[2010] Oh! My Lady

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Postautor: Speak » 11 maja 2010

Dzięki Bogu, że udało im się jakoś nareszcie rozwinąć wątek miłości Ahjummy i MW. Najbardziej się bałam, że to wyjdzie strasznie sztucznie, jak nagle w ostatnim lub przedostatnim epie Ahjumma skapnie się, że go kocha. Ale na szczęście udało im się z tego wybrnąć :D świetne były te sceny z przytulaniem, kilka razy w jednym odcinku, wow xD
a już szczególnie fajny był ten hug na scenie, słodkie ^^ ale ten musical był beznadziejny. jezu, jak oni ćwiczyli na próbach przez całą dramę to było tylu tancerzy i wogle takie fajne układy, a tu praktycznie nic nie pokazali . chciałam to obejrzeć, myślałam, że może ostatni odcinek prawie cały pokazaliby musical a na koniec wyznanie miłosne za kulisami i wielki the end!
no i końcówka... w sumie się nie spodziewałam takiego obrotu sprawy :D myślałam, że takie rzeczy zostawią na ostatni odcinek, a tu proszę. no ale możemy się spodziewać jakiegoś słodkiego zakończenia z kissem i pokazaniem kochającej, 4-osobowej rodzinki ^^


Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 12 maja 2010

odcinek 15
hmm zachęcona serduszkami Rikli wokół OML stwierdziłąm, że nie ma się co zniechęcać nader reklamowanymi brwiami Siwona i obejrzeć dramę do końca ;p

Im bliżej końca tym drama większe dziury w scenariuszu zalicza i jak np z tym musicalem zrobiło się nieco niedorzecznie XP Ale z drugiej strony jest też niedorzecznie uroczo i ohohoho spodziewam się że odcinek 16 powinien nam zrekompensować czekanie na romans, co? ? XDDDDD Nie żebyśmy obserwowali jakieś dzikie podchody,a le... wypadałoby by jednak było trochę tej ich eeeeee rodzinnej miłości ;DDDD








ps co do SW brwi, to bez urazy dziewczyny, ale w pewnym momencie nie dało się już o tym czytać XP
Obrazek
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 12 maja 2010

Maura pisze:ps co do SW brwi, to bez urazy dziewczyny, ale w pewnym momencie nie dało się już o tym czytać XP

Jak zwykle ze wstydem przyznam, że ja bym w ogóle nie zwróciła na te brwi uwagi gdyby nie ta dyskusja ^^"
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Postautor: Maura » 12 maja 2010

Odcinek 16

SPOILERY????

zakończenie takie, że... meh... równie dobrze mogła się związać ze swoim szefem ;p Bo NAGLE tyle dowodów miłości, że strony Minwoo, że aż głowa zaczyna boleć ;p I ona też go NAGLE lubi ;p No, ale to było niestety do przewidzenia...
I tak oto skończyłam dramę z przekonaniem, że Minwoo znalazł sobie nianię i tym samym ustawił się całkiem nieźle ;p Pomimo tych jego deklaracji na koniec jakoś ta eee miłość nie była wiarygodna... eee takie tam wymuszenie na koniec~ Ja na jej miejscu nie zgodziłabym się. Bez kitu, dopiero co był zapatrzony z Yoorę, głupkowaty uśmiech i zaplanowane wakacje. A tu nagle zonk i okazuje się, że OD POCZĄTKU kochał ajummę o.0 Po tym wszystkim jak ją traktował i po sposobie w jaki się oświadczał (no LOL!) małżeństwu mówię duże NIE! W ogóle hej no, nie za szybko? Nie porandkowali ze sobą nawet pół odcinka ; (((
Nawet dziewczynki już nie pokazali ani nic ; (
No i trochę się zdenerwowałam, że ten cały szef GH jakoś impulsywniej nie zareagował w relacjach ze swoją żoną... niby coś tam ustalali, ale... zabrakło tego pazura na koniec ;D

Najlepsze scena to jak ex GH wychodzi z domu i podśpiewuje sobie sorry sorry , a tu nagle MW przed nim wyskakuje ;p kkk w ogóle świetna ta postać była XDDD


No to tak krótko podsumowując... drama raczej taka sobie, momentami nawet słaba, ale znośna, powiedziałabym, że nawet bardzo ;) Jak na tyle niedociągnięć to przyjemnie się oglądało. Trochę dłużyzn od 11 odcinka, dziur, beznadziejnych rozwiązań, niedomówień.... ale to wiadomo... syndrom koreańskiej dramy i Siwonowych brwi ;DDDD Niemniej jednak jak ktoś ma trochę za dużo wolnego czasu to można sprawdzić ;p

Aha i muzyka ;) Bardzo fajny ost ;) Ależ ja uwielbiam 4men <3 a ta piosenka tutaj to kawał dobrej roboty z ich strony, jak zawsze zresztą ;)


ps Nie zrozumcie mnie źle ;p Siwona nadal lubię i uważam, że jego papy bywały tu mistrzowskie ;DDD Tylko... no właśnie~ ;D

Tyle ode mnie ^_~
Obrazek
Awatar użytkownika
kells
Przyklejony do ekranu
Posty: 695
Rejestracja: 22 lis 2009

Postautor: kells » 12 maja 2010

ep 16

ale sie tłumacze dzis pospieszyli! przed 1 wchodze na viikii a tu już ep czeka na mnie:D

to był jeden z najlepszych epów dla mnie. śmiałam się pzrez 3/4 odcinka właściwie non stop. i łapałam sie na tym ze zakrywam se oczy ze wstydu... bo sie wstydzilam za minwoo pzrez te jego przesadzone zaloty... jak jej chciał podać fasole, no booooosh:D:D i w ogole jaki był nadpobudliwy, to bylo takie megasztuczne, swietnie wyszło. jakby chcial na sile jej udowodnic, ze teraz to ją traktuje jak kobiete:D

kolejna scena która wywolala u mnie trudny do stłumienia chichot to kiedy minwoo poszedl do przyjaciolki ahjummy i powiedzial jej ze chce sie z nia ozenic a ta na tę wieść wypuściła z rąk filiżankę na stół :D to wyglądało przekomicznie;d

no i scena w której ex ahjummy spiewa 'sori sori' tez wymiotła. zreszta ex ahjummy w ogole wymiatał i chociaz byl niezłym chamem to jakos polubiłam go za to, ze byl po prostu komicznie żałosny.

ach no i jeszcze mega rozbawiła mnie scena kiedy reporter przyeszedł do minwoo i zarzucił mu ramię na szyję i pociągnął do knajpy. mina minwoo wtedy - bezcenne:D taki zrobił wytrzeszcz. zreszta, reporter tez przekomicznie wyglądał, on taki niski jest i nagle jak mu tak założył ramię wokół szyi to mnie neizle zaskoczył. no i chyba się zmienił na lepsze na koncu, bo dobre rzeczy o minwoo napisał:)

koncowa sena - ok, przyznaje zawsze moze byc lepiej i tu tez moglo byc, ale przynajmniej dostalam kissa i jestem zadowolona, bo był ze wszystkich mozliwych kątów i nawet z zoomem więc nie narzekam. i nawet nikt nie zaslonił ramieniem, ani nie krecili zza niczyich pleców:D

trochę się zawiodlam ze wzgledu na niedokonczony watek szefa ahjummy i jego żony. czyli co, mimo ze juz od dluzszego czasu sie wahał i mimo ze juz sobie co nieco wyjasnili, on i tak pozwala jej wyjechac i to jeszcze do jej bylego kochanka? wtf w ogole. zle zle zle. oczywiscie wiadomo ze nie mogli mu kazac biec desperacko za autem i plakac blagając zeby zostala, ale mogl chociaz stanowczo powiedziec 'nie chce zebys jechala. zostan' no ale cóż, w koncu to szef ahjummy, jego rola ograniczała sie glownie do grania kamiennej twarzy;d

ogółem... nie jestem obiektywna jeśli chodiz o tę dramę, bo jestem beznadziejnie zakochana w siwonie-co zrobić. mozecie na mnie wieszac psy na to, mozecie mnie krytykować, smiac sie ze mnie, wszystko jedno, to się i tak nie zmieni. wiecie, milosc jest bezwarunkowa, brwi to tylko dodatek:D
a tak serio to uwazam ze siwon odwalil kawal dobrej roboty. uwierzylam w jego postac. poczatkowo byl arogancką gwiazdą na przemian z rozpieszczonym dużym dzieckiem; potem robił się coraz dojrzalszy az na koncu po prostu stał się mężczyzną. uwielbiałam jego mimikę-była bezbłedna. potrafił mnie doprowadzić do śmiechu w każdym epie.

co do chae rim - lubie bardzo tę aktorkę. jej postać była mega autentyczna. moze nawet za bardzo autentyczna, bo jak się przyzwyczailismy do tego ze jest ahjummą, to nie moglismy już zobaczyc w niej pelnowartościowej, pieknej i wcale nie takiej starej kobiety. ale role miała ciekawą, zagrała dobrze, zgodnie z załżeniami więc udowodniła ze zasługuje na moją sympatie, lol:D

co do reszty castu... no oczywiscie aktorka grająca ye eun - miód, cud, orzeszki, kakao i budyń<3 ex mąż ahjummy - bardzo wkurzający i za to go lubię. manager - najwieksze wargi swiata. obleśny. taki jak powinien byc. reporter - ej na koncu to ja juz go nawet lubiłam! na pcozatku mnie irytował ale potem stwierdzilam ze jest całkiem pocieszny;d szef ahjummy - przypomina mi mumię, tyle mam do powiedzenia;d żona szefa ahjummy - całkiem spoko, raczej pozytywne odczuia we mnie wzbudzała. no i troche jej wspolczułam bo miala męża który w ogole nie potrafi rozmiawiac, a co dopiero okazywac emocje. no i na koneic yoora - nadal uwazam ze jest bardzo ladna. i w ogole fajne bylo to, ze dawki yoory nie były zbyt duże, bylo jej w sam raz. wystarczająco zeby się na nią wkurzać, ale za malo zeby chcieć na nią wymiotować;d

podsumowując, drama nie była jakimś hitem i faktycznie miala kilka 'dziur' i niedociągnięć, ale ogólnie jestem bardzo usatysfakcjonowana. mile mnie zaskoczyła gra siwona, myslalam ze połozy tą dramę (tak, przed tą dramą w ogóle nic do niego nie czułam. no moze troszke coś tam czułam po obejzreniu go w 18 vs 29, ale to mi szybko pzreszlo), a okazuje się ze to on włascwie ją pchał do przodu swoimi minami;d drama lekka, przyjemna, bez przesadnego dramatu, taka na odprężenie się. ale zdecydowanie nie mgę powiedziec zeby mi się jakikolwiek ep dłużył (byc moze w moim przypadku to kwestia milosci do siwona, wiec za kazdym razem jak sie pojawiał na ekranie, to byłam cała happy;d)

teraz wlasnie mam mega deja vu, odnioslam wrazenie ze juz kiedys pisalam ogólne podsumowanie OML. to dość dziwne uczucie, wrecz nawet troche creepy więc moze lepiej skoncze i pojde spać:D

ps. na pewno wrócę do tej dramy. a ostatniego epa to obejrze jeszcze raz przy najblizszej okazji, zeby się pośmiać z tyhch wszystkich absurdów uroczych i z minwoo podającego fasole. i z przyjaciolki wylewającej kawe. i z ex spiewającego 'szori szori'. o.

ps2 ej bedzie mi brakowac tej dramy...byla taka heartwarming<3 no i już teskniie za siwonem. jesli kaze znow czekac 3 lata na swoją kolejną dramę, to się z nim policzę!;]
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Postautor: isamar84 » 12 maja 2010

no i niestety skończyła się :(

co do ostatniego epa, to podobnie jak Kells przez 3/4 odcinka śmiałam się, mimo znacznie mniejszego uwielbienia dla Shin Woo z mej strony xD
te jego przesadzone zaloty wywoływały u mnie salwy śmiechu, tak bardzo starał się wszystko szybko nadrobić, że jego zachowanie, które miało dać jej poczucie kobiecości - mnie niemiłosiernie bawiło, faktem jest jednak, że chłopak musiał się trochę spieszyć, bo to już ostatni ep był, Kae Hwa musiała być trochę oporna i nie rzucała się od razu w ramiona Min Woo, w końcu dopiero co zaczęła zdawać sobie sprawę z własnych uczuć, córeczka była boska - od razu przechodziła do konkretów :D a dziennikarza dalej nie trawię, choć rozwalił mnie widok jego i MW, szczególnie z tą ręką na ramieniu :lol: trochę mi smutno, że tak nie dokończyli wątku z szefem i jego żoną, chciałam, żeby się w końcu zeszli - a tu wszystko zostało w domysłach, może kiedyś do siebie wrócą, ale my już tego nie zobaczymy...

myślę, że bardzo dobrze, że w zakończeniu uderzyli raczej w stronę komedii, niż dramatu zakończonego nie wiadomo skąd happy endem, dzięki temu nie zepsuli tej serii, wprawdzie nie było tu wielkiego romansu, ale dobra komedia rodzinna, od obejrzenia 4 odc. całkowicie mnie pochłonęła do końca

Uwielbiam ją xD xD xD
Oglądam: Miss Rose ep8/23, Prime Minister and I ep6/16, In A Good Way ep10/21, Borrow Your Love ep9/14
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Postautor: Volli » 12 maja 2010

Ostatni odcinek... Hmmm.... Zakończenie.... takie... naprawdę poprawne. On chciał - ona się opierała, on się starał, ona miała wątpliwości, a potem nagle był kiss i koniec. Tutaj to już naprawdę poczułam się jakby ktoś wziął scenariusz i co drugą kartkę wyjął. No ale nie ma co narzekać - wszystkie elementy na swoim miejscu - czego chcieć więcej?

Dla mnie perełkami odcinka były sceny z dziećmi w restauracji i męska pogadanka z exem... [wliczając w to sory sory LOL]

Ogólnie - jak dla mnie drama miła, choć średnia, ot, taka average k-drama, przyjemna, ale większych uniesień nie było. Miała bardzo dobre momenty komiczne (kłaniam się w stronę Siwona) ale było też - przynajmniej w moim odczuciu - kilka dłużyzn.

Do obejrzenia - jak najbardziej.
:volli:
Awatar użytkownika
Eggie
Doramowy maniak
Posty: 3979
Rejestracja: 26 lut 2009

Postautor: Eggie » 12 maja 2010

Bardzo ale to bardzo mi sie drama podobała :) Nie była porywająca, ale o prostu taka ciepła... In ie byo w zasadzie fragmentów, a których bym przewijała, co jest wielkim plusem.
Co do 16 epa to również się śmiałam większość czasu, po prostu MW nagle zaczął mnie totalnie zbijać z nóg :P Akcja z filiżanką i zwłaszcza Sorry sorry :D I obiadkiem rodzinnym - córka ajummy to jest jednak bystrzak :P


A ogólnie...
Końcówka mi się wybitnie nie podobała. Znaczy, jakny kiss no i miło że razem skończyli czy coś, ale nie mogło to sie dobrze skończyć po wzgledem rozwoju wątków miłosnych bo przecież w 1,5 epa to nie da sie tego porządnie zakończyć. Za dużo akcji z dzieckiem mimo wszystko. Prez to MW w ogóle nie skupiał się na ajummie i tylko sie śmiałam pod nosem jak on sobie zaczął mówić że juz od dawna ją kocha ^^ Aha, jasne...

Główna bohaterka któej imię w dalszym ciągu nie pomnę- pozostanie ajummą ^^- była super. W ogóle mnie nie denerwowała, była szczera i ostrożna w tym co robiła. Zachowywała sie jakby sie zachowałą każda kobieta po takcih przejściach. Mi się jej ciuchy średnio podobały, za to fryzura była słodka! Mi sie podobała!
MW był denewujący potem fsajny, potem znów denerwujący i tak dalej. Ogólenie bardzo wydoroślał, pod tym względem była to super postać, natomiast romans no to spieprzyli, co by nie mówić. W goóle nie mogłam uwierzyć w jeg miłość do ajummy. Miałam wrażenie że szuka pomocy domowej, a ajumma ochrony i mieszkania. No to pod tym względem mają co chcieli ^^
Ich relacje układały sie różnie, ale przede wszystkim pasowali do siebie pod względem zabawnych sytuacji :D W komedii bez weątkó romansowych to bym ich chętnie zobaczyła ^^

Szef i żona - WTF??? W goóle nie wiem na co ten wątek był. Żona miała romans, ten nic. Żona chce rozwodu, ten nic. W końcu wziął sie do kupy i postanowiłratować małżeństwo - choć też nie dałtego wyrażnie do zrozumienia. Cały czas zimny i lodowaty, obojętny kompletnie, a kobieta to mosochistka chyba.
Przynajmniej końcówka nie była od czapy, bo jakby mieli sie soie nagle rzucic w ramiona jak MW-A to był chyba padła.
Za to szef i ajumma mieli fajne sceny. On nie był nachalny, to tyle, ale dobrymi rpzyjaciółmi byli i wszystko sobie mówili. Co prowadzi do mojej kolejnej konkluzji ze ajumma nic MW ważnego nie mówiła :D

Yoora... O>o" Kobieta zło. Oczywiście zrozumiałą co sie święci dopiero w 15 epie no ale zawsze coś. Wkurzała mnie równo przez cały sezon i życzyłam jej smierci pod kołami autobusu wiec chyba spełniła swoje zadanie ^^

Reporter.... haha, zalazł mi za skórę, no ale był śmieszny :D No i sieładnie zachoał na koniec. A scena z widrami przejdzie do historii :D

Ex mąż - lubiłam go! :D Co by nie wyrabiał :P Zawsze to sie rykozetem na niego odbijało :D Trochę mi jego wizerunek zepsuło to przepraszanie na koniec, no ale musiał oczywiscie odpokutować. Pominę to juz milczeniem. Ale jego akcje zazdrości i te miny! :D Po prostu LOL. Musze obczaić tego gościa w czymś :P

Dzieci - MJ bystra była, MW był zawsze taki zdziwniony... :D A ona łapała wszystko w lot... Natomiast EY trochę mnie denerwowała, potem miałą genialne akcje no i przeszłam z nią do porzadku dziennego.
Natomaist w ogóle nie kapuje akcji z matką. Wiem ze to morze cliche ale zwykle gdy ktoś wysyła facetowi dziecko no to musi sie na koniec pojawić i sie okazać ze są razem/ dziękują sobie, etc. A tu zero. Co to za kobieta trzyma dziecko przez 5 lat a potem je definitywnie odsyła... O.o Nie za bardzo posiadam instynkt macierzyński ale... No bez przesady, nie przywiązałaby się do niego przez tyle czasu? Gdyby był 2 sezon tego serfialu, można by ją przysłać i wtedy chciałaby mu to dziecko odebrać jednak ^^ Ale na poważnie, ten wątek był wysoko niesatysfakjonujący....

No. Chyba nic istotnego ne pominęłam. Muzyka - Sunny, 4man <3 i to trzeci, co zmę piosenką MW - super :)

Także ode mnie gdzieś dla tej dramy.... 8.5/10

PS Polubiłam nawet Siwona, chętnie zobaczę z nim coś nowego jak kiedys będzie :)
www.annyeongtozamalo.wordpress.com
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Postautor: KartoflAnka » 12 maja 2010

akończenie takie, że... meh... równie dobrze mogła się związać ze swoim szefem ;p Bo NAGLE tyle dowodów miłości, że strony Minwoo, że aż głowa zaczyna boleć ;p I ona też go NAGLE lubi ;p No, ale to było niestety do przewidzenia...
I tak oto skończyłam dramę z przekonaniem, że Minwoo znalazł sobie nianię i tym samym ustawił się całkiem nieźle ;p Pomimo tych jego deklaracji na koniec jakoś ta eee miłość nie była wiarygodna... eee takie tam wymuszenie na koniec~ Ja na jej miejscu nie zgodziłabym się. Bez kitu, dopiero co był zapatrzony z Yoorę, głupkowaty uśmiech i zaplanowane wakacje. A tu nagle zonk i okazuje się, że OD POCZĄTKU kochał ajummę o.0 Po tym wszystkim jak ją traktował i po sposobie w jaki się oświadczał (no LOL!) małżeństwu mówię duże NIE! W ogóle hej no, nie za szybko? Nie porandkowali ze sobą nawet pół odcinka ; (((
Nawet dziewczynki już nie pokazali ani nic ; (
No i trochę się zdenerwowałam, że ten cały szef GH jakoś impulsywniej nie zareagował w relacjach ze swoją żoną... niby coś tam ustalali, ale... zabrakło tego pazura na koniec ;D

Najlepsze scena to jak ex GH wychodzi z domu i podśpiewuje sobie sorry sorry , a tu nagle MW przed nim wyskakuje ;p kkk w ogóle świetna ta postać była XDDD



scena z Sorry sorry była bezbłędna

Maura zjechała dramkę na maksa, ale w pewnych kwestiach to ja się jednak z nią nie zgodzę. Ja od poczatku( być moze jest to związane z dramami a być może z życiowym doświadczeniem) twierdziłam,że ich miłosć kwitnie. a po co randkować, jak oni ze sobą już mieszkali i Ahjuma mu objady gotowała? przecież to związek czysty był. jeszce wciąż patrzył jaka jest dobra dla tej małej

Nie wiem jak jest teraz ale w moich czasach jak facet cię przytulił, choćby w tańcu to już sie kroiło na romans. Co wy nigdy zakochane nie byłyście. Przecież jak on się za Ahjuma ogladał non stop, potem mu jej brakowało, a ona wręcz uwielbiała mu dogadywać - i to ich połączyło.
Zapamiętajcie sobie - facet do życia potrzebuje tylko wypranych gaci, pełnego talerza żarcia i czasami przytulenia i usłyszenia,jaki to on jest cudooooo nieziemskie. Pójdzie na ryby, obejrzy mecz i przyniesie wypłatę :D

Ahjuma nie okazywała jakichs swoich uczuć, bo dostała od życia po tyłku i po prostu się bała i wątpiła w siebie. robiła wszystko co nasz Siwon tylko chciał - sprzatała, pracowała, latała jak ta głupia z buta z jego córką na plecach a on sobie du...p... samochodem woził - myślicie, że on tego nie zrozumiał w tej chwili jak mała złapała tego kartonowego jego?
Czasami trzeba się jakiejś głębi w tym dopatrzyć, ale każdy ma prawo rozumieć na swój sposób..

mnie ta dramka sie podobała, nie ze względu na Siwona, bardziej na Ahjumę właśnie. Wciąż podziwiałam jej siłę. juz pisałam wcześniej to, ale myślicie, że dla niej łatwe było zajmować sie cudzym dzieckiej więcej niz własnym? Ja bym ryczała jak głupia codziennie. Oni właśnie to chcieli pokazać i jej mężuś się też ukorzył na końcu - a ona chyba tego potrzebowała do pełni szczęścia.
Życie to nie jest jedna wielka romantyczna podróż,czasami ludzie się po prostu potrzebują. Ja wiem, ze być może ktoś oczekiwał wielkiej, namiętnej miłości pomiędzy Siwonem i Ahjumką, ale czasami miłosć zaskakuje nas w nieoczekiwany sposób -bez motylków w brzuchu - no ale to moja teoria.

O rany ale post. Sorry :D
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Postautor: isamar84 » 12 maja 2010

mi się wydaje, że bardzo ładnie z tego wybrnęli scenarzyści, już było za mało czasu na ognisty romans, jakby próbowali na siłę rozwinąć namiętniejszą stronę ich związku w tak krótkim czasie, to mogło by się nie udać i nie pasowało by do charakteru Ajhummy - przez co drama nie miała by tak zgrabnego końca, a tak konwencja utrzymana, to świetna ciepła komedia rodzinna z romansem w tle, choć może właściwsze by było określenie z romansem na koniec xD xD xD

aaa.... brakowało mi jeszcze, że Ye Eun nie powiedziała do Min Woo: "tato", Ahjummę nazwała "Ajhummą" - a on co? nie zasługiwał jeszcze na "tato"?
Oglądam: Miss Rose ep8/23, Prime Minister and I ep6/16, In A Good Way ep10/21, Borrow Your Love ep9/14
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Postautor: KartoflAnka » 12 maja 2010

aaa.... brakowało mi jeszcze, że Ye Eun nie powiedziała do Min Woo: "tato", Ahjummę nazwała "Ajhummą" - a on co? nie zasługiwał jeszcze na "tato"?


no teoretycznie to dziecko potrzebuje czasu na takie rzeczy :D
Ale tak w ogóle fajnie to Isamar ujęłas - ciepła komedia- podoba mi się i takie tez jest moje odczucie :P a człowiek takiego ciepła jest spragniony :D
Awatar użytkownika
isamar84
Przyklejony do ekranu
Posty: 959
Rejestracja: 16 lis 2008
Lokalizacja: PW

Postautor: isamar84 » 12 maja 2010

właśnie dla tego ta drama tak mi się podoba xD
Oglądam: Miss Rose ep8/23, Prime Minister and I ep6/16, In A Good Way ep10/21, Borrow Your Love ep9/14
Awatar użytkownika
kells
Przyklejony do ekranu
Posty: 695
Rejestracja: 22 lis 2009

Postautor: kells » 12 maja 2010

isamar, anulka - napsiałyście wszystko to, co ja bym chciała napisac:D bardzo się cieszę, ze nie tylko mi się podobała ta drama - bo to znaczy ze byla po prstu fajna i ciepła (bo juz sie balam ze bedzie tak ze jak powiem ze byla fajna to mi wszyscy zarzuca ze bylam zaslepiona siwonem i tylko dlatego tak mowie;d)

aaa, ale jedno mnie zaczelo zastanawiac po tym co tu przeczytalam.. juz pomijam ten fakt, ze scenariusz z odeslaniem córeczki po 5 latach był niezle naciągany, ale jest jeszcze coś co mnie troche niepokoi... ktory gwiazdor zostawilby tak sytuacje? normalnie gdyby takie coś miało miejsce ot niezwłocznie, znaim zdazyłby się przywiązać do córki, zatrudniłby jakichś detektywów, zeby wytropili tą jej matkę, prawników, żeby się z nią dogadali i załatwili z nią tę sprawę - albo prośbą albo groźbą. taka prawda... a on - ok, przejął się, ok, może ni ebył tak do szpiku kości egoistą oi coś go ruszyło no ale kaman... matka ye eun powiedziala ze ma jej nie szukać, a on się po prostu na to godzi? no co najmniej podejrzane...

no ale wiem wiem... całej dramy by nie było, gdyby tak tego nie rozegrali;d

ja tam w sumie przebaczam im wszelkie niedociągnięcia. nie będę narzekać, skoro drama mi się bardzo podobała i zawsze z niecierpliwością oczekiwałam kolejnych odcinków. i jeszcze raz powtarzam,z e baaardzo będzie mi brakowac OML i tego ciepła, którego nam zawsze dostarczała:)
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Postautor: Speak » 12 maja 2010

Też myślałam, że tylko mi się ta drama podobała, a tu takie miłe odczucia wszyscy mają ;)

Brakowało mi w sumie na samym końcu jakieś sceny rodzinnej, przydałby się jakiś dodatkowy odcinek, powiedzmy z jakimś odstępem czasowym i pokazane byłoby już, jak rodzinka żyje razem w mieszkaniu Si Won'a i może ten ślub na koniec xD

Drama jakoś mnie nie powaliła pod tym względem, że była na maxa wciągająca i czekałam na następny ep bez przerwy o tym myśląc, nic z tych rzeczy :P ale za to była bardzo fajna, po prostu przyjemnie się ją oglądało, nie dłużyła się... Sceny z Ye Eun były słodkie, ta mała jest taka pocieszna, że się uśmiechałam za każdym razem jak ją widziałam <3
Skąd oni takie słodkie dzieci biorą xD

Wątek miłości Ahjummy i Si Won'a... Hm w sumie jakoś wybrnęli, ładnie to zakończenie wyglądało. Tylko jak już wspominałam chciałam później zobaczyc jakąś scenę, kiedy wszyscy są razem. Tzn. cała rodzina. I trochę dziwnie zakończyli wątek szefa i jego żony, byłam pewna, że w ostatnim epie się zejdą i będzie wielki happy end dla wszystkich :D no dobra, może oprócz tej 'evil' ;D

Ale ogólnie drama była fajna, przyjemnie się ją oglądało i na pewno będę ją mile wspominac ;)
Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Postautor: rikli » 13 maja 2010

omg last ep pod tytułem "bla bla" za mną, hej ho. zaiste nie było to to, czego bym chciała, ale nawet jeden ostatni ep mierny mi nie popsuł zabawy z ta dramą ;x
ogólnie to jakaś dłuższa, chyba, recenzja na weekendzie, bo czas spać etc etc
dodam tylko, że zaiste końcówka jakby w pośpiechu, mógł być jeszcze jeden ep, zdecydowanie, jakoś źle rozplanowali czasowo ta drame imo o_O
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości