[2011] Baby-faced Beauty

seriale z Korei
Awatar użytkownika
Heartless
Oglądam regularnie xD
Posty: 233
Rejestracja: 21 cze 2011

Re: [2011] Baby-faced Beauty

Postautor: Heartless » 16 lip 2011

Skończyłam powtórne oglądanie dramy i muszę przyznać, że bardzo mi się podobało. :smitten:
Podobali mi się główni odtwórcy ról, postacie drugo i trzecio planowe też. Dzięki bardzo dobrej grze Jang Na Ra i Daniela Choi pokochałam So-Young i Jin-Wook'a. :kiss: Od początku dramy wyraźnie określono ich postacie, które w miarę upływu czasu powoli rozwijały się i dojrzewały. Fajnie pokazano też rozterki obojga w związku z różnicą wieku. Determinacja So-Young uzupełniała się z chłopięcym wdziękiem Jin-Wook'a ( jego miny mnie rozbrajały :lol: ). Jego lojalność i wręcz psie przywiązanie do So-Young rozczulały mnie ( żeby tak było w realu...). Czegóż można chcieć więcej od zakochanego mężczyzny jak nie konsekwentnego wspierania ukochanej w trudnych chwilach? I to pomimo kilkakrotnego odrzucenia? Bardzo podobała mi też się postać "Dyktatora" czyli ojca Jin-Wook'a. Swoim początkowym uporem sprawił, że ich związek tak naprawdę dojrzał. Kolejną osobą, która świetnie zbudowała tło dla głównej pary to Dyrektor ( Ryu Jin ). Jego zachowanie i zimnokrwiste podejście na początku nie podobały mi się, ale gdy zobaczyłam jak próbuje ( tylko trochę ) być spontaniczny to zrobiło mi się go żal bo zrozumiałam, że on tak naprawdę nie wie co to znaczy kogoś lubić ( oprócz córki oczywiście ). Nie mogę pominąć głównej zołzy czyli Kang Yoon Seo ( Kim Min Seo ), która świetnie spełniła swoją rolę złego charakteru. Jej pragnienie zwycięstwa za wszelką cenę ujawniły zadrę jaką pozostawiła nieodwzajemniona miłość do Ji Seong-Il. Być tą drugą przez 10 lat - upokorzenie i nadzieja, że jednak będzie się kiedyś tą pierwszą w życiu kochanego mężczyzny... Ale jak się w końcu okazuje ze wszystkiego się można wyleczyć... Pozostałe postacie dramy zapewniają rozrywkę i splatają wątki, więc nie będę się o nich rozpisywać ( to po prostu trzeba zobaczyć ). Może i schematyczny był ten wybieg "a po roku" ale nie zafundowano nam widokówki z Malediwów. No i dobrze, bo zapłakane dziecko, narzekający na brak wspólnie spędzanego czasu mąż i wiecznie zapracowana żona to przecież to czego się spodziewamy w zwykłym życiu. Ważne jednak jest w tej dramie to, że główni bohaterowie są razem szczęśliwi. I to naprawdę się czuje...
Daję 10/10 i pewnie nie raz jeszcze powrócę do tej dramy. :fav: :smitten: :smitten: :smitten:

Piżmak pisze:Jedna z "trzech kłamczuch" powracająca w maju na ekrany po 5 latach - Jang Nara będzie nas zwodzić swoją dziecięcą buźką...

Jang Na Ra zagrała w Size 55 (Hunan TV, 2009) , Iron Masked Singer (AATV, 2010) i Diao Man Qiao Yu Yi (Hunan TV, 2011) produkcjach chińskich, więc nie miała aż 5 lat przerwy.


Są łzy tak ciężkie i gorące, że nie można ich wypłakać.
Zapadają w serce spalając je.

Nicolae Iorga
Awatar użytkownika
KartoflAnka
Doramowy maniak
Posty: 2345
Rejestracja: 16 gru 2009

Re: [2011] Baby-faced Beauty

Postautor: KartoflAnka » 22 lip 2011

:P Ja to dawno skończyłam, ale czasu na napisanie nie było, więc teraz nadrabiam zaległości. Jestem wielką fanką tej dramy i pozostałabym, gdyby nie ta końcówka( ja wiem Rośce by przypadło do gustu) ale mnie nie bardzo, bo niby nagle wyskoczyli z takim mega szczęściem, ale podobał mi się całokształt głównej parki, niesamowita chemia miedzy nimi, podobała mi się wiedźma z własnym motywem muzycznym i mega sztywny prezesik, i nawet ta naciągaczka młodych milionerów( ostatnio ją już w 4 dramie widzę, dziewczyna prze do przodu :lol: na bank doczłapie się głównej roli w końcu).
Momentami wkurzało mnie, że SYoung uważała się za przegrańca, bo jej wiek nie pozwalał na to, żeby móc kochać, kogo chce i być kim chce. Wzruszała mnie jej czysta niewinność, a rozśmieszała agresja na Jin Wooku -ileż on ciosów od niej dostał :rolly:
W sumie taka dramka o wierze w siebie. Parę niepotrzebnych dłużyzn, ale ogólnie polecam.

Wróć do „K-drama”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Bing [Bot], Google [Bot] i 4 gości