[2010] Bad Guy

seriale z Korei
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: thon » 22 lip 2010

odc 8 - no ktoś tam pisał że Bad Guy nie trzyma się utartych motywów kdramowych - a tu w tym odcinku mamy i jazdę autobusem i konieczny motyw w dramie czyli ratowanie przed przejeżdżającym samochodem.Ach i flashbacki z młodości gdy mieszkał z rodzicami w spokoju w małym domku ,zwrócili nawet uwagę na taki detal by but który tak czule obejmował Gun Wook wyglądał tak jakby rzeczywiście przeleżał te kilkanaście lat.I jak czule opiekował się pijaną Jae In - nawet coś tam jej pod głowę podłożył by nie było za twardo ,lubię tego typa coraz bardziej ,coraz mniej i mniej za to podoba mi się cała rodzinka - od niedopieszczonej żoneczki ,poprzez głupiutką najmłodszą latorośl a kończąc na zblazowanym Tae Sungu ( było fajne ujęcie jego sylwetki z boku -matko jaki on przeraźliwie chudy jest!!).A mamusia no cóż piekło już na nią czeka :D


Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: Piżmak » 22 lip 2010

Jeśli chodzi o utarte motywy k-dramowe, to na bank są i pojawią się jeszcze z milion razy w każdej kolejnej dramie, która będzie nam się wydawała wyjątkowa albo faktycznie taką się okaże. Od tego nie ma ucieczki - podstawą jest tylko to, by nie następowało nagromadzenie się ich w krótkich odcinkach czasu, bo wtedy powieje plagiatem:) Tae Sung jest przeraźliwie chudy, o ile KNG musiał schudnąć sporo, tak Tae Sungowi to na pewno nie było potrzebne.
Z tym butem to przegięli pałę, bo który but jakby przeleżał tam naście lat - wyglądałby tak dobrze? Odpowiedź - z betonu co najwyżej, ale ja już nauczyłam się nie zwracać uwagi na takie pierdółki, dokuczliwych komentów na ten temat było dość sporo,więc się już nie ma potrzeby dorzucać:)
A swoja drogą Thon - jak to możliwe, że jesteś dopiero na 8 odcinku? Przecież to grzech straszny!!!

Oglądalność nie powala, a szkoda...

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: margot. » 22 lip 2010

Piżmak pisze: Tae Sung jest przeraźliwie chudy, o ile KNG musiał schudnąć sporo, tak Tae Sungowi to na pewno nie było potrzebne.

no wiesz Jae Wook musi być chudy, bo w końcu jego główna profesja to modeling, więc on zawsze był chudy.
Piżmak pisze:
Z tym butem to przegięli pałę, bo który but jakby przeleżał tam naście lat - wyglądałby tak dobrze? Odpowiedź - z betonu co najwyżej, ale ja już nauczyłam się nie zwracać uwagi na takie pierdółki, dokuczliwych komentów na ten temat było dość sporo,więc się już nie ma potrzeby dorzucać:)

ja umarłam ze śmiechu jak on płakał do tego buta... sorry ale to naprawdę było śmieszne, pomimo że to miała być wzruszająca scena. Ej no mogli wymyślić wszystko inne!! zabawkę, zdjęcie, kawałek ubrania, cokolwiek ale nie stary but który miał super nie ścierający się barwnik :victory:
Piżmak pisze:Oglądalność nie powala, a szkoda...

niestety strasznie spadła oglądalność przez mundial, gdzie była przerwa i ludzie się rzucili na Piekarza i już przy nim zostali bo ich wciągnęło, a o BG zapomnieli :(
Ale dla mnie ta drama i tak póki co jest number 1 w tym roku
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: jordi » 22 lip 2010

Piżmak pisze:Oglądalność nie powala, a szkoda...

Obrazek


A pierwsze epy miały 12-15% - dlaczego spadło??? Odpowiedź jest prosta - SBS sobie walnął 3 tygodnie przerwy BO WAŻNIEJSZA JEST DURNA PIŁKA!!! :evil: Rozumiem jeden ep, kiedy grała Korea Płd. , ale nie mogli gdzie indziej wsadzić pozostałych meczów?? Ludzie nie mieli co oglądać, to się na nudnego piekarza rzucili i ten już ma prawie 40%... (bo MBC w czasie FIFA jakieś dramy o zakochanym 80-latku puszczał, to wiadomo, że żenada...)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: Piżmak » 22 lip 2010

Ale dla mnie ta drama i tak póki co jest number 1 w tym roku


Dla mnie też:) Zresztą z podobnym entuzjazmem oglądałam Iris i YAB. Ale oglądalność to nie wszystko - fani rządzą:) Tae Sung i modeling - to wyjaśnia sprawę:)ja tym gościem się wcale nie interesuję, ponieważ jest kompletnie nie w moim guście, poza tym właśnie ta jego pajączkowatośc i brak zdecydowanego wyrazu twarzy - wygląda jakby coś cisnął momentami. Nie mogę go strawić, dlatego dziękuję za wyjaśnienia:)
Obrazek
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: margot. » 22 lip 2010

Odcinek 12

będzie krótko:
1. Matka Jae In jest straszna, upierdliwa, mega zawstydzająca, ja miałam ochotę ją zabić a co dopiero musiała czuć Jae
2. Ok Jae znowu zachowuje się ambiwalentnie, najpierw broniła Taesunga i krzyczała na Gun Wooka, a potem jak Taesunga już nie było, przepraszała Gun Wooka za to... nie mam bladego pojęcia co ta laska czuję i kogo tak naprawdę bardziej lubi
3. Śmierć pierwszego synka z grupy Haeshin. Miałam wielkie wtf. I tak naprawdę na początku nie wiedziałam o kim oni mówią, dopiero jak pogrzeb pokazali, że to rzeczywiście o niego chodzi. Strasznie wyszło to tak nagle i Gun Wook nie miał z tym nic wspólnego.
Swoją drogą teraz mogli by znowu adoptować Gun Wooka i by znowu mieli dwóch synków :victory:
4. No i znowu najbardziej mi było żal Taesunga. Najpierw brat jak go potraktował, od razu za wszystko go obwinił. A potem cudowna mamusia, która jest wrażliwa na słowo 'mamusia'. Która teraz lekko ześwirowała (strasznie się darła, aż dźwięk musiałam ściszyć)
Za wszystko go obwiniają, najpierw śmierć eks, teraz śmierć brata :( Kaczyński pewnie też przez niego umarł!
5. Jae In znowu się pląta po czyjeś posesji od tak... -__-
6. hmm czy Gun Wook w takim momencie wykorzystywał Tae Re? wygląda na to że tak...

i w ogóle z zapowiedzi wydaję się wyjdzie z Gun Wooka prawdziwy bad guy...
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: Piżmak » 22 lip 2010

1. Matka Jae In jest straszna, upierdliwa, mega zawstydzająca, ja miałam ochotę ją zabić a co dopiero musiała czuć Jae


Agree:)

2. Ok Jae znowu zachowuje się ambiwalentnie, najpierw broniła Taesunga i krzyczała na Gun Wooka, a potem jak Taesunga już nie było, przepraszała Gun Wooka za to... nie mam bladego pojęcia co ta laska czuję i kogo tak naprawdę bardziej lubi


Wszystko będziesz miała jak na dłoni po 13 epizodzie:)

4. No i znowu najbardziej mi było żal Taesunga. Najpierw brat jak go potraktował, od razu za wszystko go obwinił. A potem cudowna mamusia, która jest wrażliwa na słowo 'mamusia'. Która teraz lekko ześwirowała (strasznie się darła, aż dźwięk musiałam ściszyć)


Ona jak wchodzi na te swoje decybele... to aż szkoda , że za biurkiem siedzi. powinna w operze wymiatać:)

Swoją drogą teraz mogli by znowu adoptować Gun Wooka i by znowu mieli dwóch synków :victory:
Za wszystko go obwiniają, najpierw śmierć eks, teraz śmierć brata :( Kaczyński pewnie też przez niego umarł!


Margot jestes moim bohaterem - pojechałaś i to na ostro:)Dwa razy!

5. Jae In znowu się pląta po czyjeś posesji od tak... -__-


W 13-tce się doczekasz, nastapi wielki moment, fanfary i stukanie kulturalne do drzwi, ale pewnie nie na długo:(

6. hmm czy Gun Wook w takim momencie wykorzystywał Tae Re? wygląda na to że tak...


łatwiej mu nia manipulować. Ona jest w środku puściutka emocjonalnie, a on ją zapełnia...szkoda, że kłamstwami:(
i w ogóle z zapowiedzi wydaję się wyjdzie z Gun Wooka prawdziwy bad guy...


I znów zonk, bo te zapowiedzi to straszne kłamczuchy...na dobrą akcję trzeba nie tydzień a dwa aż czekać:(

Obejrzałam 13 w rawie...nie pojmuję zbyt wiele, ale jeśli chodzi o relacje JI i KNG to jest po brzegi wypełniona. Dla fanek TS też się swoje pięć minut znajdzie:)
Obrazek
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: margot. » 23 lip 2010

Odcinek 13

odcinek ten dedykuję płaczu i przytulaniu się

- Gun Wook który po przyłapaniu na gorącym uczynku pobiegł za Jae In, to od razu widać, że nie jest mu ona obojętna, pomimo że gada co innego to jednak jego działa nie są kontrolowane do końca przez jego główny cel i czasem mu to nawet przeszkadza
- no nareszcie ktoś powiedział prawdę w oczy Mo Ne, że jest rozpieszczonym dzieckiem, nikogo i niczego nie słucha i że dostaje zawsze to na co miała ochotę
- w ogóle Mo Ne mocno się trzyma tym, że nikomu nic nie mówi tylko działa po cichu, czy za wszelką cenę chcę żeby Tae Ra nie była blisko z Gun Wookiem, ale afery wielkiej w domu nie chce robić
- pytanie szalonej mamuśki czemu takie rzeczy ją spotykają i czym sobie na to zasłużyła... brilliant XD
- scena na komisariacie policyjnym, gdzie Jae In dała się ponieść swoim wszelkim uczuciom, i ten hug od tyłu przez Gun Wooka <3 i like it ^^
swoją drogą liczyłam na to że pokażą minę jej sis i jej lola podczas tej sceny, ale nie zrobili tego :(
- Mo Ne potrafi się drzeć identycznie jak mamuśka (dziedziczne, przynajmniej wie że jest na pewno jej córeczką :victory:)
- aaa uwielbiam sceny z sis Jae In, jest genialna (wiem powtarzam się) i tworzy świetny, zgrany duet szyderczo ironiczny z Gun Wookiem. W ogóle jej tekst kiedy po usłyszeniu od Gun Wooka że jego rodzice umarli jakieś 20 lat temu i ona na to że musiało by mu być przez ten czas nudno. Po prostu szczęka mi opadła XD
- dekoder kłamstw w telefonach, ej czemu tego nie ma w polskim!?!? skoro okazuję się że rzeczywiście mówi prawdę XD
- i jakie to było urocze jak Jae chwyciła go za łapkę i wyznała mu uczucia, a on stał wryty i potem kłamał XD
- no i oczywiście z drugiej strony musieli dać plączącego (tak znowu) Taesunga, po prostu jeden wielki hug jemu chciałam dać w tamtym momencie. Taki z niego zły facet, źle traktuje kobiety i wszystkich w około, a taki wrażliwy w środku.
- a tak w ogóle to najbardziej mnie ciekawi postać która pomaga Gun Wookowi, bo o nim nic nie wiemy, i w ogole czemu on mu az tak pomaga
- Taesung zrobił się ze złego/aroganckiego -> płaczliwego -> w słodziaka XD urocza scena z Jae In jak jej chciał dać zegarek (a raczej wcisnąć) i to było oficjalne przyznanie się do uczuć i proszenie o chodzenie
I w tamtym momencie Jae In czy powinna mu powiedzieć nie? w końcu się nie zadeklarowała, ale z drugiej strony dała mu nadzieję, a jeszcze z innej strony to jakby mu powiedziała to źle by to przyjął, bo w końcu facet ma ciężki okres, poza tym Gun Wook ją odrzucił, więc może jednak weźmie się za Taesunga. Taki tutaj ciężki tok myślenia i wybór.
Poza tym Taesung w końcu się stara, bierze na barki odpowiedzialność i hwaitinguje. I fajnie że nie jest aroganckim bossem tylko się pyta pracowników doświadczonych co i jak.
- mamuśka dusząca w śnie Gun Wooka... mocne, naprawdę powinno się zrobić jakiś stosik i spalić ją. Ona największym failem w dramie jest
- czyżby joga to jakiś nowy trend w Korei, bo tak jakby ją lekko reklamują w tej dramie
- no i Tae Ra, która jest już całkowicie zagubiona, wykorzystana perfidnie przez Gun Wooka, po przyłapaniu nawet nie potrafi zrezygnować z tych fałszywych, ulotnych chwil szczęścia pomieszanych z pożądaniem
- w ogóle to ta drama jest kazirodcza! no bo jakby nie patrzeć oni kiedyś jednak byli rodziną i Gun Wook traktował Mo Ne i Tae Re jak siostre...
- sukces w dramie. Jae In potrafi korzystać z dzwonka do drzwi!!
- no i już zbliżamy się powoli do prawdy, sypie się ukrywany romans, sypie się prawdziwa tożsamość Gun Wooka

No i kolejna zapowiedź mnie zabija. W ogóle jestem po wrażeniem że z odcinka na odcinek nie ma momentów w dramie które mnie w nudzą. Tak jak to jest w przy większości serii, gdzie po połowie odcinków już akcja się rozwleka, jest przewijanie etc. A tutaj nie mam takich sytuacji.

Ekch... rozpisałam się, znowu ja w tym temacie. Chyba przestanę pisać swoje wypociny bo i tak nikt pewnie ich nie przeczyta całych, a większość nie wypowiada się jakoś aktywnie w tym temacie, więc mi trochę tak głupio pisać takie eseje XD
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: Piżmak » 23 lip 2010

Margot ja tak ładnie odpisałam twojej skromnej/nieskromnej (wybrane zaznaczyć) osobie post wyżej, a ty twierdzisz, że nikt nie czyta twoich wypocin. Sama jestem zdziwiona, że tak mało osób śledzi ten wątek, ponieważ jak już wcześniej zauważyłyśmy jest to drama roku. Odcinek 13 oglądałam chyba z trzy godziny...Nie dlatego, ze ładował się długo, bo dziś wyjątkowo szybko latał net. Wysłuchał moich wczorajszych próśb - po raz pierwszy i nie męczyłam się. Mogłam się swobodnie zatopić w tym odcinku. I tak jak wcześniej napisałaś - nawet minuty nie nudziłam się. Zresztą nie było ani jednego odcinka na którym przewijałabym, no chyba , że cofała pewne sceny, by je zobaczyć jeszcze raz, bo były tego warte:)
Nie bardzo wiem od czego zacząć - ten odcinek był bardzo skondensowany i sporo uczuć się w nim skumulowało. Pierwsze moje spostrzeżenia na świeżo po obejrzeniu:
1) Żal mi Tery...pusta skorupa skrywająca w sobie pożadanie, którego pewnie nawet sama nie jest w stanie ogarnąć, bo ją poniesie ta fala. Mimo wszystko żal mi, że jest tutaj ofiara i to podwójną. W tym szczególnym przypadku KNG powinien odpuścić. Chociaż w jego przypadku cel uświęca środki...Przykre to jest. Nie bardzo zrozumiałam jego słowa wypowiedziane z tym jego charakterystycznym wyrazem twarzy dotyczące zakończenia związku, by przestań na tym co było i nie brnąć dalej...Czy to była szansa dla Tery? Czy miał nadzieję, że pomimo ukrytych pragnień wybierze drogę jaką podążała do tej pory, bez uczuć , ale przy dziecku i mężu, którego nie ma tak naprawdę. Przez chwile miałam nadzieję, że jednak powie - zakończmy to. Przez chwilę poczułam jak to jest nabrać powietrza w płuca, ale powietrze ma to do siebie, że trzeba je wypuścić, bo inaczej człowiek się dusi i ona je właśnie teraz wypuszcza i niczego nie żałuje przy tym, bo jednak większą część swojego życia spędziła w klatce. W klatce własnych uczuć, koneksji. Jak powiedziała, ze nie jest pewna, czy da radę brnąć dalej, ale zgadza się na to i spróbuje, to aż stęknęłam przed kompem. I potem słowa KNG , które przypieczętowały całość sytuacji: "Przepraszam...za to, że cię kocham". W swobodnym przekładzie - "przepraszam, że niedługo wsadzę Tobie nóż w plecy, ale szok będzie tak ogromny, że nawet tego nie odczujesz..."
2) Wreszcie JI powiedziała, to co naprawdę kołatało jej się po głowie i sercu. Szkoda tylko, że nie wie jeszcze kiedy KNG kłamie i jak ciężko było mu się zebrać do odpowiedzi na zadawane przez nią pytania. Ona tego nie dostrzega, bo gdyby chociaż odrobinę połączyła fakty, jakie do tej pory otrzymała - nie zadawałaby już więcej pytań, tylko tak jak KNG ją poprosił - zaufałaby mu do samego końca nie pytając o nic...Zapowiedź następnego odcinka mnie przygniata - czy ona się z nim żegna? Co to znaczy, że jest mu wdzięczna i obierze swoja drogę?...Brzmi jak pożegnanie i to na dobre...Oby nie:(
3) KNG...Jego działania nabierają rozpędu...Myślę, ze w przyszłym odcinku już połowa rodziny jak nie cała będzie wiedziała z kim ma do czynienia. Oczywiście członkowie grupy Haenshin nie zrozumieją z zemsty nawet odrobinkę i będą chcieli się znów pozbyć KNG. I boję się strasznie zakończenia, wiem, ze jeszcze dwa tygodnie przyjdzie nam czekać, ale jakoś w głowie nie umiem sobie ułożyć sensownego zakończenia, w którym nie stracilibysmy głównej postaci...
A tak nawiązując do zakończenia, to najbardziej pasowałoby mi takie: Rodzinka dostaje po garach, traci iles tam akcji, udziałów, ogólnie jest na skraju bankructwa i każy stara sie od tej pory jak może by podnieśc firmę. Czyli własnymi rękami i wysiłkiem - cała rodzina. KNG znika ot tak - zemsta powiodła się, więc nie ma czego tutaj szukać. JI jest zaskoczona nagłym zniknięciem, ale w głowie ma słowa KNG, by mu zaufała do samego końca. I któregoś ładnego dnia rok może dwa później wybiera się na spacer z siostrą w miejsce, do którego zabrał ją KNG. Tłumaczy siostrze, że jeśli ma ochotę, by nikt jej nie usłyszał i nie zobaczył, a ma jakiś problem, to powinna wydrzeć się porządnie i będzie jej lżej, że powiedziała jej to pewna osoba, która znała się na tym dobrze jak nikt:) Siedzą jeszcze chwilkę, obie krzyczą, JI patrzy się przed siebie daleko, myśli intensywnie, jej siostra zbiera się z powrotem i nagle widzi KNG, on przykłada palec do ust i rozumieją się bez słów. JI odwraca się po woli i zamierza tez kierowac się w stronę auta, gdy ktoś delikatnie łapie ją za rękę, podnosi swoje czrne śliczne oczęta i uśmiecha sie pogodnie, KNG też. Trwa to chwilkę, dołącza do nich siostra i mówi , że wiedziała, zę to się tak zakończy, bo jej pomysły sa rewelacyjne i ma oko do ludzi, po czym razem wracają do domu...

Jak sie wam podoba takie zakończenie? A może wspólnie pogdybamy, umilając sobie oczekiwanie na kolejny odcinek...
Obrazek
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: rikli » 25 lip 2010

NIE OGARNIAM TEJ DRAMY
jest cudowna ;___________;

(wyedytuje "jutro", ide kończyć 13sty)
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: Piżmak » 26 lip 2010

Żeby znów przerwać zmowę milczenia...
Pamiętacie pewnie wszyscy jak KNG lubi kłaść się na JI i był odcinek , w którym dostał telefon, wstał i powędrował korytarzem...Wyleciało mi to zupełnie z głowy, ale pamiętam, że patrzyłam jak zaczarowana i zdałam sobie sprawę, że to tylko plecy. I dziś wędrując po forach min po Soompi zyskałam dowód, że nie tylko ja zawieszam sie na tylnej części korpusu, co więcej na zdjęciu jest wysławiana pod niebiosa, szkoda tylko, że z tych kwadracików i innych supełków z pętelką nic nie rozumiem:(

Obrazek
Obrazek
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: rikli » 26 lip 2010

ja się zapytam czy my mamy temat o tym panu? choćby w galerii? jeśli tak to niech tam będa wklejane take rzeczy, bo to ma, ehm, średni związek z dramą? a jak nie ma tematu to droga wolna - tylko zakładać~

(nadal nie wyedytowałam posta, damn, DZISIAJ TO ZROBIE D:)
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone
Awatar użytkownika
margot.
Wyróżniony
Posty: 3103
Rejestracja: 19 maja 2007
Lokalizacja: Kraków
Kontaktowanie:

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: margot. » 26 lip 2010

rikli pisze:ja się zapytam czy my mamy temat o tym panu? choćby w galerii? jeśli tak to niech tam będa wklejane take rzeczy, bo to ma, ehm, średni związek z dramą? a jak nie ma tematu to droga wolna - tylko zakładać~


mamy temat o tym panu w dziale aktorzy ^^
viewtopic.php?f=6&t=2409
"It's hard to tell that the world we live in is either a reality or a dream"
"Bin jip"
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: Piżmak » 26 lip 2010

ja się zapytam czy my mamy temat o tym panu? choćby w galerii? jeśli tak to niech tam będa wklejane take rzeczy, bo to ma, ehm, średni związek z dramą? a jak nie ma tematu to droga wolna - tylko zakładać~


Mamy - wielkie szorry, nawet Margot zakładała, rozpędziłam się, kładę uszy:)
P.S. Już zmienione:)
Obrazek
Awatar użytkownika
rikli
Doramowy maniak
Posty: 2999
Rejestracja: 14 mar 2009
Lokalizacja: z lodówki
Kontaktowanie:

Re: [2010] Bad Guy

Postautor: rikli » 27 lip 2010

po przeczytaniu waszych wywodów totalnie nie wiem co sama mogłabym napisać - szukałam inspiracji, a znalazłam wszystko, co mogłabym rzec o ostatnich odcinkach ^^
płakałam z 5 razy na tych trzech ostatnich, bez kitu. ta drama kopie po tyłku, jest w niej tak szeroka gama uczuć... D:
i tak często czytam komentarze na viikii, gdzie większość bardzo nie lubi Jae In... a ona jest właśnie świetną postacią. jedną z wielu oczywiście, tak samo rozdarta między tym czego pragnie jej serce, a czego pragnie jej umysł. czy trudno się dziwić chęci posiadania pieniędzy? a raczej beztroskiego życia... i w tym wszystkim najbardziej ucierpi Taesung, który moim zdaniem ma najbardziej przerąbane ze wszystkich w tej dramie. nawet nie Tae Ra, która i tak już przywykła i fakt, że ktoś zatrząsł jej światem nie znaczy, że spadnie z piedestału. Bo Taesung stracił już jedną osobę którą kochał, prawdopodobnie straci kolejną, rodzina... rodzina nawet nie uznaje go za członka rodziny, a na pewno uważa za kogoś mniej ważnego. a najgorsze w tym wszystkim, że właśnie zaczął się starać, chce stawić czoło życiu, a dostanie pewnie znowu po dupie. co jest straszne - mam nadzieje, że Gun Wook w końcu dostrzeże to, że prawdopodobnie będąc na jego miejscu wcale nie byłby szczęśliwszy, najprawdopodobniej. że przecież on sam nie wybrał sobie tego życia. i znowu wspominając komentarze z viikii - ktoś napisał, że to świetna para jest. podpisuję się pod tym, ich interakcje są genialne ~.~
chciałam jeszcze napomknąć o relacjach GW i JI - to na swój sposób cudowne, jak obydwoje wypominają sobie te "romanse" bez miłości na boku, "zrobię to jeśli ty też", ale jednak gdy kontynuują, każde swoją "misję" wcale się na siebie nie fochają, jakby to była ich wspólna gra, każdy ma swoją misję, z której nie zrezygnują i oboje w jakiś sposób to rozumieją i zgadzają się na ten układ. strasznie mi się to podoba i bede bronić postaci JI, serio. bo oni do siebie pasują i kropka.
co do mamuśki, siostry, monet (lol) etc. etc. - zgadzam się ze wszystkim. i pragnę jeszcze wiele scen z mamuśką i kimkolwiek pt. "ON UR FACE< BITCH!!!" :D albo gdyby oszalała - byłoby równie genialnie.
nadal nie mogę się zdecydować, czy ojca uznać za tego złego, pokroju reszty złych w tej dramie, czy nie do końca... o.O
a monet może i jest głupiutką młódką - ale jednak czegoś się chyba nauczyła od rodzinki... działa dość podstępnie i chce wyciągnąć jakąkolwiek korzyść i jeszcze pies ogrodnika, pięknie!
czemu nie 20 epów, oh, czemu... znaczy szkoda ;[
"and it is, because a few inches between two people is a few inches of reservations and rapidly dwindling airspace."
i ship boa with anyone

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot] i 5 gości