[2011] My Princess

seriale z Korei
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] My Princess

Postautor: thon » 27 sty 2011

anna-banana pisze:
thon pisze: zresztą Park Ye Jin o ile mnie pamięc nie myli grałą w QSD

Ha,to stąd to wrażenie że gdzieś ja widziałam,nie grała czasem nawet siostry QSD?

oczywiście ,grała tą niewinna i płochliwą siostrzyczkę która ginie z uśmiechem na ustach
Obrazek


Awatar użytkownika
Cherry
Przyklejony do ekranu
Posty: 767
Rejestracja: 01 cze 2010
Lokalizacja: internet

Re: [2011] My Princess

Postautor: Cherry » 27 sty 2011

ep 7 - świetny :D
oczywiście akcja w samochodzie świetna, tak samo wspólne jedzenie posiłku. ^^
upicie i noszenie na barana oczywiście standardowe ale dobrze zagrane - coraz bardziej lubię KTH
i tekst: "-Ty masz takie fajne rzęsy, oddaj mi je! -ty tez masz bardzo ładne" był taki uroczy :smitten:
no i kiss... jak dla mnie stworzyli super atmosferę, czuć było chemię między nimi.. :smitten: ach.. nie mogę się doczekać następnego odcinka ;p

btw nasz Kucharzyna zaczyna mnie denerwować - jest za słodki ;p
Awatar użytkownika
mariodreamer
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 20 lis 2010

Re: [2011] My Princess

Postautor: mariodreamer » 27 sty 2011

Po 7 epie:
Ta drama rządzi... a odcinek boski :D. Niektóre akcje KTH powodowały, że chciało się przewijać i znów je oglądać.
Ciekawy był motyw z samochodem i z podaniem mleka (mimiki KTH rozbrajały mnie jak próbowała udawać postać z dramy historycznej), a ostatnia scena na schodach to mistrzostwo. Widać zdecydowanie teraz bardziej chemie między dwoma głównymi bohaterami.
Oglądając na yt behind scens widać, że KTH oraz SSH zachowują się momentami jakby byli normalną parą 8) .

Z rankingu oglądalności widać, że MP jest na pierwszym miejscu. Oby taki stan pozostał w następnych tygodniach
1st "My Princess" Up - 2nd "Sign" Down, reshuffles ranking

Teraz chyba KTH umieszczę na 3cim miejscu w moim rankingu aktorek koreańskich. Ciężko będzie jej pokonać Yoon Eun Hye oraz Son Ye Jin.
Czekając na 7 ep obejrzałem w dwa dni "Love Story in Harvard". Sama KTH wyglądała jak anioł:
Spoiler! Obrazek
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] My Princess

Postautor: thon » 28 sty 2011

mariodreamer pisze:Teraz chyba KTH umieszczę na 3cim miejscu w moim rankingu aktorek koreańskich. Ciężko będzie jej pokonać Yoon Eun Hye oraz Son Ye Jin.

U mnie niezmiennie jest na 1 miejscu wraz z Han Hyo Joo - i potem Han Ga In ,Nam Sang Mi,Lee Young Ah i wiele innych aktorek ,choć fakt Son Ye Jin za swoje piękne filmy też jest przeze mnie ubóstwiana :)
Czekając na 7 ep obejrzałem w dwa dni "Love Story in Harvard". Sama KTH wyglądała jak anioł:
Ona w LSi H jest niesamowita - a akcja z "touchdown" świetna.
Ja czekam na napisy do 8 i zobaczyć jak zacznie księżniczka wojnę z ex kustoszką a teraz wrogiem nr1
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] My Princess

Postautor: Volli » 28 sty 2011

.... Dobrałam się w końcu do Księżniczki.

I uczciwie ostrzegam - kto uwielbia tę serię całym serduszkiem, kto kocha ją bezwarunkową miłością - lepiej niech nie czyta tego posta, bo będzie w nim masa rzeczy, które mogą się mu nie spodobać (choć pewnie znajdzie się i kilka do podobania się). No to zaczynam...

... Nie pamiętam po prostu, kiedy tak wiele przewijałam... Nie, chwila - zdaje się, że to Platfus był ^^... Generalnie odcinki od 3 do 6 (i pół ^^) obejrzałam "na podglądzie" (chociaż baaaardzo się starałam jednak wytrwać...). No ale nie dałam rady. I muszę powiedzieć, że jak już się pogodziłam z przewijaniem i zdobyłam w tym jako taką wprawę, to zaczęło się okazywać, że całkiem, całkiem dobrze się to ogląda.

Może wyjaśnię w tym miejscu co przewijam... Przewijam mianowicie wszystkie sceny w których nie występuje główna bohaterka... Kim Tae-hee jest tu cudowna... Rzeczywiście - mimiką potrafi dosłownie powalić i naprawdę podziwiam ją za to, że z roli, która zapowiadała się naprawdę irytująco [przez pierwsze dwa odcinki zastanawiałam się czy przypadkiem nie pomyliłam dram i nie oglądam ISWAKa - a to w moim mniemaniu naprawdę nie jest komplement] potrafi wydobyć to co najlepsze. Głupotę (taaaak, nie boję się tego słowa) Seul, potrafi przekształcić w wynikającą z niewinności całkiem uroczą naiwność. I tak, ja też czuję tę chemię (chociaż - przepraszam za skojarzenie, ale ile razy używam tego słowa, tyle razy - jak mamę kocham - wyczuwam nosem chlor)... Może nie jest to chemia z najwyższej półki, ale jest to, że tak powiem, chemia "na miarę naszych możliwości". Plus rzęsy. Plus prysznic. Plus zimna woda. To naprawdę mi do szczęścia wystarcza.

No i przyznaję się - nie przewijam scen ze złą... jejku... naprawdę ją lubię... I to za co! LOL - nie za jej dość konkretną zołzowatość ale za to że profesor się nie nabiera na jej "piękne oczy" (chociaż widać, że mu nie przeszła)... - nareszcie jakiś facet, który myśli ... głową.

Przewijam natomiast całą resztę. Fabuła jest prosta bowiem jak konstrukcja cepa i od której by strony nie spojrzeć - nic się nie traci przeskakując: dywagacje dziadka, prezydenta i jego oponenta, mamusi, siostrzyczki, retrospekcje wszelkiej maści, powłóczyste spojrzenia w dal... i takie tam... Generalnie można się domyślić o co chodzi i bez większego bólu przeskoczyć do wątku stricte romansowego, do tych zaciętych min, marszczonych nosów, rzęs i innych atrakcji wizualno - wokalnych...

W tym miejscu nastąpi pierwszy cytat - odwołujący się do tematów uniwersalnych [bo ładnie mi się tu komponuje] - ehem, ehem... do cytatu przystąp!
thon pisze:
Piżmak pisze::Drama jaka by nie była powinna zaskakiwać, do końca trzymać nas w niepewności...a ja mam podobne odczucia jak ty odnośnie końcówki.

Z ręką na sercu szczerze mówiąc komedia romantyczna nie ma prawa niczym zaskoczyć kogoś kto widział kilka pozycji z tego gatunku.Wszystkie przecież bazują na podobnym schemacie ,przeważnie już po pierwszych epizodach śmiało można odgadnąć kto z kim skończy.Z pozycji z tamtego roku jedynie Coffee House miał dwie opcje możliwego zakończenia ,a reszta :Gumiho,Secret Garden,Personal Taste były łatwe do odgadnięcia.Scenariusz wiadomo że opiera sie zawsze na dwóch przeciwnych charakterach ,czasami dochodzi różnica w pozycji społecznej ,statusie majątkowym ,różnicy wieku ,przebieraniu dziewczyny za chłopaka itp.Więc czy My Princess wyłamuje się z tego kanonu - na pewno nie ,czy jest nowa ,innowacyjna - też nie

Ahaaaa!!! Z jednej strony - trudno się z Thonem nie zgodzić... Nooo... spodziewać się czegoś nowego po dramie to w ogóle trudno i rzeczywiście z reguły... Nieeee... chwila - ZAWSZE - wiadomo kto z kim skończy - (odrębna kwestia - czy przeżyje to zakończenie... xD ), ale z drugiej strony będę bronić zdania Ali... w moim rozumieniu to dramowe zaskakiwanie nie opiera się na jakimś niespodziewanym koncepcie, niespodziewanym zwrocie akcji (choć i takie się zdarzają...) a właśnie - tak jak napisał Thon:
thon pisze:mix najlepszych gagów wziętych ze sprawdzonych pomysłów- czyli scenariusz i dobrze dobrani aktorzy
... Ja bym do tego dodała odpowiednie proporcje w scenariuszu i dobre poprowadzenie tych aktorów i naprawdę - czasem zupełnie niespodziewanie [to jest ten moment kiedy przypominam o zaskoczeniu xD ] śmieję się sama do siebie jak głupi do sera...

I teraz - po tej dłuuuuugiej wolcie powrót do tematu... - Otóż moim zdaniem - "księżniczka" taka nie jest. Scenariusz - pomimo dobrego pomysłu i inspiracji - jest niedopracowany i to naprawdę ewidentnie, na widok scenografii dostaję dosłownie białej gorączki, a aktorzy, choć dobrzy - to niewykorzystani... jakoś tacy... "niepozlepiani" ze sobą (jeżeli ktokolwiek wie co mam na myśli - bo sama zaczynam mieć wątpliwości...).. Po kolei - dlaczego scenariusz uważam za niedopracowany? - a dlatego, że wydaje mi się, że w fabule jest za dużo uproszczeń - tzn. - wszystko zmierza do celu prosto jak rakieta, albo i maczuga, zamiast swobodnie kluczyć i błądzić po drodze niczym nieco pijany Jaś Wędrowniczek... - a to jest właśnie urok dram koreańskich (znaczy w "wędrowniczkowaniu" i w tym też są też te "zaskoczenia" - bo nigdy nie wiadomo gdzie drama zabłądzi po drodze do dobrze znanego, znajomego i wyraźnego celu...). Poza tym - pardon, ale w już dawno w żadnej dramie nie widziałam tylu ewidentnych głupot... Zazwyczaj uważam je za umowne uproszczenia - zabieg stosowany w celu "upłynnienia" narracji i choć nieraz śmieszą to uważam je za urocze. Ale nie tu. Tu nie broni ich nic... Albo prawie nic. Po prostu - mam wrażenie, że zamiast pomyśleć chwilę dłużej ktoś poszedł na łatwiznę... Np. pobyt w domku (pensjonacie) z księżniczką - odcinek drugi... - potrzebna była obecność rywala? Potrzebna. Rywal się zjawił? - Zjawił. Po czym... został sam w pensjonacie, bo dziewczę wyjechało nie myśląc zdaje się o niczym... WTF... A kto nakarmił te biedne psy i zamknął pensję ja się pytam? Hę? I gdyby to jeden drobny przypadek był to niech tam będzie.... ale one są nagminne. A naprawdę wystarczyłoby trochę bardziej się wysilić, żeby to miało - jeśli nie ręce i nogi to przynajmniej protezy...

Co do scenografii - nie pierwszy raz mnie rażą te studyjne, oj nie pierwszy - ale tutaj jakoś tak szczególnie... Może dlatego, że ich dużo i może dlatego, że tym razem wnętrza nie mają udawać nowobogackich, a mają być - choć z rozmachem - to zarazem i gustem - przynajmniej tak mi się wydaje (bo to przecież księżniczka), a są tak wulgarne, że tylko siąść i płakać....

Aaaaale - odnośnie scenariusza jeszcze - są i drobne przyjemności - podawane wprost skojarzenia z Audrey Hepburn i filmami z nią - stylizacja księżniczki, Rzymskie Wakacje na ścianie, scena jak z My Fair Lady i zachwyty nad biżuterią jak ze Śniadania u Tiffaniego, także wydaje mi się, że sposób gry Kim Tae-hee czasami i ogólna koncepcja postaci - tak trochę jak z Rzymskich wakacji... No i ooooch... inspiracje Mishil... ach! ach!... W tych konkretnych momentach po prostu leżę plackiem i zwijam się ze śmiechu...

Iiiii i mam coś jeszcze... Pamiętacie jak w jednej z ostatnich scen 7 odcinka niesie ją na barana? Seul nuci wtedy "Mishil theme" z QSD... króciutko bo króciutko, ale jakie to fajne usłyszeć...

Dla dociekliwych - w spojlerze nucony kawałek [który nawiasem mówiąc jest <3333]
Spoiler!

No i na koniec... ostatnie pół odcinka 7 - obejrzałam z zupełnym zadowoleniem (choć może nie zachwytem), a jego końcówka po raz pierwszy sprawiła, że dość niecierpliwie czekam na kolejny...

P.S. I jeszcze - ... kto to u diabła jest Kiki i czy to jest ten od ust jak dwa łososie? Pokornie proszę o wyjaśnienie mądrzejszych ode mnie, bo moja niewiedza w dziedzinie k-popu zaiste jest wielka...
:volli:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] My Princess

Postautor: thon » 28 sty 2011

Volli pisze: Kim Tae-hee jest tu cudowna... Rzeczywiście - mimiką potrafi dosłownie powalić

Amen ,to szczera prawda
Volli pisze:"na miarę naszych możliwości".

coś mi tu "Misiem "zalatuje -"To jest miś na miarę naszych możliwości. My tym misiem otwieramy oczy niedowiarkom! Mówimy: to jest nasz miś, przez nas zrobiony, i to nie jest nasze ostatnie słowo!"
I oczywiście jak Volli ,jako gorliwy fan QSD i kurczaków strrrasznie podobało mi się wstawki z QSD ,a jak już wiem teraz Volli oprócz sokolega oka (znaczek polski w Dream High) to jeszcze ma słuch absolutny.
Awatar użytkownika
mariodreamer
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 20 lis 2010

Re: [2011] My Princess

Postautor: mariodreamer » 28 sty 2011

Volli pisze:...
P.S. I jeszcze - ... kto to u diabła jest Kiki i czy to jest ten od ust jak dwa łososie? Pokornie proszę o wyjaśnienie mądrzejszych ode mnie, bo moja niewiedza w dziedzinie k-popu zaiste jest wielka...


Kiki to jest ten kucharz i niby jako piosenkarz k-pop jest popularny ... nie wiem nie słucham k-popu. Niech się wypowiedzą maniacy Kikiego :P

thon pisze:
mariodreamer pisze:... i potem Han Ga In ,...

Han Hyo Joo przyznam, że też jest rewelacyjna :). Była na 3cim miejscu ale KTH musiała ją zepchnąć na 4tą pozycję :P
Fajnie zagrała w "Spring Waltz"... czasami wracam nawet do OSTa z tej dramy.

Jeśli chodzi o mimiki KTH to nie wiem kto mógłby lepiej nadawać się do tego. Narazie KTH jest bezkonkurencyjna :)
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] My Princess

Postautor: thon » 28 sty 2011

mariodreamer pisze:Han Ga In przyznam, że też jest rewelacyjna :). Była na 3cim miejscu ale KTH musiała ją zepchnąć na 4tą pozycję :P
Fajnie zagrała w "Spring Waltz"... czasami wracam nawet do OSTa z tej dramy.

oo przepraszam w SW gra właśnie Han Hyo Joo ,Han Ga in - to Bad Guy czy inny Dr Kkang :)
Awatar użytkownika
mariodreamer
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 20 lis 2010

Re: [2011] My Princess

Postautor: mariodreamer » 28 sty 2011

thon pisze:
mariodreamer pisze:Han Ga In przyznam, że też jest rewelacyjna :). Była na 3cim miejscu ale KTH musiała ją zepchnąć na 4tą pozycję :P
Fajnie zagrała w "Spring Waltz"... czasami wracam nawet do OSTa z tej dramy.

oo przepraszam w SW gra właśnie Han Hyo Joo ,Han Ga in - to Bad Guy czy inny Dr Kkang :)

racja Han Hyo Joo przez błąd skopiowałem nie tą nazwę :P - cięzko jest zapamiętać nazwy tych aktorek i trze się posłużyć w takich sytuacjach DramaWiki. Post poprawiony :)

Uprasza się o pisanie na temat ; )
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2011] My Princess

Postautor: Volli » 28 sty 2011

mariodreamer pisze:
Volli pisze:...
P.S. I jeszcze - ... kto to u diabła jest Kiki i czy to jest ten od ust jak dwa łososie? Pokornie proszę o wyjaśnienie mądrzejszych ode mnie, bo moja niewiedza w dziedzinie k-popu zaiste jest wielka...


Kiki to jest ten kucharz i niby jako piosenkarz k-pop jest popularny ... nie wiem nie słucham k-popu. Niech się wypowiedzą maniacy Kikiego :P


Tak, cóż... że kucharz to no to taaaak xD ale teraz już wiem dokładniej, że oprócz tego że kucharz to Bestia.... i chociaż naprawdę usta ma jak dwa łososie [nooo... słowo daję...], to nie jest to ten łososiowy co myślałam... [Azz nie bij - to nie ja go nazwałam Łososiem]... I wiem również czym grozi przyznawanie się do niewiedzy w temacie, który czytają Zieloni...

Aaaa Thon... no tak, tak... jest to Miś... Na pociechę wam dodam, że bywam złośliwa nawet w stosunku do rzeczy przeze mnie i cenionych i lubianych... Taka już moja podła natura... A Księżniczki mi szkoda... bo to mogła być moim zdaniem o wiele lepsza drama - a chyba trochę czasu na dopracowanie brakło...

No cóż... scenariusz powstawał prawdopodobnie niemal równocześnie z Secret Garden więc w sumie nic dziwnego... Tylko... ten dom mogliby już naprawdę zmienić bo chyba w piątej dramie go widzę... :rolly:

A widzicie jaka sprytna jestem? Uniknęłam offtopu! *pęka z dumy*
:volli:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] My Princess

Postautor: thon » 28 sty 2011

odcinek 8
No i skoro drama doszła do połowy emisji,starym zwyczajem przechodzimy z komedii do dramatu.Seol daje do zrozumienia paskudzie że nie będzie jej marionetką.Paskuda nie zamierza się jednak poddać bez walki.Profesorek coraz bardziej ochładza swoje uczucia do paskudy.Hae Yeong z kolei sam jeszcze nie wie co czuje.Wie tylko jedno - nie kocha paskudy.

taki obrazek zawsze kojarzy mi się z prokuratorką - cholera Ci Koreańscy reżyserzy to jacyś fetyszyści ,w co 2 dramie MUSZĄ być ujęcia butów
Spoiler! Obrazek
no i najlepsza scena z odcinka "Azor oddaj kość"
Spoiler! Obrazek
Obrazek

A i genialna scena była gdy HY mówi do Seol "księżniczki w naszym kraju są wszystkie piękne" i zanim doszło do 2 komórek biednej dziewczyny sens zdania to oczywiście najpierw musiała się obruszyć :)
Awatar użytkownika
mariodreamer
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 20 lis 2010

Re: [2011] My Princess

Postautor: mariodreamer » 28 sty 2011

thon pisze:...A i genialna scena była gdy HY mówi do Seol "księżniczki w naszym kraju są wszystkie piękne" i zanim doszło do 2 komórek biednej dziewczyny sens zdania to oczywiście najpierw musiała się obruszyć :)


To było coś pięknego :). Chyba z 10 razy cofnąłem i obejrzałem tą scenę :d.
Również wspaniała była reakcja księżniczki jak rozmawiała z Profesorem:
Profesor - "My heart was fluttering"
KTH - "What a lie" xD
Spoiler! Obrazek


"Noonas of darkness" też było dobre.

Dobrze, że pod koniec zaserwowali nam fajne sceny bo inaczej cały ep skończyłby się tylko na dramacie.
Awatar użytkownika
teshnorka
Wszyscy czekają, aż coś napiszę
Posty: 3
Rejestracja: 09 paź 2010

Re: [2011] My Princess

Postautor: teshnorka » 28 sty 2011

Witam wszystkich to ja, która za mało się udziela mam nadzieję, że nie podpadłam za bardzo u forumowiczów ^^ pewnie wszystkim znana wam Speak nie daje mi spokoju xD Ale z czasem się wkręcam w was wszystkich jakaś tu pozytywna energia ciągnie mnie, taka tajemnicza siła xD No ale czas najwyższy do tematu się zabrać, otóż jestem po pierwszym odcinku i jestem oczarowana !! Magia magia magia xD niby drama nie ma w sobie nic z fantastyki ale główna bohaterka wymiata :P
Najlepszy motyw jak dla mnie to HOOT HOOT HOOT !!! SNSD w wykonaniu główneJ bohaterki mnie powalił szczególnie wokal doszło do tego, że musiałam prześpiewać sobie cały mini album hoot ! Aż papcio wbił z "zamknij mordę bo ide spać" tak niezbyt przyjemnie ale czego się spodziewać mam ciężko im wytrzymać ze mną już trochę ^^

Ogólnie jeśli chodzi o obsadę to nikogo nie znałam, ale wydaje mi się, że jest to jakiś plusik ^^ Powiewa świeżością wszystkim polecam !!
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2011] My Princess

Postautor: Piżmak » 28 sty 2011

Siódemka za mną...Chyba oprócz pierwszego odcinka weszła mi "na gładko". Pewnie przez to, że jednak cała ta latanina z poprzednich odcinków a potem osiedlenie się w pałacu - jednak nie wyszło mnie jako widzowi na dobre:) Brakowało mi samochodu, drogi i powietrza:) W siódemce mamy wycieczkę, sporo humoru i interakcji pomiędzy główną dwójką a także to co kobiety lubią najbardziej - kapelusze( sztuk jeden), okulary (sztuk jeden),sukienki (sztuk kilka). Nie rozumiem tylko czemu Koreańczycy maja tendencję do wciskania ładnych kobiet w straszne sukienki. Różowe myk ecri myk wszystko w tonacji kwiatowej utrzymane...bleh. Dobrze, ze sukienka nie wisiała na dziewczynie jak siodło na śwince, tylko spodnia część ładnie unosiła się wokół bioder.

Oh Yoon Joo także miała swoje kilka minut i nie powiem - nadałaby się do sali tortur w jakimś starym, umieszczonym na skale, odciętym lasem od reszty świata, zamku. Jej siła tkwi w niezmiennym wyrazie twarzy i odpowiednim tonie głosu...Ona wyczekuje swojego przeciwnika, nie spuszcza wzroku i pach...zadaje słowny cios:) Mogłaby też zachować stoicki spokój w sprawach sercowych, ale na tym gruncie ewidentnie jej nie idzie. Przypomina mi trochę Oske, gdy spotykał się z Seul...i łzawe oko:)

Volli wspominała, ze fabuła prosta, ale mnie te intrygi i podszepty trochę mylą. To też jest kwestia mojej niezbyt cudownej znajomości języka angielskiego, ale przeszłość ojca Park Hae Young i znajomość z ojcem Lee Seol przedstawia się mgliście. Skąd ta niechęć i groźby? Dziadek mimo swojego podeszłego wieku też coś tam knuje sobie w starczym umyśle i nie do końca dowierza księżniczce...

A księżniczka nawet sobie sprawy nie zdaje z tego, w jakie bagno wdepnęła...Pod ciągłą obserwacją, każdy ma już jakiś konkretny plan w stosunku do jej osoby...Normalnie rozporządzanie zasobami ludzkimi:) Z jednej strony podoba mi się to, że dziewczyna nadal patrzy na świat przez palce, z tym swoim uroczym , naiwnym uśmiechem na twarzy, a z drugiej strony
chyba przyszła odpowiednia chwila, by przejąć sprawy w swoje ręce...Ją nic nie dziwi - ani fakt, ze nagle starszy człowiek z całych sił nalega, by została księżniczką i goni za nią , ani to, że potencjalny wróg nagle przeistacza się w najlepszego nauczyciela pod słońcem...na razie na tapecie są steki, chrupiące pomidory od Kikiego i niszczenie niewygodnych informacji sposobem domowym:)

Najlepsza scena z siódmego epizodu...hmmm...pewnie ta przy stole podczas zajadania się wyżej wymienionym stekiem. Docinki były zabawne, ubikacja nawet się przewinęła...natomiast śmiech żabi na mojej twarzy wywołała prośba Park Hae Younga o pokrojenie steku...Moja wyobraźnia wyprzedziła scenę w dramie i do tej pory kluczy po zakamarkach mojej przeładowanej wszystkim głowy:)
Obrazek
Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Re: [2011] My Princess

Postautor: mootyl » 29 sty 2011

Dobra dawno się nie wypowiadałem, ale postanawiam nadrobić zaległości ^^

Od odcinka numer 1, aż do 8 - możliwe SPOILERY!
No więc zacznę od tego, że chyba bardziej z ciekawości niż z chęci oglądania wybrałem ten tytuł. Zaciekawiła mnie dobra obsada, tytuł, a także newsy na temat tej dramy. W sumie przed rozpoczęciem oglądania nawet nie przeczytałem o czym to będzie i chyba dobrze zrobiłem bo miło się zaskoczyłem ^^

Ktoś mógłby powiedzieć, że to kopia Hollywoodzkich produkcji, że już wiele razy to widzieliśmy. Inni mogliby stwierdzić, że to historia dla dziewczynek i nastolatek, a ja powiem, że wcale nie xD Mimo słodkości, księżniczek i trele morele uważam, że drama ma świetny klimat i naprawdę tym razem MBC się postarało *_* Szczególnie poczułem tę baśniowość po 3 odcinku, kiedy to Lee Seol przypomniała sobie ojca podczas lądowania helikoptera, a potem pokazano historię śmierci księcia *_* Cudowna muzyka, reżyseria, zdjęcia i gra małej dziewczynki... naprawdę byłem pod wrażeniem !! BRAWA !! Myślałem, że najbardziej wyeksploatowany wątek śmierci czyli wypadek samochodowy nie może mnie już poruszyć, zaskoczyć, a wręcz odrzucić... Myliłem się ! Zdecydowanie moment, który pozwolił mi naprawdę wkręcić się w tę dramę.

Mówiąc dalej o scenariuszu bo jak zwykle ten punkt dram zawsze mnie najbardziej interesuje trzeba przyznać, że nie jest innowacyjny, ale ma coś w sobie. Na początku jak usłyszałem o odnowieniu monarchii w Korei parsknąłem śmiechem, ale czym dalej wątek się rozwijał tym coraz bardziej zacząłem wierzyć, że to... MOŻLIWE ! ^^ Niedawno czytałem bardzo dobry artykuł na temat scenariuszy i była tam zawarta bardzo mądra i przydatna informacja. Dobry scenariusz to taki, który pozwala widzowi wejść w świat przedstawiony podczas seansu filmu/serialu/dramy. Dobry scenariusz to taki, który pozwala widzowi uwierzyć, że to co widzi na ekranie jest możliwe, jest prawdą. Chociażby tylko na te 60min seansu.
Stwierdzam, że "My Princess" może pochwalić się takim scenariuszem !! Czytając wybiórczo niektóre posty przeczytałem także, że ktoś tam zarzucał scenariuszowi przewidywalność i prostotę. Myślę, że nie tak do końca... Bo postać Park Hae Young'a jest naprawdę wielopłaszczyznowa i niejednoznaczna. Czasami chwilę trzeba się zastanowić, aby zrozumieć jego postępowanie... Ogólnie dramie nie brakuje dobrze napisanych i wykreowanych postaci chociażby Park Ye Jin, która przeistoczyła się w naprawdę kawał niezłej "pipipi!!" xD Idealnie wpasowała się w rolę ^^

Kim Tae Hee co by tu dużo mówić jestem w niej zakochany. Jest śliczna i ma cudowną rolę... nie sposób się w niej nie zakochać. Uwielbiam jej interakcje z mamą i oczywiście z Seung Hun'em ^^ Tworzą idealną parę !
Może mógłbym zarzucić głównej bohaterce brak asertywności, ale to chyba wszystkie bohaterki koreańskich dram mają z tym problem :D

Scenografia jak najbardziej na plus. Zamek i jego wnętrze wygląda bardzo realistycznie i przynajmniej aktorom nie leci para z ust jak to bywa w Dream High -_- ! A całości baśniowego klimatu dodaje muzyka! CÓŻ ZA NIESAMOWITY OST, którego słucham non stop... Poczynając od piosenki Taru, po Every Single Day i kończąc na Beastach !! :)

Właśnie obejrzałem ósmy odcinek, a co za tym idzie za mną już połowa dramy i muszę przyznać, że był dobry. Thon napisał, że tradycjonalnie od połowy zaczyna być dramatycznie, ale mi to nawet nie przeszkadzało. Na pierwszy plan wszedł właśnie profesorek, który zaczął pomagać naszej księżniczce. Ta zaś uświadomiła sobie, że to ona jest tutaj najważniejszą osobą i nikt nie może nią pomiatać, a główny bohater jak zwykle ma rozterki i nie wie co ma począć ! :) Zaskoczyła mnie końcówka i odmowa Yoon Joo o.O ! To było ciekawe i spowodowało, że nie mogę wytrzymać do kolejnej środy !!

Podsumowując... Bardzo baśniowa i klimatyczna drama ! Jestem dumny z MBC, że w końcu im się udało i mam nadzieję, że tego nie zepsują. Magiczny soundtrack, który dodaje uroku dramie, a także scenografia jak i zdjęcia. Współczesna baśń w koreańskim stylu ^^ Naprawdę jestem zauroczony tą dramą i Kim Tae Hee xD
Rączki do góry kto jest ze mną ! ;)
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości