzi o narzekania. Plusy, plusy...

Uważam, że odcinek 10 był najlepszy z tych pokazanych z dorosłej perspektywy bohaterów. Podobała mi się zwłaszcza pierwsza połowa, kiedy to na plan pierwszy wysunęła się pani prezes i Tae Joo. Sceny kiedy rozmawiają w barze i Tae Joo opowiada historię JW i KJ, a potem się oboje zastanawiają co dalej robić, a potem już przed posterunkiem kiedy ona dzwoni do niego i jednak stwierdza, że chyba miłość istnieje były naprawdę dobre. W końcu trochę pozytywnej kontrybucji ze strony tej pary ;D I nie wiem czemu, ale mam wrażenie, że to był ostatni odcinek z nimi? Mam nadzieję, że nie ;p

Flashback! (i komentarz u góry - Key i Onew) <- i jest w tym prawda ;D Za chwilę kamera skierowała się na młodych aktorów i nie ma wątpliwości, że Song Joon Ki śmieje się jak Onew ;D Dlaczego oni musieli uśmiercić tą postać? o.0 (za dobrze wypada w retrospekcjach xP)

Druga połowa, nie powiem też była ciekawa. Jak zachowanie Madame Cha i te usychający wzrok którym obdarza ojca Ji Wan dosyć mocno działa mi na nerwy, tak uwielbiam te jej rozmowy telefoniczne z synem. Kang Jin bez względu na to co się w jego życiu dzieje, zawsze znajduje chwilę i siły by porozmawiać z matką. Bardzo ładny motyw, tylko niestety obawiam się, że będzie miał swój odcisk w kolejnych odcinkach....

Ostatnie 10 minut, ostatnia scena też bardzo ładne. W końcu spadł śnieg <3
Spoiler! szkoda tylko, że nastrój strasznie się zmieni w następnym odcinku... jejku to będzie strasznie, strasznie smutne... wybierać w ten sposób.... ja myślałam, że ktoś umrze, albo okażą się rodzeństwem, a tu coś takiego... ughhh ;//

Go Soo, GO SOO *____* Nie dość, że Kang Jin to złoty chłopak to jeszcze powoli zamienia się w moich oczach w ideał urody. Bo sprawa jest taka... jak to jest, że facet od początku był przystojnym, ale w tej chwili wygląda w moich oczach niemal jak bóg? o.0 W dodatku im więcej jego bohater ma problemów, im bardziej jest zmęczony tym bardziej seksownie wygląda XP

Jedną z głównych zalet tej dramy jest postać pani prezes. Ta kobieta wymiata! Postać strasznie narwana, uparta kompletnie szalona w swej obsesji ;D Naprawdę w porównaniu z bladą i słabiutką Ji Won wychodzi o niebo lepiej. Tamta jest taka taka mdła i naprawdę w pewnym momencie wydawała mi się zbędna ;p
Obrazek
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 10 sty 2010

Maura pisze:Jedną z głównych zalet tej dramy jest postać pani prezes. Ta kobieta wymiata! Postać strasznie narwana, uparta kompletnie szalona w swej obsesji ;D Naprawdę w porównaniu z bladą i słabiutką Ji Won wychodzi o niebo lepiej. Tamta jest taka taka mdła i naprawdę w pewnym momencie wydawała mi się zbędna ;p


no co ty a ja tą dramę oglądam tylko i wyłącznie ze względu na Han Ye Seul -nie wiem dlaczego ale od couple of fantasy to moja faworytka w kdramach i szkoda że to nie ona nie ma roli tej wrednej a ma rolę słodkiej niewinnej i zakochanej że aż boli ,ale drama w porównaniu do przereklamowanego moim zdaniem faworyta roku 2009 jest lepsza - bardziej spójna - jak na razie nie ma wciśniętego na siłę wątku strasznie tragicznego i ma równy pziom (do 7odcinka bo dalej nie oglądałem )
Awatar użytkownika
cookie_nut
Oglądam regularnie xD
Posty: 245
Rejestracja: 15 lis 2009

Postautor: cookie_nut » 17 sty 2010

9 i 10 odcinek... Czekałam na nie aż 3 tygodnie! Nie ma to jak usiąść rano przed komputerem i oglądać długo oczekiwaną dramę z kubkiem gorącej kawy zbożowej xD Początek 9 odc- 'rok później' a ja taki zonk :shock: W ogóle nie widziałam sensu... rok później czy tydzień nie robiło przecież żadnej różnicy...

JiWan jest taka nijaka, ale zrozumiałam coś dzisiaj- jej istnienie w tej dramie jest koniecznością. Ona musi w niej być!

ParkTaeJoon... biedny, biedny, biedny :puppy:

KangJin cokolwiek robi zawsze wychodzi mu to na dobre... I tak już wszyscy go kochają <3

Po obejrzeniu preview powiedziałam: koniec! 10 ep się tak idealnie skończył, że pora na przerwanie oglądania tej dramy xD Ja nie przeżyję końca T-T

Dziś rano: podziwiam boskiego GoSoo w boskim samochodzie i nagle przerywa mi moje oglądanie brat pytaniem: "ile on ma lat, że może już prowadzić?" no bez przesady, rozumiem, że Azjaci zawsze młodo wyglądają, ale on na 16-latka chyba nie wygląda -.-
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 18 sty 2010

cookie_nut pisze:ParkTaeJoon... biedny, biedny, biedny


no przez kilka minut wzbudził odrobinę współczucia mego ,ale tylko na krótko -
ech koniec 9 odcinka świetny - no i ta zapowiedź co się będzie działo ,a ja już myślałem że doktorek wyzionął ducha w samochodzie a tu pokazują że nadal będzie żyw no czekam na napisy do 10 odcineczka z niecierpliwością

edit uff 10 ep za mną - idealne jako koniec serii no ale przecież jeszcze 6 odcinków- zajawka 11 pokazuje czego się spodziewać :)
Awatar użytkownika
cookie_nut
Oglądam regularnie xD
Posty: 245
Rejestracja: 15 lis 2009

Postautor: cookie_nut » 19 sty 2010

W końcu się przełamałam i brnę dalej... Szczęście emanowało od JiWan tylko przez 33 minuty, a potem wszystko się zepsuło =.=
Nawet jak są jakieś śmieszniejsze momenty to i tak nie udziela mi się to wszystko, bo ja już sobie wyobrażam koniec, który będzie tragiczny *_________*
Czemu ci wszyscy rodzice są tacy samolubni?
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Postautor: thon » 23 sty 2010

ale sie w 11 epizodzie porobiło- mamy pożar i śmierć i znów przeskok czasowy -ech ten domek całkiem fajny -szczególnie kominek ,końcówka jak Cha Kang Jin wraca do domu -zaskoczyła mnie ,nie tyle że ona była w domu ale ze nie pokazano dlaczego nie ma w nim Han Ji Wan?
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 25 sty 2010

Odcinek 11 (spoiler2y)

Ta drama kopie tyłki! Kolejny świetny odcinek i ojej, aż mnie trzęsie by obejrzeć następny *____*
Plot jest w tej chwili po prostu genialny ;D Hisotria ma tyle nieszczęśliwych zawirowań, ale jest tak świetnie przedstawiona, że nie ma mowy bym go krytykowała. *w tej chwili XP* I gra aktorów w tym odcinku była naprawdę pierwsza klasa - zwłascza Go Soo i jego matki. Naprawdę aż mnie ściskało momentami.

i w ogóle jakie zdziwienie na koniec ;D Nie dość , że historia idzie 3 lata później, pojawia się pani dyrektor i pan architekt, jeszcze śliczniejsi niż na początku, to jeszcze TAKI zonk na koniec. Łoo ciekawa jestem czy Kang Jin i Ji Wan są razem ... jak pani dyrektor go zapytała o Ji Wan to mu się tak oczka smutno zaszkliły... ehh...
Obrazek
Awatar użytkownika
cookie_nut
Oglądam regularnie xD
Posty: 245
Rejestracja: 15 lis 2009

Postautor: cookie_nut » 28 sty 2010

Odc 12 i 13 obejrzane! <spoiler2y>

Ta cała fabuła jest taka zwariowana, że nie zdziwiłabym się gdyby JiWan miała siostrę bliźniaczkę xD
Ta matka JiWan jest nienormalna, ona na serio w ciagu tych trzech lat nie mogła sobie przypomnieć, że jej syn nie żyje? A może ona udaje? Matka KangJin-a zabrała jej męża to ona, żeby się zemścić, zabrała jej syna...
W ogóle nie rozumiem KangJin-a. Taki maminsynek się zrobił i teraz usługuje tej wiedźmie :D Ma poczucie winy, że to niby przez niego tej jej syn umarł, ale co z JiWan... Ona jest kompletnie odrzucona i przez niego i jej matkę... Najlepsze jest to, że wszyscy wokoło to akceptują O___o no oprócz Noony :D

Ta scena w szpitalu kiedy był płakający BooSan była taka smutna... ta miłość między braćmi jest taka piękna... za każdym razem kiedy się KangJin mijał ze swoją matką miałam ochotę wyłączyć dramę... Ciągle się pytałam: czemu?! :(

Ahh... Gdyby Pani Dyrektor i TaeJun byli razem, JiWan i KangJin też, a reszta... nie wiem... poumierałaby to by się ta drama już dawno skończyła i wszyscy by byli szczęśliwi xD

Oszalałam jak zobaczyłam GoSoo w okularach *_____*
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 29 sty 2010

Skończyłam. Zebrałam się wczoraj w sobie i skończyłam.

Ahh duchy A Love to Kill i I'm Sorry I Love You wisiały nad tą dramą od początku. Teraz kiedy widziałam wszystkie cztery najważniejsze dramy tej scenarzystki widać od razu, że pisane były przez tą samą osobę. Ta kobieta po prostu zagania ludzi do kąta i każe nam patrzeć jak z odcinka na odcinek stają się coraz słabsi i bardziej bezradni wobec losu. Stwarza sytuacje praktycznie bez wyjścia, w których człowiek czasami nie jest w stanie funkcjonować jak... człowiek.... Ja rozumiem, że momentami to czysta fantazja , jest niewielkie prawdopodobieństwo by coś takiego wydarzyło sie naprawdę... tylko... tylko dlaczego tego typu historie muszą tak mocno szarpać moje nerwy? Bo przecież... jak BARDZO może być niedorzeczna rzeczywistość? o.0

Odcinki 12-16

Po niemałym zaskoczeniu pod koniec 11 odcinka, rozwinął nam się cały wątek i... stał się dominantem do końca historii. Co mnie trochę złości. Do tej pory wątek 'nieszczęśliwie-zakochany-rodziców' był dodatkiem, który jakoś tak mocno nie wywierał wpływu na całość. Oczywiście wiedziałam, że w końcu przejmie prym, bo po coś przecież tu był, ale ... ale nie do takiego stopnia. W tych ostatnich odcinkach miałam wrażenie, że jest to drama o matkach głównej pary. Nie jestem pewna czy to zamierzenie autorki, ale momentami ten wątek naprawdę wiercił mi dziury w brzuchu... Strasznie męcząca była postać matki JiWan. W ogóle co za psychiczna sytuacja o.0 O dziwo oglądałam ten wątek z zaciekawieniem ^^

Kang Jin i Ji Wan
Strasznie wyidealizowana miłość. Nie potrafię uwierzyć, że przez trzy lata nie byli razem (chociażby w tajemnicy ;)), albo też odwrotnie - że nie narodziły się między nimi żadne toksyczne uczucia. I w ogóle być cierpliwym do takiego stopnia i się tak poświęcać... co za.. GŁUPOTA.
Zakończenie nie było TAK dramatyczne jak się tego spodziewałam, ale też w żaden sposób mnie nie rozczarowało...
Niemniej jednak, na ostatniej, najostatniejszej scenie mimowolnie poleciała mi łezka. Uczucie ulgi? ( chociaż ja nadal myślę, że to ten Yeonseng w tle xP)
Co do aktorów i ich postaci... Moim zdaniem Han Ye Seol poprawiła znacznie swoją grę, ale hmm nie wiem czy to ta rola, czy aktorka, ale nie jakoś tak... niekoniecznie lubiłam tą jej postać. Jak bardzo podobała mi się mała Ji Wan, tak ta dorosła wydawała mi się taka mdła...
Go Soo... HYM :D Nie no... nieziemsko przystojny + naprawdę dobry aktor, ale nie jestem do końca zadowolona z jego postaci. Kang Jin był naprawdę inteligentnym i zaradnym człowiekiem, więc... dlaczego pozwolił się uwikłać w taką.. chorobę? No rozumiem, że to z poczucia winy i niby dla Ji Wan, ale... po co? o.0 Trochę taki ideał na siłę, co... wkurza XP
Jest parę słodkich scen między Ji Wan i Goo Soo (ja nawet nie chcę wnikać w jaki sposób ona została lekarzem XPPPP) ,ale moim zdaniem najlepsze były te między Kang Jinem a Madame Cha -> niesamowita chemia między synem a matką. W ogóle aktorka genialna postać -> od zranionej kobiety, po złośliwą sukę i niewinnie grymaszące dziecko. Aha, i naprawdę lubiłam rozmowy między Madame Cha a Ji Wan. Jejku... one strasznie do siebie podobne są więc nie dziwota, że Kang Jin tak bardzo kochał je obydwie... Ahh...

Woo Jung i Taejoon ;D
Dobrze się stało, że się znowu spotkali. Chociaż nie powiem, że w pewnym momencie zaczęłam kibicować WooJung i temu przyjacielowi co jej zawsze dogryzał xP WJ i TJ też mieli swój dramat i w sumie podoba mi się, że jak drama pokazuje, że takie głębokie rany goją się z czasem... ^^'' Taejoon może nie pozostawi na mnie wielkiego wrażenia, ale postać Woo Jung na pewno. Haah, równa kobitka ;D Szalona, ale naprawdę równa.


Ohhh w tej dramie wydarzyło się tak wiele rzeczy, było tyle przeskoków w czasie, różnych zawirowań, że mam wrażenie jakbym obejrzała nie 16, a conajmniej 25 odcinków... Na serio ;p Streścić dwa pokolenia zakazanej miłośći, w dodatku tak by dało się to oglądać to naprawdę sztuka ;D W ogóle o zdziwiona jestem, że mimo ciężkiej atmosfery ile było żartów i komedii w tej dramie ;) WISFC nie jest jakimś mistrzostwem świata, raczej drama w klasycznej konwencji i pewnie długo miejsca w mojej pamięci nie zagrzeje. Ale generalnie to mi się podobało.

I OST! OST jak najbardziej ^^^
Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Postautor: KartoflAnka » 29 sty 2010

wow Maura nic dodac, nic ująć co do twojego opisu :D

Generalnie to zakończenie i tak dobre, bo przez chwilę to myślałam, ze się obydwoje z tego mostu rzucą. i kj to jednak twardziel nie z tej ziemi, bo ja bym pewnie sfiksowała.

Od początku ta miłość była taka w stylu nie z tego świata, ale ja to odebrałam, jako dwoje ludzi, którzy się spotkali nie w tym czasie, nie w tej godzinie, na przekór swojemu przeznaczeniu - to piękny pomysł i niestety życiowy. Ta miłość od początku była dla nich jednym wielkim cierpieniem, dlatego piękne były chwile, kiedy ogrzewała mu dłonie chuchając na nie - ja się na przykład poryczałam wtedy.
Strasznie wyidealizowana miłość. Nie potrafię uwierzyć, że przez trzy lata nie byli razem (chociażby w tajemnicy Wink), albo też odwrotnie - że nie narodziły się między nimi żadne toksyczne uczucia. I w ogóle być cierpliwym do takiego stopnia i się tak poświęcać... co za.. GŁUPOTA.


hmmm. co do tego. zgodzę się, ze momentami to było dziwne. ale ja porównuję do mojej przyjaźni z moim najlepszym przyjacielem chłopakiem, który po 5 latach przed praktycznie samym moim ślubem powiedział mi ,że mnie kocha. i nigdy nie wykonał gestu w moją stronę, żebym się tego domyślała. i niczego to zmieniło w moim życiu, w jego przez chwilę i dalej jesteśmy przyjaciółmi, ale już na innym etapie. :D
Życie nam pisze różne scenariusze, więc nie zakładam z góry nigdy niczego, co wydaje się być oczywiste.

Drama jest niesamowita również ze względu na naprawdę dobra
aktorska grę. Wszystkie spojrzenia KJ przepełnione rozterką i bólem sprawiały, ze gadałam do siebie, ku zdziwieniu mojej rodziny :D
Awatar użytkownika
cookie_nut
Oglądam regularnie xD
Posty: 245
Rejestracja: 15 lis 2009

Postautor: cookie_nut » 01 lut 2010

Maura już chyba wszystko powiedziała o tej dramie ;)

Nie spodziewałam się takiego końca... Te ostatnie odcinki trochę już nudziły, bo kręciło się tylko wokół matki JiWan, a ja chciałam więcej WooJung i TaeJoon, bo widać było, że ich miłość ponownie zaczeła kwitnąć :) Pod koniec moją fav parą byli właśnie oni, a nie JiWan+KangJin, bo ta ich miłość była zbyt piękna i... drętwa...

Najlepsze sceny były z matką KangJin-a. Nie chodzi mi tutaj o te z ojcem JiWan, chociaż też były dobre, ale kiedy rozmawiała z synem w ten dzień kiedy miała uciec ze swoja miłością czy kiedy rozmawiała z JiWan o miłości... Pojawiły się wtedy łzy w moich oczach i potrzebna była chusteczka :)

Skończyłam dramę i raczej nie zamierzam do niej wracać... za dużo emocji :) nie była jakimś arcydziełem, ale 16 odcinków... ehh... miło spędziłam czas oglądając je. Jak na końcu pokazywali te sceny z ich zycia to wydawało mi się, że to już tak dawno było... z co najmniej 30 epizodów wstecz :P Fajna drama... Dobra kiedy juz ma się dość komedii, chociaż tutaj było wiele śmiesznych scenek :) Oh i muzyka *____* warto obejrzeć ze względu na nią :)
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 01 lut 2010

Maura już chyba wszystko powiedziała o tej dramie Wink

Ehh przepraszam ;) Ja po prostu mam kręćka jeśli chodzi o zaszczególanie się w dramy XP To już taka moja przypadłość niestety ;P

a ja chciałam więcej WooJung i TaeJoon, bo widać było, że ich miłość ponownie zaczeła kwitnąć Smile

No ja z jednej strony cieszę się, że w sumie zostawili ten ich związek taki otwarty. Że jeszcze wszystko może się wydarzyć, ale teraz na pewno wiemy, że zaczynają wszystko z czystym kontem. Z drugiej strony byli tacy słodcy na koniec, że chciałoby się patrzeć tylko na nich ;)
Chociaż ja nie wiem czy związek dla nich byłby najlepszym rozwiązaniem. Taejoon nie ufał WJ wystarczająco by powiedzieć o swoich problemach finansowych, ona była tak zwariowana, że nawet samobójstwo próbowała popełnić... a potem ta niemal obsesja na punkcie głównej pary... AHHH dobrze, że na koniec wszyscy jakotako się ogarnęli :D

Skończyłam dramę i raczej nie zamierzam do niej wracać... za dużo emocji Smile

No właśnie taka drama do obejrzenia na jeden raz ;D Widziało się, jest się zadowolonym, ale jak ktoś Cię o nią zapyta mówisz, że ogląda na własną odpowiedzialność:D:D
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości