[2010] Secret garden

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Azzel » 25 lis 2010

No ty masz do niego słabość - ja nie, więc mnie nie przyćmiewa tak, i jak mówiłam - jak sam rozmyśla i fazuje - to jest fajne, ale jak widzę ich razem to tak jakoś... chce mi się przewijać bo mnie to nudzi xD Po prostu jakoś ta para mi nie podchodzi <i o dziwo nic do tej panny nie mam, nawet momentami zaczęłam ją lubić>. To co on jej mówi - to czysta dupkowatość i należy mu się w końcu porządnie po mordzie natrzaskać, wiec mam wielkie nadzieje względem kolejnego epa xD


Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Secret garden

Postautor: anna-banana » 25 lis 2010

Azzel pisze:To co on jej mówi - to czysta dupkowatość i należy mu się w końcu porządnie po mordzie natrzaskać

Czasem walnięcie w piszczel jest o wile gorsze niz otrzaskanie po mordzie xD
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Azzel » 25 lis 2010

Ale ona właśnie zaprzestała trzaskania w piszczel D; mogła chociaż na krocze się przerzucić czy coś D;
Obrazek
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Volli » 25 lis 2010

Taaaaak... Tu się zgadzam xD - piszczel była fajna - zawsze zabezpieczał nie tę co trzeba - LOL ... No ale jako się już rzekło - jest to Sierotka... weszła w etap godnego znoszenia zniewag i wzbudzania poczucia winy... To musiało nastąpić. Sierotki to do siebie już mają. Ech... Cierpi godnie i w milczeniu... Taki już sierocy lajf... Tylko mi to jej kaskaderstwo z sieroctwem się gryzie mocno - ale o tym już pisałam... Gdyby nie ten zgrzyt - jak dla mnie byłoby w porządku. Lubię ten schemat po prostu. Niezmiennie dostarcza zabawy xD .
:volli:
Awatar użytkownika
boom_boom
już nie Lady
Posty: 2352
Rejestracja: 05 sie 2009
Lokalizacja: Las pelen DRZEW

Re: [2010] Secret garden

Postautor: boom_boom » 26 lis 2010

Pierwszy ep mi się nie podobał jakoś wybitnie, ale po jakimś czasie sięgnęłam po następne, bo trzeba dać szansę, wybaczać, cóż, Adwent się zbliża ;)
Drugi i Trzeci ep cudownie mi się oglądało! Mnóstwo śmiesznych akcji, kopania, kłótni, popisywania się jedno przed drugim, jakoś tak... I Ra Il wciąż u boku jaźni Joo Wona. Było tu oryginalnie i dużo się tarzałam po podłodze.
Myślałam, że w sumie tylko Hyun Bin ma błyszczeć tu w blasku mych oczu, ale...
Nic bardziej mylnego.
Rola Oski się znacząco rozwinęła i... Jaki on jest zarąbisty!!! Umieram ze śmiechu, konam, ta osobowość to generalnie na medal. Jakże teraz mi się marzy, żeby zaśpiewał do mojej słuchawki. Wytrzymam każdy fałsz. DAM RADĘ.

A później włączyłam czwarty ep.
Ten początek był straszny. Już tak było fajnie, tak ciepło, i co się dzieje? Jakaś beznadziejna trauma z powodu odkurzacza. Scena w przymierzalni, która zapowiadała porno, ale spełzło na niczym. Joo Won poznawający biedę, czytając o Afryce. NOSZ jak można. A już ta akcja przy stawie aż mną podrzucila ze złości.
I trochę mnie rozbija na atomy to ciągłe gadanie o Biedzie. Ekhm. Ma co jeść, ma co na siebie włożyć, a że nie jest sexy-divą, cóż, zdarza się, nawet jak ktoś ma mieszkanie na własność.
Ale za to pościg Oski za rookiesem od kompozycji... Ach... Mogę oglądać <3

Na koniec napiszę, co mi się wybitnie nie podoba i to się chyba nie bardzo ma szansę zmienić.
PHILIP!
Wiecie, bardzo się cieszyłam, że gra.
Ale jakbym wiedziała, że będzie się snuł przez wszystkie epy ze smutną miną, to bym od razu kazała mu się zwolnić.
Dobrze, czasem łypnie jakoś wzrokiem, no ale... To trochę mało. Słaba ta postać.
Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Secret garden

Postautor: anna-banana » 01 gru 2010

Po epie 5 i 6
Wyznam że drama mi się bardzo podoba,ale po oglądnięciu epa 6 po prostu ją kocham,nie sądziłam że bardziej można kochać tę drame. Hyun Bin to po prostu mistrzostwo samo w sobie. Jak on udaje tę sierotkę,sceny jak mu się chce siusiu,albo pokazywał jej jak nosić części garderoby i to jego ciągle przepraszanie Philipa xD
Ciekawam tylko dlaczego jej ojciec w to wszystko ich wpakował i w ogóle dlaczego on był nią :confuse:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2010] Secret garden

Postautor: jordi » 01 gru 2010

A nie mówiłem, że Philip będzie smęciarzem w tej dramie?? Już po pierwszym epie byłem tego pewien... Ale chociaż w 6 się uśmiechnął..... na końcu, gdy pokazywali kulisy XD - swoją drogą jak ta drama cały czas będzie trzymać poziom, to stanie się numerem 1 w tym roku w kategorii komedia romantyczna XD (u mnie)... Ale póki co się wstrzymuję, bo chodzą różne plotki i zdjęcia po necie (co do zakończenia, a zdjęcia z planu.....ekhm XD )

PS. Właśnie też ten wątek ojca-czarodzieja?? mnie interesi strasznie...

PSII. A tą rudą wywłokę mogliby se darować - ani nie jest śmieszna, ani specjalnie wredna - irytuje mnie tylko XD
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: thon » 01 gru 2010

Dobrze że w końcu jesteśmy po zamianie ciał -bo zaczynało się robić nudnowato ,ale od chwili przemiany jest świetnie -
jordi pisze:to stanie się numerem 1 w tym roku w kategorii komedia romantyczna XD (u mnie)

no poczekajmy do końca - jak na razie Gumiho jest u mnie niezagrożone na poz1
Awatar użytkownika
arduinna
Oglądam regularnie xD
Posty: 109
Rejestracja: 18 wrz 2010
Lokalizacja: okolice Łodzi

Re: [2010] Secret garden

Postautor: arduinna » 01 gru 2010

Odnośnie sposobu zakończenia, to mam nadzieję, że to tylko plotki, może chcą podgrzać atmosferę czy coś, nie przyjmuję takiego finału. Chciałabym więcej akcji z Philipem takiego typu jak skoszenie Hyun Bina w szpitalu :lol: Szkoda, żeby się tylko snuł i smęcił.
Awatar użytkownika
Volli
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 1707
Rejestracja: 09 lut 2010
Lokalizacja: spod sterty papierów...

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Volli » 02 gru 2010

Och, och, piąty i szósty epizod, och, och....

Bije ode mnie zadowolenie xD xD xD xD ... wieeeelkie zadowolenie.... Te dwa odcinki były.... były... oooooch.... i :rolly: .... Nasza główna para radzi sobie znakomicie i naprawdę bardzo przekonująco, odgrywając przeciwstawne role... Zachowanie Hyun Bina przy Osce... jego wrzaski, zasłanianie piersi rękami, nóżka i rumieńce... no po prostu LOL - z drugiej strony Ha Ji Won czyli Joo Won w damskiej skórze - LOL - rozmowa zazdrośnika z Filipkiem.. biedny Filipek... :rolly: .. i zastawianie przejścia nogą... lol... i macanie się... albo raczej - próby macania się... przeboje ze stanikiem....

Po prostu - sam ślicz, urok, dowcip i co tam jeszcze... Jest fajnie... A mnie niesamowicie mocno ciekawi w jakim miejscu znajdą się bohaterowie, kiedy czar... eee... klątwa pryśnie...
:volli:
Awatar użytkownika
Azzel
Grupa Trzymająca Władzę
Posty: 4101
Rejestracja: 05 mar 2009

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Azzel » 02 gru 2010

epy 5-6
nie myślałam ze ta zamiana tak dobrze zrobi tej dramie. O dziwo, mimo tego ze mnie dosyć nudził 3 i 4 ep, to jakoś tak czekałam na kolejne i chyba było warto. Teraz już w ogóle sobota i niedziele wydają się bardzo pożądanymi dniami xD Zamiana głównym bohaterom wyszła na bardzo dobre bo jak wcześniej mnie irytowała ta dwójka tak teraz są uroczy, zwłaszcza jak jedno drugiemu wrzuca :D motyw z nóżką, lol. Czekam na dalej ^^
Obrazek
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Secret garden

Postautor: anna-banana » 03 gru 2010

Azzel pisze:motyw z nóżką, lol. Czekam na dalej ^^

Motyw z nóżką był dobry,ale z previwe widać że nadchodzi powrót naszego dresa,na który cekinki były we Włoszech nakładane xD
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Piżmak » 03 gru 2010

Nadgoniłam i póki co nie czytałam wcześniejszych waszych wypowiedzi...Na razie skupię się jedynie na odcinkach 1-2, głównie pierwszym, bo w drugim nasza para, a raczej jej piękniejsza połówka (chociaż i tutaj mam teraz wątpliwości jak ich urodę oceniać, skali brakuje czasem) zamknęła się w wizjach:)
No to startujemy:)

Hyun Bin przechodzi moje wszelkie wyobrażenia w tej dramie - do tej pory wiedziałam, ze jest dobrym aktorem, teraz musem wydaje mi się powiedzenie, że jest bardzo dobrym i przekonującym aktorem. Tyle o nim, a teraz postać, która gra czyli - Kim Joo Won. Ta postać jest dla mnie tak zagadkowa jak tytułowy Tajemniczy ogród...Z jednej strony jest tak naiwny i nieżyciowy ze swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi hmmm biedy w tym konkretnym przypadku, sytuacji Gil Ra Im, pytania o pieniądze, czytania książek na temat biednych ludzi i nazywania kogoś wyalienowanym sąsiadem. W sumie to jest dobrze zabezpieczony finansowo syn pochodzący z jeszcze lepiej sytuowanej rodziny mającej spore wpływy.Nie powinno mnie to dziwić, a jednak - w sumie określenie wyalienowany sąsiad powinien przypiąć sobie tylko i wyłącznie. I ta jego nieświadomość, nieumiejętność wczucia się w sytuację drugiej osoby jest kwintesencja tej jego jakże uroczej naiwności i wyalienowania:) Przez to widz lubi go jeszcze bardziej. W pierwszym odcinku zwróciłam uwagę na jego ton, na krótkie, zdawkowe odpowiedzi, nawet intensywniej wczytałam się (dzięki tłumaczeniu Jordiego) w wypowiadane kwestie podczas rozmów telefonicznych...I nie zraziło mnie to - jego szorstki ton, to, że miejscami ma się wrażenie, ze cię wcale nie słucha. Nie uważam to za gburowate zachowanie z jego strony, ponieważ jest zupełnie na odwrót, niż ktoś by mógł powiedzieć po pierwszym spojrzeniu na tego człowieka. On jest bardzo wnikliwy i przewidujący, ma w głowie zawsze plan i potrafi go uzasadnić, myśli...hahaha nawet mówi szybciej to, co pomyśli szybciej niż niejeden człowiek i te uwagi są trafne. Fakt, ze najczęściej bywają niemiłe, ale który człowiek lubi uwagi na swój temat albo na temat swojej pracy, obowiązków, życia itd Dochodzi migiem do idealnych rozwiązań droga konkretnych argumentów. jako przykład przytoczę jeden z dialogów z dramy, który mnie osobiście uwiódł:

Spoiler! Program wygląda identycznie, jak wiosenny plan.
Po prostu zmieniłeś tytuł.
Jesienna wyprzedaż to już stały punkt naszej oferty.
Od wielu lat jest dopracowywana. Uważamy, że nie trzeba nic zmieniać.
A jeśli ktoś uważa, że nie jest doskonała?
Menedżerze. Czy kupujesz samochód i przez wiele lat nie zabierasz go do przeglądu?
Nie, prawda?
Masz super samochód i zabierasz go co roku do przeglądu.
Dlaczego nie zrobisz raz porządnego przeglądu planu jesiennej wyprzedaży?
Myślisz, że jak coś jest bardzo dobre, to nie może być lepsze...
i zostawiasz to tak, jak jest?
Ja zamiast kolejnej wyprzedaży tanich samochodów i sprzętu RTV-AGD...
wolałbym pokaz mody z Song Mo Yang w roli głównej.
Pokazać, że Song Mo Yang nosi nasze torby, nasze płaszcze, nasze zegarki... dlaczego?
Ponieważ od kilku lat wiele osób...
ją naśladuje i dzięki niej...
zyskalibyśmy wielu nowych klientów.
A to zaważyłoby na grubości nie tylko twojego portfela.


Tych dialogów na potwierdzenie wielu cech głównego bohatera mam całe mnóstwo i wszystkie dotyczą pierwszego epizodu.
I teraz nie wiem czy mamy lenia przed sobą, ale raczej tak, bo skoro liczy się na łatwy spadek od rodziców...

Spoiler! To plan wyprzedaży jesiennej.
Jeszcze nie usiadłem.
Proszę zrozumieć. Martwię się o pracowników.
Skoro się martwisz, to czemu tego nie podpiszesz?
Jeszcze nie potrafisz podrobić mojego podpisu?
To podłe oszczerstwa.
To dlatego, ponieważ rzadko przychodzisz...
Przychodzę we wtorki i czwartki.
Powinieneś też w poniedziałki, środy i piątki.
Nie chcę stać godzinami w korkach.
Czyli to jest najlepsze, co potraficie?
Jesteście pewni?
Nie do końca, ale...
Co dokładnie ci się nie podoba?
Skąd mam wiedziec? na razie widziałem tylko okładkę


I z drugiej strony - to jest mistrzostwo świata, te jego odbijane piłeczki, bo jest jednocześnie kąśliwy, inteligentny i leniwy. I nie można go za to nie lubić. Jest pierwszym leniwym bądź idącym na łatwiznę człowiekiem, którego szczerze polubiłam:)
Jak już wcześniej wspomniałam zna swoją wartość i sam o sobie ma wyrobione zdanie - coś na kształt: "jestem pępkiem świata" :

Spoiler! nie chcesz zaaranżowanego małżeństwa.
- Właśnie.
- Dlaczego?
- Słucham?
- Miłość?
Uważam, że jest parę ważniejszych rzeczy.
Przez wiarę w miłość chcesz zawieść swoją rodzinę...
która zapewniła ci wygodne życie i edukację.
Nie potrafisz się porozumieć z ludźmi na innym poziomie...
i uważasz, że można to zastąpić namiętnym pocałunkiem?
Więc...
Jesteś bardzo naiwna, jeśli tak uważasz.
Skoro jesteś tak rozrywkowa, że wolisz głupca On Dal* zamiast księcia na białym rumaku...
(*On Dal - legendarny generał, który nie był zbyt inteligentny)


Jest wyalienowanym sąsiadem, bo powiedzcie mi kto rozmawia w ten sposób przez telefon:

Spoiler! Słucham?
To telefon Gil Ra Im?
Halo?
Więc nazywa się Gil Ra Im?
Z kim rozmawiam?
Nazywa się Gil Ra Im, a ile ma lat?
Nie wygląda na nastolatkę.
Zapytałem z kim rozmawiam!
Dlaczego nie odpowiadasz na pytanie? Po co mnie pytasz, jak się nazywam?
Będziesz mnie znać, jak ci powiem?


Ta rozmowa brzmi tak, jakby nie miał zbyt często do czynienia z innymi ludźmi bądź bardzo rzadko z nimi obcował. Miał swój jakiś głęboki, wyimaginowany świat, w którym tylko on nakreśla reguły.
Scena w szpitalu była jedną z najbardziej śmiesznych wg mnie w całym odcinku - najpierw skarpetki z Oską, które tak opornie schodziły, że miałam wrażenie, jakby je rwał razem z paznokciami albo , że Gil Ra Im nosiła je na tyle długo, ze przywarły i stawiają teraz opór przy zdejmowaniu, rozmowa z panem dyrektorem przez telefon (wcześniej przytoczona), i prostowanie zmarszczonych brwi z własnym udziałem. Wyglądał wtedy jakoś tak:

Obrazek

Umierałam ze śmiechu a ile jeszcze mnie czekało:) obawiałam się ,że mogę nie wyrobić psychicznie:)
W szpitalu jeszcze jedna rzecz zwróciła moją uwagę - czy wy tez składacie rzeczy w kostkę nieznajomym, których dostarczacie do szpitala - bezcenne:)
Zresztą cała ta jego hacjenda jest aż błyszcząca - kurzu raczej zwykły zjadacz chleba tam nie znajdzie:)
Dowcip ma na tyle wyostrzony, że najczęściej po prostu drażni nim druga osobę, chociaż mnie on podchodzi w 100 procentach:

Spoiler! Gdzie idziesz?
Puść. To nic groźnego.
To dlaczego cała się trzęsiesz?
Jesteś zdenerwowana, bo nigdy nie spotkałaś takiego wspaniałego faceta?
Mówię to, bo nie chcę, żebyś mnie źle zrozumiała.


Może teraz o wadach ...hm nie inaczej..o niedociągnięciach tego wspaniałego projektu, jakim jest główny bohater. Boimy się ciasnych pomieszczeń i z całą pewnością wiążę się to w jakiś cudowny sposób z interesująca historią z przeszłości, o której dowiemy się za jakiś czas...Czyli klaustrofobia...I nawet ona jest nakreślona w tej dramie w bardzo humorystyczny sposób. Mianowicie:

Spoiler! Który to hotel?
Nie pamiętasz?
Hotel Ritz, pokój 1103.
1103?
Naprawdę. Zwykły pokój na parterze nie wystarczy? Chcesz się wspinać na Kilimandżaro?!
Dlaczego tak wysoko?!


I tutaj też:

Spoiler! Mógłbyś włączyc zadaszenie?
Uważasz, ze kupowałbym kabriolet dla zadaszenia?


I na koniec podsumowując moje wypociny na temat Kim Joo Won. Co byście zrobili jakby ktoś do was zwrócił się w ten oto sposób: "Słuchaj - Gil ra im o nieznanym wieku..." - ja mam ochotę go przytulić:) I powiedzieć głośno jak wyjątkowym alienem jest:)

Jeszcze jedna mała sprawa - alien wyznaje zasadę "bo chcę", co także stawia go w bardzo pozytywnym świetle - o dziwo:):
Jest jak takie małe, rozpieszczone dziecko:)

Spoiler! - Dlaczego nie wzięłaś taksówki?
- A co ciebie to obchodzi?
Jesteś taksówkarzem?
Dlaczego wtargnęłaś do mojego życia?
Najpierw jestem pracownikiem Oska i wieśniakiem...
a teraz jestem taksówkarzem?
Wię kim jesteś?
Zapytałem cię, dlaczego nie wzięłaś taksówki?
Nigdy nie pytałem o to kobiet...
ale dlatego, bo nie masz pieniędzy?
W takim razie mogę ciebie podwieźć.
Gdzie mieszkasz?
Ależ mnie wkurzasz.
Po prostu chcę uniknąć katastrofy.
A jeśli włączę zadaszenie, to wsiądziesz?
Dobrze. Włączę je.
Dlaczego miałabym z tobą pojechać?
Ponieważ chcę ciebie podwieźć.
- Co?
- Chcę ciebie podwieźć.
Dlaczego?
Jak to?
Ludzie mówią, że chcą być szczęśliwi, że chcą pojeździć na nartach...
Potrzebują do tego powodu?
Ta sytuacja jest identyczna.
Po prostu chcę ciebie podwieźć.
Dlaczego nie chcesz mi na to pozwolić?
Mówiłem ci, że włączę zadaszenie.


A więc te postać ja uwielbiam za to, co powszechnie jest uznawane za wady, o zaletach pomińmy, bo staram się nie zwracać uwagi na te jego wychudzoną facjatę. I nie mam zielonego pojęcia czym mógłby mnie zrazić...Póki co pomysłu niet:)


Przejdźmy do pierwiastka żeńskiego w tej dramie - nie będzie dużo na jej temat, bo ileż można o zaletach głównych bohaterek pisać. W tych dramach, które oglądam na bieżąco ( w tym Marysię) nie mam jakiś większych zarzutów w stosunku do pań. Gil ra im troszkę jest nierówną postacią, ponieważ jej praca ( o tym wcześniej pisała Volli, ja to tylko potwierdzam) wiąże się z odwagą i rozsądkiem. Bo by dobrze wykonywać te wszystkie akrobacje - te cechy (między innymi) są wymagane. Rozsądna nie jest do końca, ponieważ nie dba o swoje ciało, ćwiczy na planie ranna, i faktycznie ma się wrażenie, że zgrywa "Wonder Woman". Jednocześnie trenuje niewprawionych kaskaderów i powinna zdawać sobie sprawę z zagrożenia jakie niesie zgrywanie bohaterki.Jedno wyklucza drugie, bo jak można uczyć czegoś i wymagać od innych, gdy samemu się tak nie postępuje. Kwestia odwagi zawęża się jedynie do sytuacji z upierdliwymi babami, gdzie na przykład ktoś kradnie torebkę i dzięki swoim umiejętnościom można komuś pomóc ( w tym konkretnym przypadku swojej siostrze) .Poza planem i gdy na horyzoncie nie ma słabszego przeciwnika - odwaga tej pani szybko pryska, gdy trzeba otworzyć usta i porządnie dogadać bądź bronić własnej dumy - jej usta zapełniają się wodą. Byłam przekonana, ze jednak pewne zawody kształtują także charakter osób - tu się chyba odrobinę myliłam. Ale uroda Gil Ra Im rekompensuje mi wszystkie moje narzekania i miewa ona momenty, gdy naprawdę z płochliwego wciąż powtarzającego "przepraszam" dziewczęcia zmienia się w rybę piłę. Oczywiście do tego potrzebuje swojej drugiej połówki, o której to pisałam wyżej:)

Kolejna moja ulubiona postacią, tuż za wyalienowanym sąsiadem - jest Oska. Jest chyba najbardziej rozkrzyczana osobą, jaka oglądałam w dramach z tego roku. Nie zdąży wysiąść z auta - drze się, nie zdąży dobrze drzwi zamknąć za sobą - drze się, w trakcie rozmowy ze swoim kuzynem, to już chyba za fakt trzeba przyjąć, ze drze się albo podnosi głos, co z rezultacie wychodzi na jedno i to samo. Rozmawia przez telefon - to samo:) Tak uroczego krzykacza było mi bardzo brak, bo ja uwielbiam jak ludzie się prują w dramach , czym nakręcają całą akcję i zbliżają do siebie widza:) Kuzyn playboy, ale już w pierwszym epizodzie można dostrzec, ze to jest ładnie wyrobiona maska. Coś, kiedyś pękło w nim i ukształtował się w tka oto urocza formę:) jak na komedie przystało i na muzyka odnoszącego sukcesy jest pewny siebie, skandaliczny i niezwykle czarujący. W tym dialogu zawarta jest cała kwintesencja Oski - więcej chyba dodawać nie trzeba:) :

Spoiler! Jak mam nagrać teledysk na takiej wsi?
Bilety na koncert rozeszły się w mig.
O co chodzi? Powinienem zagrać w nim główną rolę.
I tu jest problem.
Żaden reżyser nie chce ciebie w teledysku, rozumiesz?
Dlaczego? Z jakiego powodu?
Z jakiego powodu?
Dlaczego nie dotkniesz swojej klaty, co?
Dotykam. No i co?
Nic nie czujesz?
Czuję.
Chyba trochę mi opadła.
Ech.
Nie ma nikogo, kto by nie wiedział, że uderzyłeś w twarz gwiazdę z Hollywood!
No i to, że uderzyłeś scenariuszem reżysera Choi!
Zaraz oszaleję! Uderzyłem go scenariuszem?
To był scenopis.
Ach, tak?
To następnym razem użyj scenariusza.


Oska ma tez tę swoją druga twarz, gdzie potrafi naprawdę człowieka zaskoczyć jakby to powiedzieć.. swoją.. życzliwością:

Spoiler! Gil Ra Im, przywitaj się.
Ach, dublerka Kim Seon Ah?
- Cieszę się, że będę z tobą pracować.
- Ja również.
Jeżeli ciebie zaproszę na kawę...
to nie zniszczysz swoich butów z radości, prawda?
Słucham?


Został mi Filip - głaszczący wzrokiem Gil Ra Im - nie przepadam za osobami, które się nie uśmiechają, ale on jest taki chudziutki, tyczkowaty i tak ja zagłaskuje tym swoim spojrzeniem, że chyba mu to wybaczę. oczywiście dynamizmu nie wprowadza żadnego do dramy, ale było w pierwszym epizodzie kilka kwestii, które świadczą o tym, ze jest naprawdę dobrym człowiekiem i dba o swoich ludzi:

Spoiler! Nie pozwole na gorsze traktowanie moich ludzi"
Dla ciebie ona nie jest ranna?(...)
Jesteś Wonder Woman?!"Zgupiałas do reszty?!Też jesteś aktorką!
Ona ryczy z powodu głupiego paznokcia a ty masz zranione ramie i mówisz, ze nic ci nie jest?!"


A także tutaj:

Spoiler! Dyrektorze.
Co ty wyprawiasz?
Od razu powinniśmy pojechać do szpitala!
Wcześniej dobrze się czułam.
Ty zawsze dobrze się czujesz...
Widziałaś ludzi, którzy tak mówili, a dziś są kalekami!
Jeżeli nic nie rozumiesz, to odejdź.
Po co tam wróciłaś?
W ogóle nie masz dumy?
Przepraszam.


I na sam koniec - zostawiłam panią psycholog. Kto zjada ostatki-ten piękny i gładki. Pani psycholog jest naprawdę ładna, zadbana kobietą. Poza tym przerywa swoje samotne (wg niej bardzo udane) weekendy, by robić za internistę i doradcę:) Po dialogach pomiędzy alienem i panią psycholog wywnioskowałam, że znają się naprawdę dobrze. Ja wyczuwam od niej takie matczyne uczucia w stosunku do aliena - wysłucha, przyjedzie, da leki, dowcipnie bądź kąśliwie coś odpowie.Widać, ze jest odporna na wdzięki swojego pacjenta a nawet pokuszę się o stwierdzenie, że dzięki niej czasem przypomina bardziej człowieka niż aliena:) Bardzo pozytywna i jednocześnie zagadkowa postać.

I ostatnia że tak powiem trzecioplanowa istota - to wrona albo kruk (jeszcze nie zdecydowałam czym to jest), pojawiająca się w 00:35:41 tej sekundzie pierwszego odcinka. A mówię o niej, bo jej pojawienie się na pewno nie jest przypadkowe. Taki motyw jak z bajki - dzieje się coś śmiesznego i nagle przelatuje wrona (kruk) i gdzieś w oddali słychać, że kracze. Jakby coś zaraz miało nas zaskoczyć...Ona zresztą pojawia się też w dalszych odcinkach. A skoro reżyser ją zatrudnił, to szkoda by było nie napisać o niej:)

Długość moich postów mnie też dobija, więc wybaczcie. A i tak mam wrażenie, ze jeszcze coś mi umknęło:)Drama jest dla mnie naprawdę miłym zaskoczeniem - nie trąca tak bardzo lukrem, chociaż te cekiny waliły nieco po oczach, ale w końcu chylę głowę, skoro to markowy dres jest:)
Obrazek
Tsukush
Przyklejony do ekranu
Posty: 688
Rejestracja: 02 gru 2008
Lokalizacja: Olsztyn

Re: [2010] Secret garden

Postautor: Tsukush » 03 gru 2010

Po pierwsze Alib zabije Cie, że musiałam taaaak długiego posta czytać ( godzina 23, Tsukusz ma troche ponad coś tam promila)ale przeczytałam :) Jak na do tej pory sama drama robi na mnie ogromne wrażenie, czuje w niej taki fajny klimat- polecam ją każdemu pod pretekstem dramy na święta, nie wiem czemu ale jakoś taki klimat mi do niej pasuje:) Bardzo miło mi się ją ogląda i nie mogę się doczekać dalszego przebiegu zdarzeń! Główny bohater czyli Kim Joo Wonm robi na mnie ogromne wrażenie, dobry aktor i sposób jaki on się na nią patrzy, przechodzi moje wszelkie oczekiwania... wspaniała chemia między dwójką bohaterów. Moja ulubiona postać jak do tej pory to Oska! ha xD nie wiem czemu ale rozbraja mnie ten facet! Uwielbiam jego nie ogarnięcie i jego ''panterowate'' wdzianka xD W ogóle co się ma do ubioru Kim Joo Won... to ( i teraz mnie Pino zabije xD) nie mogę zdzierżyć jego dresiwa!!!! No ni jak nie idzie! Cholera te cekiny... masakra i potem pantera i nie wiem czym mnie jeszcze zaskoczy w tej dramie xD

Póki co to tyle o tej dramie powiedzieć mogę, z chęcią bym oglądała z ang, napisami ale jednak zdecydowałam się poczekać na pl :) więc siłą rzeczy można by rzec, że jestem po 2 epie ale widziałam 4 ... hmm czy jakoś tak xD Aha i Dziekuję Alibowi,że mnie namówiła na ta dramę bo jest na prawdę świetna póki co :)
(συσ) To Ja codziennie tak samo.... --------------->
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2010] Secret garden

Postautor: anna-banana » 04 gru 2010

A ja dziekuję alibabie za posta,ale widzę że taakie długie to tylko przy tych bajkowych dramach chyba,wcześniej to było CS. Fajnie rozłożyłaś na części te pierwsze epy. :D
Mnie osobiście ciekawi co za traume klaustrofobiczną ma nasz pan dresik
[center]Obrazek[/center]

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości