[2010] Secret garden

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Volli » 17 sty 2011

.................... Podobało mi się, chociaż ostatni odcinek rzędu serduszek nie dostanie ......................

Nie wiem czy inni też tak mają, ale ja ostatnich odcinków nigdy nie lubiłam i nie będę chyba lubić... Nie chodzi nawet o to, że rozstajemy się z bohaterami z którymi zdążyliśmy się przez całą serię zżyć, tylko o jakiś taki - brak kulminacji chyba... Co do Ogródka - miałam podejrzenie, że jej nie będzie zaraz po obejrzeniu 19 odcinka... Coś mi pachniało, że nawrót wspomnień, akcja w windzie i rozmowa z mamusią miały pełnić tę rolę - i chyba miałam rację. Tak więc można powiedzieć, że właściwe zakończenie serii nastąpiło już wtedy...

No a odcinek 20? Odcinek 20 dostaliśmy właściwie "na deser" no i jak na porcję deseru przystało był odpowiednio słodki i miejscami chyba nawet mdły... Mimo wszystko połknęłam - bo jak tu się oprzeć takim widokom:
Spoiler! Obrazek
Tudzież:
Spoiler! Obrazek

No i rozkissowanego Joo Wona miałam też pod dostatkiem, więc mój głęboko w środku ukryty fangirl się cieszył...

Hmmm... noooo ... i z pewną satysfakcją przywitałam tekst o modelowym przykładzie prokreacji... :rolly:

I kilka innych rzeczy też mi satysfakcję sprawiło... zwłaszcza możliwości wokalne Oski.... xD

A poza tym? Poza tym.... hmmm... łączmy się w pary, kochajmy się itd... aż za dużo tych par było - no i do końca wbrew wszystkiemu miałam nadzieję, że jednak Filipek skończy z kim innym... [ach! biedny Ssun!] .... Oświadczyny Oski ponadto uważam za lekkie przegięcie... Troszkę może zabrakło dystansu, który do tej pory cechował ten serial? Mimo wszystko pozwoliło mi to się pożegnać dość spokojnie z ulubionymi bohaterami...

I tak przez te wszystkie słodkości - i dość ładne wytłumaczenie tytułu na koniec - miałam w ogóle wrażenie, że ostatni odcinek to nie jest integralna część dramy, tylko - po prostu specjal. No a jak na specjal to był całkiem całkiem... Wiadomo jakie specjale bywają... no...

Ech.. Kocham tę dramę - nie wiem czy jest świetna, dobra czy średnia... i w zasadzie nie obchodzi mnie to. Joo Won z Oską do pary na długo pewnie (lol - przewiduję, że jakiś rok) zostaną moimi dramowymi ulubieńcami. A do tekstów Joo Wona pewnie będę wracać i z nich korzystać ^^...


:volli:
Awatar użytkownika
Pino
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 458
Rejestracja: 07 kwie 2010
Lokalizacja: Na Pokładzie Avatara
Kontaktowanie:

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Pino » 17 sty 2011

końcówka ciekawa, aczkolwiek wydaje mi się że niepotrzebna.

oj tak!
To może zacznę od tego co mi się nie podobało:

-lukier w ostatnim odcinku(ale w sumie to było do przewidzenia) jak w Bule dałam się nabrać, tak tutaj mi to przeszkadzało trochę
-wszystkie postacie sparowane jak należny! oczywiście musieli nam widzom ładnie to pokazać.Jak Oske lubię, te oświadczyny jakoś tak nie bardzo !,chociaż ma plusa za szlafroczek..a jaki? wiadomo że panterka! i ta muszka na szyi! no LOL
..nie zabrakło romantycznego motywu z butelką! ale to już inna historia i inna parka!
-tak jak dzieciaki uwielbiam to hmmm te nocne usypianie to jakaś bajka! ten jeden dzieciak nie za duży na lulanie na rąsiach przez mamunie, i spanie w małym łóżeczku!? takie to trochę pokazowe było...Kochająca rodzinka; Tatuś dźwiga Mamusie, a dzieci piękne i urocze! ...a gdzie krzyki, wrzaski, ona z nie wyspania kłóci się z Binkiem! biega z bejsbolem, a on ucieka przed nią, ze strachu wynajął nawet ochroniarzy! "kwarantanna "okres ochronny młodego tatusia! dopóki dzieciaki nie podrosną!... ona biegnie ma go ciepnąć już tym kijkiem i krzyczy:w co ty mnie wpakowałeś...w pieluchy?!! no tego mi zabrakło...
- pierwszy raz się nudziłam i to właśnie na tym ostatnim odcinku! jak mnie mama zagaduje i się buntuje tak teraz mi nawet zagadywanie nie przeszkadzało!
Ja wiem że to bajka bajka! i ładnie wszystko chcieli poukładać, te elementy rozsypane i niepasujące do kupy posklejać!
ale czy widz musi mieć wszystko ładnie podane na tacy!
- taka winda w 19 odc. no ten motyw nie bardzo mi się podobał...uratuje cię! nie nie ratuj lepiej daj mi rękę ! nie ja się poświecę potok łez przesadzili ! ale to może te moje uprzedzenia do wind których jak Binek nie znoszę i jak jest okazja omijam szerokim łukiem ! ale wolałabym nie widzieć co ten ojciec chciał przekazać córce w tej scenie, ten płacz jego próbuje wymazać z pamięci bo drażni mnie strasznie! w podobnym klimacie właśnie ta końcówka pogrzebowa! a tak ładnie sobie spacerowali ehhh:P
- za mało rozbudowane postacie drugoplanowe Oska to za Malo :smitten:
Plusy:

a to tak ogólnie, bo serial jest świetny, trochę mimo wszystko mi ciężko wymieniać, bo te minusy ostatniego odcinka trochę zdominowały tego posta ale spróbuje :)
- Postacie takie jak Oska on się wybija i nie sposób go nie lubić, te momenty jak fałszuje , ugania się za młodzieńcem i wiele więcej! Mamuśkę tez lubię bo była wyrazista, ta słabość moja do złych postaci co zrobić , Filipek za wygląd ma plusa!
GRI no ja lubię od samego początku..nie którym przeszkadzało te jej wieczne "przepraszam",a mnie nawet nie raziło
- przemiana :GRI w ciele BInka ochh! za to Hyun Bina uwielbiam, no tak zagrać ciamajdowata kobietkę no brawo dla tego pana! akcja ze stanikiem, machanie łapkami, ta nieśmiałość przy Osce i tupanie nóżką
- humor : Binek reagujący na fangirl dzielnej GRI, nie straszne mu kopniaki, akcje z nóżka, z szafką i te teksty!
-magia, jest las jest dziupla, spróchniała chatka zawalona gratami, są płatki i dziwne buteleczki napełniane kolorowymi płynami! i właśnie za ten klimat i magie uwielbiam ten serial!..
-Dres bo to ważny element tej dramy on ją oświetla i magia przez te cekiny się jeszcze bardziej aktywuje, nadaje dramie sens i ten specyficzny charakter!
- a z ostatniego odcinka to świetni kaskaderzy!<33z bejsbolami odwiedzający Binka, i ogólnie było tak nastrojowo i romantycznie!

Podsumowanie:
no nic nie poradzę drama mi się podobała! nawet minusy nie zmienia nic! Dres i cekinki oślepiły biednego Piniacza!
Obrazek
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2010] Secret garden

Postautor: jordi » 17 sty 2011

Cóż - moje podsumowanie krótkie - dla mnie drama 2010 :D

Minusy (bardzo niewiele):

- pod koniec drama bardzo przewidywalna (ale to nawet taki niewielki minus)
- wkurzająca piosenka Baek Ji Young (nie cierpię jej)
- w dramie zdarzyło się kilka "dłużyzn"

Plusy:

- Czworokąt głównych postaci i relacje między nimi.
- Rewelacyjny Hyun Bin. (rola życia)
- Sang Hyun wraca do formy po dość cienkim My Fair Lady
- Kim Bum Soo i jego Natana - ogólnie OST (z wyjątkiem BJY)
- ogólnie zarys fabularny
- dresiki XD

Co do zakończenia - nie rozumiem pisania, że za bardzo lukrowali - a w Bułce to tego nie było?? Wielki triumf dobra cały ep trwał i wszyscy sobie słodzili ile mogli - tu jest to samo i osobiście mnie to nie przeszkadzało. XD (w ogóle chyba jeszcze w bule nie napisałem posta - muszę ruszyć pupsko XD )

Drama spełniła prawie w całości moje oczekiwania (nie wiem, czego thon oczekiwał od komedii romantycznej, ale spox XD ). Wiedziałem, że się tak skończy, bo to jest komrom XD

Co do 19 epa i sceny z windą - lepiej, że dali taką scenkę "z przeszłości" niż jak w większości dram wielki płacz i lament, żeby w ostatnim epie prędko być szczęśliwym XD Dlatego mnie to osobiście nie przeszkadzało, a i sam się popłakałem...

Cóż moja ocena 9,5/10, ale w rywalizacji z Bad Guy to SG ma 9,52, a BG 9,51/10 i dlatego SG numerem 1 dla mnie w 2010 roku :)

Dziękuję za uwagę :P
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: thon » 17 sty 2011

jordi pisze:Co do zakończenia - nie rozumiem pisania, że za bardzo lukrowali - a w Bułce to tego nie było?? Wielki triumf dobra cały ep trwał i wszyscy sobie słodzili ile mogli - tu jest to samo

ale tam to nie przeszkadzało ,nie biło po oczach jak tu,tamta cała drama była przesiąknięta słodkością ,cukrem i torcikami.
jordi pisze:nie wiem, czego thon oczekiwał od komedii romantycznej

no ja miałem wielkie oczekiwania które do 7-8 odcinka drama spełniała -pełna humoru ,czarów i magii.A potem cóż obdarto szaty i okazało się że król jest nagi - drama poszła w niemiłosiernie ograne schematy ,to co było świeżością i atutem dramy zniknęło i została kolejna drama o miłości bogatego faceta do biednej dziewczyny którzy muszą uporać sie z rodziną i bagażem strasznej przeszłości która ciąży nad nimi.I nie mam żalu do aktorów ,którzy zagrali bardzo dobrze - Bin jako kobieta był przezabawny, Ji Won podobnie - jako mocna,twarda kobieta była przekonująca ,ale potem scenariusz o zgrozo napisany przez jakby nie patrzeć przez jedną z lepszych scenarzystów koreańskich - przecież w tym miesiącu oglądałem "City Hall", został pozbawiony całej swojej siły..Na domiar złego i tego nie mogę przeboleć - ZERO ,dosłownie zero chemii i iskier pomiędzy naszą parą.
Jak dla mnie na pewno ta drama nie zasługuje na miano najlepszej dramy 2010 - w porównaniu z BG,bułą czy Comrades to w mojej opinii tylko solidnie zrobiona ,niestety rzemieślniczo ,bez krzty i iskry która sprawia że drama wzbudza wielkie emocje ,powodujące że czekasz na kolejne odcinki - tu tak nie miałem ,oglądałem bo oglądałem ,ale np z teraz lecących pozycji większe emocje i radość czerpię czekając na kolejne odcinki Sign czy My Princess.A że drama JEST popularna - jest ,a że nie koniecznie mi podpasowała - cóż ,w moim zdaniem to drama zmarnowanej szansy na kawał solidnej pozycji.A tak tylko powyżej średniej - dobrze że My Princess jak do tej pory całkowicie podpasowała w mój spaczony i nienormalny gust.
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2010] Secret garden

Postautor: jordi » 17 sty 2011

Nie wyrażę się na temat uważania Buły jako dramy roku (u mnie w TOP20 się nie zmieści), ale cóż... może ja przyzwyczaiłem się, że wesoło i sielankowo jest przez 30-40% dramy, a potem powoli idzie w stronę dramatu... Mnie bardzo zawiodło Coffee House, bo tam dopiero spaczyli "teoretycznie" Komedię romantyczną...

Cóż - może ja na bohaterów inaczej patrzyłem - Joo Won był zbyt dumny, żeby okazywać uczucia tu i tam... Ra Im za to na początku była silna, bo życie ją tego nauczyło, ale potem przyszły wspomnienia o tragedii sprzed lat i dlatego po części zrobiła się "mamałygowata" - poza tym nie dziwię się jej, jak matka JW mieszała ją z błotem - sam bym po takim ataku czuł się bezbronny - mnie to nie przeszkadzało i uważam tę dramę za kolejną świetną produkcję od Kim Eun Sook. Każdy ma swoje zdanie i nic mojego nie zmieni - dla mnie najlepsza produkcja 2010 (2 Bad Guy, a na 3 Chuno, 4. Prokuratorka, 5. Gumiho - taki TOP5)

To nie jest jej najlepsza drama, ale tak naprawdę ona nie miała jeszcze żadnej wpadki (najlepsza to ewidentnie Lovers In Paris, które niedawno obejrzałem i dałem 10/10 a potem City Hall - SG na 3 miejscu bym dał)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Volli » 17 sty 2011

Oooooo.... Thon! Jak fajnie, że napisałeś w końcu dłuższego posta w tym temacie^^ ... Co prawda w niewielu punktach się mogę z Tobą zgodzić, bo akurat ja tę.. hmmm... "chemię" widziałam - no ale różni ludzie są, różne doświadczenia mają za sobą, różnie postrzegają świat, to i nic dziwnego, że różne rzeczy widzą... A krytyka się zawsze przydaje - byle hmm... dobrze uzasadniona [jak z resztą pochwały ^^] była - bo bez niej byłoby nudno...

I tak czekałam sobie na inny punkt widzenia i go mam i pięknie dziękuję bo tak podaną opinię zgrabnie się czyta i z resztą nie można się z nią w pewnych punktach nie zgodzić... np. - odnośnie Gil Ra Im - to była - tak według mnie - postać trochę niespójna i niekonsekwentna i trudno czasami było "w nią uwierzyć". Ale ja w zasadzie nie o tym...
thon pisze:
jordi napisał(a):Co do zakończenia - nie rozumiem pisania, że za bardzo lukrowali - a w Bułce to tego nie było?? Wielki triumf dobra cały ep trwał i wszyscy sobie słodzili ile mogli - tu jest to samo

ale tam to nie przeszkadzało ,nie biło po oczach jak tu,tamta cała drama była przesiąknięta słodkością ,cukrem i torcikami.

Bo jak czytałam te zdania, to przypomniało mi się coś o czym myślałam oglądając ostatni odcinek Secret Garden... Właśnie apropos tych wszystkich bajkowych słodkości... No rzeczywiście - skojarzenie z Bułką nasuwa się samo.. I chociaż Bułeczki nie uważam za dramę bardzo, bardzo dobrą (chociaż ją z różnych względów.. hmmm... doceniam i lubię xD) to jednak muszę się tutaj zgodzić. [spoiler=Bułka]W Bułce to wszystko było na miejscu. To miało być słodkie - z resztą wśród tych słodkości zafundowano nam takie wspaniałe katharsis [LOL - Mordor] i troszkę melancholii [mam na myśli samą końcówkę i takie ... spokojne ... hmmm... "docenienie" Torcikowej]. Jednym słowem to była kulminacja, punkt szczytowy, a scen " na wykończenie" i wyciszenie było potem dosłownie kilka[/spoiler]
A tu.. tu drama troszkę się zmieniła... tu nie było już tego "odejścia", spojrzenia z boku, charakterystycznego dla poprzednich odcinków SG.. Jednym słowem to słodzenie było "na poważnie" i dlatego tak jakoś ... chyba nie pasowało? I dlatego też się dłużyło chyba... Chociaż z drugiej strony podobało mi się takie trochę hmmm.. powieściowe podejście do zakończenia - Joo Won niosący GRI, narracja do tej sceny i ostatnie ujęcia na pogrzebie ojca - chyba jednak do mnie przemówiły ;)

Tak, cóż... ja daję tej dramie: v'(x)/tg(v(x)) = 1/x ; gdzie x=0.2, a v'(x)/tg(v(x)) = Ogródek...
:volli:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Azzel » 17 sty 2011

Spoilerów nie braknie więc dla dobra, zdrowia i uciechy z dramy, czytaj lub nie czytaj!

Ahaha, nie wiem jak by tu zacząć bo ja się plasuję w opinii na temat tej dramy naprawdę jakoś tak pomiędzy zwyżkującym jordim a walcującym thonem :rolly:
Ogólnie drama była dla mnie najlepsza w części bajkowo-dramatycznej. Dopiero koło 13epa byłam w stanie przegryźć to, że główna para jest główną parą i dać im jako takie przyzwolenie na dalsze igraszki, bo wcześniej było ciężko. Już myślałam ze będę bardziej iść w zaparte niż wiedźmo-matka. Pierwsze parę odcinków oglądało mi się tak miło przyjemnie, przy czym koło 10 wystąpił kryzys, który przemogłam z trudem i dopiero koło 13 odcinka drama zaczęła mi przynosić naprawdę przyjemność z oglądania. Zaczęła się ta prawdziwa bajka, której tak wyczekiwałam. Były księżniczki, księżulkowie, złe wiedźmy, dobre wróżki, tajemnicze zjawiska, tu i ówdzie zegar północ wybijał, księżniczka łabędzi mijała sie ze swoim księciem i ujrzeć go nie mogła... Naprawdę jak człowiek odkurzył trochę miłość do bajek to mógł ujrzeć wiele w tej dramie, może nawet za wiele, ale chyba to mi się podobało w tym wszystkim najbardziej^^. Mimo dalszej bajkowości 20epa to jednak czar zaczął pryskać i był on szczerze mówiąc dla mnie już męczarnią. W bajce mamy zwycięstwo dobra nad złem - i żyli długo i szczęśliwie. I to wystarcza. Odcinek 19 gdyby miał te 10 min więcej kończące pare wątków to byłby chyba idealny na zakończenie, a tak bajka zaczęła usypiać mnie szybciej niż powinna;/ Sama lukrowość w pewnym momencie była dla mnie przegięciem, zaręczyny Oski, miałam ochotę zakopać się pod pierzyną widząc jaką zbrodnię wyrządzają tej postaci. Juz nic nie mówiąc że te 5lat później było dla mnie mało sensowne - GRI rozpłodziła się, gdy połowa par dalej robiła podchody. Co prawda słodkie wyławianie butelki było, nooo, słodkie, ale ileż można ze sobą chodzić? Ja rozumiem że długo, ale wydaje mi się że jak się ludzie kochają to jednak starczy i mniej czasu na chociażby zaręczyny,do których Seul i Oska naprawdę dochodzili jakby mieli nocne zmiany w kamieniołomach i tak troszkę przez to nie wyszło <Oska lat 41, Seul nie wiele mniej... czyżby GRI urodziła już dzieci za tą dwójkę?> Na domiar tego GRI w świetnej formie po rozpłodzie dalej skacze na samochody, autobusy i ludzi? Chyba musiała szybko zakładać swoja szkołę bo chyba w ciąży to troszkę ciężko rzucać się na samochody. Chyba najładniej poprowadzony wątek tutaj to mamuśka, która do samego końca jest zła, pełna żalu do synka, ale młode pociechy przyjmuje by sobie wyhodować je na swoją podobiznę :rolly: Co już ten mały od posiadania mamuśki na wyłączność zaczął chyba podchwytywać xD
Z uroczych scen ostatniego odcinka to na pewno to co Volli już zarzuciła, trzeba przyznać że humor bardzo ładnie był w dramie prowadzony, ale o dziwo jakoś nie on mnie najbardziej w niej urzekł xD

Tak odnośnie całości jeszcze:
* zgadzam sie chyba z thonem odnośnie głównej pary, moze nie tak drastycznie, że null iskierki, ale para była dla mnie kiepska, zwłaszcza żywię niecheć do postaci GRI, która była dla mnie nijaka, mdła i w ogóle tak ze uh, z checią ją przewijać mogłam. Liczyłam na silną babkę z jajem, wyszła dziołcha co słowa na obrone swoją nie powie i się tylko gapi, zasłania pięścią usta albo macha nóżką <już wsio czy do tyłu czy w stronę niewinnych piszczeli>. O zgrozo ni stad ni zowąd robiła się nagle zupełnie inna a już jej ostatni napad słodkości tak nie pasował do tego wszystkiego że, eh. Nie wiem, dla mnie to chyba jedyna postać, która nie podołała poziomowi innych aktorów, i chyba nie ze względu na to ze ta postać taka miała być, trochę bardziej - bo ona sama nie wiedziała jak ma być. (w ogóle sceny jej płaczu na długo będę mieć w pamięci jako coś co bym z chęcią z niej wymazała xD)
* Poza wyjątkiem wcześniej wspomnianym - genialne postaci w tej dramie, no i genialna gra aktorów. Przyznaję z ręką na sercu ze Hyun Bin urzekł mnie w każdym calu, mimo że na początku nie widziałam przyczyny - ale czemu on jest taki super? Gdy był nią - był nią, gdy był 21letnim chłopaszkiem - był nim, gdy bucowatość zaczęła przemieniać się w uroczą miłość - to tak było. Myślę ze nie mam co dalej słodzić, są do tego bardziej wykwalifikowane osoby tutaj^^
* Jesli chodzi o postaci to nie mogę zapomnieć oczywiście o Osce + Ssun + Seul - jeden z fajniejszych wątków tutaj i cieszę się że im dalej w las to nie był on zapomniany <chociaż na koniec potraktowany bardzo..ee.. lekko>, najbardziej zabolało mnie ze w zakończeniu każdy osiadł sobie na jakimś kwiatku, a tylko Ssun został bez jakiej miłej istoty bliskiej sercu D: <no przecież on się tak ładnie by komponował z Philipkiem, nieee? D;>
* Przy okazji Phillipa - wtf? ten wątek był........ słaby..... czy przypadkiem czyjaś siostra sie za nim nie uganiała? czy ten wątek zaginął w ogóle, nie wiem, tak jakbym miała jaką lukę w pamięci, pewnie to mało ważne, ale mimo wszystko... wtf?
* secretary Kim + współlokatorka <3 jak ja kocham grzywkę Kima, ahaha, kochałam tą postać całym sercem, naprawdę, jak się pojawiał to mogłam być pewna że będzie na co popatrzeć :rolly: Z resztą ze współlokatorki niezłe ziółko też było^^
* wątki z serii - dramatem ich, dramatem! Było dobrze ogólnie, 17 i 18 ep, chusteczka się nie zmarnowała <przynajmniej znalazłam zapomniane gdzieś opakowanie chusteczek>, co prawda wzruszało mnie chyba bardziej co innego niż większość, ale liczy się sam fakt.. że wzruszyło, no xD
* parę innych fajnych smaczków, lubiłam nowego szefa szkoły, chłopaczek zakochany w GRI, co go prawie miłość do niej roznosiła xD uh, długo by teraz chyba wymieniać wszelkie drobiazgi z 20odcinków, ale grunt że te smaczki były chyba lepsze niż wszelkie niedociągnięcia w pewnych kwestiach...

A na koniec. Było naprawdę przyjemnie, na ostatnie odcinki czekałam już naprawdę niecierpliwie, no jakby nie patrzeć dosyć sprawnie połknęłam 10epizodów. Może kiedyś nawet sobie wrócę do dramy^^
Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Secret garden

Postautor: anna-banana » 18 sty 2011

Może i ep 20 trochę za słodki że aż mdły,ale scena jak oppa Gil Ra Im przychodzą z bejzbolami do biura Kim Ji Woona bezcenna xD
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Speak
Przyklejony do ekranu
Posty: 630
Rejestracja: 03 lut 2010
Lokalizacja: okolice B-stoku
Kontaktowanie:

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Speak » 18 sty 2011

KONIEC
Kocham tą dramę ^^ na samym początku nie przykuwałam do niej za dużej uwagi, lubiłam ją, ale potem z odcinka na odcinek pokochałam ją całym sercem. czas od weekendu do weekendu ciągnął się niemiłosiernie ; ) po 19 epie nawet myślałam, że nie chcę, żeby ta drama się już kończyła, niech leci i leci.
a wtedy nadszedł 20 odcinek.. i nawet dla mnie to już się zaczęło dłużyc.
Volli pisze:I tak przez te wszystkie słodkości - i dość ładne wytłumaczenie tytułu na koniec - miałam w ogóle wrażenie, że ostatni odcinek to nie jest integralna część dramy, tylko - po prostu specjal. No a jak na specjal to był całkiem całkiem... Wiadomo jakie specjale bywają... no...
Dokładnie. miałam dokładnie te same wrażenie, po prostu ten odcinek jakoś mi nie pasował jako finał, wszystko wyjaśnili w 19 epie, 20 był już chyba tylko po to, żeby nikt nie rozpaczał po skończeniu się dramy ;p
Ale wybaczam ten 20 ep, w końcu czym jest jeden dłużący się odcinek wobec 19 cudownych?

Tak ogólnie podsumowując dramę to.. na pewno doszłam do wniosku, że kocham Hyun Bin'a :rolly: on jest genialny, można powiedzieć, że w jednej dramie zagrał kilka innych postaci, zaczynając od zapatrzonego w siebie faceta, przez kobietę, rozpieszczonego 21-latka, kończąc na kochającym i statecznym mężu i tatusiu.. I we wszystkim spisał się genialnie xD w Kim Joo Won'ie najlepsze było to, że owszem, zaszła w nim wielka przemiana i w ogóle, ale do samego końca miał ten sam wredny charakterek, te same odzywki.
Jeśli chodzi Gil Ra Im - momentami mnie irytowała, momentami bawiła, jakaś taka niestabilna postać. na początku miała twarde podejście do życia, swoje zdanie, o które potrafiła walczyć. A potem z odcinka na odcinek coraz bardziej stawała się taka, hmm.. przewidywalna? mdła? no nie wiem.. czegoś tu po prostu zabrakło.

Wątek Oska - Seul. rzadko zdarza się taki udany i tak fajnie zrobiony wątek drugoplanowej pary. Oska to mistrz sam w sobie, od początku :D Seul z czasem też polubiłam, wiadome było, że w końcu się zejdą, ale mogli to zrobić troszkę inaczej niż oświadczyny po 5 latach.. no ale dobra, 20 epa miałam już się nie czepiać..

Tak ogólnie: do dramy wydaje mi się, że jeszcze kiedyś wrócę. na pewno jej tak łatwo nie zapomnę, choćby ze względu na cały OST w mojej playliście, który też jest świetny ^^
Oglądam: King 2 Hearts | Love Rain
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: KartoflAnka » 18 sty 2011

LOL jordi się podniecił, thon sie z nim z reguły lubi pokłócić- bez tego nie było by jordiego i thona nie :smitten:

to tyle, i aha, ze jordi uważa,że co? drama 2010? E? z której strony ja się pytam,że kto tam niby grał tak rewelacyjnie? Ehem? Pani sztywna stuntwoman? Bo jak Oska -to się zgadzam :mrgreen:

Ostatni odcinek tak bardzo przewidywalny, że aż sama się zdziwiłam,że tak polecieli. Żadnej intrygi końcowej, żadnego trupa, taki piękny Harlequin :victory:
Jedyny szok to ta ich trójka rozwrzeszczanych dzieciorów i zero zmiany w naszych bohaterach :mrgreen:
Kolejny szok -BUTELKA -a ja dumałam, czy przypłynie i jak ją zobaczyłam, to się serialnie oplułam ze śmiechu.

Ogólnie w sumie to oglądałam tę dramę ze względu na OSKĘ, bo ta główna para to była jakaś taka, no nie wiem, wcześniej pisałam,czegoś mi u nich brakowało. Bardziej u niej. Niby nie była jakaś taka szczególnie piękna, ani brzydka, ale ten jej jednostajny wyraz twarzy - unosimy kąciki ust, opuszczamy kąciki ust -takie jej uczucia, albo ten dziwny ryk, mający być płaczem. Bo ja wiem, jakaś ona taka jak sztywny pal drewna była. Nie lubiłam na nią serialnie patrzeć.

Muzyka, bo jeszcze się nie wypowiadałam, też nieźle dobrana, ale jakoś szczególnie nie będę do niej wracać.
Ogólnie drama na tak, ale żeby to był jakiś hit? Miało być magicznie, było przez chwilę, a potem Samo Życie wyszło :mrgreen: Nie mniej pomysł ciekawy, to się chwali.czegoś mi tu jednak zabrakło, żebym koniecznie chciała do tego wracać.
Awatar użytkownika
Ai_tanu
Doramowy maniak
Posty: 2140
Rejestracja: 26 gru 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Ai_tanu » 19 sty 2011

[end]

zdecydowałam, że jednak wypada napisać, choć mi się jakoś cieżko pisze o k-dramach. nie wiem dlaczego tak jest, nie mogę się nigdy specjalnie rozpisać.

no ale...

Ogródek był dobrą dramą. do miej więcej 10 odcinka byłam nawet bardzo wciągnięta, nie wiem właściwie czemu jak się teraz zastanawiam [humor? postacie?], śmiałam się, w miarę czekałam na odcinki [choć ja rzadko jestem na bieżąco, zwłaszcza z koreańskimi dramami, które tak szybko wychodzą]. potem... nie wiem czemu, jakoś zaczęło mi się nudzić. pojawiły się dłużyzny, i nie mówcie że nie, bo niektóre były naprawdę rażące. no, nie mówię, niektórzy zapewne takie nie-dzianie się lubią, ale ja... no raczej nie. coś mi musi to wtedy wynagrodzić.

a potem był odcinek 17, który może nie wywołał u mnie nie wiadomo jakich emocji, jak u niektórych, ale naprawdę zainteresował bardzo, i znów wciągnęłam się w akcję. niestety potem znów zwolniła, ale już do końca oglądało się przyjemnie, bardzo przyjemnie. odcinek 19 był dla mnie krytyczny, akcja w windzie była dla mnie najbardziej emocjonalną sceną w dramie ;O to było takie... takie... eh. <oczywiście brak mi słów>

ostatni odcinek był z kolei taki... IDEALNY. nie koniecznie w dobrym sensie, znaczy przyjemny był, ale... tak jak wspomniano wyżej, bardziej jak special. ale dzieciaki ;D yayayay oh oh <3

Główny plus dramy - POSTACIE. Ra Im, nie jest może moją ulubioną kobiecą postacią z dramy, momentami działała mi wręcz na nerwy, jej niezdecydowanie, jakieś dziwne podejście do spraw, nie wiem... ale miała charakter ;D Joo Won, to w ogóle człowiek jedyny w swoim rodzaju, nie wiem cóż więcej o nim powiedzieć, co nie zostało już powiedziane, po prostu... <3 aczkolwiek moją ulubioną postacią pozostaje Oska <33333 ;D i tak, biedny Ssun... <btw, jaaaaki piękny chłopiec> i ogólnie nie podobało mi się że skończył z Seul, ale jako postać Oska wygrywa <333 co do innych postaci, to wspomnę jeszcze o Directorze, w sumie dziwna postać dość ;D ale przynajmniej na końcu dostał Son Ye Jin :rolly:

drugi duuuuuuuży plus - OST <3 naprawdę, prawie każda piosenka jest wyjątkowa *__*

i zaznaczam, ja nie należę do osób dla których to jest najlepsza drama, było nawet wiele lepszych według mnie, ale powtarzam, to drama DOBRA. gdybym była fanką Hyun Bina, stwierdziłabym że wspaniała. w każdym razie istnieje nawet szansa, że kiedyś do niej wrócę.
Awatar użytkownika
prosa
Co to jest dorama? o_O
Posty: 32
Rejestracja: 20 sty 2010
Lokalizacja: Sopot

Re: [2010] Secret garden

Postautor: prosa » 27 sty 2011

Drama się skończyła,bardzo wielka szkoda, bo była genialna!!!.
Za to teraz mam problem, chodzi o piosenkę, która pojawia się w czasie zapowiedzi następnego odcinka m.im w odcinku 5. Nie wiem jak długo już szukam, ale nie mogę jej znaleźć. Czy ktoś zna może jej tytuł i wykonawce?
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Piżmak » 30 sty 2011

Nie ma to jak zebranie się piżmaka do napisania posta dotyczącego najbardziej kochanej i wciągającej dramy jaka zagościła na naszych ekranach 13 listopada i towarzyszyła nam do połowy stycznia. Aż mi za siebie wstyd, ale moje postanowienie o opisywaniu każdego pojedynczego epizodu dramy, która przypadnie mi do gustu zostało w mojej łepetynie wprowadzone dopiero po nowym roku. Oczywiście nie jest to zupełnie winą Ogródka, że napisałam jednego "węża" na początku i teraz zamknę (postaram się ze wszystkich moich sił) wężykiem całokształt.

Gdybym chciała namalować portret każdego "uczestnika" Ogródka - wyszedłby z tego pewnie całkiem przyzwoity mega obraz.
Gdybym jednak zechciała przelać piękno wewnętrzne i różnorodność postaci takich jak KJW oraz Oska na płótno - to w przypadku pierwszego z nich:
- gama barw okazałaby się zbyt skąpa.
W przypadku drugiego z nich:
- płótno uległoby samospaleniu
Osoby, które sercem były przy tych dwóch postaciach będą doskonale wiedziały o czym mówię.
Do nakreślenia postaci GRI użyłabym bardzo spokojnych, stonowanych barw i w ostatnich odcinkach dominowałby pewnie kolor błękitny.

Pisząc tego posta nie występuje w roli jurora ani też nie zamierzam zwracać uwagi na techniczne sprawy, ponieważ najprościej w życiu - nie mam na tym polu żadnego doświadczenia i wystarczającej wiedzy, by porównywać...Nie w przypadku tak pięknej i emocjonalnej dramy jaką jest ogródek. Nie będę jej paprać swoja amatorszczyzną:) Dlatego też skupię się na tym, co nie jest mi obce - czyli moich odczuciach po 20-odcinkowej podróży.

Pominę także minusy, bo jest ich tak niewiele i w sumie nie wpływają w żaden sposób na moją ogólna ocenę dramy. Zresztą podliczyłam je i dały liczbę parzystą w końcowym wyniku - czyli idąc tym tokiem myślenia przeistoczyły się w malutkie plusy. I trzeba też wspomnieć o takim jakby utartym wzorze koreańskich dram: gdy jest za dobrze - szykuje się dramat, gdy już jest źle po całej linii i happy endu nie widać - nagle całość pokryta zostaje lukrem...
Jednocześnie są też zabiegi polegające na stworzeniu głównej postaci kobiecej, nadaniu jej określonego stanowiska i przypisaniu do konkretnej grupy społecznej i wyobrażenia widza mijają się w trakcie oglądania dramy z obrazkiem, jaki wytworzył się w ich głowach. Mówię oczywiście o GRI - jej zawód, sytuacja życiowa w jakiej się znalazła nijak nie współgra z tym jaka kobietą wg widza powinna być, cechy jej charakteru rozmywają się i staje się postacią konieczną, by drama mogła dalej się toczyć, ale w pewnych momentach troszkę bezpłciową...Z drugiej strony obiecałam nie oceniać i pojawia się inna opcja w mojej głowie. Mamy dwie siarczyste, wyraźnie nakreślone postaci męskie, Seul - też w żaden sposób nie przypomina sierotki Marysi i jakbyśmy tak dodali do tego całego misz-maszu wybuchowo - bezczelno- pewnych siebie postaci jeszcze GRI - kobietę o stalowych nerwach, wiedząca czego chce i sięgającą po to bez zawahania...wydaje mi się, że byłby przesyt, wyważenie szlag by wziął i zrobiłoby się dość intensywnie, o ile nie nachalnie. Gdybyśmy wzięli do reki wagę to po jednej stronie posadziłabym GRI , po drugiej natomiast KJW...Oski nie sadzałabym, bo waga nie dałaby razy wytrzymać ciężaru jego temperamentu:) I chyba tak wyglądają poprawnie dobrane proporcje - dlatego między innymi ludzie przyciągają się na zasadzie przeciwieństw. I z tej prostej przyczyny GRI, jej wahania, zmiany decyzji, miłość, do której tak naprawdę dojrzewa z odcinka na odcinek a nawet powłóczyste spojrzenia (bardzo mi się to określenie podoba) są ładnie wkomponowane w całość dramy - bez nich ani rusz.

Odnośnie chemii...ja osobiście nie ogarniam, musiałam na chwilkę przystawać w trakcie oglądania, bo było tak dużo momentów, w których dwie postaci( oczywiście mówię o GRI i KJW) stały naprzeciwko siebie i samym spojrzeniem potrafiły lepiej przekazać to co się w nich budzi, co ich złości, czego nie lubią i czego życzyłyby sobie, niż słowami. Czy to nie jest właśnie fenomen, by zredukować do minimum ilość słów? Przecież aktor gra mimika twarzy, spojrzeniem, ruchem warg....jest sporo drobnych elementów które w zupełności mogą zastąpić mowę. Mowa ciała, nieregularny oddech, ręka lądująca tuż obok twarzy drugiej osoby (scena w przebieralni) - my możemy sobie to interpretować na sto różnych sposobów. Widzimy w tym złość, napięcie, pożądanie, ciekawość, niepewność, zakłopotanie...Wszystkie sceny z udziałem GRI i KJW przypominały pięknie napisaną opowieść o wyalienowanym sąsiedzie i kimś, kto za wyalienowanego sąsiada się nie uważa:) Bardzo płynnie, ujmująco i ciepło poprowadzona historia znajomości dwójki ludzi z odmiennych środowisk. Oklepany motyw? Jeśli bliżej przyjrzymy się obojgu to dojdziemy do wniosku, że nie są to odgrzewane kotlety ani też utarte motywy dramowe - to jest tylko fundament działający na zasadzie trampoliny, bo to co oglądaliśmy przez 16 odcinków jest innowacyjne i nie znajdzie się tego nigdzie indziej. Przynajmniej w tak mistrzowskim wydaniu:)
Zamiana dusz, zapalające się światła na obrazie , by za krótka chwile być w domku, który był tylko wytworem czyjejś wyobraźni. Muzyka, która towarzyszy widzowi w każdym momencie - buduje nastrój, bawi, nastawia na to, co się jeszcze może stać:)

Postać Oski - to jest fenomen na skalę całej dramy. Gdybym miała wybierać pomiędzy KJW i Oską to byłby pewnie najcięższy wybór mojego życia , ponieważ obaj panowie pięknie się dopełniają. Widzę ich tylko razem :) Temperament Oski przeszedł moje najśmielsze oczekiwania - ten człowiek jak maszyna wypluwał z siebie kolejne kwestie i zawsze trafiał w sedno sprawy...Tylko nieco inaczej niż KJW - to był śmiech, chaotyzm, krzyk i trzaskanie drzwiami...Innym razem spokój, łzawe oko i mina zbitego dziecka.. TRRRT i mamy znów trzaskanie drzwiami zanim się je jeszcze zamknęło, snucie się za kuzynem w celu rozwiązania ciężkiej sprawy...trrrt Oska śpiewa, tańczy, rozdaje autografy (zadowolony bądź niekoniecznie)...trrrt siedzimy na tarasie z kuzynem i przerzucamy się słowami ..ma się wrażenie, ze jeden drugiego nie słucha a jest zupełnie odwrotnie.Tak dynamicznej, w sumie mało skomplikowanej, bo Oska wiele spraw starał się rozwiązywać prostymi sposobami - jest problem z dawną dziewczyną...dojdę do tego, co było nie tak...i po sprawie, GRI dziś będzie Kopciuszkiem - oska zamienia się w Matkę Chrzestną. Bez zbędnych tłumaczeń, dłużyzn i namawiania. Ktoś chce wyjechać - Osce się to nie podoba - bach przez ramie i już ta osoba nie wyjeżdża. Ta prostota w jego działaniach, impulsywność strasznie mi się podobała, do końca ja jako widz nie wiedziałam co temu szalonemu mężczyźnie wpadnie zaraz do głowy?:)

KJW czyli druga połowa Oski - także odrębny temat na elaborat. Powiem tylko tyle - jeśli jest ktoś, kto najmniejsza drobną plamką w oku przyprawia człowieka o gęsia skórkę, to wiadomym jest , że następny odcinek i kolejne będzie tylko kwestią czasu. Jak można tak łakomym wzrokiem patrzeć na kobietę robiąc sobie jedynie głupie żarty i będąc ubranym w dres od którego można dostać oczopląsu? Czy jest to możliwe, by tak długo wypierać ze świadomości najbardziej oczywiste uczucie pod słońcem a potem kochać bez pamięci (dosłownie:) ).
I tu się pojawia wątek baśniowy - gdzie można znaleźć mężczyznę, który głaszcze inna kobietę i ja jako kobieta - chcę , by ją głaskał więcej i złoszczę się na tempo tej "przypadkowej" znajomości:)

Przede wszystkim jestem wdzięczna Volli, ze zaproponowała ten tytuł. SG jest u mnie na drugiej pozycji. Będę wracała do wspólnych praktyk na śniegu, do niekonwencjonalnego usypiania dzieci, do dialogów, które mam zapisane w notatniku, do pięknego Osta, który nutami oprowadzał nas od szkół akcji, domów z niewielkim czynszem po piękne zielone przestrzenie i klaustrofobiczne przebieralnie:)

Za to teraz mam problem, chodzi o piosenkę, która pojawia się w czasie zapowiedzi następnego odcinka m.im w odcinku 5. Nie wiem jak długo już szukam, ale nie mogę jej znaleźć. Czy ktoś zna może jej tytuł i wykonawce?


Zajrzałam do zapowiedzi piątego odcinka i jeśli się nie mylę to pioseneczkę śpiewa Oska, jeśli masz tę konkretną na myśli:
" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek
Awatar użytkownika
prosa
Co to jest dorama? o_O
Posty: 32
Rejestracja: 20 sty 2010
Lokalizacja: Sopot

Re: [2010] Secret garden

Postautor: prosa » 30 sty 2011

Mam rację Piżmak to dokładnie ta piosenka, ale z opisu komentarzy pod video, to ja nadal nie wiem, kto to śpiewa, no ale już łatwiej będzie mi znaleźć sporo to jest na 2 OST:)
Dzięki za pomoc:)
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Piżmak » 30 sty 2011

" onclick="window.open(this.href);return false;

Tutaj już powinny być rozwiane wszystkie twoje wątpliwości. Nie wiem jakim cudem ja usłyszałam tam śpiewającego Oskę, ale cóż...moja wina:) Piosenkę znajdziesz w drugiej części OST-a do dramy. Nie wiem jak dużo epizodów obejrzałaś, ale zapewniam cię, że OST trzyma poziom i jest naprawdę piękny, dlatego też proponowałabym tobie przesłuchać cały:)

Spoiler! I tak na przyszłość jak nie będziesz mogła czegoś znaleźć - to odsyłam cię do konkretnej strony/konkretnego wątku dotyczącego OSt na forum Doki:)
viewtopic.php?f=36&t=36" onclick="window.open(this.href);return false;
Obrazek

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 1 gość