[2011] 49 Days

seriale z Korei
Awatar użytkownika
blueshavol
Co to jest dorama? o_O
Posty: 24
Rejestracja: 27 mar 2011
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: [2011] 49 Days

Postautor: blueshavol » 02 kwie 2011

A ja już jestem po 6 odcinku :D

Moja miłość do pana Kostuchy rośnie z każdym wykrzykiem 'aish!' lub 'aigoo' xD Kocham typa po prostu, do tego w 6 epie tak ładnie zaśpiewał :fav: I ma największą szafę w Kdramowym świecie. Znika i pojawia się już w innym ciuchu ^^ Albo jak woła 'Noona~~" , bądź wybiera JH ciuchy (jak widać śmierć nie jest powodem, dla którego można wyzbyć się męskich instynktów i upodobań).

Han Kang już coś chyba podejrzewa, ciekawe jak to się rozwinie ^^ Must be - scena pod prysznicem i śpiewanie Sunset Glow w 5 epie mnie rozbroiły :D Świetny typ, choć zwolnił Yi Kyung.. I tak będzie tego żałować, ja to wiem xD A Min Ho coś kręci z YK i wcale mi się to nie podoba >___> On nie zasługuje żeby z kimś skończyć w tej dramie.

Ciekawi mnie jeszcze od kogo JH uzyska te 3 łzy.. Myślę że to będzie Han Kang, a co do 2 pozostałych nie mam pojęcia. Jej 2 przyjaciółka i Min Ho - to są moje typy. Choć widząc akcje Kostuchy w 6 epie zaczynam się zastanawiać czy on nie będzie miał na coś wpływu.


Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2011] 49 Days

Postautor: Piżmak » 03 kwie 2011

Bardzo dziwnym trafem wylądowałam w tym wątku...na ogół nie zdarza mi się, by "tyłować" z jakąś drama aż cztery odcinki...tym bardziej z czymś nowym pod znakiem fantasy...
Oprócz ogromnego żalu do siebie, że nie zwróciłam na tą pozycję wcześniej uwagi - czuje też ulgę, ponieważ zakończenie każdego odcinka potrafi człowieka wprawić w osłupienie,zaskoczenie a nawet jakieś dziwne napięcie (jak miało to miejsce w szóstce).Drama nabiera rumieńców z każdym epizodem, sprawy przybierają zupełnie inny obrót, zagęszczają się reakcje pomiędzy poszczególnymi bohaterami.Dlatego może nawet lepiej, że pierwsza moja przygoda z ta drama potoczyła się lawinowo - 4 epizody pod rząd i w miarę normalny puls pod koniec każdego z nich:)

Sam motyw zawieszenia duszy pomiędzy światami - wydaje się znajomy, ale czy postać Shedulera (bądź jak ja go nazywam po swojemu Shinigami), była kiedykolwiek równie wdzięczna, zawadiacka i utalentowana?:) Jakoś nie przypominam sobie nikogo wykonującego podobny zawód i jednocześnie obdarzonego tyloma umiejętnościami...Sheduler gra, śpiewa, mknie na motorze, zamienia się rolami z Matką Chrzestną rodem z Kopciuszka (drugi Oska?:) ). Wie jak pocieszyć stłuczone serduszko, pobuja się ze zbłąkaną duszyczką na huśtawkach wieczorem, wyposaży w nowy model trupiego telefonu "przywoływacza", bawi się w Providenta...I można by było tak wymieniać bez końca.Na jego barkach spoczywa więcej niż możemy przypuszczać i póki co w całkiem dobrze sobie radzi z powierzonym zadaniem...A przypadek trafił mu się dość osobliwy.

Tak - narzeczona...Charakter ma naprawdę gładki i znośny, jest naiwna i dziecinna, ale każdy dzień uczy ją w mniej lub bardziej bolesny sposób radzić sobie z zaistniałą sytuacją.Ciężko mi skupić się tylko na jej osobowości, bo paruje ją z twarzą całkiem innej osoby, co wprowadza odrobinę zamieszania...Skupiając się jednak na samym wnętrzu tej młodej, nieporadnej osoby - wywołuje same pozytywne uczucia w widzu. Grzecznie analizuję razem z nią plan działania, chodzę do pracy w tej prześlicznie zaprojektowanej kawiarence, łapię spadające kryształowe łzy gdy wspomnienia biorą górę a także podskakuje radośnie na widok ulubionych potraw i szefa:) Wieczorem natomiast , jak Kopciuszek, o wyznaczonej godzinie - obserwuję jak opuszcza swoja żywicielkę i kończą się kolejne 24 godziny z tych ściśle nakreślonych 49 dni...

Drama obfituje w plejadę wspaniałych postaci - przyjaciele i pseudo-przyjaciele, ktoś, kto odpuścił walkę o ukochana i ktoś, kto dopiął swego tkając perfidny plan. Mimo, iż wiadomo już na pierwszy rzut oka kto jest przy boku bohaterki a kto czerpie ze znajomości określone profity - nie rozdzielałabym tych postaci na dobre i złe. Po sześciu odcinkach ci, którzy nie budzili mojej sympatii zaczynają mnie frapować, sami też mają wątpliwości, być może z czasem - wyrzuty sumienia...Poza tym pokazują się nam z każdym odcinkiem w innej odsłonie...wydawałoby się bardziej ludzkiej:) W dramie pewnie bączek jeszcze nie raz rozkręci się na dobre i pozmienia swoje kolory:)
Jeszcze słówko o rodzicach - zarówno ojciec jak i matka są wielka podporą dla swojego "chwilowo" nieobecnego dziecka, nie zastanawiając się dłużej nad tym, co się wydarzyło - trwają w nadziei i wspierają wzajemnie.

OST - naprawdę zacny:) Najmniej do gustu przypadła mi piosenka Navi (najżwawsza jak na razie), potem uplasowała się na mojej osobistej liście pioseneczka Jung Yeopa (chociaż wspaniale wpisuje się w niektóre sceny) i mój faworyt to utwór Seo Young Eun. Ta pani swoim głosem zabiera mnie na bardzo wzruszającą podróż w 49 dni dookoła dramy:)

Będę śledziła dramę z zapartym tchem wypatrując kolejnych jaskrawych bucików Shedulera, ciepłych i współczujących spojrzeń Kanga a także rosnącej fascynacji pomiędzy pewna dwójką bohaterów:)
Obrazek
Awatar użytkownika
mootyl
Doramowy maniak
Posty: 1842
Rejestracja: 13 cze 2007
Lokalizacja: Magiczna Kraina Koreani ^ ^
Kontaktowanie:

Re: [2011] 49 Days

Postautor: mootyl » 03 kwie 2011

Właśnie obejrzałem 6 odcinek i stwierdzam, że jestem naprawdę mile zaskoczony tą dramą. W tym roku ogólnie jest jakiś dziwny zastój w świecie kdram (przynajmniej dla mnie) i nie ma zbyt wielu pozycji, które przyciągają moją uwagę. Więc 49 days już na wstępie miało u mnie plusa za to, że potrafiło mnie zachęcić do siebie samymi plakatami i opisem ^^ No, ale już niedługo wychodzi kilka ciekawych pozycji i mam nadzieję, że jakoś to ruszy wszystko z miejsca.

ODCINEK 6 - możliwe spoilery!

Nie przedłużając dygresji przenosimy się do odcinka szóstego, który obecnie nas najbardziej interesuje. No właśnie! Naprawdę robi się interesująco i jak już Maura wspomniała wątek "mój chłopak zdradza mnie z moją przyjaciółką" jest dosyć oklepany to tutaj jednak mamy do czynienia z małym urozmaiceniem. Bądź, co bądź cham, ale nikt nie zarzuci postaci Min Ho tego, że jest naprawdę trudny do rozgryzienia. Tutaj niby dba, wspomina swoją narzeczoną, patrzy z sentymentem na jej zdjęcie szklistym spojrzeniem w samochodzie, z drugiej strony ma swoją "evil" wspólniczkę, a teraz do tego dochodzi (uwaga! uwaga!) jego narzeczona tylko, że w innym ciele xD No chłopak ma niezłe flow, że tak powiem ^^ Wydaje mi się, że pani przyjaciółka została już tylko narzędziem, które ma mu się przydać w wykonywaniu "evil" planu, a na główny tor wjechała Yi Kyung. Reakcja mootyla pod koniec odcinka, kiedy poprosił ją o to aby pracowała u niego w domu jako sprzątaczka... mina zdziwionej kasjerki .:klik:. i "o żesz! ile czasu do czwartku?!" !

W szósteczce podobał mi się także wątek rodziców, a szczególnie matki, która uporała się ze swoim załamaniem emocjonalnym i stanęła na nogi. Widać jak dwa proste zdania mogą podtrzymać kogoś na duchu, dodać siły i energii. No, ale nie oszukujmy się podstawą tej dramy są sceny ze Scheduler'em ^ ^ Nie spodziewałem się takiej roli po Jung Il Woo! Jego mimika twarzy, swoboda, to jak skonstruowana jest cała postać jest naprawdę na plus. Zawsze czekam krzycząc: "Naduś go! Naduś!", aby główna bohaterka przycisnęła guzik alarmu. Scena, kiedy razem śpiewają i nasz kostucha zbliża się powoli do Ji Hyun naprawdę mi się podobała. Ale tutaj Ladies & Gentleman wszem i wobec ogłaszam: WIEM !
Wiem, wiem i przejrzałem scenariusz na wylot, a jak się mylę to schowam głowę w piasek na wzór wystraszonego strusia i powiem, że mnie tu wcale nie było xD
Uważam, że życzenie, które chciał spełnić Kostucha to właśnie spotkanie się ze swoją ukochaną! No tak, tak, ale gdzie ona jest? Właśnie spotyka się z nią na co dzień! W pierwszym odcinku Yi Kyung szła z różą na jakąś szosę i były pokazane urywki z wypadku, leżący mężczyzna w kałuży krwi na ulicy łudząco podobny posturą do Il Woo ^ ^ Do tego na wysokie prawdopodobieństwo mojej tezy składa się fakt, że Scheduler jeździ sobie motorkiem, jest młody i ma to marzenie, o którym nie pamięta! Nie wiem dokładnie jak scenarzystka rozwiąże problem tego marzenia i jakie ono będzie, ale jestem 100% pewien, że to właśnie Il Woo jest tym ukochanym, za którym całymi dniami (w jej przypadku nocami) płacze Yi Kyung!
Jak myślicie, czy mam rację? xD

Co jeszcze mogę powiedzieć o tej dramie... Oryginalnie nie chciałem wracać do poprzednich odcinków w moim poście, aby nie zanudzać i w sumie wbić się w dyskusję, ale aż mnie korci żeby wspomnieć o OST'ie. Jordi powiedział, że kolejny dobry SBS'owski soundtrack i może pokusi się o zakup. Domyślam się, że ten pierwszy to Secret Garden ;p Zgadzam się, że muzyka w dramie jest bardzo dobra, na początku miałem pewne obawy, że zbyt podobna właśnie do tej wymienionej wyżej, ale z każdym odcinkiem przekonuję się, że jednak ma swój klimat i zaczynam się zasłuchiwać ^^

AJAJAJ! Zapomniałem !! Wiem co chciałem jeszcze napisać... W szóstym epizodzie zdenerwowało mnie jedno... w sumie nie w szóstym. Główna bohaterka taka naiwna, ale bez przesady moja droga... Jeżeli chcesz wymusić od swoich przyjaciół łzy to dlaczego szukasz tych dalekich, z którymi nie masz kontaktu! Widzisz, że Seo Woo chodzi załamana i jej nie podpytasz? Tak tylko wytknę delikatnie ten moment w dramie bo troszeczkę mnie poirytował :D

Okay kończę już, a na koniec dodam, że Yi Kyung niby nie dba o siebie, chodzi jak łajza, a śladów odrostów na jej głowie ani widu, ani słychu ^ ^ Podsumowując drama jest naprawdę dobra, z każdym odcinkiem napięcie rośnie, emocje rosną, Han Kang coraz bliżej celu, ja coraz bardziej mam zaciśnięte kciuki no i czekam :D Czwarteekkkkkkk..... ~~ xD
♪ Go, Go, Joseon Power Rangers!! xD ♪
Oglądam: Love Rain, A Gentleman's Diginity, Bridal Mask, I Do I Do, Ghost, BIG
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] 49 Days

Postautor: anna-banana » 03 kwie 2011

Po ep 6
A jak krótko: Han Kang siii<3
Jak dla mnie głównie dla tego pana warto oglądać tę dramę,te jego miny i akcje w stylu,"ja cię nie lubię ale pomogę ci myc okna co byś dzieweczko nie spadła a potem zaserwuje ci jeszcze ulubiony makaron i popatrze ci głęboko w oczęta" xD
Ja nie wiem kogo on chce nabrac że jej nie lubi,przecież chłop pamięta nawet ile razy makaron dziewcze owija wokół pałeczek,heloł!
Zastanawiam się o co chodziło w 1ep kiedy Shin Ji Hyun przyszła do niego rozmawiac o tym że jest drużbą,i rozmawiali o tym że on jest niby na nią ciągle zły po jakims incydencie,nie wiem czy to ważne ale mnie ciekawi.
Czy tylko mnie Shin Ji Hyun z lat szkolnych przypomina kopciucha z Cindirella sister?
I czemu Shin Ji Hyun musi teraz pracować dla złego narzeczonego? Przecież to oznacza mnie Kanga :puppy:
Pan kostucha nam się jakoś zaczął rozkręcać,teraz mówi do niej unni i zabiera na zakupy,a przy tym strzela jakie miny xD
Czuje że jak pan kostucha przypomni sobie o swej ukochanej zacznie się melo melo,bo na razie mamy taka komedyjkę,a tu na pewno wielki melodramat się czai za rogiem.
Ja chce piątek i napisy juz :wall:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
Piżmak
Doramowy maniak
Posty: 1016
Rejestracja: 13 paź 2008

Re: [2011] 49 Days

Postautor: Piżmak » 03 kwie 2011

Motyl napisał:
Spoiler!
Uważam, że życzenie, które chciał spełnić Kostucha to właśnie spotkanie się ze swoją ukochaną! No tak, tak, ale gdzie ona jest? Właśnie spotyka się z nią na co dzień! W pierwszym odcinku Yi Kyung szła z różą na jakąś szosę i były pokazane urywki z wypadku, leżący mężczyzna w kałuży krwi na ulicy łudząco podobny posturą do Il Woo ^ ^ Do tego na wysokie prawdopodobieństwo mojej tezy składa się fakt, że Scheduler jeździ sobie motorkiem, jest młody i ma to marzenie, o którym nie pamięta! Nie wiem dokładnie jak scenarzystka rozwiąże problem tego marzenia i jakie ono będzie, ale jestem 100% pewien, że to właśnie Il Woo jest tym ukochanym, za którym całymi dniami (w jej przypadku nocami) płacze Yi Kyung!

Otóż ja się pod tym podpisuję, ponieważ ten pomysł w mojej głowie zrodził się już jakiś czas temu na spółę z Anną-Bananą, która to ładnie uzupełniła swoimi spostrzeżeniami historię. Spoiler! Jako, że ja przywiązuję uwagę do szczegółów to mogę nieskromnie rzec, że postać w retrospekcjach została na szałcie od strony pleców potwierdzona także przez Maurę, ja wpadłam na ten ślad patrząc na strój zabitego - buty przede wszystkim...Minęło bodajże pięć lat, więc jego sposób myślenia się mógł zmienić, pewnie przeanalizował swoją sytuację, więc możliwym jest, ze sposób ubierania także uległ zmianie...na żarówkowate cichobiegi:) Ale to nie jedyna wskazówka - nie raz wspominał (naliczyłam przynajmniej dwa razy podczas rozmowy z "dobrym duszkiem") o tym, ze czuje się nieswojo w mieszkaniu "ciała" i nie chce tam być i trzecia sprawa - w pierwszym epizodzie bodajże wspomniał, iż wszystkie osoby są połączone ze sobą, kobieta wybrana jako "ciało" także nie jest kimś przypadkowym...odegra jakąś rolę...Jazdę na motorze pominę, ponieważ nie mam pewności, ze do wypadku doszło akurat gdy jechał motorem, czy nie został potrącony przypadkowo przez samochód przechodząc na drugą stronę ulicy itd...
I odpisałam spoilerem na spoiler, ale nie chcę nikomu psuć naprawdę dobrej zabawy, ponieważ jesteśmy na początku całej przygody i wersji może być jeszcze kilka:)

Motyl napisał:

AJAJAJ! Zapomniałem !! Wiem co chciałem jeszcze napisać... W szóstym epizodzie zdenerwowało mnie jedno... w sumie nie w szóstym. Główna bohaterka taka naiwna, ale bez przesady moja droga... Jeżeli chcesz wymusić od swoich przyjaciół łzy to dlaczego szukasz tych dalekich, z którymi nie masz kontaktu! Widzisz, że Seo Woo chodzi załamana i jej nie podpytasz? Tak tylko wytknę delikatnie ten moment w dramie bo troszeczkę mnie poirytował

W sumie szósty odcinek tego dotyczył...to w nim zrodziły się pomysły z dalszymi znajomymi i nadzieją na uzyskanie "cennej zdobyczy". Mogę się mylić, ale jeśli chodzi o przyjaciółkę z krótkimi włosami, prowadzącą hmmm piekarenkę - to miała miejsce taka rozmowa, ale jej finał okazał się niebyt zgrabny, ponieważ pytania dość bezpośrednie...a pyta osoba obca jakby nie było...my jako widz wiemy kto jest kim, ale trzeba się postawić na miejscu przyjaciółki, która jest nieświadoma:)
Oto dowód:) :
Spoiler! Seo Woo: Dzień dobry.
Nam Gyu Ri: Dzień dobry.
SW: Lubisz jeść chleb?
Ostatnim razem kupiłaś ten sam.
NGR: Tak - jest przepyszny
SW: Mam przyjaciółkę, która co tydzień kupuje duża torbę tego właśnie chlebka .
Częstuje nim sprzątaczkę i pracowników ochrony w firmie.Oczywiście o sobie też nie zapomina. Naprawdę lubi chleb.W szczególności ten.
NGR: Naprawdę? To twoja najlepsza przyjaciółka?
SW: Nawet jeśli by nią nie była, to nie mogę przestać o niej myśleć.
NGR: Jakim jest przyjacielem? Nie jest nawet facetem a twoje myśli są gdzieś daleko...gdy o niej wspominasz?
SW: Ona nie jest TAKIM przyjacielem, okey?
NGR: Słucham? Ja też nie to miałam na myśli
Muszą naprawdę być blisko skoro tak o niej intensywnie myślisz. O to mi chodziło..
Zazdroszczę tobie.
SW: Życzę udanych zakupów.


Piosenka There was nothing - Jung Yeop już pierwszymi dźwiękami przenosi mnie do repertuaru z SG...Po pierwszych sekundach nawet upewniałam się, czy dobry OST włączyłam..dopiero potem artysta wprowadza zmiany...ale początek magiczny:)
Obrazek
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2011] 49 Days

Postautor: jordi » 03 kwie 2011

oooo rzadko się zdarza, żeby mootyl miał takie samo zdanie o dramie jak ja (chociaż ja jestem zachwycony, a nie tylko mile zaskoczony XD) - już wcześniej pisałem, że co jak co, ale scenarzystka to uznana firma jak panna od Ogródka (ta napisała prokuratorkę i Briliant Legacy) - jak posunie fabułę podobnie emocjonalnie jak w PP to będę mega hepi :D

Jeszcze nie opisałem 5-6 - normalnie końcówki w tej dramie są takie, że gryzę krzesło, ponieważ chcę już kolejny, a tu 6 dni czekania XD

Kang wychodzi już przed Kostucha w moim rankingu - po woju JHJ nadal trzyma poziom :) Kostuchy jakby mniej ostatnio, ale nadal Il Woo - naprawdę szykuje się ewidentnie jego najlepsza rola w karierze (no MFL to było naprawdę słabo, a High Kick też średnio, no ale debiut to był...)... Plastic Girl już tak nie irytuje, ale i tak dużo bardziej ją wolę w ciele Lee Yo Won XD BSB nienawidzę, a na dodatek jego mimika mnie koszmarnie rozśmiesza - aczkolwiek naprawdę mnie zdziwili z tą propozycją roboty - ciekawe jak to się rozwinie... wątek rodziców trochę na siłę wpychany, no ale musi być...

Po 6 epach 9,5/10 dostaje drama :)

Co do OST to mootyl niestety mam już minus - piosenka Kostucha kompletnie do mnie nie trafia - no i słychać, że głosik dość ostro podrasowano w studiu XD Szkoda, bo pierwsze 3 piosenki są świetne, ale może i tak się skuszę, bo w Ogródku też 2 utwory mi nie podchodziły XD

A jeden instrumental (ten co zwykle jest w emocjonujących momentach - np jak ucieka do windy w hotelu, czy jak szukała tego stempelka, a do pokoju zbliżał się BSB) - dla mnie to podrasowany utwór z YB - tam była prawie identyczna melodia XD

PS. Nie powiem, na bace jest 1ep PL 49 dni i niektórzy już snują te same podejrzenia co do Kostuchy i Lee Kyung XD
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
mariodreamer
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 20 lis 2010

Re: [2011] 49 Days

Postautor: mariodreamer » 03 kwie 2011

Epy 1-6:
Jest to druga drama tuż po New Tales Of Gisaeng którą będę oglądał na bieżąco. Tak jak ktoś wspomniał ciężko jest w tym roku z dobrymi dramami... ale patrząc na najbliższe premiery rozpocznie się wysyp dobrych kdram.

Wracając do 49 Days gra Lee Yo Won przez te pierwszych 6 epów bardzo mi się podoba. Fabuła nie jest z tych wybitnych ale potrafiła mnie tak wciągnąć, że muszę niecierpliwie czekać na kolejne dwa epy ahhhhhh.
Ludziom strasznie się podoba gra Nam Gyu Ri , ale jakoś ona mnie do siebie nie przekonuje... może się z czasem to zmieni... Jestem ciekaw bardzo historii z przeszłości bohaterki: Song Yi Kyung, bo mało było nawiązań... za to cały czas skupiają się praktycznie na Shin Ji Hyun... Pewnie za 2-? epy skupią się bardziej na przeszłości Song Yi Kyung. Chyba nie ja jeden jestem ciekaw tego :)
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] 49 Days

Postautor: thon » 07 kwie 2011

odcinek 7: pytanie za 100 pkt - za kogo był przebrany scheduler w kawiarni gdy załatwiał pracę dla Lee Kyung - czy to był wróżbita czy hippis a może krzyżówka obu :)
Spoiler! Obrazek
Kang mnie rozwalał tekstami "nie bierzcie od niej pieniędzy".No i niestety chyba tłumaczenie jeszcze ma "byki" bo domyślam się że praca o jakiej myślał to nie "hotel" a pewnie chodziło o "dziewczę do towarzystwa" :)
No i ciekawe jaka będzie rozmowa pomiędzy "przyjaciółką" a Ji Hyun w domu Min Ho.
Awatar użytkownika
mariodreamer
Co to jest dorama? o_O
Posty: 30
Rejestracja: 20 lis 2010

Re: [2011] 49 Days

Postautor: mariodreamer » 08 kwie 2011

thon pisze:...No i ciekawe jaka będzie rozmowa pomiędzy "przyjaciółką" a Ji Hyun w domu Min Ho.

Rozmowa w 8 odcinku była ciekawa pomiędzy Ji Hyun i jej pseudo przyjaciółką, która była tak zestresowana, że nie wiedziała na początku co odpowiedzieć :).
Ponadto z odcinka można się dowiedzieć, że Pan kustosz jest chyba zmarłym bratem Song Yi Kyung (bynajmniej ja miałem takie odczucia)
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2011] 49 Days

Postautor: jordi » 08 kwie 2011

Odcinki 7-8

Rozwalające ciuchy kostucha XD Matko to futerko czarne... albo przybranie ala "dzieci kwiaty" XD Naprawdę styliści chyba się wyżywają XD

Ogólnie też jak zobaczyłem to zdjęcie to przyszło mi na myśl, że ten chłop co zginął (czyli pewno Kostuch) jest bratem prędzej, aniżeli ukochanym (chociaż mogą zrobić, że znali się od dzieciństwa, albo co takiego i potem parą zostali...)

Co jeszcze?? No oczywiście Kang - jak w 8 epie poszedł po SLK do mieszkania wredoty, to aż mi się tak ciepło zrobiło :) A propo mieszkania wredoty - rozwalająca scena z łamaniem kodu - jak wpisała "1,2,3,4,5,6" to spadłem z krzesła - ej musiałby być idiotą, żeby taki kod ustawić XD )

In Jung zrobiła se włosy, ale poza tym to dla mnie jest zapychaczem póki co - podobno strasznie tę aktorkę wychwalano po Kim Soo Ro - ja na razie stawiam minus, choć to może wina jej postaci... Plastic girl jest mniej plastic, ale nadal nie czuję sympatii do niej... No i Minho, którego ciężko naprawdę rozgryźć - on wiecznie ma jedną minę na twarzy!!! Ale przez to jest bardziej tajemniczy - BSB znowu jednak swój talent pokazuje XD No i Kostuch niezmiennie wysoki poziom - aż polubiłem już tego JIW (bo po MFL miałem o nim bardzo "sztywne" zdanie XD )

Ogólnie już 8 epów, a OST-a coś mało - ja bardzo lubię Jung Yeoba, ale 5 razy na ep to do 10 znienawidzę tą piosenkę.... dziwne, bo ostatnio SBS więcej piosenek nagrywał, a tu póki co 3 świetne i jedna wpadka z Kostuchową pieśnią (chociaż Midas też bidny ten OST ma)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] 49 Days

Postautor: thon » 09 kwie 2011

jordi pisze:że ten chłop co zginął (czyli pewno Kostuch) jest bratem prędzej, aniżeli ukochanym

coś mi się też tak wydaje ,ale w Korei "brat" niekoniecznie znaczy ze to prawdziwy brat :).
Co mnie rozwaliło to oczywiście Kang - strasznie go męczy i chodzi po głowie Lee Kyung a właściwie jej "podobieństwo" do Ji Hyun.Swoją droga mi się podoba jej rola lekko przestraszonej dziewczyny ,która pewnie gdy żyła jej największym problemem było - czy pomalować paznokcie na żółto czy na czerwono, a teraz sama musi stawić czoło takiej sytuacji.Kostuch jak zwykle - styliści szaleją - w żadnej dramie nawet kobiety nie miały pewnie dotąd tyle strojów przygotowanych na jeden epizod.
Zagrywką poniżej pasa była "zapowiedź" następnego odcinka - praktycznie w większości były pokazane tylko sceny z poprzednich odcinków ,oj drażni się reżyser i podsyca naszą ciekawość
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] 49 Days

Postautor: anna-banana » 10 kwie 2011

Ep 8
Zła przyjaciółka to prawdziwa jędza,jak z zazdrości posłała Kanga,bo znała jego słabośc, do mieszkania narzeczonego to myslałam że jej te rude włosy ze łba wyrwe. Czemu ach pytam czemu on jest taka okropna i co takiego jej główna bohaterka zrobiła,że uknuła taką intrygę przeciw niej.
I przyjaciółka od chlebka podkochuje się w Kangu,czyli Piżmak miała racje jak po ostatnim ep mi o tym wspominała,punkt dla niej :D
A Mi Ho kocha swoją narzeczoną w innym ciele,tylko czemu nie kochał jej w jej własnym ciele?
I znowu ten okropny cliffhanger,grr :grumble:
[center]Obrazek[/center]
Awatar użytkownika
jordi
Doramowy maniak
Posty: 1212
Rejestracja: 26 sie 2009
Lokalizacja: ŁDZ

Re: [2011] 49 Days

Postautor: jordi » 14 kwie 2011

<ogląda 10 ep>

WIEDZIAŁEM!!! Moje podejrzenia się sprawdziły co do Kostuchy i Song Lee Kyung XD Ach ja to już potrafię przewidzieć XD

Sorry ale rodzeństwo to się nie całuje w taki sposób XD Tak jak podejrzewałem - to był ukochany, którego po prostu poznała w dzieciństwie :D A co napisałem w spoilerze we wcześniejszym poście?? Że mogą właśnie coś takiego zrobić XD HA :D

(szerszy post wkrótce)
MDL: http://www.mydramalist.com/dramalist/Jordi :)
Ostatnie 6 obejrzanych dram (moja ocena):
Oh My Venus (7.5/10) :)
Village (5/10)
Bubblegum (4/10)
Awl (7.5/10) :)
Sassy Go Go (6,5/10)
She Was Pretty (2,5/10) :angry:
Awatar użytkownika
thon
Doramowy maniak
Posty: 1630
Rejestracja: 15 maja 2009

Re: [2011] 49 Days

Postautor: thon » 15 kwie 2011

jordi pisze: Moje podejrzenia się sprawdziły co do Kostuchy i Song Lee Kyung XD Ach ja to już potrafię przewidzieć

hmm jordi to nie było aż takie trudne do odgadnięcia ,no ale pytanie za 100 pkt - czyja to łza- ja strzelam że Kanga.Scheduler wymiatał w tych odcinkach i jeszcze babka -szefowa Schedulera na motorze.A parafrazując jordiego - pisałem wcześniej że żle schowało dziewczę pieczęć - i tak oto może łatwo wpaść w łapki narzeczonego.Tajemnica romansu Min ho tez powinna juz wyjść na wierzch.A tak pozatym w przeciwieństwie do jordiego coraz bardziej podoba mi się spanikowana i zdołowana brakiem łez Ji Hyun.Chodzące zombie też sprawi pewnie mętlik w głowie Kanga - to go nie rozpoznaje ,to poznaje a jeszcze te jego przypuszczenia że jej zachowanie jest tak podobne do Ji Hyun.Połowa dramy - 1 łza,pewnie ostatnia łza będzie w 20 odcinku
Awatar użytkownika
anna-banana
Doramowy maniak
Posty: 1195
Rejestracja: 20 kwie 2010
Lokalizacja: niestety nie z Korei:(

Re: [2011] 49 Days

Postautor: anna-banana » 16 kwie 2011

thon pisze:
jordi pisze: no ale pytanie za 100 pkt - czyja to łza- ja strzelam że Kanga.

A nie mogłaby być to łza samej naszej bohaterki? Ja na taki pomysł wpadłam kiedy zobaczyłam zdjęcie z tego odc,bo jeszcze nie widziałam go,a widziałam tylko zdjęcie. Nie wiem jak obejrzę,to może zmienię zdanie,ale tak sobie pomyślałam że to jej łza
[center]Obrazek[/center]

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości