[2010] Athena: Goddess of War

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: Maura » 17 sty 2011

Oh stawiam że nowe chodzi ci Anno o nowe szynki
Proszę:
http://www.youtube.com/watch?v=Cvp5xxdk ... re=related


Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: anna-banana » 17 sty 2011

Oh yea,to jest to :mrgreen:
Dzieki za pomoc dziewczątka.
Świetne są te nutki :victory:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Maura
Wyróżniony
Posty: 3920
Rejestracja: 27 cze 2008
Kontaktowanie:

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: Maura » 24 sty 2011

Ale info....

http://www.allkpop.com/2011/01/athena-t ... ngs-injury" onclick="window.open(this.href);return false;

Czyli po 14 odcinkach mamy koniec... tego.... zmierzającego do nikąd przedstawienia. Przykro mi, że aktor miał wypadek, ale .. myślę, że w wypadku tej dramy tak będzie najlepiej.

(czyżby klątwa Lee Jiah znowu zadziałała? ;p )

edit
eh nie umiem czytać ;p to chyba tylko chodzi o odcinek... szkoda w sumie....
Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: anna-banana » 24 sty 2011

Oj,Maura czytanie ze zrozumieniem xD
Nie będzie chyba w tym tyg odc 14,tylko 13,a potem pewnie dadzą 2 w jednym dniu,jak było z Mary
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: Ai_tanu » 09 lut 2011

po odcinku 15

chyba bez spoilerów większych w sumie O.o

jak widać drama nie cieszy się popularnością :rolly: nie rozumiem czemu bo mimo że ostatnio pojawiło się tyle wątków że trudno się połapać, to ogólnie wizualnie nadal jest to bardzo fajna drama dla mnie ;D i nadal gdzieś mi mija odcinek nawet nie wiem kiedy, to jest zadziwiające w Athenie, cóż, ale może to po prostu dlatego że jestem dziwna.

nie jestem w stanie już powiedzieć, o co tu się rozchodzi. choć znów: może to tylko kolejny dowód braków mojej inteligencji, nie wiem :rolly: w każdym razie kto i po co zabija generała, czemu chcą zabić prezydenta, o co chodzi Son Hyukowi i w ogóle po co jest Athena - jakoś nie dociera to do mnie. ale cóż. ogląda mi się to miło i przyjemnie, o ile nie zaczynam się zastanawiać nad sensem.

... generalnie to nie mam dużo więcej o tej dramie do powiedzenia :rolly: to też o czymś pewnie świadczy. a, no jeszcze kocham tę piosenkę <3

Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: Ai_tanu » 02 mar 2011

no i koniec

aż mi dziwnie, ja chyba nigdy nie kończę dramy jako pierwsza O.o ale dobra, nikt się chyba oprócz mnie nie wciągnął, eh :rolly:

podtrzymuje zdanie że to lepsza seria niż IRIS. czysto subiektywne stwierdzenie, oparte na tym że po prostu dużo lepiej, łatwiej i przyjemniej mi się ją oglądało. pewnie dlatego że nie zmuszałam się do myślenia i skupiłam się na stronie wizualnej, fajnych akcjach, strzelaninach i generalnie bardzo fajnie.

choć co do zakończenia to... w ogóle ostatni odcinek trochę wtfowy
[spoiler=]zaczynając od tego co mi się skojarzyło z Fugitive, śmierć jednej z głównych postaci kobiecych, wiem ze te dramy nie mają nic wspólnego ale od razu miałam to przed oczami. i Hae In ratująca świat... ostatecznie to ona zabiła Son Hyuka, a nie nasz dzielny agent Lee Jung Woo, huh. i zakończenie... żyjemy długo i szczęśliwie? nikt się nie przejmuje ile niewinnych osób zabiła owa agentka współpracujac z Atheną? huuuuuuuuuuh.[/spoiler]

generalnie forma góruje chyba nad treścią, ale i tak uważam że to fajna drama. może nie mojego życia, ale naprawdę fajna. może nawet trochę mi będzie brakować, hym.
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: anna-banana » 02 mar 2011

Ja skończyłam jakiś czas temu tę drame,ale rozczarowała mnie aż tak bardzo że nie chciało mi sie o tym pisać. Miałam jakieś takie deja vu z The Fugitive,które również podobało mi sie na początku,a później nudziło mnie niesamowicie.
W ostatnich odcinkach śmiac mi sie chciało z tych bohaterów,zwłaszcza z pana 'jestem złyy i ubieram się na czarno',nie wiem dlaczego ci źli mieli zawsze skórzane rękawiczki,czy to na dworze czy w pomieszczeniu,aż zastanawiałam się czy to jakaś domena czarnych charakterów. Jak dla mnie drama z niewykorzystanym potencjałem.
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1708
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: Volli » 15 mar 2011

Ai_tanu pisze:generalnie forma góruje chyba nad treścią


Taaaaaak... nie można się z tym nie zgodzić... Serio... Jakby tak wyciąć sceny dialogowe i trochę skrócić otrzymalibyśmy całkiem zgrabny teledysk Hominów. No, może bez przybijania piątki...

OMG... jak czytam swoje własne posty z początku dramy, kiedy jeszcze wydawało mi się, że jest ciekawie to po prostu śmiać mi się chce... Jakieś teorie, wyczekiwanie zaskoczenia, zawiłości w fabule... :omg: A tu - surprise - w Athenie wszystko jest dokładnie takie jakie się wydaje. Jak ktoś kogoś nie zabija to nie dlatego, że ma jakieś ukryte motywy, jakąś intrygę w zanadrzu, a dlatego, że mu się żal robi. I na odwrót - jak strzela to nie dlatego, że tak mu wychodzi z kalkulacji a dlatego, że tak mu się podoba i już. A jak chce wysadzić wszechświat w powietrze to po to, by mu było raźniej witać się ze stwórcą...

Pójdźmy dalej - bohaterowie... Jakiś rozwój osobowości? Kein idea... Cielak był cielakiem i cielakiem został z tą różnicą że już nie podrywa bab po barach. Pewnie ze strachu, że mu ukochana kark skręci.

Ta jak jej tam - ukochana - ... - czyli kobieta o uniwersalnym wyrazie twarzy... :omg: nie no serio... całą nadzieję straciłam widząc jak łyka proszki. A potem po raz drugi jak ją ratują. A potem trzeci raz jak przykłada sobie pistolet do głowy. Wnoszę po tym, że miała bardzo bogate życie wewnętrzne.

Ta druga... Czy ktoś się w ogóle orientuje po co ona tam była? No, może poza dostarczeniem sposobności do pokazania Gookiego w ręczniczku... no i w końcu kogoś musieli zabić. Żeby nie było że drama nie jest z Korei.

Koreański Voldemort czyli bródka, golfik, rękawiczki... ... ... nie ogarniam motywów. Myślę.. Nie - lepiej nie myśleć...

Siwon - ooooo to była chyba jedyna dość logiczna postać... Kurczę - wydaje mi się, że spisał się na medal... Szkoda że nie dostał głównej roli żeńskiej. Miał zdecydowanie bogatszą mimikę.

Athena.............................................. nie no - no comments. Gookie był przecież samowystarczalny. Miał Andy'ego. Miał rakietę. A scenarzyści chyba po prostu kochają grecką mitologię.

Andy - postać wyraźnie niedoceniona. Jak dla mnie gwóźdź programu.

Co dobrego? Zdjęcia dobre, jedna piosenka dobra, strzelaniny faaaaajne, kolorki, reszta OSTu przyzwoita, kilka zabawnych momentów z początku dramy, biedronka [noszę żałobę] ........ Ale generalnie..... jakby to ująć ...... dla mnie dramę w 8 odcinku zabił wielbłąd. Do wielbłąda było fajnie.
:volli:
Awatar użytkownika
shiwana
Już poznaję aktorów ^^"
Posty: 73
Rejestracja: 28 mar 2011

Athena: Goddess of War

Postautor: shiwana » 28 mar 2011

Mi się bardzo podoba ta drama, jestem w trakcie jej oglądania.
Próbowałam oglądać inne dramy, ale rezygnowałam - nudziły mnie.. Czyli jest do drama, która coś w sobie ma ;]
Lubię bohaterów i chociaż jest to drama akcji, czasami można się pośmiać z 'odpałów' postaci.
Awatar użytkownika
Helianthus
Co to jest dorama? o_O
Posty: 25
Rejestracja: 04 kwie 2011
Lokalizacja: Poznań
Kontaktowanie:

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: Helianthus » 14 lip 2011

Obejrzane! :)

Ale tak naprawdę to mam mieszane uczucia - były rzeczy, które mi sie bardzo podobały, były rzeczy które mi sie nie podobały, ale najsmutniejsze było to, że drama nie wciągała i trochę męczyła...

Pierwszy odcinek przebrnęłam tylko dzięki silnemu samozaparciu oraz doswiadczeniu (po The Time Between Dog And Wolf, która jest chyba najlepsza drama sensacyjna, jaka widzialam), że pierwszy nieciekawy odcinek wcale nie oznacza, że cała drama będzie nieciekawa. Zresztą w tym przypadku tak naprawdę nie chodziło o to, że odcinek był nieciekawy, tylko bardziej o to, że zupełnie nie byłam w stanie powiedzieć o co tam chodzi...

Później zaczęło być coraz lepiej. Bardzo spodobała mi sie trochę ponura kolorystyka dramy, realistyczne sceny walki oraz prowadzenie kamery - tak naprawdę czułam, jakbym oglądała jakiś film z lat '90tych - naprawdę świetny klimat, dzieki czemu moje serce zaczęło drżec i zaczęłam się do Atheny przekonywać, mimo że nadal nie wciągała... Niestety odrzuciła mnie "miłość" między głownymi bohaterami, która wydała mi się niezwykle szczeniacka... Za to, gdy pojawiła się Lee Jin Ah - genialne! Od początku do samego końca cudowna bohaterka, świetnie odegrana i miała tak niezwykle przejmujący motyw przewodni w OSCie (piosenka Please). Tak więc fabuła do zakończenia akcji z porwaniem córki prezydenta była całkiem do zniesienia.

Niestety dalszy ciąg fabuły okazał się niezwykle mało błyskotliwy, psychika bohaterów mało skomplikowana, co naprawdę dość mocno mnie zawiodło - 0 niespodzianek... Wszystko bardzo przewidywalne i czekamy tylko na to, jaki kolejny akt terrorystyczny wymysli Song Hyuk... A same akty terrorystyczne też nie do końca miały czynnik wspólny...

Za to genialnie zostały odegrane dwie role męskie: Song Hyuka (Cha Seung Won) oraz Ki Soo (Kim Min Jong), gdyby nie oni i Lee Jin Ah, pewnie nie dałabym rady dokończyć tej dramy. Do Cha Seung Wona na poczatku nie byłam przekonana, jako że wcześniej widziałam go tylko w City Hallu, którego nigdy nie udało mi się skończyć. Jednak po Athenie sądzę, że sięgnę po City Hall ponownie... Był rewelacyjny -> w 100% zamienił się w Song Hyuka! Szkoda, że jego bohater był mało skomplikowany, a i tak wierzę, że jakby grał go ktoś inny, byłby jeszcze bardziej płaski niż w tym przypadku... Natomiast jedynym dobrze skonstruowanym i barwnym bohaterem okazał się być Ki Soo - świetne relacje z głównym bohaterem i naprawdę wniósł do dramy wiele życia... Świetna rola Kim Min Jonga, którego juz polubilam po Return of Iljimae

Nie mogę powiedzieć, że reszta aktorów nie była dobra - Soo Ae, czy Jung Woo Sung - ale ani ich linia miłosna, ani też ich wyczyny, nic z tych rzeczy szczególnie mnie nie porwało... w przeciwienstwie do relacji Cha Seung Wona z Lee Jin Ah - które do połowy były naprawdę świetne, mimo że nie do końca zrozumiałam to dlaczego ona wogole zaczęła z nim rozmawiać :> (poczatkowo myslalam, że to robi, żeby go sprawdzać)... Niestety w drugiej połowie okazuje się, że ta para nie ma ze soba nic wspolnego, co jednak troche zawodzi...

Jeszcze małe słówko odnośnie Siwona - musze powiedzieć, że bardzo pozytywne wrażenia. Mimo, że nie było go zbyt dużo, to miał naprawdę kilka dobrych akcji, które odegrał bardzo przyzwoicie. Jego bohater też oczywiście pozostawiał wiele do życzenia - autor scenariusza chciał nadać mu głębi, wymyslajac historię z zakladnikiem w przeszłości - no cóż - zupełnie nietrafiony pomysl oraz slabo zrobiony...

Za to bardzo dobra była ścieżka dźwiękowa - jak już wspomniałam - przegenialna piosenka "Please" motyw Lee Jin Ah - idealnie pasujacy do tragicznej bohaterki. Za to trochę sie zdziwiłam, ponieważ mimo ze wczesniej znałam piosenkę Hominów z Atheny, jakoś nigdy jej nie uslyszałam :> Zastanawiałam się, czy jestem głucha, czy z czego to wynika, zupełnie nie rzucała się w uszy... Motyw Soo Ae, spiewany przez taeyon - jakos pasował do tej bohaterki, ale podobnie jak bohaterka nie byl porywajacy - piosenka, która czesto sie slyszy w dramach.

Podsumowując, tak naprawdę nikomu bym tej dramy nie poleciła.... Zbyt jednowymiarowa... Chociaż jakiś sukces, że udało mi sie dobrnąć do końca :) Ale naprawdę się cieszę, że juz nie będe musiała do niej wracac :)

A tak naprawdę to w ocenie dramy prawie w 100% zgadzam się z Volli, poza tym, że polubilam tą druga, Voldemorta i Ki Soo :P
Najnowsze newsy o JYJ po polsku oraz nowe zdjęcia, filmy i najlepsze fancamy na blogu JYJ Polska. Zapraszamy:

JYJ Polska na Facebooku
Awatar użytkownika
Reira
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1265
Rejestracja: 17 gru 2009
Lokalizacja: Singapur
Kontaktowanie:

Re: [2010] Athena: Goddess of War

Postautor: Reira » 15 lip 2012

Zgadzam się z opinią Ai, ze forma góruje nad treścią, a najbardziej nad logiką. Kiedy o tym myślę oczyma wyobraźni widzę wielki czerwony guzik z ostatniego odcinka, który zgasł jak pani doktor wyłączyła zabezpieczenia. Ostatni odcinek to w ogóle jest porażka jeśli chodzi o spójność fabuły, logikę i całą resztę do której wykształciuchy przykładają wagę oglądając seriale. Nie wspomnę o głównym bohaterze, który użył szybu windy, by zejść w dół, bo schody bez prądu nie działały. :omg:

Główny bohater - brzydki jak noc, nie w moim typie, z niewielką mimiką, ale w sumie i tak lepszą od zamulającej laseczki Hye In. Sama Hye In - jak ktoś napisał na MDLu spędziła dzień z Lee Jung Woo i zapominała o latach, które poświęcił jej Son Hyuk, zdradziła go, swoich przyjaciół, których potem zabijała. Ale jak wujek z NTS umiera to jest dla niej wielka trauma. w ogóle wujek nieudacznik umiera i rozpaczają po nim odcinek, a ładnej lasce z trzęsącą ręką nie poświęcili nawet 10 min, jestem rozczarowana.

Jedynym najcudowniejszym powodem oglądania tej dramy jest Cha Seung Won. Jest wysoki, szczupły, ma fajny wąsik, zapadające się policzki i zabija bez chwili namysłu, brutalnie i skutecznie. Po prostu mąż idealny :-) Serio, bez niego już dawno zrezygnowałabym, a tak to - nawet jak zaczął się rozpływać i mówić o sercu - i tak się go dobrze oglądało. :mrgreen: W rękawiczkach, czy bez.

Trudno mi porównywać z IRIS, bo tamten główny bohater był bardziej amerykański i ratował świat, a tu głównym wątkiem jest trójkąt miłosny i co z niego wynika. Tam był TOP, a tu Changmin.

Si Won - całkiem nieźle, choć przy scenach w NTS jak siedzieli przy komputerach z analitykami, to liczyłam, że wplotą tam gdzieś pozostałych członków SuJu, którzy w kluczowym momencie zaczną tańczyć i śpiewać Sorry, Sorry, jak na końcu w Slumdog Millionaire. :D

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości