[2010] The Birth of the Rich

seriale z Korei
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 09 maja 2010

kells pisze:ale po kolei. zgadzamy sie z evel co do tego ze najlepsza scena ostatnieog epa to... bójka z porywaczami:D a wyskok psychola to juz w ogole pobil wszystko. w ogole on jest taaaaki hot... chcialabym zeby mu w koncu dali jakas glowna role w dramie:<

i couldn't agree less.. po prostu Psychol wymiata tym zakonczeniem.. i ten wyskok.. ale zapomnialas w spomnies Tatuś, że muzyczka podlozona w bójce wymiata! taki mam wlasnie budzik na komorce ^^

kells pisze:tae hee jak zwykle bezbledna, i jak ocvierala psycholowi łzy, ojaaa... zreszta on tak pieknie plakal, tak autentycznie. podobała mi sie ta scena bardzo.

i jak sie usmiechal.. <33 pure love. Tae Hee jest po prostu the the the the BEST!!!

kells pisze:ale generalnie to ostatni ep obfitowal w sztucznosci. jak bong potrzasał ojcem tae hee a potem zwalil rzeczy ze stolika-żal:D
kolejna sztucznosc - kiss psychola i tae hee... ALE FAKE! cała oprawa tego kissa taka fajna, a sam kiss... s

noo.. ejj kiss byl okej. ale scena zlosci Bonga.. i helloł, zapomnailas dodać, ale cie uzupełnie.. iiiiiiiiiiiiiiiia.. iiiiiia.. zapomnialas ryk ojca Tae Hee? xD xD xD

kells pisze:kiss na koniec (shin mi x bong) tez troche kicha. taki jakis... mdły, nijaki. w ogole samo zakonczenie (ostatnie5-7 min) bylo tkaie sobie, nic szczegolnego. rok cały mu to zajelo zeby sie jej oswiadczy c w koncu? a ona wygladala na taka zdziwiona i wzruszona, jakby sie faktycznie tego nie spodziewala. yhm.:D

agreed! to zakonczenie bylo takie.. ejj juz mi nawet nie zalezalo na tym czy bong i shin mi beda razem czy nie.. bardziej sie przejelam Tae Hee i Psycholem

kells pisze:szkoda ze tae hee sciela wlosy, bo miala taaakie piekne te loki<3 ładnie jej było w nich. ale ona w kazdej fryzurze wyglada ładnie:)

noo w tych dlugich to byla taka rasowa Tae Hee.. caly jej urok w tych wlosach xD

kells pisze:psychol siedzi w pierdlu glownie z powodu ojca, a ojciec se drzewa opyla, pfff. niesprawiedliwe:<

lol, ojciec sie w pszczolke bawi xD

kells pisze:jedyny watek ktorego nie dokonczyli to watek syna kudłacza i tej laski co pracuje w banku. myslalam ze jednak jakos ich zeswatają.

noo faktycznie.. ale oni juz dlugo nie ciagneli tego watku..

ehh i tak bardziej do siebie.. ciesz sie ze mnie kells przekonala do tej dramy bo bym sporo stracila jakbym ja na poczatku porzucila.. wielkie THANK U dla kells <33

podsumowujac.. całej dramie daję 8/10 a Tae Hee 11/10!!


Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
kells
Przyklejony do ekranu
Posty: 695
Rejestracja: 22 lis 2009

Postautor: kells » 09 maja 2010

evelinux pisze:i helloł, zapomnailas dodać, ale cie uzupełnie.. iiiiiiiiiiiiiiiia.. iiiiiia.. zapomnialas ryk ojca Tae Hee? xD xD xD


aaaa! faktycznie, jak moglam zapomniec o naj naj naj najlepskiejszej scenie:D:D umieralam wtedy, to byly dla mnie katusze:D iiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiiii iiiiiiiiiiiiiiiiiii:D co za lol z tego goscia:D

evelinux pisze:agreed! to zakonczenie bylo takie.. ejj juz mi nawet nie zalezalo na tym czy bong i shin mi beda razem czy nie.. bardziej sie przejelam Tae Hee i Psycholem


no bo juz od dobrych kilku epów bylo wiadomo ze shin mi i bong beda razem, ale jesli chodiz o psychola i tae hee.. to byla niewiadoma. ale to talie slodkie ze sie psychol naprawde zakochał<3

evelinux pisze:ciesz sie ze mnie kells przekonala do tej dramy bo bym sporo stracila jakbym ja na poczatku porzucila.. wielkie THANK U dla kells <33


tez sie ciesze ze sie przekonalas do tej dramy! bylo warto!:) zawsze do usług! (i ekhem...noo... pamietaj ze mam gust!:D)
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 09 maja 2010

kells pisze:
evelinux pisze:ciesz sie ze mnie kells przekonala do tej dramy bo bym sporo stracila jakbym ja na poczatku porzucila.. wielkie THANK U dla kells <33

tez sie ciesze ze sie przekonalas do tej dramy! bylo warto!:) zawsze do usług! (i ekhem...noo... pamietaj ze mam gust!:D)

loool postaram sie zapamietac xD but still, i prefer teasing you ^^
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
kells
Przyklejony do ekranu
Posty: 695
Rejestracja: 22 lis 2009

Postautor: kells » 09 maja 2010

lol serio myslalamze napizesz 'i prefer PT'!! wtedy bym byla zła. bardzo;d
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 09 maja 2010

kells pisze:lol serio myslalamze napizesz 'i prefer PT'!! wtedy bym byla zła. bardzo;d

haha! ^^ nie no.. az tak wredna nie ejstem.. choc to tez jest fajne.. i LMH ;P
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Postautor: Volli » 17 maja 2010

Możliwe spojlery

W końcu udało mi się skończyć i muszę napisać - tak trochę z perspektywy czasu - że dziwna była ta drama. Z jednej strony świetne wątki i motywy komediowe, w dodatku świetnie zagrane, z drugiej strony - zwłaszcza w drugiej części, chyba gdzieś tak od 12 - 13 odcinka - bardzo dużo jakiegoś takiego sztucznego dramatyzmu i trochę niepotrzebnego patosu. Trochę takie pomieszanie z poplątaniem, jakby nie wiadomo było co właściwie chciano nakręcić. Ostatni odcinek jest tego wybitnym przykładem (choć i tak jest - z wielu innych względów - cudowny).

Tak w ogóle to przyznaje się, że gdzieś około połowy serii straciłam serce dla głównej pary bohaterów na rzecz Bu Tae Hee i jej Zimnego Drania. Och! Serio - pojawienia się tych postaci właściwie wyczekiwałam z niecierpliwością. Zwłaszcza Bu Tae Hee... Pod względem tego wątku dwa ostatnie odcinki dostarczyły mi niezwykłej satysfakcji. Song do komórki, łzy i Kiss Którego Nie Było, potem bójka (oooo to był LOL - taka ni z gruszki ni z pietruszki, w dodatku ta muzyczka i kopniak z pół obrotu - Chuck Norris dosłownie, :D ). No i jail scene. Bu Tae Hee tam tak pięknie mamrocze do siebie, że to mamrotanie oglądałam chyba z 5 razy :D.

A główni bohaterowie? Cóż, zakochali się w sobie, ale szału nie było... Ot tak... Tak sobie myślę, że w zasadzie ta drama to dosyć całuśna była, a mimo to te wszystkie kissy przechodziły raczej bez echa - jakiś taki niedobór chemii, czy coś... Główny bohater w pewnym momencie strasznie zaczął działać mi na nerwy - rozumiem, że to miała być postać hmmm.... dumna itd., i dopóki miało to wymiar komediowy, to zdawało to egzamin, ale pod koniec było już naprawdę lekko irytujące, bo traktowane o wiele bardziej poważnie. Zwłaszcza gdy się przypomniało o cudownym ozdrowieniu delikwenta z niezidentyfikowanego raka na początku dramy (piękny motyw!) - jakoś nie składało się to do kupy. A już wszelkie motywy z gitarą .... Brrrr!!!

No ale ja tu marudzę i marudzę, ale przecież wszystkie niedostatki wynagradzały postaci drugoplanowe - zwłaszcza Bu Tae Hee i jej rodzina, Kudłaty z synkiem Złotą Rybką vel. Karpikiem (szkoda, że zniknął jakoś tak pod koniec), trójkącik z sekretarką, Pan Odświeżacz.

No i wiele dobrego o ostatnich odcinkach - mimo przedramatyzowania niektórych partii i omdleń głównego bohatera - po prostu epickie wstawki komediowe, a poza tym zgrabne zakończenie (prawie) wszystkich wątków. Wątek z sekretarką powala na kolana, to samo scena w więzieniu.

Jednym zdaniem według mnie drama dość przeciętna. Tzn. byłaby przeciętna, gdyby nie drugoplanowe postaci - zwłaszcza Bu Tae Hee. O! Dla nich wszystkich i dla tego humoru warto, warto oglądać!
:volli:
Awatar użytkownika
evelinux
Doramowy maniak
Posty: 5185
Rejestracja: 03 maja 2009
Lokalizacja: zapupie

Postautor: evelinux » 17 maja 2010

Volli pisze:Możliwe spojleryTak w ogóle to przyznaje się, że gdzieś około połowy serii straciłam serce dla głównej pary bohaterów na rzecz Bu Tae Hee i jej Zimnego Drania. Och! Serio - pojawienia się tych postaci właściwie wyczekiwałam z niecierpliwością. Zwłaszcza Bu Tae Hee... Pod względem tego wątku dwa ostatnie odcinki dostarczyły mi niezwykłej satysfakcji. Song do komórki, łzy i Kiss Którego Nie Było, potem bójka (oooo to był LOL - taka ni z gruszki ni z pietruszki, w dodatku ta muzyczka i kopniak z pół obrotu - Chuck Norris dosłownie, :D ). No i jail scene. Bu Tae Hee tam tak pięknie mamrocze do siebie, że to mamrotanie oglądałam chyba z 5 razy :D.

dokładnie tak samo mialam.. pierwszy raz mi sie w ogole tak zdazylo ze bardziej mnienciekawil watek postaci drugoplanowej niz tej glownej..
Obrazek
KOREA: | Flames of Desire | Playful Kiss | Paradise Ranch | Time Slip Dr Jin | Operation Proposal | I do, I do |
JAPAN:
TAIWAN: |Why Why Love | Love Keeps Going | Hayate the Combat Butler | Absolute Darling |
Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Postautor: mootyl » 20 maja 2010

Jako, że udzielałem się w tym temacie i byłem fanem tej dramy muszę się wypowiedzieć mimo opóźnienia (ach te matury ! ;p)

sorry jest po 3 w nocy... obejrzałem 6 odcinków pod rząd... wybaczcie niezrozumiały chwilami język ;p

SPOILERY
Drama była dobra, chociaż momentami naprawdę miałem wrażenie, że oglądam ją tylko dla BU Tae-hee... ale od początku...

Wkurzało mnie w tej dramie to, że nie była jednolita. Na początku był hotel, potem rak, w między czasie pokaz mody, potem tworzenie kawiarni, potem bank, a na końcu rzadkie metale i ojciec. Idąc do przodu, scenarzysta tak jakby zapominał o przeszłości... To mnie trochę denerwowało. Z perspektywy czasu mam wrażenie jakbym nie oglądał jednej dramy, a kilka... Nie wspomnę już o pomijaniu postaci -_- Koledzy z hotelu, team z banku, albo spotkania u "ojca" w tej pralni... nie wspomnę już nawet o tym, że w pewnym momencie zapomnieli o Suk Bong'owej rodzinie :/
Z rzeczy, które jeszcze mnie denerwowały to np. wyżej już wymieniany przez was wymuszony patos, chwile grozy. No kurde śmiać mi się chciało gdy leciała groźna melodyjka w takim głupawym momencie, albo jak twórcy starali się robić z igły widły. O! A najbardziej to uwielbiałem ten motyw muzyczny prosto z teleturnieju xD Za każdym razem jak puszczali tę melodię umierałem ze śmiechu :)

Co do postaci:

Shin Mi i Suk Bong zbyt wielkiej chemii nie mieli, ale przynajmniej doczekaliśmy się romansu, którego tak się domagaliśmy ^^

Rodzinka, u której mieszkał SUk Bong ... wkurzyło mnie to jak ich na samym końcu ominęli... Ojciec, który zawsze był dla Suk Bong'a taki dobry, co chwila mu pomagał i mówił, że on jest jego ojcem (i czy tylko ja uwielbiałem tego aktora głos? Był taki przesłodziaszny xD Taki głos, który przypisuje się miłym osobom, aż miło się go zawsze słuchało). Młodsza siostra przyjaciela i syn "lwa" xD Wątek, który mógł się chociaż jakoś ładnie zakończyć... ehhh już pominę. Kolejny pokrzywdzony to PRZYJACIEL Suk Bonga... No kurde taki przyjaciel, a ten o nim zapomniał! Potem w ogóle nie rozmawiali ze sobą, ani nic... + na początku myślałem, że tą młodą sekretarkę spikną właśnie z nim... potem jakoś to poszło w niepamięć (tak jak powiedziałem scenarzysta palił za sobą mosty wkraczając, w każdy nowy wątek)

A na koniec zostawiłem sobie najlepsze: Bu Tae-hee i Woon-suk *_* UWIELBIAM ICH!! Normalnie ta drama nie istniała by bez niej... gdyby nie ona to może i nawet nie wytrzymałbym do końca. Cóż za cudowna postać! Uwielbiałem w niej wszystko... te napady szału, ta głupota, te wydziwianie, te włosy, tę twarz, te zachowanie... IDEALNA PO PROSTU! Wielkie brawa dla Lee Si Young za stworzenie jednej z najlepszych kreacji w K-dramach jaką kiedykolwiek widziałem. Naprawdę obejrzałem tyle dram, ale ona i tak wywarła na mnie ogromne wrażenie *_* Do tego ten romans pod koniec z Woon-suk'iem... ahhh! Od początku wiedziałem, że go nie będę mógł znienawidzić i miałem rację :) Okazał się być dobry... i to jak pocałował Tae-hee !! NO NIE MARZYŁEM O NICZYM INNYM! Byłem bardziej "podniecony" tą sceną niż wszystkimi słodkimi z główną parą xD xD I oczywiście zakończenie tego wątku typowo k-dramowe... zamiast ojciec pokutować za swoje grzechy i manipulację nad synem... to syn siedzi w więzieniu, a ten sobie po sadach chodzi i wącha kwiaty wiśni ;/ Chociaż ta scena w więzieniu... i Tae-hee krzycząca do "ochroniarza?", że to pewnie on zjada jedzenie jej ukochanemu xD xD xD A! A! I to jak Woon-suk w myślach wyznał jej miłość... wzruszyłem się ;p <tak tyci tyci>

Ogólnie rodzinkę Bu Tae-hee można uznać za jedną z najlepszych w k-dramie. Mimo, że mieli być tymi złymi to nigdy nie byli... a tylko wprowadzali rozrywkę xD I taki malutki śmieszny fakt: OJCIEC! Myślałem, że k-drama mnie już nie zaskoczy, a tu zonk :D Chociaż na początku tak przypuszczałem, że ten dziadek może być ojcem Suk-bong'a to potem straciłem wszelkie nadzieje bo takie dramaty tam odstawiali, że już nawet myśleć mi się nie chciało xD A ta intryga ojczulka mnie powaliła ;P hahaha... I zamiast go znienawidzić to jeszcze bardziej go polubiłem, za to, że taki spryciarz ! :D
No i wyżej wymieniony płacz :D THE BEST xD Nie wiedziałem czy mam mu współczuć, czy mam się śmiać :D

Beznadziejną rolę miał ojciec Shin Mi... Uwielbiam tego aktora, ale w tej dramie naprawdę miał źle napisaną postać i taki wspaniały aktor jak on nie był w stanie jej uratować.

Hmmm... ogólnie jeszcze o dramie? To była zjadliwa chociaż może w podstawowej wersji (16 odcinkowej) byłaby bardziej strawna xD
Widać było już to zmęczenie materiałem.

AH! Zapomniałem dodać swoje zdanie na temat słodkiej parki: młoda sekretarka i pan z banku pijący mleko :) Fajna parka, dobrze, że chociaż oni razem skończyli :D Bo w przypadku sekretarki Bu Tae-hee to skończyło się tak jak przypuszczałem :D Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta :P

Ostatni odcinek:
Bardzo fajny xD Mnie tam się podobała ta bijatyka i takie subtelne wykończenie wątków... Dzisiaj obejrzałem także zakończenie "Oh! My Lady" i przyrównując te do tamtego... "Birth of the Rich Man" miało o niebo lepsze zakończenie :) Nie za szybko, nie za wolno, trochę akcji, mało nudy xD + WYKOŃCZENIE WĄTKU TYCH DRUGICH! *_* MOJA KOCHANA BU TAE-HEE... już za nią tęsknię :(

Okay koniec :D
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] The Birth of the Rich

Postautor: Azzel » 19 lut 2011

KONIEC - mogą być spoilery.

Jako ze jest to drama o młodym finansiście który wkracza w świat bogactwa i w pewnym sensie też bogaczy, chociaż nie zawsze bogatych - czy to duchowo czy finansowo, doszłam do wniosku iż należy tą dramę rozpatrzyć pod kątem oczywiście ekonomicznym.

Cała drama przedstawia się dla mnie w taki oto sposób:
Spoiler! Obrazek
Początkowo dołeczek czy to prawy, czy lewy głównego bohatera przyciąga stopniowo wzrok plus przemykająca gdzieniegdzie burza loków, jednak niedługo po tym następuje gwałtowny regres, który prosi się tylko o pytanie - dlaczego? Dochodzimy do kluczowego 7epa który na długo zostawia nas wśród wątpliwości dotyczących ulotnego świata ludzkiego, nękanego różnymi chorobami wstydliwych części ciała, kawy która łączy i dzieli, jak również kluczowego pytania czy warto to dalej ciągnąć. Drama się wyciągnąć zawsze moze jak guma do żucia, pytanie czy my jesteśmy na tyle rozciągliwi by z nią wyciągnąć kopyta. Ale jednak. Jak widać na wykresie decyzja została podjęta i niespodziewanie nasz trend wzrasta wraz z naszym zaskoczeniem - ta drama mi się całkiem podoba. Być moze to efekt długiego postoju przy 7odcinku który pozwolił nam zapomnieć o różnych niedorzecznościach i głupotach poprzednich odcinków i wejść do nowej rozgrywki z czystym, kontem. Chociaż główny bohater już tak czystego konta nie ma co przedstawia wykres niższy. O ile zaczyna przez początkowe odcinki z czystym kontem, a nawet trochę dalej z lekką stratą, w sumie też trochę przez niechciany nabytek w postaci raka, to jednak ewidentnie jego konto w trakcie trwania dramy rośnie o kolejne zera. Pozwala to też bohaterowi coraz częściej nie przychodzić do pracy, aż w końcu rzucić pracę i wziąć sie za własny biznes. Przez głupotę, zwaną pewnie dobrodusznością, odrzuca możliwy majątek, co pokazuje bordowa część wykresu - koszty utraconych korzyści. Jednak jak wskazuje nam na to ostatnioodcinkowy pracoholizm głównego bohatera - odrobi w polu to co stracił, częściowo kosztem życia prywatnego. życzymy powodzenia nowo-przyszłej młodej parze, której po całej serii, jakoś malowniczej przyszłości nie wróżę, ani z fusów ani z powyższej analizy, zwłaszcza dołączając do tego powiązania chemiczne owej dwójki.
Powracając jednak do przebiegu dramy, skończyliśmy koło owego nieszczęsnego 7epa, po którym to nasza krzywa zaczęła się niespodziewanie piąć w górę, prawdopodobnie za sprawą burzy loków, dużej burzy loków, wszędobylskich wyrobów cukierniczych i mrożącego krew w żyłach wzroku tego drugiego, który pewnie lepiej by się sprawdził w jakiejś masakrze piłą mechaniczną, ewentualnie jako przyboczny yankee narimiśka w panterce <ale to takie moje słodkie wyobrażenia>. To w sumie potwierdza ostatni odcinek gdzie nie brak dopracowanej pracy nóg jak również innych członków, mięśni... gdzieniegdzie również włosów i pantofli. W ogóle jak na dramę o takiej jakże poważnej tematyce finansowo - obyczajowej, należy przyznać twórcom wielkie brawa za tak dopracowane walki z bronią jakże podręczną, odświeżacze do ust, patyki, pantofle, włosy, główki...eee...i inne. Niestety twórcy chyba nie przewidzieli, ze jednak 20odcinków dramy o bogactwie to chyba zbyt wielka zachłanność i koło 16 odcinka przeżywamy dotkliwy spadek zainteresowania dramą, który w sumie odzyskujemy dopiero przy ostatnimi odcinku, który nie wraca do stanu poprzedzającego, jednak jest dosyć zadowalający w porównaniu do poprzedzających wyników. Już wspomniana walka, powrót burzy loków, które niestety na koniec zniknęły, zabójczy wzrok osiadły w więzieniu i pare innych wątków, którym miło się było przyjrzeć (chociażby propagatorowi hasła: pij mleko będziesz wielki).
O ile o głównej parze już słów kilka powiedziałam to w sumie to co mnie głównie trzymało przy dramie to pan zgroza i burza loków, którzy byli warci oglądania. Swoją drogą to czy nie przypominaja oni wam kogoś...?
Spoiler! Obrazek
A sama burza loków cóż, miałam jedno skojarzenie :rolly:
Spoiler! ObrazekObrazek

No i w sumie o innych rzeczach już ludzie pisali, czyli wszelkie debilizmy typowe dla dram, pomijanie na koniec paru postaci, mimo ze wątek ojca nawet całkiem ciekawie zrobiony to wszystko dookoła było takie trochę eh... W ogóle głowny bohater i jego mdlenie, wtf? :crazy: Ja rozumiem ze to on miał być tą słabszą połówką ale to chyba jednak była przesada by facet w trakcie dramy tak często trafiał do szpitala <stad też coraz większe fluktuacje na bordowej części wykresu, w końcu za szpital płacić trzeba :rolly: > W sumie gdyby nie pewne postaci w tej dramie i wątki z nimi związane - chyba bym tego nie przebrnęła do końca, a tak było nawet miło. Ostatni odcinek był przyjemnym rozwiązaniem wszystkiego... A! Największy chyba fail dramy to były jej kissy. W sumie najlepiej wypadł ten z poboczną parą :rolly:
KONIEC
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość