[2010] The Woman Who Still Wants To Marry

seriale z Korei
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 24 mar 2010

FINITO! skończyłam!

to było piękne.. nadal mam niedosyt KimBuma.. mam nadzieje ze niedlugo znow zrobia cos z nim bo on jest po prostu przeuroczy!!


spoilerowato:

hmm jakies to dziwne bylo.. najpierw mowili ze ona tam spedzi 3 lata a tutaj po 9 miesiacach wraca? i ze what? na stale czy co?

noo slodka byla ta akcja z obcietym kablem z laptopa.. i ten napis w wordzie.. <33

dobrze ze doktorek poszedl po rozum do glowy i nazdał siostrzyczce bo mi szkoda bylo biednej Da Jung.

jaaa myslalam ze jak on mial ten wypadek to ona na stale juz zostanie.. a poza tym jak weszla d otego spzitala to ja od razu wiedzialam ze ten kolo z kolnierzem usztywniajacym to na pewno nie Min Jae.. po prostu I knew it! xD haha! zabawne to bylo.. ale tak mi go zal bylo.. jak płakał.. :( smutny Kim Bum to po prostu cos niedpuszczalnego.. jak ja widzialam ta jego umeczona smutna minke to mialam ochote go grabnąć i hugnąć. seriously. śliczna drama! kocham ja! i na pewno jeszcze kiedys do niej wroce!!

all in all.. 10/10!!


Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Postautor: Ai_tanu » 30 mar 2010

no więc skończyłam, wreszcie! xD [czas pokonczyć dramy bo nowe się zaczynają]

jakby to podsumować...
generalnie mi się podobało... ale w moim odczuciu pierwsza połowa była lepsza xD potem to już tak... mniej fajnie. cała sprawa z tą matką, zniszczysz życie mojemu synowi blabla, potem na odwrót zniszczysz życie mojej matce etc. to było nudne troche.
kilka słodkich scen tej dramy jednak mimo wszystko wygrywa... xD
przecięty kabel w ostatnim epie... jakie to piękne.
wątek Da Jung - naprawde strasznie żal mi jej było w pewnym momencie... a ten Ban Suk to momentami było przegięcie... no ale się chyba opamiętał ostatecznie, uff.
a co z Boo Ki to do końca w sumie nie wiadomo xD

pewnie bym nie obejrzała tej dramy gdyby nie Kim Bum, a szkoda by było, bo naprawdę dobra jest! za całość - 8/10 ode mnie^^
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Postautor: Volli » 28 kwie 2010

Ha, ha, uffff!!! Skończyłam... i mam mieszane uczucia. Tzn. zakończenie satysfakcjonujące (tak jakby) i ten tego - ale mimo wszystko odcinki 12 -15 to była lekka męka.

pierwsza połowa była lepsza xd potem to już tak... mniej fajnie. cała sprawa z tą matką, zniszczysz życie mojemu synowi blabla, potem na odwrót zniszczysz życie mojej matce etc. to było nudne troche.


No i prawda, prawda, święta prawda. Kolejny raz miałam wrażenie, że jakby te kilka odcinków ścisnąć w jeden - góra dwa - to by o wiele lepiej było. Kilka razy miałam ochotę mamusię udusić (nie żeby jakaś niesympatyczna była i akcje miała niezrozumiałe - bo tak po ludzku się współczuło kobicie) ale z nudów po prostu.

to było piękne.. nadal mam niedosyt KimBuma.. mam nadzieje ze niedlugo znow zrobia cos z nim bo on jest po prostu przeuroczy!!


A teraz mnie zlinczują bo słowa krytyki padną :D . Po pierwsze primo - żeby mieć jasność - Bumiś jest śliczniusi i milusi i nic mu tego nie ujmie - po prostu na ścianie powiesić i się patrzeć i być w niebie - ale... Drugie primo - Bumiś w tej dramie... noooo też słodki i śliczny, tylko no właśnie - taki (przynajmniej mi się wydaje) ze ściany.

Już tłumaczę: przecież on nawet piosenki (te żywsze) z tym samym melancholijnym wyrazem twarzy śpiewał który mówił - jestem sobie tu ale mnie nie ma, w krainie muz przebywam, na chmurce siedzę rozmyślając o mojej Wielkiej Miłości. Rozróżniłabym ewentualnie melancholię na wesoło i melancholię na smutno, które w zasadzie różniły się od siebie jedynie stopniem nawilżenia spojówek i ilością cienia pod oczami - ale to już zasługa makijażu, prawda? A już śpiewy na koncertach - toć on tak się na tej swojej melancholii skupiał, że prawie buzi otwierać zapominał.

Ale ale --- numery z kabelkiem, kissy, i mój ulubiony doktor-akupunkturka... no i lekcje kendo [lol] - to są momenty niezapomniane, to są momenty przecudne i prześwietne i w ogóle ach i och i słodkości i jajka z niespodzianką, suszone morele i ajerkoniak [LOL i zasmażka...:)].

Więc ogólnie - drama dobra. Może nie naj- naj- naj- w rankingu (gdyby w ogóle istniał takowy) ale jak najbardziej nadająca się do obejrzenia (Eye-candy Bumiś :) ). I jedyne co tak najbardziej mam jej do zarzucenia to takie po macoszemu potraktowanie wątku Tłumaczki i Akupunkturki - że co, że niby narodziny dziecka i I love You to wszystkie problemy rozwiązują... i ona jest już szczęśliwa... i z jego strony to deklaracja i dobre chęci wystarczą... oooooo..... [a ja z doświadczenia wiem, że męska pępowinka - zwłaszcza w tym wieku baaaardzo oporna bywa i nawet jak facet chce dobrze to rzadko kiedy mu wychodzi - podświadomość]... a właśnie ten wątek pod koniec najciekawszy się zrobił...

Fajnie było. Tęsknić nie będę.
:volli:
Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2010] The Woman Who Still Wants To Marry

Postautor: Cherry » 14 lip 2010

właśnie obejrzałam.
bardzo fajnie się oglądało (ładne buźki, szczególnie Kim bum :P:P)

ten cały doktor był po prostu prześmieszny xd raz się rzucił na Da Jung i pomyślałam, że wygląda jak napalony kundel xd

a tak w ogóle to mnie denerwowal były Shin Young bo mi przypominał Jackiego Chana ;p i ciagle wyglądał jakby się uśmiechał

no właśnie też się zastanawiałam czemu mówiła że wyjeżdza na 3 lata skoro wróciła po 9 miesiącach...

ogólnie drama bardzo fajna ;)
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2010] The Woman Who Still Wants To Marry

Postautor: Maru » 25 kwie 2011

Ostatnio jakos tak wspominałam ta dramę i postanowiłam odkurzyć ten wątek, bo jest tego warta. Podobało mi się bardzo, miało toto coś, co mnie przyciagnęło niemal od razu. A że utożsamiam sie szeroko z grupą społeczną, jaką są stare panny, więc tym bardziej było good (:

Ta drama była tak miło ciepła i humorystyczna, ze nie mogłam jej nie polubić. Ale nie był to humor w stylu masy gagów i tarzania sie po podłodze ze smiechu, raczej ten drobiazgowy, ukryty w detalach, od którego nie tyle sie wybucha smiechem, co usmiecha przez cały odcinek. Ale i szczyptą smutku było doprawione, co by nie było nudno.

Bohaterów na swój sposób polubiłam wszytskich (: I każdej parze tez w jakiś sposób kibicowałam.

Jak ktoś ma ochote obejrzec cos pozytywnego, to gorąco polecam (:
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian
Awatar użytkownika
Akemi
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 88
Rejestracja: 03 cze 2011
Lokalizacja: Pastwisko

Re: [2010] The Woman Who Still Wants To Marry

Postautor: Akemi » 04 cze 2011

Bardzo fajnie mi się tą dramę oglądało. Momentami aż miałam myśli w stylu "czy za 10 lat będę taką samą desperatką jak główna bohaterka?". Wybór tej aktorki to był strzał w dziesiątkę. I Kim Bum oczywiście. Uwielbiam go. Chociaż nie pasuje mi jego głos do najważniejszej piosenki w dramie, to jednak piosenkę tą kocham i ubóstwiam nad wszystko. Ehh... aż zaczęłam ją sobie nucić.
Wydaje mi się, że jest to jedyna drama w mojej karierze, w której polubiłam wszystkich bohaterów. A nie, czekajcie, jednak nie. Nie jestem w stanie polubić tego przemądrzałego gostka z pracy Lee Shin Young. Czyli jednak nadal muszę szukać idealnej dramy. Ale ta jest bardzo temu bliska :)
Ponadto uwielbiam Choi Chul Ho. Jego mimika mnie zawsze rozbraja. Nie pojmuję, jak można strzelać takie miny :)
Wombat na chorobowym, jego funkcję przejął Baran.
Baran przyjmuje pacjentów na psychologicznym pastwisku od poniedziałku do piątku, w godzinach od 17:30 do 22:00. Pacjenci proszeni są o przyniesienie oscypków BIAŁYCH, NIE WĘDZONYCH w ramach opłaty za konsultację lekarską.
Awatar użytkownika
Maru
Kiedy bedę spać? @_@
Posty: 363
Rejestracja: 04 mar 2011

Re: [2010] The Woman Who Still Wants To Marry

Postautor: Maru » 04 cze 2011

Akemi pisze:Chociaż nie pasuje mi jego głos do najważniejszej piosenki w dramie, to jednak piosenkę tą kocham i ubóstwiam nad wszystko.


Sam motyw tej piosenki był tak przesłodko uroczy, że nie mogłam ^____^
W ogóle pomysł, żeby napisać piosenke o dziewczynie która przecięła mi kabel _^_ Uwielbiałam te ziarnka zwyczajności w tej dramie (: < poza wszystkimi ostro pogrzanymi sytuacjami typu odczynianie uroków i tak dalej :rolly: ...no ale czego się nie robi dla męża >

Akemi pisze:Nie jestem w stanie polubić tego przemądrzałego gostka z pracy Lee Shin Young


Ja go polubiłam na końcu jak obrywał od Bugi _^_ w końcu okazał jakieś ludzkie uczucia :rolly:

No i Bumi w tej dramie i te jego misie oczy jak guziki *_____* Kocham po całości, zwłaszcza za te wszystkie uśmiechy i usmieszki (: ..Ale siwy to zdecydowanie nie jego kolor :rolly: < chociaż ten motyw tez był dobry i taki ..."ojej :smitten: " >
Obrazek
"A teraz szybko, zanim dotrze do nas, że to bez sensu!"
- Król Julian

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 3 gości