[2010] A Man Called God

seriale z Korei
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2010] A Man Called God

Postautor: boom_boom » 14 lip 2010

po 5 epie, ale raczej niespoiler2owo
Mam straszny problem z tą dramą. Fabuła jest całkiem fajna i można by rzec, nowatorska, ale... Realizcja aż mnie boli! To nie jest komiksowy klimat. To jest bardziej próba zrobienia produkcji z dużym rozmachem, gdzie w rezultacie tyłu trochę brakło. To wygląda jak połączenie Kobiety Kot, Supermena i Jamesa Bonda. Szkoda mi dobrego plotu, który mnie wciągnął i pewnie dlatego pociągnę do końca. Bo ta drama bardzo oszczędnie dozuje informacje, żeby kazać nam oglądać dalej i dowiadywać się, o co chodziło i dlaczego jest, jak jest. Główny bohater, Michael, to całkiem ciekawa postać. Nie wiem tylko, czemu musieli nadawać dwójce herosów angielskie imiona. Praktycznie wszyscy mówią "Bibian". Ehhh... A Vivian to taka śliczna i charakterna kobieta... W tej dramie jest chyba za dużo pomysłów, to jest nawet dla mnie zbyt nienaturalne, a mi rzadko przeszkadza przesada.
No nic, zobaczymy, co dalej.


po całości
Niezłe to było. Może zbyt efekciarskie, ale zakończenie spodobało mi się na tyle, żeby miło wspominało się dramę.


Obrazek
Awatar użytkownika
Chie
Doramowy maniak
Posty: 1050
Rejestracja: 22 paź 2011
Lokalizacja: Kraina snów

Re: [2010] A Man Called God

Postautor: Chie » 03 gru 2012

Świetna drama. Przez wszystkie 24 odcinki ani razu się nie nudziłam. Nie było momentu żebym chciała wziąc laptopa i wyrzucic go za okno.. nie było, dlatego bo ta drama jest bardzo dobra. Sam pomysł podobny do City Huntera z tym że Michael King był pierwszy. Zemsta, ratowanie dziewczyny, oczyszczenie nazwiska ojca i skazanie złoczyńców było dobre.
Ogólnie żadna brutalnosc na mnie nie działa. Film raid obejrzałam bez mrugnięcia okiem a tutaj scena w piwnicy kiedy torturowali Kinga .. no jakoś ruszyło mnie to. :puppy:
Nie spodziewałam się że w tej dramie zginie tyle ludzi. Właściwie wszyscy jego wrogowie teraz są kaput ale niestety zginął też profesorek i Vivian. Tylko nie wiem czy ta jego siostra zginęła czy nie. Bo ta scena na lotnisku dla mnie była niezrozumiała. Jemu się tylko wydawało czy ona naprawdę przeżyła?? :confused:
Podoba mi się jeszcze piosenka głowna czyli God of Sun. Słucham tego teraz bez przerwy :rolly:
Drama warta polecenia. Zakończenie jak zwykle średnie ale ogólna całośc bardzo dobra.

I coś niezwiązanego z dramą. Michaelowi w marcu tego roku urodziły się trojaczki więc pewnie teraz pomaga przy dzieciach hehe :)
Ja jestem z tych, co nakrywają głowy kołdrą; z tych, którym strach uniemożliwia oddychanie.
Awatar użytkownika
Konata
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 267
Rejestracja: 22 cze 2009

Re: [2010] A Man Called God

Postautor: Konata » 06 maja 2013

Jestem właśnie po 3 odcinku i muszę przyznać, że drama całkowicie mnie wciągnęła, nie wiem jak mogłam jej nie zauważyć wcześniej. Jedyne co mnie irytuje to ich engrish no już mogliby się zlitować nad człowiekiem i mówić tylko po koreańsku. Michael to jest ciacho, uwilbiam te krzywe uśmieszki i te jego spojrzenia. Vivian jest naprawdę śliczna, kobieta z temperamentem. Dziennikaka jest jakoś tak urocza, że jej naiwność w ogóle nie przeszkadza. A to wredny team leader zastrzelil tego konia, myslalam że jednak tego nie zrobi ale jednak teraz go oficjalnie niecierpię.


Po obejrzeniu całości.
Drama naprawdę początkowo wciągnęła mnie i to bardzo. Niestety im dalej tym bardziej zaczęły mnie drażnić wiecznie nieudane póby zabicia Michaela, ja rozumiem, że on jest super wysportowany i w ogóle no ale chyba ma jakieś ograniczenia. Podobało mi się, że jego związek z Bo Bae był taki subtelny i w tle i nie przysłaniał nam zemsty. Jang Mi mimo, że początkowo troszkę denerwowała to okazała się naprawdę fajną i wyrazistą postacią. Jeśli chodzi o Vivian to od początku jak tylko ją zobaczyłam wiedziałam, że jej koniec nastąpi w taki właśnie sposób, była genialna w scenach z Jang Ho. Ostatnie odcinki jakoś mnie zniechęcały, zakończenie nie jest złe, podobały mi się koszulki dla par ale rozczarował mnie koniec Hwang Woo Hyun'a.
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości