[2010] Fugitive

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2010] Fugitive

Postautor: Maura » 19 paź 2010

Hmmm... jak on ją zamierzał w ten sposób uratować to nie wiem, ale ja się lasce wcale nie dziwię.... Czy mi się tylko wydawało, czy to nie wyglądało z daleka jakby skończyli na całowaniu?

Ah, no dokładnie <3 Może się skapnął, że ona udaje, ale ten... sytuacja też mu była na rękę to nie przestawał? :D
Hihihih i ta ich gadka o butach i nowy dzwonek w telefonie xPPP

Ach... i mnie poważny Rain wcale nie zniechęca... ja lubię jak poważnieje...

Poważniejący Rain :smitten: Ten groźny wzrok spod grzywki <chociaż brakowało mi w tym odcinku akcji poprawiania/ratowania włósów ;ppp> ;D
Ja się cieszę, że zaczął poważnieć też na inne sprawy nie tylko na sygnał 'Kevin' ;p

Mi bardziej chodzi o to, że skoro ma być to komedia to tą nooo 'powagę' niech rozkładają proporcjonalnie razem z komedią. Bo jednak 5 minut bez jakiegoś wykrętu i zaczynasz się zastanawiać czy oglądasz tą samą dramę. Nie wiem zresztą... może za bardzo przywykłam już, że po każdym seansie bolą mnie policzki, a dziś nic z tego ? :p


Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2010] Fugitive

Postautor: KartoflAnka » 21 paź 2010

AHA to ja juz wiem, co tak mnie popędzałyście z tą dramą - to oooo teee sceny wam chodziło :mrgreen:
Rain zlakierem do włosów LOL, już mnie nic u niego nie zdziwi, chociaż jak się oblizał, to myslałam,że zejde z tego świata. Aż mnie w domu uciszali. I ile scen biegania? Drama o bieganiu i cyckach Raina, bo je zawsze gdzies upchną, tak jaki w te ciasne portki.

Uwielbiam pasjami sceny inspektora i tej całej policjantki Yoon czy jak jej tam. No są po prostu boscy. I te ich teksty. I nadal mnie zastanawiają jej mini i wysokie obcasy - fajne policjantki maja w Korei. I ta cała policyjna brygada" innych inaczej". Ten jeden co wiecznie się stroi i perfumuje, no umieram ze smiechu, jak go pokazują tak w tle, a jednak jakby go widać. :smitten:

Drużyna Raina to już totalnie" inni inaczej", no ale geniusz bywa różny.
niech to nie zwalnia z biegu ,bo leca wtedy MBLAQ. niech nadal Rain nie normalnieje, bo powieje totalną nudą i starym grzybem.
a ja po epku 6. i spoiler2ów nie było.

aha i jeszcze ten cały nie wiem, jak mu tam, co mówi we wszystkich językach wschodu i zachodu to faktycznie zalatuje sleżałym śledziem, ale ale....czasami nie to,co zalatuje okazuje się smierdzieć, więc na razie nie wyciągam wniosków o tym kimś, co go nagle wszyscy szukają- i to jest chyba główny element tej dramy- poszukiwania :mrgreen:
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2010] Fugitive

Postautor: Maura » 31 paź 2010

Odcinek 8

Nareszcie! Ileż o trzeba czekać na napisy, z których i tak niewiele wynika? XP Serio jakość coraz gorsza, z drugiej strony mam idealne ćwiczenie na słuchanie ze rozumieniem ; )

Bardzo fajny siedzący odcinek. Dziś żadnej zadyszki, skakania z wieżowców itp itp. Za to przyjemna godzina w celi z poważnym Ji Woo i skołowaną Jini próbującymi rozkminić o co właściwie chodzi i oczywiście uroczą parką policjantów <333333333
Ji Woo chyba w końcu został czymś zaskoczony. Chyba nie spodziewał się, że wróg posunie się aż do tego by wszystko na niego zwalić. Z drugiej strony podobało mi się jak na te wszystkie zarzuty zareagował pan komisarz - jakoś tak do końca chyba nie może uwierzyć, że oto dostał wszystko podane na talerzu i ot, koniec. Bardzo mi się podobało to całe przesłuchanie i fakt, że panowie już się prawie zmówili na wspólne śledztwo <3 Coś tu śmierci i pan komisarz tego dowiedzie, ha~~! Zobaczycie! Tzn przed tym na pewno będzie się musiał jeszcze trochę nabiegać, bo Ji Woo znowu planuje się wymknąć ;D

A i tak - Volli wspominała , że coraz bardziej podoba jej się Gloria. Ahh tak! Świetnie zbudowane napięcie kiedy to Jinni rozkminia sobie wspomnienia związane z banknotem, a Kai stoi z boku i ten jego creepy-wyczekujący wzrok ;DDD + oczywiście scena jak Ji Woo rozrysowuje sobie całą sprawę i kto z kim jest powiązany. Przykład na świetnie wpasowaną muzykę.

No i piękna była scenka kiedy to ten szef szefów ZNÓW pod groźbą czegoś tam łapie za telefon i dzwoni do Obamy i.... słyszymy sygnał w telefonie :rolly: :rolly: popłakałam się :rolly: :rolly: :rolly:
W ogóle uwielbiam te sceny kiedy on tak straszy tego przygłupiego szefa, że zaraz na niego doniesie coś tam coś tam i zawsze łapie za słuchawkę i JUŻ DZWONI :D :D :D Zobaczysz doigrasz się, mam dzwonić, no mam??? :D :D :D

I jeszcze jeden mój ulubiony motyw w tym odcinku to powrót James'a Bonga i jego dwuosobowego składu kolorowych koszul ;D 'Don't move' :rolly:
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Fugitive

Postautor: Volli » 01 lis 2010

ODCINEK 9

Ajajajajajaj........ uch uch..... :hot: :hot:

Noooo... więc oficjalnie Ji Woo się bujnął... no - może jeszcze nie AŻ tak oficjalnie, chociaż napis "Just married" się przewinął, tym niemniej... te przeciągłe spojrzenia :smitten: te poważniejące oczęta :smitten: to.... poświecenie... ta potrzeba przekonania JEJ, że ON jest niewinny :smitten: ..... Ajajajajajajaj.... to jest dobre i ja to lubię... i do tego wywołuje toto salwy śmiechu...

Ale główna para na bok... bo nie o niej, nie o niej! Nie ona najlepsza na razie. Na razie miecie inspektor i policjantka.... Tu już oficjalnie... nie wiem, może ta metoda usta - usta wywarła taki magiczny wpływ? Może to księżyc? Ech... nie waaaażne... kogo to obchooooodzi... Grunt, że kupili sobie buty :rolly: :rolly: :rolly: i moisturizer... i dezodorant... i żel pod prysznic... i wodę po goleniu... i jeszcze jakieś tubki... :rolly: :rolly:

Wielbię ekipę biurową Ji Woo - waleczni inspektorzy... Wielbię Nakamurę... Wielbię Thailand Branch Group... no i szefa szefa brygady policyjnej... :rolly: Mnich to jedno wielkie WTF i jego rzucanie sprzętem kuchennym do celu - skubany nawet trafiał... Piękny kot...

No i zakończenie - już obgadane na chacie ale co tam - Spoiler! spałowali nam głównych bohaterów, krew się polała obficie, padanie było dłuuuuuuugie, jeszcze dłuższe było patrzenie sobie w oczy całego trójkąta [!] ... no i oczywiście "Gloria..." - co razem do kupy z wykopami z półobrotu sprawiło, że przez chwilę miałam wrażenie, że Chuno oglądam...

Ach... a to wszystko poprzedziła "westernowa" scena polna - w samo południe - z kill-billową gwizdanką w tle...

Kocham Cie, dramo! Nawet pomimo tego, że tym razem nie pokazałaś żadnej klaty... Kocham Cię!
:volli:
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2010] Fugitive

Postautor: boom_boom » 01 lis 2010

po 8 i 9 epie

Jestem zachwycona tą akcją, w której bandyci w hawajskich koszulach ustanowili nowy ład swoim paralizatorem.
I genialne, jak Nakamura się Ji Woo nawinął ze swoim autem. Prześmieszna akcja! I teraz Nakamura musi sobie znaleźć szybko jakąś pannę młodą, bo samochód już gotowy.
Ten mnich też swoje zrobił dla tej dramy, hahaha, rzucając w kark Kaia, doprowadził u niego do bólu g ł o w y.
Nie wiem, o co chodzi, że na koniec najpierw stali tak blisko i posłuchiwali Melcspoiler2ków, a nagle jak trzeba było do nich dojść, to trwało to wieki. I nie wiem, czemu aż tak bardzo się lała ta krew zrobiona z czekoladowego mleka z tubki.

Mało napisałam, bo Wy już rozkminiłyście po swojemu, zresztą, umówmy się, tej dramy nie ogląda się, żeby rozkminiać. :P
Obrazek
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Re: [2010] Fugitive

Postautor: Speak » 01 lis 2010

odcinki 8-9

Gosh, jak ja to kocham :D po prostu aż taka przyjemność z oglądania zdarza się rzadko xD wszystkie akcje są świetne, co następna to lepsza. Rain i jego pomysłowość, ozdobił samochód na wzór "Just married", zabiły mnie szczególnie wycieraczki z białymi rękawiczkami na końcu :D
chociaż ogólnie teraz Rain pokazuje więcej 'poważnych' min niż wcześniej, coraz mniej komedii, ale mimo to go uwielbiam. ah, i jakoś ostatnio nie pojawia się słynne zdanie 'Ladies first' ;DD
oczywiście pani policjantka i jej oppa wymiatają, ale chyba przegapiłam moment ich przejścia na następny etap.. zdecydowanie za rzadko pojawiają się napisy, przez tyle dni zdążę już zapomnieć niektóre rzeczy z poprzednich epów.

I jak zwykle zakończenie każdego odcinka powala i sprawia, że nie dam rady już, tylko za każdym razem jak dorwę komputer to od razu sprawdzam, czy są już suby do następnego epa :crazy:
Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2010] Fugitive

Postautor: boom_boom » 05 lis 2010

odcinek 10

Hmmm... Niby to jest komedia sensacyjna, ale wychodzi tak, że zapewne większość ogląda dla komedii, a nie dla akcji. Nic dziwnego, bo śmieszne akcje fajnie tu wychodzą. A do suspensu widz nie jest dopuszczany za bardzo, trudno mu się domyślać czegokolwiek i musi czekać, co wykombinują Rain i jego świta. Takie bierne patrzenie powoduje pewne znużenie i wręcz (u mnie) dezorientację. W rezultacie, ponieważ akurat ten odcinek polegał na "sensacji", która nie jest wybijająca w tej dramie- nawet momentami przestawałam śledzić napisy. I przymykało mi się oko.
Chociaż akcja- otwieramy skrytkę i dostajemy kopa w pyszczek od Raina! -też jakoś pobudza do dalszego oglądania. Ale po schodach to już biegał tyle razy, że mogli co innego wymyślić. Albo wrócić do skakania przez szybę.
Później ten dramatyzm zbudowany przez naszego detektywa... Cóż, trochę z dopy to. Uciekali, uciekali, bronili własne tyłki i nagle polecieli z płaczem do mnicha, że umarł przez nich człowiek. Tak się nie robi. :roll:

Co więcej, jak ta szczwana lisica lała z liścia piękną Jini, to poczułam się, jakbym oglądała jakąś wenezuelską produkcję. Jeszcze okrzyki Raina w tle, Jini na kolanach, TOTALNY TASIEMIEC się kłania. Takie... tanie.
I taniochą była scena szpitalna, w której Kai wszędzie widział twarz swojej ukochanej, którą wrabiał do tej pory co krok, ale taaak ją kocha i nic go nie rusza, że asystentka od zawsze wie, że jest złym człowiekiem, ale by za nim w ogień skoczyła.

Gdyby ktoś się zastanawiał, czego brakowało w tym odcinku, to podpowiem: ponieważ Kai leży pod kroplówką i mało go "na powierzchni", prawie cały odcinek był po koreańsku. Urywek tylko był do odsłuchu po angielsku.


Ale teraz coś, a w sumie Ktoś, kto mi się tak podoba, że powinien mieć cały rozdział poświęcony.

Krewni i Znajomi Raina.
Nakamura ze swoim Bling Bling i megasprawnym przełykiem.
Hawajskie koszule, paralizatory, James Fong, cukiernice... :lol:

Ta scena przywitania "Jamesa" z Nakamurą była genialna, otwarte szeroko ramiona, paralizator ON, Nakamury mimika dostaje Oskara, a ja się zwijam ze śmiechu. :mrgreen:

Romans policjantów jest taką dziwną sinusoidą (a widzicie! przydaje się nagabywanie licealistów do pisania matury z matmy) , która w tym odcinku średnio mi się podobała, bo było nijako. Albo niech się pokłócą, albo niech się zamkną w hotelu pokojowym- takie charaktery, takie temperamenty, a dosłownie JAK DZIECI.

Oczywiście, Rain, pozabijasz wszystkich- czas Cię zapoznać z Bogusiem Lindą w celu zacieśniania relacji polsko-koreańskich. Wierzę w Was.
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Fugitive

Postautor: Volli » 05 lis 2010

Ha ha! Lady - nic dodać nic ująć... 10 odcinek był taki jakby... nudnawy?

Tyle że ja się nie zgadzam, że nic się nie można domyślić - tam wszystko podane jest jak na tacy i właśnie nic do kombinowania nie zostaje... jedyną zagadką - i to nawet nie bardzo interesującą jest kwestia miejsca gdzie wylądowało złoto i co takiego jest w banknocie że wszyscy go tak szaleńczo pragną... No i niewyjaśniony związek Kevina z tą sprawą i jego zabójstwo. Nic więcej.

Lubię poważnego Raina, ale tutaj ta powaga zmieniła się w... no... to nie była TA powaga... Poryczał się biedaczek, ale tak że wcale nie miałam ochoty pocieszać.

Poza tym - zgadzam się, wszystko ratował drugi plan... Do wymienionych dodałabym jeszcze rozmowy policjantki z inspektorem: magia słowa "oppa" i ich słodkie tete a tete z pogonią za szybką - hilarious.

Odcinek dostaje poza tym minus za brak obecności MBLAQów i Oran-G ... Tak się nie robi!
:volli:
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2010] Fugitive

Postautor: boom_boom » 05 lis 2010

Volli pisze:Tyle że ja się nie zgadzam, że nic się nie można domyślić - tam wszystko podane jest jak na tacy i właśnie nic do kombinowania nie zostaje... jedyną zagadką - i to nawet nie bardzo interesującą jest kwestia miejsca gdzie wylądowało złoto i co takiego jest w banknocie że wszyscy go tak szaleńczo pragną... No i niewyjaśniony związek Kevina z tą sprawą i jego zabójstwo. Nic więcej.

W sumie też racja. Bo jak już jest coś, to od razu podają na tacy.
Tych Melcspoilerków wszystkich i w ogóle.


I jeszcze przypomniało mi się, że ta rozmowa, która sprowadzała się do "Masz ziemię? Czas kupić, bo bardziej się sprawdzisz, orząc" była przezabawna!

Volli pisze:za brak obecności MBLAQów i Oran-G ... Tak się nie robi!

Taaak, ostatnio ciągle gdzieś MBLAQów brakuje, ehh.
Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2010] Fugitive

Postautor: KartoflAnka » 07 lis 2010

Ja to się wcale nie zdziwię, jak ten Kevin to jeszcze zmartwychwstanie.

Jestem po 10, ale wracając do poprzednich( po przeczytaniu waszych postów i nie mienia nic dodania od siebie) to autentycznie mnie rozwala wątek " ojca chrzestnego" i ta gloria in exelsis deo :mrgreen: tylko czekaś , jak jakiś koński łeb się pojawi w końcu.
Wychodzi na to, ze Kai mimo swej, jak to ujęła Volli - śliskości - nie zawiódł moich oczekiwań i okazał się jednak chłopem z jajami.

Jedyna scena, jaka mi zapadła w pamięć - i do końca życia będzie tkwić w mej pamięci to piękne zwolnienie bijatyki, mnóstwo sztucznej krwi i epicki najazd z góry -leżą białe nogi naszej Jinny w czarnych skarpetach i burgundowych pantoflach rodem ze strychu mojej prababci :victory: i jeszcze taka mała muszka jej koło twarzy przeleciała, zanim zamknęła oczy - ech piękna scena.
Bez sensu ten motyw ze złotem i Rain się zrobił scary, i przestał biegać. Zaczynam się nudzić. niech to trochę podkręcą, co nie zmienia faktu,ze parka policjantka - policjant są przecudowni :giggle:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Fugitive

Postautor: anna-banana » 07 lis 2010

Ja dopiero zaczęłam oglądać,ale dochodzę do wniosku że przed emisją dramy powinien pojawiać się napis:" Rodzice pochowajcie swoje córki bo Rain je wam uwiedzie" i w myśl tego sloganu zostałam uwiedziona,nie żartuję,ale o ile jakoś nigdy nie przepadałam za tym panem tak w tej dramie mnie kupił (może za dużo tu trochę jego klaty,ale cóż). Nie sądziłam że jest on tak dobrym aktorem,te jego epickie miny i zachowanie często sprawiają że zastanawiam się czy on nie jest opóźniony umysłowo xD Jego teksty z czapy wzięte,jakby miał nierówno pod kopułką sprawiają że średnio co 10 min wybucham nie pohamowanym śmiechem :)
Dziwi mnie tylko to że np jedno z bohaterów mówi po ang a tamte mu odp po japońsku czy koreańsku,skoro znają te języki to czemu nie gadać w jednym,a nie każde w innym :confuse:
Czas na 3ep :D
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2010] Fugitive

Postautor: boom_boom » 11 lis 2010

anna-banana pisze:" Rodzice pochowajcie swoje córki bo Rain je wam uwiedzie"

Ja jestem podobno córką Raina, więc... :victory:

anna-banana pisze:może za dużo tu trochę jego klaty,ale cóż)

Nie narzekamy jakoś :mrgreen:

anna-banana pisze:te jego epickie miny i zachowanie często sprawiają że zastanawiam się czy on nie jest opóźniony umysłowo

Nie, to z nami jest coś nie tak :D

anna-banana pisze:Dziwi mnie tylko to że np jedno z bohaterów mówi po ang a tamte mu odp po japońsku czy koreańsku,skoro znają te języki to czemu nie gadać w jednym,a nie każde w innym

Bo to jest takie international przedsiewzięcie i trzeba się orientować.
Poza tym ja się w końcu zdziwiłam, jak w 10 epie zaczęli prawie cały odcinek mówić po koreańsku.

-------------------------

ep11

Odcineczek zaczyna się sentymentalnie, trochę wspomnień, Jini rozmyślona opiera się w oknie, rzuca pierścionkami, później rozmyśla. I nagle cała atmosferę psuje chory psychicznie Rain, rzucający się na ludzi. Ten skok był przerażająco zaskakujący, hahaha.
Później wpadają Krewni i Znajomi Raina i… Świetne spotkanie! Nauczyło mnie, żeby mieć pod ręką zapasowe baterie. James Bong, ojej, czemuś Ty taki śmieszny, skręcam się, patrząc i obserwując. Sposób mówienia, sposób bycia, IDOL. Albo ci pracownicy-niemoty. I obrażony Rain.
Nakamura jak się wycwanił, prawie by skończył jak Lee Byung Hun w pewnym filmie… Ale jednak wpadli nasi kochani policjanci i uratowali mu skórę. Generalnie zawsze, jak ta profesorka Hwang się na kogoś wścieka i jest skora do bitki, to zdaje mi się to takie tandetne i wenezuelskie.
Ji Woo i Doo Soo… Przecież ta scena z rozmową telefoniczną była prawie jak w „Gumiho”! Prawie miłość! Prawie mogliby telepatycznie rozmawiać i nikt by nikogo nie namierzył! Hahaha, ale Detektyw się tak łatwo nie da namierzyć. Bo tylko jednego policjanta stawia gdzieś niedaleko siebie, reszta jest nisko pod podłogą.
Mało international akcentów językowych, znak, że Kai zaraz umrze, że się kończy, że już nie jest ważny. I to jeszcze ONA ma maczać palce! ONA!!!!! Wiedziałam, że zła wyga z CIEBIE!

ep12
Boże, jakie to było żałosne, nudne i tanie, chciałabym coś sensownego napisać, ale miałam ochotę kopać monitor i jakoś… źle mi z tym. Doo Soo wyżywał się na automacie, Kai trochę na sekretarce, w ogóle jakoś ckliwie momentami, poza tym dużo scen zbędnych, zapchajdziurami lecą.
Za to Rain pokazał swój pępek, spotkał się z Doo Soo i sapał (zawsze jak tak wzdycha, to wydaje mi się, że się za chwilę pojawi w złotej kamizelce i zacznie śpiewać „Love Song”, zabijcie mnie :lol: )

Ale i tak- ufff, znaleźli to złoto i póki co nic nie wskazuje, żeby Kebin miał zmartwychwstać. GLOOORIAAAAAA!!!! :crazy:
Obrazek
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2010] Fugitive

Postautor: KartoflAnka » 12 lis 2010

tanie, bo tanie ale jakie ckliwe? akcja zamuliła :confuse: nie kumam.
ale jakże twierdziłam na początku tak jakiejś konkretnej fabuły nie ma, nie wiadomo komu ufac, kto jest zły a kto dobry, czy Kevin zmartwychwstanie?
wiele pytań retorycznych, Rain i zemsta bleeee!!! Zepsuł swój wizerunek " inteligentnego idioty+ perwersja" i zaczyna robić się nudno i zmuliście. " Wkurzyła się ale spodziewała, więc...." :mrgreen:
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Fugitive

Postautor: anna-banana » 13 lis 2010

Ktoś wie co było napisane na kartce na szybie samochodu Raina w ep 12?
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Re: [2010] Fugitive

Postautor: Speak » 13 lis 2010

Właśnie też się zastanawiałam nad tą kartką, ale może coś w stylu, że będzie na nią czekał. Znaczy nie wiem, ale później jak już wyszła z aresztu i Rain spytał Jini, czemu szła na piechotę a nie wzięła taksówki, to powiedziała coś w stylu 'przecież mówiłeś, że będziesz na mnie czekał'..
Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości